Odp: Dawniej było inaczej
Reconie (nie wiem, czy powinienem odmieniać Twój nick?) ,Jimi !
Jestem prostaczkiem i nie potrafię tak mądrze jak Wy, się wypowiadać. Ja traktuję dawność jako całość przeszłości. Uważam, że ona mnie ukształtowała. Co nie znaczy, że chciałbym aby powróciła. Ale lubię dawne rzeczy. Jestem pod wrażeniem dawnych budynków. Fascynuje mnie dawny strój. Lubię słuchać dawnej muzyki.
Tak subiektywnie odczuwam "dawność".
Odp: Dawniej było inaczej
Dawność
Lubię dawność , bo jest znaną,
przytulną, bezpieczną.
Pachnie leśnym matecznikiem
albo zupą mleczną.
Wygrzebuję z niepamięci
smaki, dźwięki, słowa.
Ciągle gra mi, tuż przy płocie,
orkiestra lipowa.
Stearyną świec cerkiewnych,
skapuje majowe,
pod kopułą zasłuchaną
w pieśni dla niej nowe.
Białym kwiatem starej gruszy,
witanie wiosenne.
Lubię dawność, bo w niej zawsze,
wszystko już niezmienne.
Odp: Dawniej było inaczej
"DAWNOŚĆ", dla mnie była piękna. Mogłem się wtulić w ciepło Jej ramion, a teraz..... tylko smutek. Kto będzie wędrował ze mną Bieszczadem ? Żyję w "dawności, a kiedy wejdę w "dziś", nie wiem. Tęsknię za tym co było.
Wojtek z...
Odp: Dawniej było inaczej
Wojtku, wspominaj dobre chwile i traktuj ten czas jako jakąs pzrerwę przed dponownym spotkaniem i byciem juz na WIECZNOŚĆ razem. Tęsknota to nic złego, to ludzkie, ale nie daj sie rozpaczy, bo Bozenka tego by nie chciala, rozpacz niszczy. Wyjdź i szukaj ludzi, którzy równie cierpią, a może i bardziej, bo nigdy nie kochali ani nie doznali milosci i zanieś im odrobinę ciepła.
Pisalismy ze sobą w czerwcu odnosnie Wolkowyi, ale ja tam wkoncu nie dotarłam.
Odp: Dawniej było inaczej
Odp: Dawniej było inaczej
Tak sobie dumam, Rekonie, jaki byłby mój "chleb poprzedni" gdybym patrzyła w dawność przez pryzmat podobnych analiz jak Twoje. Ja nie wspominam "rozbitych kolan, podartych spodni" czy innych nieszczęść z przeszłości (a zapewniam, że mam w zbiorku znacznie ich cięższy kaliber !!) Nie lubię rozgrzebywać popiołów, które w litościwy sposób przysypały to co było smutne, bolesne, traumatyczne. Cieszę się, że potrafiłam sobie wypracować umiejętność pamiętania rzeczy dobrych, ludzi życzliwych, czasów szczęśliwych przez to, że przykrych wspominać nie chcę. Te refleksje wiążą się nierozerwalnie ze zmianami otoczenia, które nastąpiły tam wszędzie, gdzie przyszło mi doświadczać życia. Wspominam przeszłość z sentymentem, bo bez niej nie byłoby dziś...! Może nawet trudno byłoby to dziś docenić, gdyby nie tamto, może trudniej byłoby je zrozumieć? A dawność bieszczadzką lubię najbardziej, bo nikt mi jej odebrać juz nie może !!
Odp: Dawniej było inaczej
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
(...)
A dawność bieszczadzką lubię najbardziej, bo nikt mi jej odebrać juz nie może !!
WUKO jestem pod wrażeniem, bo mam podobnie, z tym że lubię cała dawność.
Gdy nadchodzi 1 stycznia, to zawsze świętuje odejście Starego Roku. Bo "On" na zawsze już pozostanie mój.