Odp: Makówka - 100 lat później
Jak wspomniałem Grabowiec to wieś w której domy nie są połączone siecią dróg (nawet gruntowych) . Pojawiające się dróżki prowadzą od domostwa w pola, które są uprawiane przez konkretnych gospodarzy. Tu nikt nie potrzebuje dróg do dojazdu. Nie ma pojazdów mechanicznych. Komunikacja ze światem odbywa się pieszo. Istniejące ścieżki spełniają tylko rolę gospodarczą.
Może ktoś widział taką wieś na "biednym" Podkarpaciu, ale ja jeszcze nie.
W plątaninie ginących w polu ścieżek, które niekiedy trudno było pokonać bo były tylko zlewnią gnojówki, poplątaliśmy się. Trzeba było skorzystać z miejscowej informacji turystycznej, tak aby jak najprościej dotrzeć do widocznej z oddali Makówki z jasnym obeliskiem pośród zielonych zboczy
.
https://lh6.googleusercontent.com/-O.../hm13_8393.jpg
.
Po raz kolejny potwierdziła się uprzejmość i grzeczność zamieszkujących tu ludzi.
Nie tylko wskazali kierunek (bo widzieliśmy go w oddali) , ale osobiście poprowadzeni zostaliśmy ścieżkami pomiędzy opłotkami, tak że bez problemów złapaliśmy optymalny wariant.
To była graniowa dróżka, która doprowadziła nas do przełączki, tu obok wiaty zobaczyliśmy tablicę informującą , że jesteśmy tuż, tuż.
Plecaki postanowiły poczekać we wiacie , a my stromą ścieżyną wdrapywaliśmy się do góry aby po kwadransie wejść na wypłaszczenie na którym jest zrekonstruowany cmentarz.
.
https://lh5.googleusercontent.com/-m.../hm13_8397.jpg
.
To już prawie sto lat minęło. Po co w tych stromych górkach ginęli tu ludzie kończąc swój żywot w wieku 22 .
"Strzelcy Siczowi" to taki odpowiednik "Legionów Polskich".
Strzelcy to ludzie którzy chcieli swojego własnego kraju czyli Ukrainy.
Ktoś krzyknął - bij Moskala ! - i poszli w bój
Poszli w bój , bo myśleli ( podobnie zresztą jak dziś ) że Moskal to ich największy wróg, który nigdy nie zgodzi się na ich własną ojczyznę.
.
.https://lh6.googleusercontent.com/-0.../hm13_8400.jpg
.
100 lat, a historia wciąż się powtarza.
Odp: Makówka - 100 lat później
Oglądałem dzisiejsze wiadomości i usłyszałem
Cytat:
Ktoś krzyknął - bij Moskala ! - i poszli w bój
Na wschodnich rubieżach giną kolejni ludzie. Nie do końca rozumiemy dlaczego i w jakiej sprawie ?
A jak rozumiała to miejscowa ludność gdy na wzgórzach Makówki
Маківка (гора)
trwały walki pomiędzy zupełnie obcymi wojskami Austro-węgry z jednej strony a Rosja z drugiej. Po środku Strzelcy Siczowi , bili się dzielnie i ginęli ludnie.
Po bitwie obie strony ogłosiły zwycięstwo, to zupełnie tak samo jak teraz przekazują nam środki musowego przykazu. Wiadomości z Krymu - jedna propaganda mówi że ludzie zostali zniewoleni przez rosyjskich sołdaków ? , a druga mówi że wyzwolili się z pod panowania faszystów upowskich ?
Zdjęcie przedstawia widok na odnowiony (zrekonstruowany) cmentarz poległych Strzelców Siczowych.
.
https://lh3.googleusercontent.com/-q.../hm13_8403.jpg
.
Prawie 100 lat temu bili się o własną niepodległość i co ?
Piłsudski poklepał Petrule, aby potem sprzedać Ukraińców w traktacie ryskim. Czy i dziś nasz premier łaszczy się w stronę Kijowa , aby potem sprzedać za dobrą cenę za gaz ?
Czy powtórzy ktoś wówczas pamiętne słowa ; -Ja Was przepraszam, Panowie. Ja Was bardzo przepraszam, tak nie miało być ?
