Uszatku.. Ale reklamę całkiem przyzwoitej dróżki robisz :mrgreen: (No chyba, że to zamierzone odstraszanie :twisted: ) Powolutku i cierpliwie się dojedzie. Choć nie powiem - wymiana koła o 21:20 pośrodku Caryńskiego w kończącej się mżawce i błocie pod nogami była ciekawa :lol:
