Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy - rowerem przez Roztocze Wschodnie 2015
Po przebyciu kilku kilometrów piaszczystej drogi wjeżdżamy do wsi Kornie. Choć słowo "wjeżdżamy" jest tutaj lekką przesadą;-)
http://ciekawe.tematy.net/2015/rozto...6_IMG_2816.JPG
Na skraju wsi wita nas wielki, bruśnieński krzyż pańszczyźniany.
http://ciekawe.tematy.net/2015/rozto...8_IMG_2819.JPG
Obowiązkowymi elementami w każdej wsi jest cerkiew...
http://ciekawe.tematy.net/2015/rozto...2_IMG_2822.JPG
... i cmentarz.
http://ciekawe.tematy.net/2015/rozto...7_IMG_2829.JPG
Drewniane krzyże na tutejszych cmentarzach nie są liczne. Ten przetrwał kilkadziesiąt lat.
http://ciekawe.tematy.net/2015/rozto...4_IMG_2833.JPG
1 załącznik(ów)
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy - rowerem przez Roztocze Wschodnie 2015
Przepraszam, że nie tak całkiem w temacie, ale mam pytanie. Czy ktoś wie z jakich okolic południowo-wschodniej Polski może pochodzić ten krzyż?
Załącznik 38384
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy - rowerem przez Roztocze Wschodnie 2015
Początkowo myślałam, że to Stara Huta gdzie w tej chwili i wtedy Magurycz remontował nagrobki. Dzięki za namiar nagrobka wykonanego przez Petro Lubyckiego.
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy - rowerem przez Roztocze Wschodnie 2015
Cytat:
Zamieszczone przez
przemolla
Czy ktoś wie z jakich okolic południowo-wschodniej Polski może pochodzić ten krzyż?
Biorąc pod uwagę sporą tolerancję dopuszczaną w pytaniu ("z jakich okolic" oraz "może pochodzić"), można by odpowiedzieć, że może pochodzić z okolic ....(to podajemy jakąś okolicę) :-)
Do lepszego rozpoznania przydałoby się to, na czym ten krzyż został posadowiony.
1 załącznik(ów)
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy - rowerem przez Roztocze Wschodnie 2015
Ok... może źle sprecyzowałem. Wiem, że sam krzyż pochodzi jak napisałem z południowo-wschodniej Polski. Ksiądz z Krakowa wystarał się o niego od swojego kolegi księdza ... nie wiem skąd, który to ten krzyż przechowywał. Dostał Go w prezencie i przywiózł w strony w których mieszkam. Miejscowy rzemieślnik posadowił ten krzyż na postumencie, który istniał wcześniej...
Załącznik 38385
Miał stanowić pamiątkę po dawnych mieszkańcach nieistniejącej już miejscowości. O tym mogę pisać wiele, ale jest to oderwane i tak od tematu... bo krzyż ten został "zaadoptowany". Tak więc nie znam pierwotnego miejsca posadowienia i urwał mi się kontakt z tym księdzem, a chciałbym się dowiedzieć jakie jest miejsce jego pochodzenia. Tak więc ... nie dziw się tej sporej tolerancji;)
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy - rowerem przez Roztocze Wschodnie 2015
Krzyże, których ramiona stylizowane były na belki nieokorowanego drewna często były wykonywane przez majstrów ze Starego Brusna oraz Sieniawki w pobliżu Lubaczowa, natomiast nie spotkałem nigdy takiego wianuszka, jak na zdjęciu z Twojego pytania. No i nie mogłem spotkać, bo ksiądz zabrał:)
http://ciekawe.tematy.net/2015/rozto...rowane_960.jpg
http://ciekawe.tematy.net/2015/rozto...eokorowane.jpg
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy - rowerem przez Roztocze Wschodnie 2015
Z tym zabraniem to mogło być różnie.... może tak jak myślisz, a może gdzieś na cmentarzu po tych dwudziestu, czterdziestu, sześćdziesięciu, czy więcej latach równali stare groby (jak to się często dzieje) na nowy pochówek i trafił się jeden z takim krzyżem... ksiądz Go "zabrał",( bo wyróżniał się z pośród innych), przed wjazdem sprzętu ciężkiego i tyle. Trudno oceniać...Fakt ...Ty Go nie spotkałeś, ale mi było dane przez kilka lat spotykać Go prawie co dnia... taka przewrotność... to tylko 700 km...;) Dzięki za pomoc...
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy - rowerem przez Roztocze Wschodnie 2015
Ja wrócę jeszcze na moment do Wierzbicy. Wojtek pokazał już stojące, wyczyszczone krzyże. A jest jeszcze sporo takich, które czekają na poklejenie podstawy czy na ustawienie krzyża.
http://www.bmiller.pl/forum/2015/sladami_06.jpg
Na tym cmentarzu wykonano imponującą pracę.
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy - rowerem przez Roztocze Wschodnie 2015
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Ja wrócę jeszcze na moment do Wierzbicy. Wojtek pokazał już stojące, wyczyszczone krzyże. A jest jeszcze sporo takich, które czekają na poklejenie podstawy czy na ustawienie krzyża. Na tym cmentarzu wykonano imponującą pracę.
Tak, ja mam duże braki w oglądaniu prac remontowych, zagadałem się trochę przy nagrobku dziadków Smyków. W swoim snuciu wątku opowieści dotarłem do Korni. Możliwe, że inni uczestnicy cofną się jeszcze parę razy w czasie, ale taka już uroda grupowego opowiadania.
