-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Gdy mieszkałem na Podlasiu to wychodziłem na podwórko, a pańszczyznę odrabiałem we Dworze. Mieszkając w Piasecznie wychodzę na dwór. Moja kuzynka mieszkająca na warszawskiej Starówce wychodzi na podwórze kamienicy. Jak jestem na Podkarpaciu albo w Małopolskim wychodzę na pole. A mój kolega mieszkający w katowickim familoku wychodzi na plac. Jestem ciekaw jak się mówi o wyjściu z domu na powietrze w innych regionach kraju. Często w Bieszczadach ktoś pytał o szwarc. Co to jest ten szwarc?
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Cytat:
Zamieszczone przez
DUCHPRZESZŁOŚCI
Gdy mieszkałem na Podlasiu to wychodziłem na podwórko, a pańszczyznę odrabiałem we Dworze. Mieszkając w Piasecznie wychodzę na dwór. Moja kuzynka mieszkająca na warszawskiej Starówce wychodzi na podwórze kamienicy. Jak jestem na Podkarpaciu albo w Małopolskim wychodzę na pole. A mój kolega mieszkający w katowickim familoku wychodzi na plac. Jestem ciekaw jak się mówi o wyjściu z domu na powietrze w innych regionach kraju. Często w Bieszczadach ktoś pytał o szwarc. Co to jest ten szwarc?
Z tym wychodzeniem "na plac" ciekawa sprawa, pierwsze słyszę. A co do szwarcu - szwarc to była pasta do butów, ale nie byle jaka, tylko robiona, jej składnikiem była m.in. sadza.
pozdrawiam
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
murajka to mrówka
pozdrawiam
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Cytat:
Zamieszczone przez
DUCHPRZESZŁOŚCI
Jestem ciekaw jak się mówi o wyjściu z domu na powietrze w innych regionach kraju.
W Wielkopolsce mówi się : " na dwór ". A co do słów gwary bieszczadzkiej - co to takiego kojot bieszczadzki?
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Przy okazji wydania mapy nazewniczej i wprowadzenia, (przywrócenia?) nowych-starych nazw natknąłem się na nazwę Szczołb lub Szczoub.
U W. Krukara to szczyt w rejonie Krywego (dawniej Ryli). Na starszych mapach Krywego nazwa ta występuje w miejscu, gdzie są łąki pod szczytem, na zboczach, nie w dolinie, w kilku miejscach, na pewno nie na szczycie. Może ktoś wie, co ta nazwa oznacza?
Długi
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Cytat:
Zamieszczone przez
długi
Przy okazji wydania mapy nazewniczej i wprowadzenia, (przywrócenia?) nowych-starych nazw natknąłem się na nazwę Szczołb lub Szczoub.
U W. Krukara to szczyt w rejonie Krywego (dawniej Ryli). Na starszych mapach Krywego nazwa ta występuje w miejscu, gdzie są łąki pod szczytem, na zboczach, nie w dolinie, w kilku miejscach, na pewno nie na szczycie. Może ktoś wie, co ta nazwa oznacza?
Długi
Nazwa pochodzi, z tego co mi wiadomo z jęz. rus., ukr. oznacza 'szczyt', 'czub'
pozdrawiam
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
A wiecie co to "sutki"?Na pewno tak,ale nie chodzi o anatomię.Babcia mówiła "gęsi siedzą w sutkach"-czyli GDZIE?
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
W moich rodzinnych stronach mówiło się "wlazł w suty i siedzi" czyli poszedł do chlewiku i nie wychodzi. Czy to będzie podobnie? Coś w rodzaju chlewika, komórki?
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Tak,dokładnie!To taka dłuuuuugaśna przybudowana do stajni komórka bez okienka.W sam raz dla gęsi lub kaczek(bo już kury muszą mieć grzędy).
Pozdrawiam.WUKA
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
A co to są podpinki? Acha i mam jeszcze jedną zagadkę co to jest boroło?
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
To taka dłuuuuugaśna przybudowana do stajni komórka bez okienka.
