Odp: Jak można dostać w pupę w kapuścianych górach
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
Snieg nie snieg ale czlowiek jesc musi, zwlaszcza podczas takiego wysilku... Wiadomo ze pulpa jest czasochlonna, ale myslisz ze jakbyscie pojedli chocby makaronu/ryzu z serem czy fasolki z puszki to by wam nie przybylo sil? nikt sie nie buntowal ze gnacie bez jedzenia?
Surowy ryż lub makaron ???
To ja już wolę nie jeść.
Mieliśmy jakieś czekolady, wafelki i to podjadaliśmy.
Odp: Jak można dostać w pupę w kapuścianych górach
Tak za przeproszeniem to co to jest ta PULPA?:oops:
Odp: Jak można dostać w pupę w kapuścianych górach
"Tam to juz chyba tradycja problemy z chlebem w Beskidzie Niskim."(rzekła Buba). Nie nadgeneralizujmy, zdarza mi się nocleg pod Ostrzyszem i bez problemu w Świątkowej, nawet przed zamknięciem sklepu, można kupić chleb...i coś więcej
Odp: Jak można dostać w pupę w kapuścianych górach
Cytat:
Zamieszczone przez
mavo
Tak za przeproszeniem to co to jest ta PULPA?:oops:
PULPA zwana w innych środowiskach glają, glumzą, berbeluchą, pawiem czy jakoś tam jeszcze - to prosta potrawa turystyczna.
Gotuje się ryż lub makaron, jak już się ugotują wrzuca do środka pokrojoną konserwę mięsną, ser żółty, przecier pomidorowy i "pulpity" czyli np. groszek, fasolkę z puszki, kukurydzę, czasem kapustę kiszoną ze słoika. Smaczne i pożywne a na dodatek za każdym razem wychodzi trochę inne.
Odp: Jak można dostać w pupę w kapuścianych górach
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Nawiązując do wątku o GOPR i tak sobie przypominając różne swoje przypadki, również w związku z niedawnymi wydarzeniami na Babiej pomyślałam, że może by warto opublikować coś na temat jak warunki mogą czasem zaskoczyć i dać mocno w tyłek nawet w niewysokich górach.
To o czym chcę napisać zdarzyło się niemal równe 6 lat temu w Beskidzie Niskim, w lutym 2006.
Taki kapuściany Beskid Niski może w zimie dać w tyłek przy dużych opadach śniegu no i częstym silnym wietrze. Kto mieszka w tamtych okolicach to dobrze wie co ten wiatr wyprawia:razz:
Odp: Jak można dostać w pupę w kapuścianych górach
Cytat:
Zamieszczone przez
Dlugi
W zeszłym tygodniu jak wyszedłem na spacer z psem na pola też się tego dźwięku przestraszyłem. Miedze były pozawiewane a pod wierzchnią skorupą był miękki śnieg. Przy wchodzeniu na tak utworzoną zaspę tafla śniegu obłamywała się wydając właśnie takie stęknięcie i poruszając wystającymi badylami na parę metrów w bok.
W poniedziałek w okolicy Chyrowej kilka razy usłyszałem takie stękanie a w jednym miejscu to nawet pojechały bloki śniegu, co widać na tym zdjęciu: https://picasaweb.google.com/1156010...80860464793954
Na szczęście w Beskidzie Niskim nie ma stromych odkrytych stoków, na których mogłyby wystąpić lawiny. Zagrożenie jest za to na bardzo stromych stokach leśnych. W tamtym roku w marcu zeszła Lawina z Cergowej, która poobijała trochę narciarza.
Odp: Jak można dostać w pupę w kapuścianych górach
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Surowy ryż lub makaron ???
To ja już wolę nie jeść.
.
jak to surowy?? ugotowany... zima ma ten jeden plus ze wody do gotowania wokol nie brakuje..
zawsze mozna zrobic postoj na godzinke zeby sie wszyscy najedli , wiaty i prowizoryczne zadaszenia wynika ze mijaliscie (choc wiem ze takie numery "spowalniaja marsz" i to nie w stylu rajdow studenckich kol przewodnickich ;) )
Cytat:
Zamieszczone przez
creamcheese
"Tam to juz chyba tradycja problemy z chlebem w Beskidzie Niskim."(rzekła Buba). Nie nadgeneralizujmy, zdarza mi się nocleg pod Ostrzyszem i bez problemu w Świątkowej, nawet przed zamknięciem sklepu, można kupić chleb...i coś więcej
Pisalam o tym co bywalo jakies 8-10 lat temu.. nie bylam w niskim juz 4 lata.. moze teraz juz sie zmienilo i postawiali markety z 10 odmianami chleba dla wybrednych turystow ;) calkiem mozliwe toto patrzac co sie wszedzie dzieje ;)
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
PULPA zwana w innych środowiskach glają, glumzą, berbeluchą, pawiem czy jakoś tam jeszcze - to prosta potrawa turystyczna.
Gotuje się ryż lub makaron, jak już się ugotują wrzuca do środka pokrojoną konserwę mięsną, ser żółty, przecier pomidorowy i "pulpity" czyli np. groszek, fasolkę z puszki, kukurydzę, czasem kapustę kiszoną ze słoika. Smaczne i pożywne a na dodatek za każdym razem wychodzi trochę inne.
no i zrobilam sie glodna :-)
Odp: Jak można dostać w pupę w kapuścianych górach
Hm, tak mi się wydaje, z autopsji, że jeszcze kisiel można dodać. Ale to były dawne czasy.
Odp: Jak można dostać w pupę w kapuścianych górach
Odp: Jak można dostać w pupę w kapuścianych górach
Cytat:
Zamieszczone przez
tomekpu
Hm, tak mi się wydaje, z autopsji, że jeszcze kisiel można dodać. Ale to były dawne czasy.
kisiel to wiem ze dawali do potrawy zwanej glutem, dodawalo sie tez tam bakalie, musli, platki, czekolade, chrupki, wiorki kokosowe.. Jak pulpe uwielbiam i jadam nawet w domu, to tego paskudztwa nigdy przelknac nie moglam, pewnie to dlatego ze wogole nie lubie slodyczy (albo gdy mnie owym glutem czestowali to nie bylam odpowiednio glodna ;)