-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
trochę teorii o żubrze....
Cała populacja światowa lini nizinno-kaukaskiej wywodzi się od 12 założycieli, w tym jednego byka podgatunku Kaukskiego, reszta należała do podgatunku nizinnego. Oznacza to żę są zinbredowane (blisko spokrewnione). Gdy reintrodukowano żubry w Bieszczady w latach 70-tych nie patrzono na ich rodowód a tylko na wiek i płeć (genetyka nie była wówczas jeszcze tak bardzo rozwiniętą dziedziną), zatem popełnono trochę błędów. Wynikiem tego jest większy współczynnik inbredu w populacji bieszczadzkiej niż średnia dla lini nizinno-kaukaskiej. Polecam Roczniki Bieszczadzkie tom 11.
Co do gruźlicy to sprawa delikatna....pod koniec lat 90-tych faktycznie wyizolowano u zubra pratek gruźlicy "odbydlęcej"(mówiąc językiem potocznym mamy kilka rodzajów pratków gruźliczych, a tu mówimy cały czas o odbudlęcym i o tym musimy pamietać)i. Stado krótko mówiąc miało pójśc do kasacji....z danych oficjalnych wynika że z 13 osobnków (po odstrzale) wyizolowano pratka, ale w stadzie były tez osobniki zdrowe.
Od paru lat do zubra się w Bieszczadach nie strzela, więc jedyny materiał jakim dysponujemy to pochodzący od zwierząt które znjadziemy juz martwe lub nadajace do "skrócenia cierpienia". Z kilku takich zubrów pobralismy próbki i zostały one zanalizowane (my nie analizujemy, wysyłamy próbki do fachowców). W jednym przypadku na kilka został wyizolowany prątek. Zubr na gruźlicę nie umarł ale teraz nie widomo ile osobników z populacji jest noscielem..Jest to pwnien problem, jeszcze nie rostrzygniety, bo nie mozna wysnuć pochopnych wniosków.Dodam, że stado o którym tak głosno bytowało na ZUPEŁNIE innym terenie niż zubr o którym piszę później.Ja bym nie panikowała....ufam że będzie dobrze.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
[QUOTE=huzelanka;56849]trochę teorii o żubrze....
W jednym przypadku na kilka został wyizolowany prątek.
hmmmmm...aby nikt nie odczytał tego w ten sposób, że ja twierdzę że mamy obecnie żubry zagrożenie tą chorobą. Populcja zubrów jest stale monitorowana i nie zarejestrowaliśmy upadków śmiertelnych będących wynikiem zachorowania na gruźlicę. Więc dla opini publicznej-na dzień dzisiejszy nie możemy powiedzieć, że mamy żubry z gruźlicą i tego się trzymajmy.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Ostatnia prośba o pisanie na temat i w ograniczonej liczbie postów.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
huzelanka
hmmmmm...aby nikt nie odczytał tego w ten sposób, że ja twierdzę że mamy obecnie żubry zagrożenie tą chorobą. Populcja zubrów jest stale monitorowana i nie zarejestrowaliśmy upadków śmiertelnych będących wynikiem zachorowania na gruźlicę. Więc dla opini publicznej-na dzień dzisiejszy nie możemy powiedzieć, że mamy żubry z gruźlicą i tego się trzymajmy.
Dziękuję za informacje.
Swoje info o gruźlicy u żubrów mam z prasy (było o tym kilka ładnych lat temu).
A że się tak jak zupełny laik zapytam :
Nie można badać żywych żubrów ?
Da się badać tylko nieżywe ?
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Za www.bieszczady.pl
'Rogate Wikingi' już w Bieszczadach
2001-12-10 · 11:57
Liczebność bieszczadzkich żubrów zwiększyła się o cztery, młode nowe żubry ze Skandynawii. Po podróży w specjalnie przystosowanym do tego samochodzie, zostały przetransportowane w miejsce, gdzie przejdą obowiązkową kwarantannę, a następnie opatrzone w radionadajniki dołączą do bieszczadzkiego stada. Wprowadzenie nowych, "obcych" osobników jest elementem programu ratowania żubrów żyjących na tych terenach. Jak już pisaliśmy, u wielu osobników wykryto gruźlicę oraz inne schorzenia będące następstwem spadku odporności tych zwierząt na choroby. Jednym z powodów braku odporności jest rozmnażanie się tych zwierząt w stadzie blisko spokrewnionych genetycznie osobników. Wprowadzenie nowych osobników do stada ma genetyczne "odnowić" bieszczadzką populację żubrów.
więcej też poszukacie tutaj:
http://www.bieszczady.pl/?catID=741&...Fubry&pageNo=1
Pozdrawiam
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
najpierw się strzela na potęgę, a jak już w lesie nic nie ma, to nagle z paru osobników tworzy się stada w całym kraju... Z jednej strony dobrze że poza pilarzami coś po lesie łazi, ale jak człowiek poprawia naturę to jakoś nie budzi to mojego zaufania
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Dziękuję za informacje.
Nie można badać żywych żubrów ?
Da się badać tylko nieżywe ?
Przyżyciowo można pobrać np krew ale nie do wszystkich analiz się ten materiał nadaje (często chodzi po prostu o to że jesteśmy na końcu polski a niektóre analizy można dokonać tylko do paru godzin po pobraniu materiału).
Zaś co do literatury na temat żubra to polecam materiały : Roczniki Bieszczadzkie (9 o ile dobrze pamiętam i 11), oraz publikacje dotyczące najnowszych badań dotyczące żubrów (zarówno bieszczadzkich jak i tych np z Białowieży). Są to np "materiały konferencyjne" z konferencji naukowych które odbyły się m.in.w Pszczynie i Gołuchowie. Napisane w j. polski, zatem każdy może je bezproblemu przeczytać.:smile: Jest tam zawsze opisana tkzw metodyka, co wiele wyjaśnia w kwesti "w jaki sposób prowadzi się badania".
Dane oficjalne dotyczące liczebności posiadają Nadleśnictwa. Wskazują one na stały wzrost liczebności.
Przyjęty został do druku w tym roku mały artykuł, (bardzie miał raczej charakter popularno-naukowy), dotyczący populacji żubrów w Bieszczadach, więc też będzie można poczytać.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
Barnaba
najpierw się strzela na potęgę, a jak już w lesie nic nie ma, to nagle z paru osobników tworzy się stada w całym kraju... Z jednej strony dobrze że poza pilarzami coś po lesie łazi, ale jak człowiek poprawia naturę to jakoś nie budzi to mojego zaufania
Strzelali na potęgę nasi przodkowie, my - staramy się naprawić.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
@ Huzelanka
Przeczytałam wszystko co znalazłam o żubrach w Rocznikach Bieszczadzkich i artykuł w Monografii Bieszczadzkiej nr IX.
Mam kilka pytań.
1. W pracach naukowych i popularnonaukowych można wyczytać bardzo wiele o reintrodukcji tego gatunku, chorobach, bazie pokarmowej, nawet o zarządzaniu stadem. Nie można jednak poznać żubrów. Widziałam je kilkakrotnie. Zawsze stały spokojnie lub pasły się. Widziałam krowy, które najprawdopodobniej strzegły stada. Nigdy, nie uciekały przede mną. Stąd pytanie. Jakie one są?
2. Na Ukrainie prowadzona była w trzech obwodach reintrodukcja żubra. Czy ona powiodła się?
3. Przeczytałam też o pewnych obawach towarzysząch hodowli żubra na Słowacji. Chodzi mi o pasożyty, które tam występują, a konkretnie o nicienie którymi zaraziły się słowackie jelenie od sprowadzonych do hodowli w tym kraju jeleni sika. Czy nowe choroby, pasożyty moga nagrażać metapopulacji?
4. Jak oceniasz eksperyment z Pubalem? Z tego co wiem nie powiódł się, ten żubr nie zaasymilował się. Czy w takiej sytuacji będą ratowane inne młode porzucone przez matki?