Jest jeszcze inna nazwa przybudówki stajennej. Kto wie? Podstawową jego częścią jest klepisko, służyło też do przechowywania uprzęży ewentualnie wozu (zamiast wozowni). Takie co ja pamiętam miały jeszcze jakiś niewielki chlewik (jak było miejsce) lub stała tam sieczkarnia, wisiały cepy, itp.
Lucyna -> Boroło to coś a'la skała, jest tego troche w Bieszczadach.
BTW: pamięta ktoś do czego służy "babka" (nie mylić z rośliną)?
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Od długiego czasu szukam tejże "babki"i nie mogę jej nigdzie kupić.To dziwne,bo kosy,kosiska,kliny są w sprzedaży,więc jak wyklepać te kosy bez babki?Są też osełki a babki ...ani dudu!
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
Od długiego czasu szukam tejże "babki"i nie mogę jej nigdzie kupić.
Tak, raczej kupić już nie idzie,ale za to można kupić kosiarkę :) Podejrzewam, że nie sprzedają już też takich oryginalnych metalowych kubków na osełkę z uchwytem do zawieszenia przy pasku. Myślę jednak, że w B. babek jeszcze bez liku, w domu też mam jedną pamiątkową.
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Nie!No jak to,kosiarkę?Swoją łąkę powinno się kosić swoją kosą(i to "najlepiej z rana,z rana,z rosą tnij trawę kosą,kosą,kosą")A potem to klepanie kosy na babce i odgłos tego klepania w przedwieczerzu niosący się echem po górach(a dochodzący z poszczególnych podwórek).A może ktoś ma jeszcze jedną babkę dla mnie?
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Tak się składa że uwielbiam kosić kosą i niedawno chcąc ją wyklepać poszedłem do GS-u(dawnego),nabyłem babkę bez problemu.A jak słyszę uruchamianą kosiarkę,nawet elektryczną,mam nieodpartą chęć wypróbowania kosy na uruchamiającym ją delikwencie :twisted:
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Cy wiecie że są dwa rodzaje babek? Jedna jest trójkątna i klepie się na niej kosę udeżając tępą krawędzią młotka. Druga natomiast jest kwadratowa i młotek trzeba ustawić odwrotnie. Mój ociec używał tej pierwszej a jego brat tej drugiej. Ale było śmiechu dla nas dzieci ja się sprzeczali kto lepiej klepie. Piotrze znam łemkowską nazwę przybudówki stajennej to płewnik czy o to chodzilo?
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Cytat:
Zamieszczone przez
DUCHPRZESZŁOŚCI
Cy wiecie że są dwa rodzaje babek? Jedna jest trójkątna i klepie się na niej kosę udeżając tępą krawędzią młotka.
Tego nie pamiętam, kojarze babki trójkątne zakończone "szpicem" aby można było ją łatwo wbić w pieniek. Podobnie jak Browar lubię kosić, okosiłem się po uszy, ale wspominam z sentymentem i myślę że nie zapomniałem jeszcze sprawnie się nią posługiwać. Kose nauczyłem się klepać od dziadka, klepaliśmy i szerszą i węższą stroną młotka - tą drugą łatwiej trafiać w samą końcówkę i w przypadku gdy kosa jest już mocno zużyta, czyli bardzo wąska. Ale może masz racje, że zależy to też od babki.
Cytat:
Zamieszczone przez
DUCHPRZESZŁOŚCI
Piotrze znam łemkowską nazwę przybudówki stajennej to płewnik czy o to chodzilo?
Też, ale chodzi mi o coś innego, bardzo popularna nazwa. Da się skojarzyć ze sportem. Może być też częścią stodoły, niekoniecznie tylko stajni.
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Jasne-boisko!Ale gdzie ten sklep "GSu"dawnego,Browar?Babka jest nam niezbędnie potrzebna!
Pozdrawiam!
Ja pamiętam czasy,gdy PGRy zatrudniały sezonowych kosiarzy(a było co kosić).Oj,działo się,działo!
