Odp: O lisku chytrusku, czyli o zakupie pewnej kurtki
swojego chińczyka kupiłem z kilkanaście lat temu. Też za jakieś niewielkie pieniądze . Kiedyś spadł mi ze skały- powstało ergonomiczne wgniecenie , ale działa do dziś. Nie cieknie, po kilkunastu godzinach herbata nadal ciepła. Kupowałem sceptycznie- ale dziś jestem do niego b. przywiązany. zabieram na wszelkie wyprawy-dalsze i bliższe...
Odp: O lisku chytrusku, czyli o zakupie pewnej kurtki
Tomas, miałeś szczęście, bo raczej nie jest to częsta cecha chińszczyzny. Miałem nadzieję tak się przywiązać do kurtki, jak Ty do termosu, a wyszło jak wyszło, kurcze. Nitki wyszły.
Odp: O lisku chytrusku, czyli o zakupie pewnej kurtki
Delux, podobnie jest z moimi termosami: ten tani utrzyma gorący napój od wczesnego ranka do pory obiadowej, a drugi, sporo droższy, do wieczora. Tyle że kupując termos za 17 zł nie spodziewałem się takiej samej jakości, więc nie byłem zawiedziony. Gdy wziąłem ten tani termos na wyjazd, z niego piłem w pierwszej kolejności, piłem więc napój gorący:)
Zupełnie odmiennie jest z tą nieszczęsną kurtką. Kosztowała dużo, wielce zachwalana, a okazała się o tyle tylko lepsza jest od typowej chińszczyzny, że staranniej uszyta.
Ale akurat kurtce w góry wybaczyłbym niestaranności w prowadzeniu szwu, oby tylko była wytrzymała. A nie jest.
Czekam na odpowiedź producenta. Poprosiłem go o zwrot pieniędzy, a jako powód podałem niespełnianie przez kurtkę wymogów stawianych tego rodzaju ubraniu, oraz niezgodność wyrobu z jego opisem. Nie sądzę, aby firma oddała mi pieniądze, ciekawi mnie jednak jak się będą tłumaczyć, a raczej gdzie będą szukać winnego.
A może po prostu załatwią reklamację milczeniem, co nie zdziwiłoby mnie.
Odp: O lisku chytrusku, czyli o zakupie pewnej kurtki
Krzysiu - z tą chińszczyzną to różnie bywa....właściwie trudno dziś znależć przedmiot NIE wyprodukowane w ChRL . Jako namiętny zbieracz elektronarzędzi , trafiłem na parę porządnych , służą mi do dziś . Fakt- też parę padało po krótkim używaniu. Chińskiego czosnku , ani chińskiego samochodu to raczej nie kupię !!!
A kapoty , to radzę szukać w wszelakich sklepach militarnych. Często mają wyprzedaże z demobilu i można coś fajnego zakupić . Oczywiście- o ile preferujesz taki styl
Odp: O lisku chytrusku, czyli o zakupie pewnej kurtki
Mali żółci ludzie podnoszą stopniowo jakość swych wyrobów,ale gdy osiągną maksimum zacznie ona spadać.
Odp: O lisku chytrusku, czyli o zakupie pewnej kurtki
Wiele lat temu, gdy byłem pacholęciem i chadzałem do szkół, pióro chińskie, lub chiński długopis były marzeniem nas, uczniów. "Ruskie" wyroby natomiast, były kojarzone z wszelkiego rodzaju chłamem...
...mijały lata...nie tak dawno nabyłem drogą kupna buty "Adidas" do nart biegówek...z drżeniem serca zerknąłem do wnętrza buta...made in china?? Nie!! Sdiełano w rosji!! Byłem przeszczęśliwy, że nie chińskie...
Pewnie mali żółci ludzie osiągnęli już maximum i jakość zaczyna spadać (przynajmniej w moim odczuciu);)
Pozdrawiam
Odp: O lisku chytrusku, czyli o zakupie pewnej kurtki
Ależ oni nigdy nie mieli ŻADNEJ jakości,poza może chińskimi klonami sławnego kałasznikowa który jest niezawodny.......
Odp: O lisku chytrusku, czyli o zakupie pewnej kurtki
Cytat:
Zamieszczone przez
delux
Ależ oni nigdy nie mieli ŻADNEJ jakości,poza może chińskimi klonami sławnego kałasznikowa który jest niezawodny.......
delux - bez przesady ! z tym ŻADNEJ ! ... A podróby rolexów ? ...czy wiele, wiele innych wyrobów. Co do AK 47 -to tyle że niezawodne , to skuteczne , dziś niemal cały świat z nich strzela. Makabryczna jest wersja ''dla dzieci'' , używana w Afryce.
