Ech... :roll: :?
Wersja do druku
Ech... :roll: :?
...a jak juz wyciąg stanie i zacznie nawet funkcjonować, to i tak pewnej nocy przyjdą złomiarze... Niedawno zwinęli kilka ton drutu, (głosna sprawa była) tylko nie pamiętam gdzie... ech starość, nie radośc.
witam,
na dziś sprawa Jasła wygląda następująco: gmina która wraz z towarzystwami rozwoju chce wyciągu musi wykupić teren od Lasów Państwowych (spore pieniądze).
Poza tym ten teren pod Jasłem jest w III strefie uzytkowania (tam nie wolno realizować takich inwestycji jak np. wyciągi), a to jest spora przeszkoda, którą gmina musi przeskoczyć.
Pod Okrąglikiem planowany jest swojądroga rezewat "Okrąglik" , to też blisko Jasła.
Organizacje ekologiczne czuwają, przywiązywanie się do drzew to ostateczność.
Poki co na razie to prawo administracyjne łamie w stosunku do naszego stowarzyszenia Urząd Wojewódzki i Gmina Cisna nie odpowiadając w wyznaczonym terminie na wysłane przez nas pisma.
Pozdrawienia dla wszystkich którzy chcą bronić gór.
Grzegorz Bożek/ www.pracownia.org.pl
Ostatnio słyszałam dobrą wiadomość od dwóch osób. Wyciąg nie powstanie. Czy ktoś może to potwierdzić? Wole miec pewność.
8) Iles lat temu Pan redaktor Zielonacki wymyslił " Kolorowy zawrót głowy" czyli jak zaje...ć Bieszczady. o panu redaktorze juz nikt nie słyszy a jego chore pomysły dalej szwendają sie po głowach lokalnych wladz albo pożal się Boże biznesmenów, którzy chca uczynic z Bieszczadów drugie Zakopane. Precz!!!!
Zainteresowal mnie ten post, wiec postanowilem go sobie przeczytac. Akurat zblizaja sie wybory i przypadkowo zobaczylem na miescie plakat pani Elżbiety Łukacijewskiej...tak na marginesie plakat bardzo ladny, dlatego pewnie mnie zaintrygowal :D Jak wiadomo w czasie kiedy poslanka E.Ł byla wojtem Cisnej uczestniczyla w przygotowaniu strategii rozwoju gminy i koncepcji budowy wyciagu miedzy innymi na Jaslo.Cytat:
Zamieszczone przez lucyna
W kazdym razie bedac pewnym co do glosowania na PO, ale zarazem nie bedac jeszcze zdecydowanym na kogo konkretnie glosowac (pomimo swiadomosci braku wyborow jednomandatowych) postanowilem napisac do pani E.Lukacijewskiej, aby wyjasnila mi dlaczego upiera sie przy absurdalnym pomysle budowy wyciagu narciarskiego.
Otoz poinformowala mnie, ze to przede wszystkim mieszkancy wyrazaja swoja wole odnosnie zagospodarowania swojej małej społecznosci jaka jest gmina i to przede wszystkim im zalezy na budowie tego wyciagu, a to nalezy uszanowac. Oczywiscie ona tez popiera ten projekt i jesli zostanie znowu poslanka to ze wzgledu na wieksze kompetencje bedzie robila wszystko, aby koncpecja wyciagu zostala zrealizowana.
Cytuje: "...Wyrazam przekonanie ze budowa wyciagu dojdzie do skutku co w jeszcze wiekszym stopniu uatrakcyjni turystycznie Gmine Cisna..."