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Witaj Lucynko,
Przez pewien czas z przyczyn technicznych nie było mnie na forum przychodze a tu takie konwersacje... bardzo zresztą konstruktywne można się weliu ciekawych rzeczy dowiedziec..
Bedąc teraz w Bieszczadach w okolicy Baligrodu spotkałem dwa żubry ... nie były to wielkie okazy więc do najstarszych nie należały ale było to bardzo ciekawe przeżycie bo śladów nie widziałem ... wyszedłem do nich z naprzeciwka i sie kurcze troche przestraszyłem... ale widok przepiękny :):-D
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
I tak od strony naukowej delikatnie dla zainteresowanych, ponieważ jest to topic i żubrach więc mały schemat ich systematyki:)
Królestwo: ZWIERZĘTA - Animalia
Typ: STRUNOWCE - Chordata
Gromada: SSAKI - Mammalia
Rząd: PARZYSTOKOPYTNE - Artiodactyla
Podrząd: PRZEŻUWACZE - Ruminantia
Rodzina: KRĘTOROGIE - Bovidae
Podrodzina: BYKI, ANTYLOPY - Bovinae
Plemię: BYKI - Bovini
Rodzaj: Bison
Gatunek: ŻUBR - Bison bonasus
Podgatunek: ŻUBR BIAŁOWIESKI - Bison bonasus bonasus
Podgatunek: ŻUBR KAUKASKI - Bison bonasus caucasus
Podgatunek: Bison bonasus hungarorum
Żubr nizinny zamieszkiwał tereny nizinne (puszcze) całej Europy, natomiast żubr górski zamieszkiwał Kaukaz.
Obecnie nie ma już żubrów czystej krwi kaukaskiej, ostatni okaz na wolności zginął w 1927 roku. Przeżył tylko jeden samiec (trzymany w zoo), który z samicami podgatunku białowieskiego dał liczne potomstwo wyróżnione w linię nizinno-kaukaską.
Opisano jeszcze trzeci podgatunek żubra - Bison bonasus hungarorum żyjącego na terenie transylwańsko-karpackim. Wyginął ok. roku 1790. Jedyny, wypchany okaz znajdował się w muzeum w Budapeszcie, gdzie uległ zniszczeniu w 1956 roku. Istnienie tego podgatunku jest często kwestionowane.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
CIUSIEK_TiR
Bedąc teraz w Bieszczadach w okolicy Baligrodu spotkałem dwa żubry ... nie były to wielkie okazy więc do najstarszych nie należały ale było to bardzo ciekawe przeżycie bo śladów nie widziałem ... wyszedłem do nich z naprzeciwka i sie kurcze troche przestraszyłem... ale widok przepiękny :):-D
To jesteś szczęściarzem i to wielkim. Myśmy na szkoleniu nie mieli farta. Prawdę powiedziawszy nie jest mi żal, że ich nie spotkaliśmy. Wczorajszy chaszczor uświadomił mi, że one są szczęśliwsze beze mnie. Niech tam sobie spokojnie żyją. Bez ingerencji przewodników, turystów, gapowiczów. Mnie już spotkało szczęście. Mogłam je kilkakrotnie widzieć na otwartej przestrzeni. Mi to wystarczy.:-D
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Masz zdecydowaną rację... Im rzadziej je spotykamy tym lepiej... ( z założeniem ze wiemy, że nie są na wymarciu:P) .... Ingerencja człowieka dużo nie pomoże, a zepsuć może bardzo wiele:)
Tak jestem szczęściarzem... właśnie nie wiem jak to się dzieje ale dość często udaje mi się je spotykać... może mnie lubią:lol::lol:8-)
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Jak ktos chce zobaczyc zubra to w sobote o 11 h pod centrum w Lesku maja byc
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
klopsik
Jak ktos chce zobaczyc zubra to w sobote o 11 h pod centrum w Lesku maja byc
może i można tylko po co jechać do Leska,bardzo dużą ilość żubrów widujemy w każdym przydrożnym sklepie.
