z której strony by na TO nie spojrzeć, tak samo nudne...;)
Wersja do druku
No faktycznie, u Ciebie też nic ciekawego. Aż mi ochota przyszła, żeby znów się w tej nudzie zatopić i po okolicznych łąkach połazić :wink:
Padać może i ma, ale przede mną już do Rzeszowa w zasadzie tylko asfalt. Trochę się przed tym wzbraniam :wink: ale przejdę, przejdę!
Pomyliły się mnie wycieczki, do Rzeszowa wędruję w innym wątku :wink:
A na równie malowniczy deszczyk jak w tej relacji jakoś ostatnio nie trafiłem. Jak tylko dobrze wyceluję będzie ciąg dalszy.
Tak mnie lekuchno zadziwiło, że masz w planach wycieczkę asfaltem z Leska do Rzeszowa :mrgreen: (chociaż z opcją, że będą to te boczne asfalty wijące się międzywioskowo wyglądało to nawet obiecująco:wink:)
(to zdanie powinno stać się mottem naszej drużyny na EURO):razz:
To ja sobie cichutko poczekam - na ciąg dalszy obu wycieczek :wink:
Ten widok Zawsze sprawia że szybciej bije mi serce.....i przechodzi mnie dreszcz którego już wiem że się nigdy nie pozbędę....nie pozbęde i nie chcę.....
ech, upodlić się w bieszczadzkim błocie :mrgreen: Już niedługo :-D