Ironia jest, ze pani E.Ł. byla i zamierza ciagle byc czlonkiem Sejmowej Komisji Ochrony Srodowiska, Zasobow Naturalnych i Lesnictwa :D
Chyba stracila moj glos :shock:
No to na kogo ja mam teraz głosować. To pytanie retoryczne
Wcale nie...podpowiadam... PiS. Szykują na ministra środowiska W. Cz. Prof. Jana Szyszko, a temu bliższe są sprawy przyrody niż lokalnych bonzów szukających sposobów na pomnażanie kasy kosztem wszystkiego i wszystkich. Jest on też przeciwnikiem prywatyzacji lasów! Ale...ups...to nie miejsce na propagandę wyborczą :PCytat:
Zamieszczone przez lucyna
To nie ironia tylko celowe działanie. Tu przypomnę role niejakiego Bachledy-Curusia w powstaniu niekorzystnych zapisów w Ust. o Ochronie Przyrody, czy o PN-ach. Ludzie wrogo nastawieni do idei ochrony przyrody są u źródeł stanowionego prawa najskuteczniejsi - po prostu :)Cytat:
Zamieszczone przez cointreau
Jeśli chcecie lepszej ochrony przyrody, w tym zachowania dzikich Bieszczad, nie głosujcie na Platformę Obywatelską i panią Łukacijewską. Grzegorz
:evil: dzieki za informacje. Ta pani ma u mnie tez już przerąbane. Powiadomię wszystkich znajomych. trzeba pamietać,że apetyt jest zawsze nienascyony. dzisiaj Wielkie Jasło, jutro wyciąg na Tarnicę, pojutrze cos rownie absurdalnego. Wszystko pod hasłem tworzenia miejsc pracy i "troski" o biednych mieszkańców.
W Polsce zawsze znajdzie sie pomysł jak zniszczyć krajobraz. Ledwo przezylismy koszmarne domy-klocki, to juz ktoś zasyfił cały kraj betonowymi płotami rodem z cmentarza itd itp. Czekam co znowu ludziom przyjdzie do głowy aby zohydzić wlasny kraj. To tylko kwestia czasu.
czesc!
czy w obecnej sytuacji jesli PO przegrala wybory budowa wyciagu jest tak samo aktualna jak przed wyborami?pozdrawaim
Niestety PO przegrała. Wygrał PIS. I co z tego wynika. Jest silne lobby postulujące budowę wyciągu. Tego rodzaju pomysły to nie programy partii ala programy określonych grup interesu. Po prostu sądzą, że można na tym zarobić. Niestety, wczoraj dowiedziałam, że znalazł się inwestor. Cisna rozbudowuje się i to dość intensywnie.
Czesc wam wszystkim.Na tym forum jestem nowa osoba,ale z bieszczad,i od dawna sie przygladam tematom na bieszczadzkim forum,i z góry pozdrawiam wszystkich serdecznie.Lucyno czy moglabys z konkretyzowac o jakiego inwestora chodzi,czy to którys z tych którzy juz wczesniej zabiegali o ta inwestycje czy moze tez ktos nowy.Tez chciabyml, :roll: aby wszyscy zostawili te nasze kochane bieszczady w spokoju,mam na mysli wszelkiego rodzaju inwestycje przyczyniajace sie do degradacji srodowiska,ale patrzac na to z punktu widzenia mieszkanców gminy cisna rozumiem ich w 100%.Tam potrzeba pieniedzy ,a jak mozna je zdobyc innaczej.Turystyka dla nich to szansa,chyba jedyna niestety
Turystyka owszem. Tylko co mamy promować. Turystykę masową. Nigdy nie zgodzę się rozwój inrastruktury turystycznej zagrażającej srodowisku naturalnemu. Dobrze o tym wiesz. To od nas zależy co bedziemy promowac. Czy wysilimy się i stworzymy pakiety atrakcyjne dla turystów i zarazem chroniące skarby jakimi są zasoby naturalne Bieszczadów.Cytat:
Zamieszczone przez friber
Witam na forum.
