halo...a cos już wiadomo o nowym gospodarzu?
Wersja do druku
halo...a cos już wiadomo o nowym gospodarzu?
Wiadomo że jest :)
a ktos jakieś szczegóły, kto zacz-zna?
swoją drogą smutne jest to, ze i na stronie chaty:
www.lupkow.pl
i na :
www.lupkow.info
wpis są nieaktualne( moze oprócz ksiegi pamiątkowe na lupkow.pl) gdzie i tak w sumie są tylko lużne komentarze z reguły dot. byłego gospodarza) .
No to byłem , poznałem i zyczę nowemu chatarowi czyli Rafałowi wytrwałości i zdrowia....
po 3 czy 4 latach w chacie...uffff...super było....;-)
Witam wszystkich miłośników bazy w Łupkowie, w końcu jest normalnie, powodzenia Rafał i do następnego razu...
Witaj Maly na bieszczadzkiej płaszczyźnie forumowej.
Jak na pierwszy post to dość zagadkowe masz wejście. To zabrzmiało jak jakiś tajemny spisek
Czy mógłbyś objaśnić co znaczy sformułowanie
Co według Ciebie dotychczas było nienormalne ? Wielu forumowiczów w ostatnich latach często tam bywało i jest w stanie zweryfikować .Cytat:
w końcu jest normalnie
Wiesz, my tu na tym forum lubimy konkrety, a nie pitu, pitu
Witaj don Enrico, może na forum mnie nie było ale w Biesach od dawna i nie żaden spisek tylko moje subiektywne odczucie do którego mam pewne prawo.A co do konkretów to jednych gospodarzy lubi się bardziej innych mniej ten ostatni nie przypadł mi do gustu i tyle.Mam nadzieję że moje pitu pitu cię usatysfakcionowało pozdrawiam i do zobaczenia może kiedyś w chacie bo ją będę znowu bywał tam częściej.
A ja też byłem ostatnio po dłuższej przerwie i w końcu jest normalnie... :-)
Sylwek74 !
Ponownie proszę uprzejmie o objaśnienie słów
Co było nienormalne - trudne pytanie ?Cytat:
i w końcu jest normalnie... :smile:
Bo na razie to jest pitu, pitu
To tak jak bym napisał (przykładowo) , że w Wetlinie jest beznadziejnie ..... ale co jest beznadziejne ? brak ciepłej wody ? zła pogoda ? gospodarz nie pozwolił się wydzierać po północy ? czy sex mi nie wyszedł ?
Maly napisał
Nie przypadł Ci do gustu bo był źle ubrany ? , czy używał niecenzuralnych słów ? czy nie pozwalał na popijawy ?Cytat:
jednych gospodarzy lubi się bardziej innych mniej ten ostatni nie przypadł mi do gustu i tyle
.
Ty też nie przypadłeś mi do gustu , jeśli zarejestrowałeś się na forum tylko po to aby rzucać podejrzane insynuacje.
KONIec. więcej na temat gustów nie będę się wypowiadał, bo chłopcy mi w ogóle nie przypadają do gustu , wolę dziewczyny :mrgreen:
... chyba jednak seks nie wyszedł;)
don Enrico wydaję mi się że przez takich jak ty są konflikty na świecie...Jako doświadczony forumowicz mógłbyś pokazać że stać cię na trochę więcej, ale to nie mój problem. Mój wpis z pewnością nie był kierowany do ciebie, ale do ludzi których tam poznałem z którymi się spotykałem a oni wiedzą co miałem na myśli. W sprawie poprzedniego gospodarza proszę nie męcz już po staje się to nudne. Pozdrawiam.
Jak jest już normalnie, to może i ja się wybiorę...
Czy to normalne być wciąż normalnym?
Dar to czy złuda? Diament czy rupieć?
Gdybym normalny był wśród normalnych
To by dopiero przyszło mi zgłupieć.
Piskal, bardzo ładna pointa! :) Henio, też zupełnie nie wiem co oni mają na myśli ale trudno. Nie preferuję pisania negatywnych komentarzy o kimś w internecie ani tekstów w stylu "uf, jak dobrze, że go już nie ma" -bo to jest mimo wszystko przykre (choć Patryk pewnie nie zagląda tu na forum to internetowa poczta pantoflowa działa szybciej niż nam się wydaje). Też mam kilku gospodarzy schronisk, gdzie tylko czekam aż się wyniosą -ale nie będę pisać ani mówić o kogo mi chodzi -bo mimo, że nie darzę ich sympatią (a mam powody) to zdaję sobie sprawę, że byłoby im przykro czytając takie rzeczy. Więc dajcie siana ;)
Osobiście byłem świadkiem jak Rafał wyprosił panią która rozmawiała w chacie przez telefon. Usłyszał co prawda, ze jest "bezczelny" ale ...kogo to:razz:
ale rozumiem, ze z fotki wysnułaś wniosek o telefonach i dzwonkach ;-)))))
oczywiście żartuje...nie chce tu elektryzować atmosfery...wystarczy przeczytać wątek od początku aby zdefiniować sobie pojęcie"normalności"
Solidaryzuje się i z Małym i Sylwkiem i rozumiem co mają na myśli. Definiowanie jednak tego spowodowałoby ocenianie Patryka a to już jest bez sensu bo:
1.de gustubus.....