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
-> Wuka
W Wiśniowej koło Dobczyc.Zresztą widziałem niedawno babkę w jakimś markecie,chyba w Castoramie.
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
WUKA, Ty lepiej nie wspominaj PGR, bo chyba niemile widziane na tym forummm ;)) . Browar - można zatem rzec, że Francuzi szanują nasze obyczaje rolnicze, kośbę z oprzyrządowaniem stosownym etc :):):)
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Gierwant - uslyszalem w kontekście : "Ach R.... tak tak znam , kiedyś to byl gierwant" . Wspominala Go tak osoba 70-cio paro letnia . Zrozumialem to określenie jako :chwacko- , junacko- szarmanckie (tak mi się wydaje) .
Ciekaw jestem czy ktoś też zna to określenie (jeśli tak to w jakim znaczeniu). Osobiście niektóre przeczytane tutaj "gwarowe"..... znam od ..... zawsze (jak choćby wspomniane wcześniej "nasermater") poslugiwalem się nimi niemal na codzień . Dlatego myślę , że nie wszystkie są (czysto)"bieszczadzkie" .
Jeszcze dodam do...."wychodzę na dwór" , "wychodzę na pole " ....znam "ide do miasta" w rozumieniu do centrum ,do rynku .
Pozdrawiam PF
ps mialem dwie lub trzy babki (musialbym sprawdzic czy jeszcze sa) jak i blaszany "kubek" na oselke
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
U nas mówiło się boisko.
O to mi chodziło.
A "kalić się"? Aleś się ukalił, lub rzadziej: skalił.
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Cytat:
Zamieszczone przez
Piotr
O to mi chodziło.
A "kalić się"? Aleś się ukalił, lub rzadziej: skalił.
pobrudzić się?
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Cytat:
Zamieszczone przez
chris
pobrudzić się?
Zgadza się.
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
WUKA - babkę można bez problemu kupić w nasiennym koło dworca PKS-u w Lesku, - pierwszy baraczek od drogi, ten z barem "Magda". W lipcu widziaem też w Cisnej w PAWEDE na piętrze.
Od biedy wyklepiesz też na obuchu od siekiery...
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
>Lech Rybienik-dzięki za "bliższy adres"babki(Lesko),w Cisnej było właśnie wszystko inne oprócz nich.
>Chris-nie wiem czemu mam się narażać wspomnianymi PGRami?Nie ja je tworzyłam i nie byłam żadnego mieszkańcem ani pracownikiem(a w żadnym wypadku miłośnikiem!).Niestety,w pewnym okresie,przez swoje istnienie sprowadziły w Bieszczady przeróżny "element ludzki",wprowadzając też przy okazji wiele nowych słów gwarowych z różnych stron kraju.Dla mnie,jako dziecka,było to niesamowite zjawisko bo mała wioseczka z przesiedleńcami z jednej kresowej miejscowości,zaroiła się nagle "różnorodnością".To także kawał historii niektórych bieszczadzkich wsi.Niektórzy,sezonowi kosiarze,wracali potem do swoich odległych stron,inni zostawali,zakładali rodziny i trwają do dziś.
Nie rozumiem,dlaczego ten fakt może komuś przeszkadzać,drażnić lub się nie podobać.Znowu mamy wspominać tylko to co "jedynie słuszne"?
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Wuka co to byli za sezonowi kosiarze. Nigdy nie spotkałam się z takim określeniem. Dla mnie takim oknem w inną rzeczywistość są np. wspomnienia i pamiętniki. Jako Twoja czytelniczka mogę powiedzieć tylko dziękuję i dlaczego tak mało jest wspomnień na stronie? Pozostał niedosyt.
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
>Lucyna
No,jak widzisz,staram się te moje wspomnienia ocalić a niektórymi(fragmentami ze spisywanych wspomnień)dzielić się z innymi na mojej stronie.Jako dziecko mieszkałam przez kilka lat w Bieszczadach i bardzo dużo pamiętam.O kosiarzach sezonowych opowiem Ci jak się spotkamy,o innych sprawach tez!Nie wszystkich to interesuje!