Popieram twoje zdanie Lucyno jak najbardziej,ale jak mozna wybrnac z tak patowej sytuacji,jaka jest brak pracy i perspektyw na jej znalezienie.Mysle ze wielka szansa bylby regionailzm stworznie odpowiedniego klimatu,który bylby charakterystyczny tylko dla bieszczad poczawszy od domów budowanych w odpowiednim stylu skonczywszy na kuchni która tez moglaby stac sie czescia atrakcji naszego regionu.Duza szansa to wykorzystanie "magii" biesów,od których niema chyba piekniejszego miejsca na naszej ziemi.Ostatnim pomysletroche gorszym bo juz ingerujacym w nasze srodowisko byloby stworzenie tras do narciarstwa biegowego,mam na mysli profesjonalne trasy z odpowiednim zapleczem logistycznym i noclegowym,to jest jakis kompromis,bo zawsze trzeba cos zniszczyc, powycinac itd.,ale nasza wspomniana juz góra zostalaby nienaruszona.Ocaleje tez las i nie zeszpeca ja metalowymi slupami.Jak masz jakis ciekawy pomysl to sie nim podziel,chociaz nie wiem,czy te nasze dewagacje maja jakis sens napewno nie bedziemy mieli wplywu na to co tam zostanie wybudowane,a szkoda.Serdecznie pozdrawiam
Mylisz się. Mają duży wpływ.Cytat:
Zamieszczone przez friber
1. Nawet nie wiesz, jak dużo osób czyta to forum. Również Ci, co decydują.
2. Poznaj swoje prawa i korzystaj z nich. Nie tylko raz na 4 lata z kartką wyborczą.
To droga trudna, ale skuteczniejsza niż wyrzekanie na świat.
Nieobecni nie mają racji. Sesje rad, posiedzenia komisji są otwarte. można przyjść i posłuchać.
Długi
Osoby fizyczne takie jak Lucyna, Friber, czy Długi /osoby dobrane przypadkowo/ nie będą miały większego wpływu. Co innego np. Stowarzyszenie. Jest to organizacja prawna, która może dużo wiecej np. domagać sie wykonania ekspertyz, kalkulacji, wglądu w Business Plany, a nawet wchodzic w spory np. sądowe. Stowarzyszenie ma o wiele więcej możliwości niż osoba fizyczna.Problem polega na tym:
1. żeby istniała wola przynajmniej 15 osób żeby założyć Stowarzyszenie;
2. żeby Stowarzyszenie było aktywne muszą aktywni byc jego członkowie
3. jest jeszcze wiele innych problemów
Pozdrawiam
Każda z tych "przypadkowych "osób może mieć wgląd w plany, być obecna na sesji rady gminy, urzędnicy boją się takich "co się interesują". Ich wpływ na podejmowane decyzje jest czasami b. duży. Tylko trzeba znać swoje prawa i nie dać się zbyć byle czym.
Oczywiście grupie zarejestrowanej jest łatwiej.
Długi
Rok temu obszernie i burzliwie o ewentualnym stowarzyszeniu dyskutowalismy. Może do tego warto wrócić ?Cytat:
Zamieszczone przez bertrand236
Z tym stowarzyszeiem to niezly pomysl,wiadomo sila tkwi w ilosci, tylko problem jest w tym ze duzo z nas jest od siebie oddalonych o setki kilometrów.bertrand wspomnial "czlonkowie musza byc aktywni"ale przedewszystkim czlonkowie z okolic bieszczad,tu mam na mysli fizyczna aktywnosc bo przeciez trudno by bylo wymagac od kogos z drugiej strony naszego kraju,aby przyjechal w biesy i poswiecal dwa lub trzy dni co miejscowemu zajeloby kilka godzin,chyba ze to dobra wymówka aby wybrac sie w gory :-)
Nie do końca zgodzę się z Twoim zdaniem. Z jednej strony jest bezrobocie, a z drugiej strony brak ludzi do pracy. Z tym problemem spotkałam się, gdy na prośbę kolegów z ośrodków poszukiwałam pracowników recepcji. To było bardzo trudne zadanie. Ludzi kompetentnych, ze znajomością biegłą jednego języka obcego, mających predyspozycję do pracy w turystyce jest mało. Podobnie z przewodnikami-profesjonalistami.Cytat:
Zamieszczone przez friber
Tak. wg mnie to dobre rozwiązanie. W chwili obecnej coraz modniejsze staje się wędrowanie zimą po utwardzonych trasach przy pomocy specjalnie skonstruktuowanych kijek. To min. in. propagują przewodnicy alpejscy. Ja nie jestem przeciwniczką narciarstwa zjazdowego. Pięknie rozwija się w Ustrzykach Dolnych, Bystrem, Weremieniu, Jestem przeciwniczką budowy wyciągu w tym miejscu. Zbytnio ineruje w środowisko. Wolałabym aby infrastruktura tego typu rozwijała się na obżerzach Bieszczadów.Cytat:
Zamieszczone przez friber
Bieszczadzki Park Narodowy i PAN parks i wiodąca na naszym rynku agencja turystyczna tworzy produkty turystyczne zimowe. Można pójśc w ich slady.
