Tak?siodełko też pod siebie ustawisz?bo po takich zwykłych, miękkich tyłek boli już po 10km;-)
po 30km pewnie by mi pupa odpadła, a na moim i 100 w sezonie jest ok;-)
Wersja do druku
Tak?siodełko też pod siebie ustawisz?bo po takich zwykłych, miękkich tyłek boli już po 10km;-)
po 30km pewnie by mi pupa odpadła, a na moim i 100 w sezonie jest ok;-)
Uuu koleżanka SPDki ma.
Ja się przymierzam, ale pieruńsko się boję;-)))Więc tkwię na platformach.
Też się bałam, ale się przekonałam do nich i jest fajnie :) jak to mój wuja mówił "jak się nie potłucys to sie nie naucys" ;)
a upadki bywają zabawne ! :)
Zamontuj sobie takie dwa w jednym, ja takie mam - do pracy śmigam w normalnych papciach poza drogą do pracy SPD.
Kiedyś je wymienie na tylko SPD ale teraz mnie nie stać, albo kupię sobie kolejny rower z SPD tylko ;)
No właśnie te upadki;-)))
w domu mam fajną fotkę, jak znajdę to wrzucę.
Zapomniałaś;-)))już szukam
edit: ni ma w domu;(może w robocie zapisałam
Co to takiego te tajemnicze SPD? Bo rower to mniej więcej wiem jak wygląda.:wink:
A droga młodzieży jeździliście czymś takim jak "ukraina"? Wagi to to miało coś ze 30 kilo i jeden kołchożniczy bieg. Uczyłem się się jeździć tym wiełosypedem jako siedmiolatek. Górna belka ramy była na wysokości moich ramion. Więc tułów pod belką, ręce na kierownicy, a ta na wysokości mojej głowy i dalej do przodu. Paskudnie to było jak się dziecko przewróciło. Jakoś wyleźć się dało. Ale podnieść tego bicykla to było ponad moje siły. Dzięki tym doświadczeniom żaden rower nie jest zły. Co najwyżej kondycji mi brakuje, ale to już moja, nie roweru wina.
SPD to takie fajne pedały co się czuje jedność całkiem całkiem z rowerkiem :)
do tego trzeba mieć specjalne buty i się pedały wpina w taką "wkładkę" co w butach jest. Dzięki czemu nie tylko pedał się "pcha" w dół ale i "ciągnie" do góry... a jak się nie zdążysz wypiąć z nich to lecisz z całym rowerem :)
mam nadzieję że w miarę jasno napisałam ;)
a ukraina... :D czy masz na myśli taki oto sprzęt? rower na którym dziadek jeździł na ryby, do dziś służy mojemu bratu jako rower "miejski" :) gdzieś mam na nim fajne zdjęcie... musiałabym poszukać w domu....
Załącznik 27770
i też jeździłam pod ramą ;) bo inaczej się nie dało hehe
SPD to takie ustrojstwo, które z jednej strony daje oszczędność na energii, zwłaszcza na podjazdach (ok 30%), ale z drugiej strony potrafi się nie wypiąć.
Ta fotka to była Maja Włoszczowska z rowerem na plecach wpiętym w SPDki;-)))bo się nie wypiął po upadku. Ale w robocie też jej nie mam.
I tego się bojęęęęęęęę panicznie;-)))