Odp: błysk żółtego światła na szlaku - zwierzę ?
Cytat:
Zamieszczone przez
mauro
Jest to ( iub był ) wilk .Stąd, w gwarze łowiecjkiej oczy wilka nazywane są świecami kub latarniam. Oczywiście, kim on był, wie najlepiej sam zainteresowany
latarnia - łeb wilka, a świece to oczy zwierzyny płowej i dzika.... choć ostatnio często myśliwi odnoszą obie te nazwy do oczu zwierzyny łownej ... kiedy to snują swoje bajania o nocnych łowach... a tak nawiasem, to partyzant bez maski przeciwgazowej w lesie jest jak wilk bez latarni... to nie jest dopuszczalne;)
2 załącznik(ów)
Odp: błysk żółtego światła na szlaku - zwierzę ?
Odp: błysk żółtego światła na szlaku - zwierzę ?
Odgrzewam.
Byli i tacy co mieli omamy słuchowe,słyszeli odgłosy walki,szturmu,jęki rannych,nawoływania z okopów.Może te armie duchów jeszcze się tam ścierają.Walki w okolicach Chryszczatej trwały w zimie więc o podobnej porze. Może trafiłeś na nich .
Odp: błysk żółtego światła na szlaku - zwierzę ?
W miniony długi weekend idąc asfaltem samej już nocą (ale wczesną) bez żadnych świateł latarni, ciężko było cokolwiek widać i nagle zobaczyłam dwa malutkie światełka w lesie w terenie poza wioskami. Nie byłabym sobą, gdybym nie poszła w ich kierunku. Myślę -ale fajnie w końcu zobaczyłam żbika. Podchodzę do skraju asfaltu, w sumie z 2-3 metry od niego a ten kot siedzi i nie drgnie. Nie był jakiś specjalnie duży. Doszłam do wniosku, że to kot siedzi sobie w lesie, bo żbik by uciekł. Ale kot w lesie poza wsią?
Odp: błysk żółtego światła na szlaku - zwierzę ?
Cytat:
Zamieszczone przez
Jimi
W miniony długi weekend idąc asfaltem samej już nocą (ale wczesną) bez żadnych świateł latarni, ciężko było cokolwiek widać i nagle zobaczyłam dwa malutkie światełka w lesie w terenie poza wioskami. Nie byłabym sobą, gdybym nie poszła w ich kierunku. Myślę -ale fajnie w końcu zobaczyłam żbika. Podchodzę do skraju asfaltu, w sumie z 2-3 metry od niego a ten kot siedzi i nie drgnie. Nie był jakiś specjalnie duży. Doszłam do wniosku, że to kot siedzi sobie w lesie, bo żbik by uciekł. Ale kot w lesie poza wsią?
Czasem kota można spotkać w najmniej spodziewanym miejscu ,ale mam nadzieję że światełka były jednak żbikowe :)
Odp: błysk żółtego światła na szlaku - zwierzę ?
Cytat:
Zamieszczone przez
Jimi
W miniony długi weekend idąc asfaltem samej już nocą (ale wczesną) bez żadnych świateł latarni, ciężko było cokolwiek widać i nagle zobaczyłam dwa malutkie światełka w lesie w terenie poza wioskami. Nie byłabym sobą, gdybym nie poszła w ich kierunku. Myślę -ale fajnie w końcu zobaczyłam żbika. Podchodzę do skraju asfaltu, w sumie z 2-3 metry od niego a ten kot siedzi i nie drgnie. Nie był jakiś specjalnie duży. Doszłam do wniosku, że to kot siedzi sobie w lesie, bo żbik by uciekł. Ale kot w lesie poza wsią?
Schodząc z zachodu słońca z Tarnicy do Wołosatego, koło wiaty (mniej więcej 40 minut marszu od zabudowań, w lesie) też spotkałem samotnego, polującego kota (to na pewno był kot, bo poświeciłem sobie latarką i miałem go na max. 2m). I na pewno nie był dziki, bo nawet specjalnie nie uciekał. Kot w lesie poza wsią? :-) Widać chadzają swoimi ścieżkami.