Tak stowarzyszenie jest dobrym rozwiązaniem. Jestem członkiem nieformalnej grupy, która współpracuje ze sobą od kilku miesięcy. Efekty juz widać.Cytat:
Zamieszczone przez bertrand236
Oczywiście to jest uzależnione tylko od dobrej woli nas wszystkich.Cytat:
Zamieszczone przez naive
to co z tym stowarzyszeniem? umarlo?
Przyznam ze troche mnie rozbawila forma twojego pytania :).Sprawa jak najbardziej aktualna,tylko potrzeba chetnych,bo faktycznie jakos tak to wszystko ucichlo,ale mam nadzieje ze rozruszamy pare osób.Po pierwsze potrzebne by bylo ustalenie konkretnych celów stowarzyszenia,jak i tez nazwy,która bedzie wizytówka dzialalnosci.Po drugie pytania,które prosza sie o odpowiedz to:jak gdzie i kiedy?Wiec byloby super,jakby pojawily sie jakies konkretne pomysly,co wy na to?
Może to was zainteresuje jest o wyciągu na Jasło i wyciągu w Wetlinie http://www.bieszczady.net.pl/newsphp...ews.php?id=436
Niestety "obroncy przyrody" /zawodowi / juz jakby przesądzają zabetonowanie Jasła. A przy okazji zabetonowanie terenu tuz przy granicy BdPN w Wetlinie. Wszyscy wiemy iz "poloninowe" górki w Bieszczadach to coś unikalnego i wbrew pozorom nie jest ich za dużo. Więc bezwarunkowo powinny byc chronione przed zbyt intensywnym wykorzystaniem. Ja wcale bym sie nie zdziwił gdyby sie okazalo iz w miejscach gdzie zaplanowano najlepsze "kąski" turystycznego tortu, ktos juz ma stosowne tereny. Komus znowu śni się "kolorowy zawrót głowy", przecież by ktos chciał jechac na stoki Jasła, trzeba by mu wybudować drogi, hotele z prawdziwego zdarzenia, obiekty z tzw. nocnym zyciem itp. Boje sie że w końcu zabetonuja Jasło tylko pozytku nie będzie z tego żadnego, bo nie będzie chętnych. Natomiast sensowne jest znakowanie i utrzymywanie tras dla narciarstwa " chodzonego", tego górskiego jak i w bezpośredniej bliskości obecnej bazy turystycznej. Wymaga to mniejszych nakładów i nie powoduje trwałego zniszczenia przyrody.Cytat:
Zamieszczone przez irek
Nie rozumiem Twojego zaangażowania. W Bieszczadach jest kilka organizacji, stowarzyszeń, grup które aktywnie działają. Pole do popisu jest duże. Jak sobie to wyobrażasz? Z całym szacunkiem kilka razy pojawiłeś się na forum, nic o Tobie nie wiemy i mamy zakładać stowarzyszenie. Niezbyt to logiczne.Cytat:
Zamieszczone przez friber
Widze,ze Cie Lucyno troszeczke zdenerwowalem.Ja nie bylem inicjatorem tego pomyslu,a tylko staralem sie go podtrzymac.