Odp: O lisku chytrusku, czyli o zakupie pewnej kurtki
No i tu bąknę nieco. Jestem entuzjastą tej marki. Uważam, że jest za droga ale nie podważam tu jakości. Sam 3 lata temu kupiłem greenlanda i uznaję to za produkt nie do zarżnięcia. Tzn kurtka, materiał (g1000) jest bardzo odporny, nie dzieje mi się z tą kurtką absolutnie nic. Od tego producenta mam jeszcze nieco odzieży i tak samo- brak problemów. G1000 jest faktycznie godny uwagi- tu porównywalnie z oryginalnymi M65. Na krzaki kolczaste nie ma mocnych. Zapewnienia producenta o trwałym produkcie są zawsze prawdziwe w pewnych przyjętych normach używania, wszystko ma swoje przeznaczenie. Niejeden sprzedawca zdziera gardło tłumacząc klientom te kwestie- najczęściej po zakupie, tym podenerwowanym, bo przed zakupem o wadach, ograniczeniach się nie mówi. Na kolce- a więc kłucie, cięcie, szarpanie, poza grubą skórą (buty) nie ma dobrych naturalnych materiałów. W tym celu produkowane są materiały syntetyczne: poliamid, polietylen- ich wariacje i modyfikacje na cordurze i kwelarze kończąc. Ze względu na dość nieprzyjemne wrażenia w kontakcie z ciałem- odzież wytwarzana jest w stosownych mieszankach (bawełna/poliester)- a więc stosuje się mniej lub bardziej udane kompromisy- komfortu do trwałości. Materiały te są jak wspomniano odporne na..... jednak nie w 100%, nie na wszystko, nie zawsze. Dla materiałoznawcy różnicą jest tarcie o kolce, napieranie na kolce (kłucie)- wszystko to dla turysty jest chodzeniem przez krzaki nie ma tu znaczenia czy krzak był przy szlaku, czy szedłeś prosto przez krzaki. Głównie bronię tu tkaniny- bo uważam że autor wątku pisał w afekcie.
Osobną sprawą jest przemakalność. Kurtka nie ma membrany- i dzięki temu daje się to nosić latem. Impregnacja wg producenta odbywa się woskowaniem przy użyciu wosku- próbowałem, działa. Tu bezgraniczne słowa krytyki należą się dystrybutorowi. Wiadomo- lepiej sprzedać parę spodni i zarobić kapuchę niż bawić się z ich woskiem za grosz- jednak nie powinno być sytuacji jak w Poznaniu- w sklepie brakuje tego towaru od 5 miesięcy z okładem. Tęga chłosta za takie podejście!
W sprawie zamku, z tego co się orientuję SALMI, też nie pozostawiają cienia wątpliwości co do jakości.
Jestem przekonany, że wchodzenie w kolczaste krzaki nie jest przeznaczeniem odzieży i zawsze się to jakoś odbije na ich kondycji. Istotą kolca u rośliny jest obrona przed uszkodzeniami tejże- należy o tym pamiętać. Nie wyobrażam sobie, że kurtka została podarta w strzępy czy powstały dziury na palec. Jeśli zakupiony towar nie jest zgodny z opisem (trwały, parametry materiałów) masz prawo oczekiwać zwrotu gotówki. Towar uszkodzony- można zgłosić do reklamacji, w UE masz na to 24 miesiące.
Tak czy owak, uważam, że opinie produktów powinny być pisane na spokojnie, po długim czasie- jeśli pozytywne. Jeśli negatywne, po reklamacji. Wcale nie wykluczam sytuacji, kiedy kurtka jest wymieniona na nową i służy należycie- a smród w wątku pozostaje.
To takie polskie, palcem nie kiwnąć aby skorzystać z przysługujących praw, a jęczeć i brynczeć na wszystkie strony byleby jak najszerzej zamanifestować niezadowolenie- nie mam o to żalu, ale takim zachowaniem nic pozytywnego się nie osiągnie. No chyba, ze spodziewasz się, Szanowny Kolego, że dystrybutor czyta ten wątek i przyśle kuriera z wnioskiem o reklamację Twojej kurtki. Na to nie licz.
Napisz im (HBMM k Poznania) e-mail, ze zdjęciami kurtki, opisem uszkodzenia, chłopaki nie mają tam powodu żyłować detalicznego klienta, możliwe ze się dogadasz. Prędzej niż wylewając żale na forum.
Życzę powodzenia i radości w dalszym używaniu kapoty.
Odp: O lisku chytrusku, czyli o zakupie pewnej kurtki
Cytat:
Zamieszczone przez
Barnaba
Jestem przekonany, że wchodzenie w kolczaste krzaki nie jest przeznaczeniem odzieży
Jasne. W krzaki mamy włazić nago.
Barnabo - to co napisałeś to kontynuacja zacytowanych w pierwszym poście reklamowych sloganów. Sprzęt jest świetny i bardzo wytrzymały, tylko szkodzi mu nacieranie, pocieranie, obcieranie, tarcie, kłucie, pociąganie, przeciąganie, zaciągnie i w ogóle noszenie poza domem. Pomijając te drobne niedociągnięcia - bomba. Niezniszczalny. Na pokolenia. Nie znam tej marki i piszę ogólnie pod adresem producentów "topowego" sprzętu (a nawtykam im, jak Ty możesz bronić to ja mogę narzekać): nie obchodzi mnie jak jest wytwarzana kurtka i z czego się ją miesza, poliamid, polietylen i polityka są mi obce. Jak idę do lasu w "wytrzymałej kurtce na lata" i po pierwszym kontakcie z krzakiem zostaje dziura to... na dziurę mi taka kurtka.
PS "napieranie na kolce"... normalnie boskie :wink: