Koło parkingu(przy szosie do Soliny od strony Polańczyka) wedrował sobie jeden, ale pozostałe dziewięć to na leśnej dróżce bliżej Polańczyka...może część pobiegła szybciej? ;)
Wersja do druku
Tyle już lat jeżdżę w Bieszczady, chodzę po nich i plenia nie widziałem, aż do dziś. Spotkałem go na szlaku z UG na Połoninę Caryńską zaraz po wejściu do lasu. Miał może ze 2 metry długości. Na odcinku 100 metrów były jeszcze 2 mniejsze, dalej kolejnych 5, 10, aż w końcu przestałem już robić zdjęcia i liczyć. Na zielonym szlaku z Koliby do Bereżek widziałem znowu z 10 następnych, takich małych po 20 cm. Jeden się zapętlił i chodził sobie w kółeczku o średnicy 15 cm, obok dwóch innych.
wow !!! ..coś musi być na rzeczy...zależy w jaką stronę /świata/ się poruszają...ale AŻ TYLE ????
od dziś będę.. tropić plenia w górach :>
Maciejka- zapewne chodzi Ci o...PLEŚŃ :mrgreen:
Załącznik 29496
:D
... `koniec świata...
abo na szczęście`...
super czy to też w Bieszczadach?