No i 3 dni do wyjazdu, a odpowiedzi od Pana Ministra i od panów ze Straży Granicznej brak.;-)
Wersja do druku
No i 3 dni do wyjazdu, a odpowiedzi od Pana Ministra i od panów ze Straży Granicznej brak.;-)
zastanawia mnei jak wyglada sprawa z meldunkiem....brak meldunku karane jest mandatem..to znaczy że płacąc za nocleg ( który jak sądze jest na czarno) powinienem wymagac meldunku?? a jak złapie mnie SG w strefie przygranicznej i będą chcieli sprawdzi tenże fakt?? to co nie dośc że ja dostane mandat to jeszcze biedna kobiecina która dorabia sobie na turystach będzie miała kłopoty??
za tydzień jadęw Biesy-meila do SG dla świętego spokoju wyśle ale raczej nie wskażę im planowanego miejsca pobytu (przeciez nie muszę tego wiedzec i moge szukac dopiero na miejscu)
Ja tam bym chętnie spotkał SG na granicy w worku. Zamiast nich na Beskidzie Żydowskim natknąłem na "patrol" trzech ziolonych uzbrojonych (2 dubeltówki + 1 kałasznikow). Tylko coś mało rozmowni byli i z bloczkiem mandatów sie nie wychylali... Zanim do nich doszłem to słyszałem użycie broni i jak ich minąłem to także wyraźnie jej używali po naszej stronie. Tylko jak się mijaliśmy to dziwnie szybko przesuwali się w stronę żółto-niebieskich słupków. Oj, przygadałbym naszym gdzie oni w tym momencie bywają...
No i doczekałem się odpowiedzi z Ministerstwa. Przytaczam ją w całości:
Zgodnie z paragrafem 2 rozporzadzenia Ministra Spraw Wewnetrznych i Administracji z dnia 16 maja 2006 r. w sprawie uprawiania turystyki, sportu, polowań i połowu ryb w strefie nadgranicznej ( DZ.U Nr 94, poz. 953) obowiazek powiadamiania przez osoby fizyczne lub organizatora imprezy ( w przypadku imprez zorganizowanych) o zamiarze uprawiania turystyki, sportu i połowu ryb, odnosi sie tylko do sytuacji, gdy czynności te wykonywane będa w strefie nadgranicznej, ale na wodach granicznych .
Przywołane wyżej rozporządzenie odnajdzie pan na stronach internetowych Sejmu RP (www.sejm.gov.pl)
Jarosław Buczek
Specjalista PR
Wydział Komunikacji i Promocji MSWiA
Tyle cytat. Ja interpretuję to tak, że obowiązek powiadamiania o zamiarze uprawiania turystyki lub polowań, sportu lub połowu ryb istnieje tylko w przypadku gdy będziemy chcieli to robić na wodach granicznych. Zresztą nie ma co interpretować. Wynika to jasno z tekstu.
To ja na razie tyle. Do zabaczenia w Bieszczadach.
Czyli jak podejrzewalismy rozporządzenie zostało tak "prostym" językiem napisane by urzędnicy mieli zajęcie przy objasnianiu takim "niekumatym" jak my. Ale przy okazji zastanawiam się w tej sytuacji po co ten zeszyt w Negrylowie. Przecież idąc do zródeł Sanu nie będziemy po drodze ryb łowić, wszak to teren BdPN.
Hej :)
Łącznie odpytałem 4 osoby z wykształceniem prawniczym i dla nich wcale nie jest jasne, że sprawa dotyczy wód i turystyki. Czyli tak: prawnicy z ministerstw inaczej intrepretują przepisy niż prawnicy innego autoramentu. Mnie tam akurat nie wadzi to w tej sytuacji, ale przecież tak samo bywa w wielu innych sprawach dotyczących objaśniania prawa, rozumienia intencji ustawodawców itd, itp. Dobrze choć, że jest oficjalne wyjaśnienie. Sprawa zakończona i tyle...
A co do kontroli. Ostatnio pomieszkiwałem na polu PTTK w Ustrzykach G. i widywałem często samochód SG objeżdżający alejki na polu. Jednak był to chyba pretekst do znacznie poważniejszych działań w recepcji. Urzędowały tam bowiem bardzo ponętne dziewczyny :D
Z donośnym ufffffff,
Właśnie wróciłem z północnej suwalszczyzny,specjalnie wdepnąłem na strażnicę co by się zalogować do działań nadgranicznych,no i przepytałem rezydenta strażnicy - sierżanta - nic nie wiedział o rozporządzeniu.
Myślę, że cały raban jest spowodowany tym, ze tytuł rozporządzenia sugeruje warunki uprawiania turystyki w strefie nadgranicznej (również na lądzie), ale treść poszczególnych paragrafów wyraźnie ogranicza przepis do:
a) m.in. turystyki, ale na wodach granicznych tylko i wyłącznie - brak przecinka przed "wodach granicznych w § 2.1.
b) na lądzie dotyczy to tylko polowania - § 3.
http://www.abc.com.pl/serwis/pdf/d06653.pdf