Wiem,ze na tym forum ledwie sie pojawilem,i wcale tego nie neguje,ale to forum dotyczy bieszczad z których pochodze i w których sie urodzilem,i doskonale znam,problemy tutejszych mieszkanców,wiec nie widze powodów dla których mialbym sie niel wypowiedziec lub czegos zainicjowac,chyba ze uw powodem jest" ledwie sie pojawienie" .Przeciez nie kazdy napisal tu swój zyciorys,i nie oto tu chodzi,nie uwieze tez ze kazdy zna sie tu osobiscie.Tak na marginesie to niewiadomo czy i my sie nie znamy??? :wink: Serdecznie pozdrawiamCytat:
Zamieszczone przez lucyna
Nie zdenerwowałeś.Ależ ja doskonale wiem, że my się znamy kolego. Rozmawialiśmy też w realu o tym.Pozdrawiam LucynaCytat:
Zamieszczone przez friber
Wczoraj miałam okazję zapoznać się z opiniami nazwijmy to drugiej strony. Te posty są czytane i komentowane w kręgach gestorów turystyki żywo zainteresowanych rozwojem turystyki w Bieszczadach. Szczególnie zastanowiłam sie nad opinią szefa Perełki w Cisnej. Darze go bardzo dużym szacunkiem i uważam za człowieka bardzo kompetentnego. Nie musze chyba mówic, że to człowiek dusza zainteresowany ochroną wszystkiego co żyje. otóż on stwierdził, ze tak naprawdę nikt z nas nie zna szczegółów. On także. Istnieje kilka koncepcji rozwoju okolic Jasła. Niektóre z nich mogą obejść się bez wycinki wielu ha lasu. Jeden argument mnie zastanowił. Porównanie tej inwestycji do prac leśnych. które bardziej przeobrażają okolice.
Pozdrowienia dla Pana Antoniego z Perełki :D też uważam Go za osobę kompetentną.Cytat:
Zamieszczone przez lucyna
Teza jest zapewne słuszna, ale uproszczona i kto wie czy to uproszczenie nie zamazuje rzeczywistego obrazu zwiazanego z tą inwestycją (obojętne jaka będzie ostateczna koncepcja). W części opinii (ogólnie, nie tylko na forum) brane są pod uwagę argumenty, które pozwalają sądzić jakoby to chodziło o sam wyciąg na Jasło, czyli teren gdzie powstanie wyciąg, trasy i co by tam jeszcze nie było - czyli kawałka góry, notabene mocno przereklamowanej jako punkt widokowy - a tak nie jest. To czy pójdzie 10ha lasu w prawo czy w lewo nie ma większego znaczenia. Inwestycja ta wpłynie na zmiany na ogromnym obszarze, w promieniu wielu kilometrów od samego wyciągu i to jest moim skromnym zdaniem największym minusem przedsięwzięcia - a dla zwolenników powinno być największym plusem.Cytat:
Zamieszczone przez lucyna
Najlepszym, najłatwiej się sprzedającym w Bieszczadach "produktem" jest brak infrastruktury (brak to oczywiście wyolbrzymienie) czyli tzw. "dzikość" regionu. Przewija się to zresztą w wielu postach a i ci, którzy są na miejscu dobrze o tym wiedza. W końcu wystraczy wejść na pierwsze lepsze strony internetowe gestorów czy zajrzec do pierwszego lepszego przewodnika o Bieszczadach i wszędzie tam przyciaga się turystów okresleniami: dzikie góry, dzika przyroda, nieskazitelne, czyste, odludne, przestrzeń - i miastowi nadal się na to łapią, zwłaszcza Ci którzy jada w Bieszczady po raz pierwszy, zresztą nie jest to trudne bo jak ktoś całe zycie jeździł do Zakopanego czy Wisły, to jak widzi pierwszy raz Przysłup, Strzebowiska (o pardon: Strubowiska) czy nawet Cisną to dla niego to prawie jak Kazachstan. I własnie ta