W Korniach jesteśmy o godz. 14 a temperatura przekracza już 30C. Resztką sił docieramy do Hrebennego. Padamy przy cerkwi, na co tam kto może, jedni na ławkę, drudzy na trawę. Temperatura dochodzi do 35C. A słońce świeci prosto w oczy.
http://ciekawe.tematy.net/2015/rozto...2_IMG_2839.JPG
W sumie obok cerkwi a potem przed zamkniętym sklepem czekamy prawie 2 godziny, żeby nas słońce nie upiekło. Ok. 16:30 docieramy do Siedlisk.
http://ciekawe.tematy.net/2015/rozto...5_IMG_2849.JPG
Następnie mamy przyjemność przejechać drogą z Siedlisk do Prusia i dalej do Werchraty. Drogę tę (867) na większości map rysowano już jako przejezdną od ok. 20 lat i wielu kierowców, chcących przejechać z Prusia do Hrebennego, klnąc zawracało w piachach Roztocza. Potwierdzamy, że już da się przejechać! Na tej drodze ekipa spontanicznie rozdzieliła się i jedna połowa pojechała pod cerkiew do Prusia a druga na cmentarz w Werchracie. Bez szczególnych ustaleń wszyscy spotkali się przy sklepie w centrum wsi, obok wielkiego krzyża pańszczyźnianego.
http://ciekawe.tematy.net/2015/rozto...0_IMG_2860.JPG
Zdjęć sprzed sklepu nie będzie, bo i nic ciekawego nie można tu było sfotografować, i mieliśmy ciekawsze rzeczy do roboty. Na przykład ustalenia, gdzie dzisiaj pojedziemy na nocleg. Wersje były trzy: stary kamieniołom w Bruśnie (pierwotnie w planach), prawie nigdzie, czyli do miejscowej szkoły, gdzie funkcjonuje schronisko młodzieżowe oraz Dahany Drugie, dokąd jest kawałek drogi, ale nie tak daleko, jak do Brusna i trochę mniej pod górę. Przy szkole jedna z wersji odpadła - furtka była zamknięta a rusztowania postawione dokoła budynku świadczyły o poważnym remoncie. Wybraliśmy więc Dahany. Nie dlatego, że do Brusna daleko. Bardziej z tego powodu, że 3/4 ekipy w kamieniołomie już spało. Ruszamy. Nie wiedzieliśmy jeszcze, że na tym krótkim odcinku przyjdzie nam się przedzierać przez zmasowane ataki bezwzględnych i nieznających litości nieprzyjaciół.
Odp: Śladami bruśnieńskich kamieniarzy - rowerem przez Roztocze Wschodnie 2015
Wspomniane powyżej nieprzyjacioły to roje bąków (a może było to inne paskudztwo), które otaczały każdego z rowerzystów, siadając na nim i kąsając nieosłonięte części ciała, wlatując do uszu, oczu i w inne miejsca. Całkiem na śmierć nas nie zeżarły, ale ślady na rękach i nogach oglądać można do dziś.
Roztocze Wschodnie jest bardzo bieszczadopodobne. Mieszkali tu ludzie posługujący się takim samym językiem i pismem, chodzący do takich samych cerkwi, prowadzący taki sam tryb życia. Znikli stąd w tym samym czasie, co w Bieszczadach. Pozostały po nich takie same opuszczone sady i zasypane studnie. Pozostały też cerkwie (tylko trochę więcej, niż w Bieszczadach) i kamienne krzyże (tylko dużo więcej, niż w Bieszczadach). Tylko odległości tu nieco mniejsze i góry nieco niższe. W jedno z takich miejsc dotarliśmy na nocleg. To miejsce, to Dahany.
http://ciekawe.tematy.net/2015/rozto...0/_DSC1562.jpg
Kiedyś był to przysiółek Werchraty, liczący 35 zabudowań. Zniknął w 1947 r., pozostały po nim zdziczałe drzewa owocowe w pobliżu dawnych gospodarstw. Potem w tym miejscu prowadzony był wypas bydła z pobliskiego PGR-u. Pozostało po nim betonowe koryto (stoją przy nim rowery),
http://ciekawe.tematy.net/2015/rozto...7_IMG_2866.JPG
... wykonane (lub remontowane) w 1983 roku przez Srokę Partacza do kwadratu
http://ciekawe.tematy.net/2015/rozto...0/IMG_1331.jpg
Wieczór tradycyjnie rozpoczyna się od postawienia namiotów
http://ciekawe.tematy.net/2015/rozto...2_IMG_2865.JPG
A tutaj już stoją. Z tyłu, nad prawym namiotem widoczne rowery przy korycie.
http://ciekawe.tematy.net/2015/rozto...4_IMG_2877.JPG
Poranek tradycyjnie rozpoczyna się wyjrzeniem z namiotu i sprawdzeniem, czy warto wstawać
http://ciekawe.tematy.net/2015/rozto...9_IMG_2881.JPG
Raz słońce świeciło prosto w oczy, po chwili na głowę padał deszcz.
http://ciekawe.tematy.net/2015/rozto...4_IMG_2886.JPG
Niezależnie od tego, trzeba było ruszać w drogę.
http://ciekawe.tematy.net/2015/rozto...8_IMG_2891.JPG