Atak na poważnie to przecież my wiemy doskonale gdzie one przebywają i są,tylko nie wszystkim chce się iść po błotku i stokówkach,bo przecież samochodem tam się nie dojedzie a jak już to jakże czyściteńki samochód ciągać po błocie a myjni nie ma ,a i pks też nie dojeżdza,dupy za przeproszeniem nie chce się ruszyć lepiej objechać Bieszczady po obwodnicach,ale to lepiej i dla przyrody i dla nas
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Lepiej, lepiej.
Kiedyś, byłem jednym z pasażerów, przepłoszyliśmy stado. Widok był piękny - kilkanaście sztuk w galopie (one galopują, czy robią cóś innego?).
Ale trauma pozostała równiez u mnie. Od tamtego lata nie wjeźdżam sprzętem motorowym do żadnego lasu.
Do czego również zachęcam:)
Pozdrawiam:)
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
vm2301
Lepiej, lepiej.
Kiedyś, byłem jednym z pasażerów, przepłoszyliśmy stado. Widok był piękny - kilkanaście sztuk w galopie (one galopują, czy robią cóś innego?).
Ale trauma pozostała równiez u mnie. Od tamtego lata nie wjeźdżam sprzętem motorowym do żadnego lasu.
Do czego również zachęcam:)
Pozdrawiam:)
Mój syn też miał w zeszłym roku spotkanie z żubrem. Jechał samotnie rowerem, tą drogą wzdłuż Sanu o której było 2 dni temu w innym wątku :mrgreen: (w górę Sanu).
Było już pod wieczór, zapadał zmrok - no i właśnie na drogę wylazł mu pojedynczy żubr.
Obaj sie przestraszyli. Zdążył pstryknąć mu zdjęcie, ale wyszło bardzo marnie, bo było ciemnawo.
Jak znajdę w czeluściach swojego dysku - to wstawię.
Pozdrowienia
Basia
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Chciałbym coś tego lata "upolować". Mam chętke na kilka ładnych fotek.
I mam nadzieję, że zrobie to bez stresowania tej rogacizny;)
Na pewno pójdę, nie pojadę.
Tamten przypadek był na szutrówce używanej przez lesników, pewnie żubry i tak zdążyły sie przyzwyczaić do hałasu, ale wyrzutów sumienia nie potrafiłem sie pozbyć długo.
Po galopie pasły sie pod lasem, widok przepiękny, szkoda nie miałem wtedy aparatu.
Pozdrawiam:)
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
..najgorsze są popielice..mówię Wam...
..póki co ładne stadko wylajzło mi wczoraj w okolicach Krąglicy.. żuberów oczywiście, nie popielic... ;-)
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
link do "troche o żubrach bieszczadzkich"
http://www.travelpolska.serwery.pl/t...czadach-3.html
Pozdrawiam
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
..kiedyś na łące w Maniowie pomyliłem stado z kopkami siana.. ech.. tylko mi się zdarzają takie jazdy... zorientowałem się jak ziemia zaczęła drżeć a kopki wstały i uciekły...
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
A odnośnie naszych wspaniałych bieszczadzkich żubrów... nie wiem czy zauważyliście żę w zimie w miejscach przeznaczonych na dokarmianie zwierzyny leśnej bardzo rzadko możemy ujrzeć żubry... pytanie dlaczego?
Odpowiedz jest prosta... choć jeśli ktoś zna inne przyczyny to chętnie sie dowiem czegoś nowego... ale z tego co ja sie orientuje to winowajcą tego stanu są jeżyny!!
Ogólnie żubry w swoim menu uwzględniają aż sto kilkadziesiąt, prawie 200 gatunków roślin. To zasługa ich przodków, którzy w pradawnych czasach żyli na ogromnym, bardzo zróżnicowanym obszarze całej Europy i części Azji.
Ale bieszczadzkie żubry mają prawdziwe szczęście – na ich terytorium w wielkiej obfitości rosną jeżyny. Sekret leży nie tyle w ich soczystych, smakowitych owocach, co …w liściach! To niezwykle kaloryczny pokarm. Żaden więc bieszczadzki żubr nie padł z głodu czy niedożywienia nawet przy rekordowych opadach śniegu, które tutaj należą do normy.
