Polowanie to może zbyt szumnie nazwane. Mamy pójść coś strzelić. Zobaczymy co to będzie i czy nie będzie to moja noga ;)
Wersja do druku
Polowanie to może zbyt szumnie nazwane. Mamy pójść coś strzelić. Zobaczymy co to będzie i czy nie będzie to moja noga ;)
Witaj Arturo!. Uważam że wątek "Biesy intymne" warto ożywić. Jest o wiele ciekawszy aniżeli polityczne pitolenie, na co nie mamy najmniejszego wpływu. Co do intymności, to osobiście już nic ciekawego nie wniosę ale z przyjemnością poczytam jak to innym (młodszym), Bieszczady sprzyjają w łamaniu serc. Klimat i sceneria tego regionu jest bardzo sprzyjająca aby po latach wracać do wcześniej i wspólnie poznanych miejsc. Machnij ręką na różnego typu ignorantów i prześmiewców i idź za głosem serca. Życie potrafi płatać różne figle a czasami nawet te przyjemne:). Nigdy nie wiadomo jaką to niespodziankę przygotowało dla nas na szlaku a tym bardziej na bieszczadzkich bezdrożach i nie tylko. Wystarczy przeczytać "Opowieści bieszczadzkie" Jerzego Janickiego aby dowiedzieć się jak to klimat bieszczadzki sprzyja nawiązywaniu różnych znajomości. Nie zawsze są one spełnieniem naszych oczekiwań, ale przynajmniej jest co wspominać po latach i do czego wracać. Myślę, że jest wiele osób płci przeciwnej o podobnych zainteresowaniach, które również liczą na to, że Bieszczady spełnią ich marzenia.
I tego życzę Ci z całego serca.
Zbyszek.
Uprzejmie proszę o unikanie argumentów ad personam.
Czyli odpowiadać przez "wy" ?
Buba, nie podwalaj się;P
3,483 posty opublikowane...jeszcze sie nie wygadałaś? ;)
Osoby towarzyszące - to zalezy ile ma być tych osób.