Odp: o Górach Kaczawskich
Juz od jakiegos czasu widzialam ze pojawila sie relacja z moich ukochanych Gor Kaczawskich (obecnie zdecydowanie moich ulubionych polskich gor) ale zawsze jakos zostawialam sobie ją na pozniej.. Dzis stwierdzilam ze przeczytam tylko kawaleczek, zeby zobaczyc czy fajna ta relacja a jak mi sie spodoba to reszte doczytam w przyszlym tygodniu.. Byla wtedy gdzies 18.. Chwilke pozniej odkrylam ze dotarlam do konca relacji.. Spojrzalam na zegarek- cos zjadlo trzy godziny a po mieszkaniu snuje sie czarny dym spalonego lecza o ktorym na smierc zapomnialam!! ;)
Piekna relacja, naprawde mialam wrazenie ze tam jestem, ze slysze dzwiek platkow sniegu spadajacych na kurtke, skrzypienie sniegu, spiew skowronkow, ze widze dym unoszący sie znad odrapanych poniemieckich chutorow i śledze ruchy malutkiej wystraszonej kuny!... Z reguly nie lubie relacji bez zdjec, ale tu ich brak jakos mi wcale nie przeszkadzal.. Nie mialam wrazenia ze czytam tekst bez zdjec, mialam wrazenie ze tajemnicza sila wziela mnie za łeb i przeniosla w Kaczawskie.. I o dziwo, zamiast znow jak zwykle włoczyc sie po wsiach to ide gdzies szlakiem w gore!
Jesli beda w tym roku jakies wybory na "literata czy kronikarza roku" to ja mam swojego kandydata! :-)
Mam nadzieje ze Krzysztof nie bedzie mial mi tego za zle i nie uzna tego za zasmiecanie swojego wątku- wrzuce pare linkow do naszych wypadow w Kaczawskie. Moze sie komus przydadza przy planowaniu jakiej kolejnej wycieczki? Moze przywolaja jakies mile wspomnienia dawno minionych wypraw?
https://picasaweb.google.com/zabka.z.../200807_Lubiaz (od chatki Raczyce)
https://picasaweb.google.com/zabka.z...rze_kaczawskie
https://picasaweb.google.com/zabka.z...zel_komarnicka
https://picasaweb.google.com/slimak....08_10_ostrzyca
https://picasaweb.google.com/slimak....rze_kaczawskie
https://picasaweb.google.com/koza.zz...rskaKaczawskie
https://picasaweb.google.com/pulchny...nia_wojcieszow
https://picasaweb.google.com/pulchny...orumSudeckiego
https://picasaweb.google.com/1009065...iego_ZLOTORYJA
https://picasaweb.google.com/1009065...ycieczkiPiesze
https://picasaweb.google.com/1009065...eczkaObjazdowa
https://picasaweb.google.com/kracias...ow_DolinaBobru
https://picasaweb.google.com/kracias...orzeKaczawskie (od Pieszkowa)
https://picasaweb.google.com/kracias...ie_Polom_Milek
Odp: o Górach Kaczawskich
mam podobne odczucia, co buba ;) . Też nie potrzeba mi w Twojej relacji, Krzysztofie zdjęć . Serio i bez wazeliny . Opis wyrazisty, działa na wyobrażnie . Ech, wstyd się przyznać - NIGDY tam nie byłem !!!! ...i czas to zmienić !!!8-)
Odp: o Górach Kaczawskich
Nie mam za złe:)
Witaj, Bubo.
Więc trud zamiany moich odczuć w słowa budzące w czytelniku podobne odczucia nie poszedł na marne. A co do tego dymu snującego się po mieszkaniu… Dziwnym zbiegiem okoliczności planuję pitrasić jutro podobną do lecza potrawę, mianowicie peperonate: pomidory, papryka, cebula i czosnek smażone z dodatkiem oleju do wyparowania soku pomidorów. Przypraw nie daję, poza solą i pieprzem. Czując się winny straty lecza przez Ciebie, zrobię nieco więcej peperonate. Będziemy kwita?