2.to i tak historia więc nie chce mi się prądu tracić ;-)
Jimi...na akcję jest reakcja. Skoro Tobie kiedyś było przykro z powodu tych kilku nie widzę powodu, żeby się przejmować ich uczuciami. Jeśli ktoś robi coś nie "fair" to myślę sobie, że powinno mu byc przykro...i właśnie o takich sprawach powinno się pisać-choćby aby innym już przykro nie było
a ja w czwartek zanocuje ;-))
Nowy gospodarz schroniska sprawia dobre wrażenie , tylko ten dziwny slogan reklamowy
- U mnie można się napić i jeść mięso
Czyżby do tej pory nie można było ?
A może to zachęta dla takiej grupy klientów ?
ano z tym mięsem...niby można było ale...widać społeczeństwo coś tam wyczuwało...;-)
Tak, zwłaszcza, że często też powtarzają te teksty ludzie, którzy nigdy nie mieli z nim do czynienia ale ktoś tak gdzieś gadał, ktoś tak gdzieś pisał w necie :) A ci co jedli mięso i pili alko to często polubili się z nim i często (raz na jakiś czas ale systematycznie) odwiedzali chatę -kilka moich znajomych z zupełnie różnych, odmiennych środowisk a także ja (nigdy mi nie przyszło do głowy żeby nie brać mięsa i alko ponieważ nie pasuje) :D :D Więc tak samo jak Henio nie wiem o co kaman w tym wszystkim :) Ale już trudno, nie dowiemy się i nawet nie wiem czy chcemy się dowiadywać :) Nieważne - przybywajmy do Łupkowa ! :D Nowego też polubiłam, hehe (slogan reklamowy słyszałam bo słyszeliśmy jednocześnie -no cóż, może z czasem wymyśli nowy ;p).
Jimi, ja byłem, przeżyłem ale jak pisałem kiedyś -czułem się nie na miejscu co zaowocowało nie odwiedzaniem Łupkowa przez 4 lata....
don Enrico- nie wydaje mi się, że ktoś tam coś wymyślił i poszła w świat legenda...rzuć okiem na komentarze na stronie Łupkowa...z niczego się one nie wzieły...więc chyba nie do końca to insynuacje...
Ale było mineło-więc szat nie będziem niszczyć a skupić się można na pozytywach....i tego wszystkim życzę a sobie najbardziej ;-)
Do zobaczenia w Łupkowie....jutro ;-)
Było by sensowne na 1/4 gdybyś wydusił jedno zdanie po swoim powrocie (chyba że jeszcze tam siedzisz)
wydusił?
hmmm..
pobyt udany...kapodaster zostawiłem więc trzeba będzie pojechać...
Rafał na posterunku....pies i kot także...
psów ma przybyć..
woda w strumieniu ruszyła, widać bobry już śpią ;-)
Odwiedziliśmy raziem Krysię....miała jakiś nalot z gminy...
gdybyś potrzebował więcej szczegółow-daj znak. Wyduszę coś jeszcze.
No i Rafała już nie ma.....ło bosze....
ano....spieszcie się poznawać gospadarzy w Łupkowie...tak szybko odchodzą....;-(
cos to stowarzyszenie działa jak klub piłkarski- co jakiś czas zmiana trenera...
Dzisiaj chodziłem po łąkach w okolicy Łupkowa i zajrzałem do schroniska. Bardzo sympatyczni ludzie. Miła atmosfera. Wypiłem herbatkę, fajnie się pogadało. Myślę, że kiedyś wrócę na dłużej.
W tym schronisku był pierwszy RIMB czyli Rajd Internetowych Miłośników Bieszczad w roku ...?
ale czas płynie.
Schronisko to w ostatnim czasie miało remont , dzięki czemu paskudne azbesty z dachu odpłynęły w niebyt, jest ładniej
...
Załącznik 48989
..
W środku niewiele się zmieniło, największą zmianą jest koszt pobytu który w ciągu dwóch lat z ...20 zł skoczył na 45 zeta
( ale pamiętajmy że to obszar Bieszczadów gdzie na Wetlińskiej płaci się za glebę 60 zeta (+extra opłaty)
więc może tu jest taniej ( bo na obrzeżach)
...
nie wiem dlaczego na oficjalnej stronie internetowej brak jest informacji o cenach pobytu
Czyży to było powodem do wstydu ? / dumy ?
albo jakiejś innej tajemniczej wersji ....?
(schronisko posiada też stronę w wersji fejsbukowej , ale ja tam też nie mogę znaleźć cen za pobyt