najcenniejsza rzecz się wyczerpuje,a jej wyczerpywanie jest jeszcze intensywnie przyspieszane. Kto będzie jeździł w Bieszczady jeśli beda wyglądały jak Szczyrk czy Ustroń - no kto i po co? I na pewno nie z powodu tras narciarskich czy "krzesełka" na Jasło. Po co się tłuc taki kawał, jak lepsze wyciągi są w innych górach, jest i więcej i są znacznie bliżej? Zima? Nie - sezon narciarski skrócił się w Bieszczadach obecnie do 3 miesięcy. Mamy koniec grudnia - wszystkie wyciągi stoją. Na dobre rozrusza się w styczniu, a końcem marca wszystko będzie zamknięte na cztery spusty bo nie będzie ani śniegu, ani temperatur by sniegu dorobić. Dodatkowo trudno zmusić narciarza by jechał w Bieszczady specjalnie na narty, gdy te góry nie nadają się do narciarstwa zjazdowego dla bardziej zaawansowanych - jeden czy kilka tras na jedną górę niczego nie zmieni (mam na myśli jeden większy). Może w pierwszym sezonie troche więcej ludzi przyjedzie zobaczyć, będzie pewnie "pompa" i duzo szumu w lokalnych bru.. prasie lokalnej znaczy się. Tyle, że z pewną stacją koło Miasta Marzeń tez było duzo szumu - zostały drogie noclegi i "osla łączka", bo co bardziej zaawansowani narciarze inaczej tego stoku nie nazwą.
Wyciąg krzesełkowy zapewne będzie cieszył sie duzym powodzeniem, ale głównie wśród tych, którzy w Bieszczady i tak i tak przyjadą - nie będzie to na pewno magnes specjalnie przyciagający rzesze turystów.
I tu wracam do początku - czyli błędnego koła: Inwestycja zmieni wszystko w promieniu wielu kilometrów, bo jest to normalne - powstaną kolejne knajpy, gmina sprzeda więcej działek, wybuduje się więcej domów i pensjonatów - słowem co nieco się zabuduje, a nawet nie co nieco tylko mocno, ponieważ w takim otoczeniu rozbudowa jest rzeczą naturalną i okaże się... że przydałby się jakis wyciąg albo coś w tym stylu. Dlaczego? Dlatego, że koronnym, najczęsciej tu powtarzanym argumentem jest to,że mieszkańcy musza z czegoś zyć - i słusznie, bo muszą. Tyle tylko, że dla mieszkańców wg stanu na 15-20 lat temu dzisiejsze wpływy z turystyki byłyby nie do "przejedzenia". Tymczasem mieszkańców intensywnie przybywa, szkoda zresztą, że niektórzy najpierw tam jadą, budują jakaś "agroturystykę" a potem najgłośniej krzyczą że nie mają z czego żyć. Może warto było pomysleć o tym przed przyjazdem - najpierw się zastanowić, a potem zrobić. A jak się doszło do wniosku, że się nie wie z czego sie będzie zyć - to przyjeżdżać w Bieszczady na wakacje. Inwestycja taka jak planowana na Jaśle (jaka by ostatecznie nie była) spowoduje kolejny intensywny wzrost ludności napływowej, która będzie zyć z turystyki i wolne miejsce na tym rynku zapełni się szybciej niż się wydaje. Znowu trzeba będzie się domagać rozbudowy i tak w kółko Macieju,aż się wszystko wypełni dogranic wytrzymałości. I nawet jeśli oni jeszcze zdązą przyciągnąć trochę turystów w Bieszczady, to ich dzieci i wnuki juz tego nie pociągną - nie będzie czym zachęcić turystów, ci w poszukiwaniu spokoju ruszą na wschód lub wezmą się za intensywniejszą eksplorację Beskidu Niskiego, bo kogo bym sienie zapytał to twierdzi że jedzie w Bieszczady dla spokoju, przestrzeni i odrobiny oderwania od "cywilizacji".