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
witam wszystkich
super pomysł z tym wątkiem
a czy wiecie co znaczy "bodajby ci pek było" (nie wiem czy pisownia właściwa)
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Cytat:
Zamieszczone przez
Małgocha
.....
a czy wiecie co znaczy "bodajby ci pek było" (nie wiem czy pisownia właściwa)
Nie wiem co to znaczy, ale może ten wyraz środkowy łącznie ;-) się pisze?
To już można się wtedy domyślać .....:smile: ---"zawdy cosik muse chlapnoć"
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Nie jestem pewna ale stawiam aby w ciebie piorun strzelił. Moja nieżyjąca sąsiadka tak mówiła gdy była na kogoś zła.
Zapraszam do odgadnięcia mojej zagadki. Co to są podpinki? Dla ułatwienia tę zagadkę mogłabym dać w innym wątku o bieszczadzkiej florze.
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
... Co to są podpinki?
Według mojej "regionalnej wiedzy" to są opieńki , ogólnie zwane i nie koniecznie miodowe.
a co to znaczy "zawdy muse cosik chlapnoć"
ps.nie kojarzyć z nalewkami.
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Opienki. A co ja mam powiedzieć o sobie? Ciągle mi się zdarza coś chlapnąć.
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Ciągle mi się zdarza coś chlapnąć.
Lucyna jak już , to "chlapnoć" przez "o" tak jak się mówi , a chlap se ;-) , co się przejmujesz.
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
wracając do tematu kos, babek i osełek to u mnie na metalowy kubek na osełkę mówi się "koszołka"
z kolei przybudówka do stajni u nas to boisko lub "przyczołek"
ps u mnie tzn. okolice Rymanowa
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
>Lucyna
No,jak widzisz,staram się te moje wspomnienia ocalić a niektórymi(fragmentami ze spisywanych wspomnień)dzielić się z innymi na mojej stronie.Jako dziecko mieszkałam przez kilka lat w Bieszczadach i bardzo dużo pamiętam.O kosiarzach sezonowych opowiem Ci jak się spotkamy,o innych sprawach tez!Nie wszystkich to interesuje!
Wal śmiało,jak kogoś nie będzie interesowało to pominie.Ja niektórych wątków nie czytam ale to nie znaczy że ma ich nie być.A skoro o gwarze to może być i o sezonowych kosiarzach.
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Ok,Browar!Tak jak teraz,w poszukiwaniu pracy poza granicami,tak wtedy zjeżdżali młodzi i silni kosiarze na sezon.Zarabiali ciężką pracą,ale też ciężkie pieniądze.Niestety,wielu tych pieniędzy nie dowiozło do czekających rodzin,bo to były "wesołe kompanie"a wino było tanie.Kupowali je często ładując ...do worków,żeby zbyt często nie wracać do sklepu.Niektórzy znaleźli,swoje powody do osidlenia się na stałe.
Pozdrawiam.WUKA
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Cytat:
Zamieszczone przez
Małgocha
witam wszystkich
super pomysł z tym wątkiem
a czy wiecie co znaczy "bodajby ci pek było" (nie wiem czy pisownia właściwa)
Z tego co pamiętam, a wyczytałam to chyba w gazecie "Wiadomości Leskie", które wychodziły w Lesku, że to powiedzenie "bodajby ci pek było" wyszło właśnie z Leska. Jeden z mieszkających tam Żydów nazywał się Pek, niedobry był jak najgorsza zaraza. Zalazł niejednemu za skórę i stąd właśnie wzięło się to powiedzenie. A oznacza tyle co: "a żeby cię kaczka kopła".
-
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Dzięki AGAPE bo nie miałam pojęcia skąd to powiedzenie się wywodzi , nie wiedział tego też na pewno mój dziadzio, który często używał tego zwrotu, takie delikatne przekleństwo :)