-
Re: Ogniomistrz Kaleń
...na tym tle przypominanie ekranizacji kłamliwych powieści Karola Maya, chociażby w dobrej reżyserii i doskonałej obsadzie aktorskiej, może świadczyć o nieuctwie i braku wyobraźni politycznej organizatorów tego przedsięwzięcia. Chyba że poprzedzą oni projekcję filmu odpowiednią prelekcją - wyjaśniającą fakty historyczne.
Pozdrawiam
TB
Przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać. :)
-
Re: Ogniomistrz Kaleń
Wiesz T.B. - chciałeś być przekorny, a niechcący masz rację. Tak jest - gdyby ekranizacja powieści K. Maya była kierowana np. do Apaczów w rezerwatach, powinna być poprzedzona takimi wyjaśnieniami.
Pozdrawiam, też nie mogłem się powstrzymać :}
-
Re: Ogniomistrz Kaleń
Zrodziała się ciekawa dyskusja, chociaż nie to było moim zamierzeniem. Chciałem po prostu poinformować o filmie z serii bieszczadzkiej (dzięki Piotrze za uzupełnienie informacji). Natomiast dyskusję o tematach historycznych proponuję poruszyć na 2 KIMB, bo jak wypali Beniowa to tam historia jest na wyciągnięcie ręki, chociaż nieobecność SB wielce komplikuje sprawę. SB może jednak da się coś zrobić (zadzwonię we wtorek).
-
Re: Ogniomistrz Kaleń
"Natomiast dyskusję o tematach historycznych proponuję poruszyć na 2 KIMB, bo jak wypali Beniowa to tam historia jest na wyciągnięcie ręki (...)"
Na wyciągnięcie ręki ?! Lupino, jeszcze bliżej. Tam historia wyje Ci wprost do ucha!
Pozdrawiam
-
Re: Ogniomistrz Kaleń
hehe - chcez żeby ciupagi poszły w ruch? :)
pozdr
-
Re: Ogniomistrz Kaleń
Leśniczy Lupino przegnał nas z lasu, ale ja jeszcze w biegu krzyknę - uchylając się przed ciupagą przelatującą ze świstem - co właśnie usłyszałem na TV Polonia:
Aktualnie Ukraińcy kłócą się między sobą, czy mają przepraszać Polaków za zbrodnie na Wołyniu. Ale w jednym raczyli ustąpić: po raz pierwszy od tamtych wydarzeń, w sześćdziesiątą rocznicę, Polacy będą mogli odwiedzić groby swoich krewnych.
-
Re: Ogniomistrz Kaleń
Jeszcze nie wiadomo, jak to odwiedzanie grobów na Ukrainie będzie przebiegało w praktyce. Może dojść do jakiejś prowokacji.
Wiesz T.B., tak się zastanawiam, czy w Polsce przed 1989 r. pisano o zbrodniach wołyńskich. I coś sobie przypominam: była taka całkiem gruba książka Józefa (?) Sobiesiaka, ps. "Max", pt. "W Burzanach" lub "Brygada Grunwald". Książka ta była też na pewno drukowana w odcinkach w jakiejś gazecie codziennej (chyba kieleckim "Słowie Ludu"). I miało to miejsce jeszcze w latach 60-tych, byłem wtedy nastolatkiem bardzo interesującym się historią (z czego nie wyrosłem). I książka ta bynajmniej nie "pastowała" opisywanej historii, opisy zbrodni były b. drastyczne, a i skala ich nie została zaniżona. Doczekała się chyba tylko jednego wydania, a i to z racji bliskiego powiązania autora z kimś z ówczesnego BP KC (może z Moczarem ?).
Zdaje się, że zbrodnie wołyńskie "były pomocne" Gerhardowi w pisaniu "Łun w Bieszczadach". Skoro Ukraińcy dopuszczali się takich okrucieństw na Wołyniu, to kto uwierzy, że nie było tak też w Bieszczadach - tak pewnie rozumował.
Pozdrawiam
-
Re: Ogniomistrz Kaleń
Sprawdziłem w tomie 5-tym „Nowej encyklopedii powszechnej PWN”:
"Sobiesiak Józef, pseud. „Max” (1914-71), generał; 1935-38 w KPP; od 1941 w partyzantce na Polesiu i Wołyniu, dowódca oddziału, następnie brygady im. M. Frunzego; 1944 dow. Polskiej Partyzanckiej Brygady „Grunwald” na Kielecczyźnie, następnie w WP, m.in. 1963-68 zast. d-cy Marynarki Wojennej; wspomnienia: „Brygada Grunwald” (1964), „Przebraże” (1964)."
I to wszystko. W wydawanej aktualnie „Wielkiej encyklopedii PWN” nie ma jeszcze litery „s”.
Przypominam sobie, że była to chyba trylogia: „Ziemia płonie”, „W burzanach” i „Brygada Grunwald”. Ale nie jestem pewien - tyle lat już upłynęło.
Polecam tę książkę osobom zainteresowanym tematyką ukraińską, których na tym Forum nie brakuje. Max opisuje b. dokładnie realia ukraińskie lat wojennych. Czytając należy jednak wziąć poprawkę, iż pisał ją były KPP-owiec.
Pozdrawiam
-
Re: Ogniomistrz Kaleń
Co to znaczy "takich", czy "nie takich" okrucieństw?
Zamordowanemu jest wszystko jedno, czy mu głowę ucięli - jak rzekomo zmyślał Gerhard - czy mu w nią posłali kulkę.
-
Re: Ogniomistrz Kaleń
"Zamordowanemu jest wszystko jedno, czy mu głowę ucięli - jak rzekomo zmyślał Gerhard - czy mu w nią posłali kulkę."
Ex post - tak. Ale nie ex ante.