Osobiście coraz częściej dochodzę do wniosku, że tak obsmiana i krytykowana akcja jak "Kolorowy zawrót głowy" powinna była dojść do skutku. Byłoby to samo, tylko że znacznie szybciej a i może przyroda do dziś już by o tym zapomniała.
Zgadzam sie dasz palec wezma cala reke,a i tak bedzie malo,ale to dotyczy przyjezdnych turystów.Jezeli chodzi o realia czasy sie zmieniaja,z czego przyslowiowy mieszkaniec naszych kochanych jeszcze dzikich gór ma zyc,nie zamkniesz przeciez wszytkich w" rezerwacie".Agroturystyka jest strzalem w dziesiatke,i nie widze w tym nic zlego, ze ktos przyjedzie z innego regionu,a który kocha równiez bieszczady,i bedzie chcial tutaj zamieszkac,i równoczesnie z czegos zyc.Nie mozna zamknac bieszczadów dla innych ludzi.Musisz wziasc pod uwage ,ze dzikie tak naprawde byly od 2-giej wojny do poczatku lat osiemdziesiatych,a co bylo przed?,jesli czytales historie tego regionu dobrze wiesz.Pozdrawiam
Nie utożsamiaj mojej wypowiedzi ze mną, bo to nie ma nic do rzeczy i nie o to chodzi. Patrz (patrzcie) szerzej - oczami turystów, których chcecie tam ściagać i z nich zyć. Nie chodzi tez o zamykanie czegokolwiek dla kogokolwiek, tylko o rozwój z głową i z zachowaniem tożsamości regionu, ktorą wtedy nadal można będzie sprzedawać. Chyba że chcesz oferować turystom tzw. "bieszczadzki klimat" siedząc w betonowym kwadraciaku, pomiędzy wyasfaltowanymi alejkami dostępnymi dla turystów od 8 do 18:00. Jeżeli w intensywnym i robionym na pałe rozwoju nie widzisz nic złego to niedobrze - Twoje wnuki będa już widzieć. A po nas chocby potop?Cytat:
Zamieszczone przez friber
p.s - Gwoli ścisłości: agroturystyka mieści się w pewnych okreslonych ramach o czym na pewno doskonale wiesz. Agroturystyka nie polega na postawieniu tzw. pensjonatu na końcu wsi czy pod lasem i to wszystko. To co widać między Cisną a Smerekiem, zwłaszcza na południe od drogi czyli w zainteresowanym rejonie na pewno agroturystyką nie jest.
Nie bardzo mnie zrozumiales,ja równiez mam na mysli odpowiednie kryteria,które powinny byc spelnione,przede wszystkim sama zabudowa majaca nijaki charakter czesto wybudowana w pospiechu haotycznie tak wlasnie jak wspomniales "betonowe kwadraciaki".Mam nadzieje ze to sie zmieni i dojdzie do skutku projekt zabudowy w jednym stylu,w stylu,który bedzie charakteryzowal ten region.Bieszczadzki klimat natomiast kojarzy mi sie z czyms zupelnie innym niz tobie dla nmie to miedzy innymi cerkwie,galerie,lasy poloniny,i duh tego miejsca,który stwarza to znane nam wszystkim uczucie checi powrotu do tego miejsca.Pozdrawiam
Ten argument który jest non stop prezentowany i na forum i w rozmowach na mnie nie działa. Kto chce nas zamknąć w rezerwacie? Problem rozwoju Bieszczadów nabrzmiewa. Widać to także na forum. Musimy razem wypracowac koncepcję. Jeżeli przemówią racje na korzyśc rezerwatu to będe za. Racje ekonomiczne, społeczne a nade wszystko "przyrodnicze". To jakaś bzdura z tym że w Bieszczadach nie ma z czego żyć. Liczy się inicjatywa, chęć pracy i wykształcenie. W chwili obecnej bez większego problemu można pozyskać pieniądze na założenie własnej firmy z funduszy europejskich. Niestety jest to broń obusieczna. Mogą one bowiem być przeznaczone na budowę jakiejś większej "Kałuży" w worku lub wybetonowanie Jasła.Cytat:
Zamieszczone przez friber
Wreszcie Piotr zwrócił uwagę na jedno. Mianowicie powiedział głośno o tym , że napływowi usiłuja zrealizować tu swoje marzenia związane z robieniem interesu. Proszę mnie źle nie zrozumieć, jestem z duszy i krwi liberałem ale nigdy nie zgodze się na to aby interes prywatny przeważył nad społecznym. Ktos kto przyjeżdza tu powinien wziąść pod uwagę racje nadrzędne i to, że jest tu przez dobre kilka lat gościem. Dotyczy to i chodowców owiec i stawiaczy pensjonatów.