Odp: o Górach Kaczawskich
Cześć, Tomaso. Dziękuję za taką opinię:) A wstydu nie ma – czy jest ktoś, kto był we wszystkich miejscach wartych zobaczenia? Ja sam byłem w tych górach po raz pierwszy raptem kilka lat temu. Zdjęcia mam nadzieję po trochu dodawać, o ile dowiem się (a na to potrzebny jest czas, z którym kruchutko u mnie) jak to trzeba robić na tej stronie.
Odp: o Górach Kaczawskich
Cytat:
Zamieszczone przez
Krzysztof Gdula
Czując się winny straty lecza przez Ciebie, zrobię nieco więcej peperonate. Będziemy kwita?
3/4 lecza udalo sie odratowac :-D gorzej z garnkiem ale i tak mial obita emalie a ponoc w takim niezdrowo jesc wiec jak trafi do kubła to tylko nam zdrowia przybedzie :-D
Odp: o Górach Kaczawskich
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
3/4 lecza udalo sie odratowac :-D gorzej z garnkiem ale i tak mial obita emalie a ponoc w takim niezdrowo jesc wiec jak trafi do kubła to tylko nam zdrowia przybedzie :-D
..ano , nie zdrowo ...to topperz głodny chodzi ???... no ładnieeee :twisted:
Odp: o Górach Kaczawskich
Witaj Krzysztofie
Cytat:
Zamieszczone przez
Krzysztof Gdula
Nie mam za złe:)
Witaj, Bubo.
Więc trud zamiany moich odczuć w słowa budzące w czytelniku podobne odczucia nie poszedł na marne. A co do tego dymu snującego się po mieszkaniu… Dziwnym zbiegiem okoliczności planuję pitrasić jutro podobną do lecza potrawę, mianowicie peperonate: pomidory, papryka, cebula i czosnek smażone z dodatkiem oleju do wyparowania soku pomidorów. Przypraw nie daję, poza solą i pieprzem. Czując się winny straty lecza przez Ciebie, zrobię nieco więcej peperonate. Będziemy kwita?
Ehhhh... fajnie było wrócić po latach w te górki.
Widzę jednak, że wiele się tam zmieniło.
Trudź się więc dalej i pisz :-)
Pozdrawiam serdecznie
P.s.
Buba na ten weekend przeistoczyła się w wulkanologa.
Ciekaw jestem Jej relacji.
No i mam nadzieję, że nie nakrzyczy na mnie za to ujawnienie :-)
Odp: o Górach Kaczawskich
Michał - że co ? że jak ? ...buba w jakiś wulkan wlazła ? / czy tylko zajęła się wulkanizacją ? :mrgreen: /
swoją drogą , chętnie bym usłyszał krzyk buby !! :lol:
Pozdrawiam !!
Odp: o Górach Kaczawskich
Dziękuję, Michale. Przyjmij i Ty moje pozdrowienia.
Nie wiem jak się zmieniło w Kaczawskich nie mając skali porównawczej, dopiero trzy lata temu byłem tam po raz pierwszy. Porównując je do innych gór, widzę parę różnic. Na przykład mało jest szlaków i słabo są oznaczone, nie ma żadnego schroniska, a turystów jest tam bardzo mało. Jeszcze na Okolu czasami zdarzy się spotkać kogoś, a poza tym miejscem jest pusto. Całymi dniami chodzę nie widząc nikogo. Pamiętam, że gdy pierwszy raz tam byłem, a szedłem głównym szlakiem prowadzącym od Przełęczy Widok via Skopiec, spotkałem tylko psa. Chyba był stęskniony ludzi, bo szedł ze mną kawałek.
Dzisiaj byłem w tych górach. Myszkowałem poza szlakiem w okolicach wsi Lubiechowa i wokół Sokołowskich Wzgórz.
Odp: o Górach Kaczawskich
Witaj, Bubo.
Masz rację, wyrzucić taki garnek, bo i łatwo pewnie się w nim przypala na tych obtłuczeniach. Odkąd szarpnąłem się na jeden z tych nowych wynalazków, doceniam nieprzywierające garnki.
A pepronate robiłem wczoraj aż do dwudziestej, później szykowałem się do wyjazdu, godzinę temu wróciłem z wyjazdu w Kaczawskie. Tak się przyczepiłem tych gór i jakoś nie mogę odczepić, chociaż ostatnio coraz częściej myślę o Rudawach.