Psssst! QSQS, dobrze radzę - nie kompromituj się. Derty to może i zbok, ale w roztrząsanej przez Was kwestii - fachowiec :mrgreen:
Wersja do druku
OJ!! w ciemno obstawiam kompetencje QSQS'a
:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))
W ciemno obstawiam komptencję obu Panów.
QSQS,
Dobrą masz ksywę, choć danie trudne do przełknięcia dla mnie;P Nie złość się, ino gadaj o co biega. Ja powiadam tylko tyle, że zakaz zakazem. Jeśli masz ochotę go łamać, to czyń to. Jest sprawą parkowych wyłapać takich, a jeśli nie potrafią lub nie chcą, to co inni tu mogą? Nie mam zdania co do techniki używania latawców w górach. Jeżeli ten sprzęt gwarantuje kontrolowane loty bez stwarzania zagrożenia dla np innych turystów, to proszę bardzo. Pojapię się na to sam. W tajemnicy powiem, że dawno temu w Tatrach z Koziego próbowałem polecieć na skrzydle. Nie wyszło - szkoda. Innemu się przynajmniej udało dolecieć do skał i zwisnąć smętnie na półeczkach. Stworzył zagrożenie dla ratowników, którzy musieli iść mu na pomoc. W Bieszczadach najwyżej zwiśnie na drzewie...
W odróżnieniu od 'latawcowych' drażnią mnie 'motorowi' w górach. Sam nie raz wiałem przed takimi, byłem ognojony błockiem z kałuży itd, itp. Poza tym jednak jestem miłośnikiem zwierzątek - może to ze starości?:P I wiem, jak hałasy 'motorowych' działają na np tokujące cietrzewie itd. Dlatego ostro protestuję przeciwko ryczącym maszynom. Naprawdę można dostać białej gorączki, gdy w środek ścisłego rezerwatu wpada chmara ludków na motorach i ryją teren między drzewami, bo tak postanowili.
To tyle - dalej śledzę ten wątek i nie odpowiadam na zaczepki;>
Pozdrawiam,
Derty
Nie powiem jak ostatnio wyglądała droga na Caryńską(mowa o samochodach)... Wogóle to bardzo się zdziwiłam widząc jeden osobowy i rodzinke w krzakach zaraz przy szlaku. Czy przypadkiem nie ma tam zakazu wjazdu? Ktoś tego pilnuje? To już lekka przesada moim zdaniem...
No to żeś swój chłop!! :)
Hej:)
Przewrotny ten los... Otóż zastanawiam się, czy wymienione w regulaminie BdPN trasy do turystyki narciarskiej są obecnie jedynymi, czy też np można się udać z Wołosatego na Przeł. Bukowską? Albo z Koliby do Dwernika doliną Caryńskiego. W zasadzie obie trasy wiodą po drogach jezdnych i dziwacznym wydaje się wynikający z Regulaminu zakaz poruszania się tamtędy na nartach...
A może oznakowano już te trasy i moje pytanie jest bezzasadne?
Pozdrawiam,
Derty
"1. Turystyka piesza i narciarska dozwolona jest po znakowanych szlakach turystycznych pieszych oraz ścieżkach przyrodniczych i historyczno-przyrodniczych."
Z Wołosatego jest znakowany szlak.
Z Koliby jest znakowana ścieżka - zresztą akurat w tym przypadku nie ma to znaczenia bo droga z Dwernika do Koliby jest drogą gminną i nie ma tam zakazu (jest 100m przed kolibą) - dlatego np. tyle ludzi jeździ do schroniska samochodem.
"4. Wędrówki na nartach dozwolone są na odpowiednio oznakowanych odcinkach pieszych szlaków turystycznych relacji:
a) Ustrzyki Górne - Szeroki Wierch-Siodło pod Tarnicą - Tarnica - Wołosate,
b) Przełęcz Wyżna - Połonina Wetlińska (schronisko)- Brzegi Górne,
c) Wetlina - Przełęcz Orłowicza - Połonina Wetlińska (schronisko)."
Pkt. 4 i 1 sobie troche zaprzeczają. Poza tym pkt. 4 odnosi się do szlaków turystycznych - wynika że po ścieżkach przyr. można. Jakoś trudno sobie wyobrazić że można na p. Orłowicza wyjść z Wetliny, przejechać całą połoninę a nie móc zjechać z Orłowicza na drugą strone - do Suchych Rzek. Jest tam ścieżka przyr. - przynajmniej ja to tak odbieram.