Ochrona krajobrazu w Bieszczadach. ależ to kpina. Czegoś takiego u nas nie ma. Wystarczy spojrzeć na polanczyk lub wetlinę. Szlag mnie trafia gdy przy wyjeździe z wetliny widze te potworne domki na tle pieknego krajobrazu. Za chwilę przekraczamy granice BdPN. Te trzy szkarady po prawej stronie obok wejscia na szlak zielony.
Masz racje. Z tej sytuacji jest tylko jedno sensowne wyjście - zrealizować plany rozwojowe BdPN. Tzn. znacząco powiekszyc teren parku po Otryt na północy i Solinkę na zachodzie. Oczywiście do BdPN zgodnie z obecnymi przepisami nie można włączyć terenów prywatnych / bez zgody zainteresowanych/, więc tereny zamieszkałe od Cisnej do Wetliny a także w dolinie Sanu pozostałyby poza parkiem. Sprawa Jasła jest bezdyskusyjna, zabetonowanie tamtego terenu będzie miało wpływ także na znajdujący się nieopodał Park "Połoniny". Swoją drogą dziwi mnie że Słowację stać na utrzymywanie znacznie większego obszaru terenów chronionych, a nas nie stać. Jak sie trochę postudiuje różne dokumenty to widać , że w powiecie bieszczadzkim jest jakby mniej problemów, niz w leskim. Np. dyskutowalismy juz tu kiedyś o projekcie starostwa w Lesku wyremontowania drogi od Terki do Dołżycy i dalej do Roztok, gdzie miałoby powstać przejście graniczne podobne do tego w Balnicy. Ale w projektach Pan Parks jest mowa ciągle o takim jak obecnie przejściu turystycznym, natomiast przejście miałoby być w Wołosatym / za czym podobno optuje też urząd marszałkowski bo droga do przełęczy Beskid to droga wojewódzka/. A co do tzw. napływowych "biznesmemów" - ich podejście do inwestowania jest podobne do tego jak to było z tymi fabrykami butów w Afryce.Cytat:
Zamieszczone przez lucyna
Hehe - a skąd wiesz z czym mi sie kojarzy? :shock: :)Cytat:
Zamieszczone przez friber
Ale rzeczywiscie widze to zupełnie, zupełnie inaczej. Cerkwie, galerie, lasy, połoniny- to tylko otoczka,zresztą trzy z tych cech są w innych regionach, a dwie wszędzie. Możesz nastawiac cerkwi na połoninach, galerii w każdej budzie i nie musi to miec niczego wspólnego z "klimatem". Na szczęście "bieszczadzki klimat" każdy odbiera indywidualnie i to chyba dobrze, bo inaczej ciężko byłoby sie go dopatrzeć :)
Nie jestem zlosliwy,ale czytaj najpierw swoje posty.
Hehe-a stad to wiem :DCytat:
Zamieszczone przez Piotr
A ja bym stawiał na to, że stąd wiesz co nie jest dla mnie "bieszczadzkim klimatem". Chcesz się załozyć? :lol:Cytat:
Zamieszczone przez friber