Ale zostawmy na chwilę historię i wróćmy na strome zbocza Makówki, zroszone krwią poległych żołnierzy. Ku ich czci postawiono w niepodległej Polsce cmentarz, na którym co roku odbywały się w okresie międzywojennym uroczystości z uczestnictwem władz oraz duchownych wszystkich obrządków , wszakże była to pamięć poległym Ukraińcom.
Gdy po II wojnie światowej nastał ustrój szczęśliwości cmentarz ten został zniszczony i odszedł w niepamięć. Po co komu pamiętać , że Ukraińcy bili się z Rosjanami ?
Ale czy można wymazać z pamięci to co naprawdę się zdarzyło ?
Wiem , przynudzam tymi odskoczniami o 100 lat o tyłu, więc na zakończenie ciekawostka budowlana z serii "hydrozadka" znaleziona (sfotografowana) w sąsiedniej wsi Pszaniec.
Co to jest i do czego służy ?
A może ktoś już widział coś podobnego w Bieszczadach ?
.
https://lh5.googleusercontent.com/-z.../hm13_8408.jpg
Odp: Makówka - 100 lat później
... kiedyś miałem okazję myć się i nabierać wody przy takim ustrojstwie.... prać jednak, nie prałem :mrgreen:... może nie było ono, aż na taką skalę, a raczej stanowiło namiastkę tej maszynerii.... w Kotlinie Kłodzkiej przy pewnej nieistniejącej już chatce było podobne konstrukcyjnie doprowadzenie wody z potoku..
Odp: Makówka - 100 lat później
Twoja relacja jest świetna a dygresje są na miejscu. Sto lat to wydaje się dużo, choć patrząc codziennie na moją babcię która urodziła się ponad sto lat temu i cieszy się dobrym zdrowiem -to myślę czymże jest jeden wiek?
Takie miejsca jak Makówka mogłyby być oazami spokoju, azylem dla zmęczonych cywilizacją ale pod warunkiem że polityka ich nie dotyczy. Dzisiaj tak niestety nie jest i nie wiadomo jak będzie.Rad bym jechać do Makówki ale czy warto ryzykować skoro i tu gdzie jestem można być szczęśliwym i żyć sto lat?;)
Odp: Makówka - 100 lat później
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
(...)
Co to jest i do czego służy ?
A może ktoś już widział coś podobnego w Bieszczadach ?
(...)
.
Drewniana rynna do przenoszenia wody. Jak to poprawnie nazwać - nie wiem? Ja podobne ustroistwa widziałem w kilku miejscach. W Bieszczadach - służy jako umywalnia przy studenckiej bazie namiotowej w Łopience z tym że jest podobne ale nie identyczne.
U mojego Dziadka przy dworku (taka, ciut większa drewniana chałupa, tyle że z gankiem podpartym na czterech kolumienkach) była studnia z żurawiem (taka jak w Wołosatem). Trzy razy dziennie - któryś z braci mojej matki, musiał wyciągnąć kilkadziesiąt wiader wody. Tą wodę wylewał do koryta przy studni, a ona spływała identycznymi rynnami jakieś 120 m. do kamiennej krypy przy oborze. Po odejściu Dziadka do Niebieskiego Dworu, wujek w 1975 albo ze dwa lata później zlikwidował "starocie". Krowy musiały się uczyć pić wodę z rury żelaznej.
Odp: Makówka - 100 lat później
... don Enrico trzyma w niepewności... i może się to okazać reaktorem atomowym :-D....
Odp: Makówka - 100 lat później
Czytając się zastanowiłem czy żołnierze polscy i ukraińscy walczyli kiedyś (w pierwszej połowie XX w) razem, po tej samej stronie?
Odp: Makówka - 100 lat później
Cytat:
Zamieszczone przez
komisaRz von Ryba
Czytając się zastanowiłem czy żołnierze polscy i ukraińscy walczyli kiedyś (w pierwszej połowie XX w) razem, po tej samej stronie?
Ciekawe pytanie. Czy masz na myśli "wyprawę kijowską "?
Jeśli się wczytać, to 9 maja odbyła się tam wspólna defilada wojsk polskich i ukraińskich.