Nawet przy największej zamieci, podczas obfitych opadów i przy pokrywie sięgającej grubości półtora metra każdy żubr jest w stanie dostać się do tej spiżarni (kilkaset kg na hektar) i przetrwać najsroższe mrozy oraz najdłuższą nawet zimę. To „pasza bliska ideałowi” , jak twierdzą specjaliści. Dlatego bieszczadzkie żubry w minimalnym stopniu korzystają z zimowego dokarmiania. Radzą sobie same i to bardzo dobrze!
Ktoś zna jakies specyficzne zachowania bieszczadzkich żubrów?? Lucynka co powiesz na ten temat jako mój autorytet w tej dziedzinie:)
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
8)Co powiem i to jako "autorytet w tej dziedzinie". Czytałam na ten temat ciekawą pracę w Rocznikach Bieszczadzkich. Były nawet porównania kaloryczności ostrężyny i innych bieszczadzkich roślin oraz obliczono "przyswajalność "jeżyny" przrez organizm żubra.
-
1 załącznik(ów)
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Jesionek też jest smakowity, a jeszcze bardziej dwa albo i trzy...
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
o widzisz:) Lucynko pamiętasz może jak się plasowała ostrężyna w tej klasyfikacji?? Tak chociaz mniej więcej?
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
jesionek a i owszem ...tak samo jak wiele innych gatunków drzew (np: jodła, świerk, iwa.....)...nie zapominajmy o tym, że największe "szkody od żubrów" powstają wokół sztucznych miejsc koncentracji czyli tzw. miejsc dokarmiania...w momencie gdy nie koncentruje się żubrów w jednym miejscu poprzez zimowe dokarmianie to takie kwiatki jak ten jesion są w skali całego obszaru wystepowania populacji minimalne...
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Czasem mniejsze, czasem większe. Z tym koncentracjami wokół miejsc dokarmiania to nie jest tak do końca. W tym roku żubry spokojnie mogłyby się obejść bez sianokiszonki, ale mimo wszystko to tu, to tam rozwieziono baloty i straszą...
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
A propo szkód w lasach to największe są w uprawach modrzewia i świerka - tratuje, łamie i czochra się o drzewka, a ściślej kikuty po drzewkach. Z drzew zjadanych nabardziej niszczy jodłę i jesiona do 25 - 30 lat. Widziałem też na Gabrowym wierchu zimowe spałowanie buka przez żubry, ale to raczej ciekawostka.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
A tu kilka cech które moga być ciekawostką
Pierwsza dotyczy zdolności rozróżniania rodzaju podłoża twardego (umożliwiającego bezpieczne przejście) od mokrego, bagiennego (grożącego zapadnięciem się).
Przednie kończyny stawiane są dwuetapowo: pierwszy etap to lekkie oparcie racic o podłoże, w trakcie którego następuje badanie twardości podłoża, a gdy jest ono wystarczające, to następuje drugi etap - pełnego oparcia i przeniesienia całego ciężaru ciała na tę kończynę. Cały ten proces odbywa się w ułamkach sekund. Najprawdopodobniej w przednich racicach żubra znajdują się specjalne receptory umożliwiające odbieranie i przesyłanie informacji o rodzaju podłoża.
Druga cecha dotyczy proporcji tułowia.
Żubry odkładają tkankę tłuszczową w okolicach kłębu i w tylnych partiach tułowia. Główną rolę ogrywają w tym procesie rogi, w których znajdują się receptory odbierające informacje o wielkości przestrzeni pomiędzy drzewami. Szerokość ciała żubra wyznaczona rozstawem rogów umożliwia bezproblemowe przeciskanie się przez gąszcz leśny.
Trzecia to brunatno-szara barwa sierści żubra. Jest to barwa nizinnego lasu mieszanego w zimie. Dzięki temu żubry mogą być niezauważone pomiędzy drzewami. W lecie wystarczającą ochronę przed niepożądanym wzrokiem stanowią liście krzewów i drzew
<<< A taka propo ... czy ktoś może mi napisać jak skutecznie tropić żubra... jakies wskazówki na co zwracać uwagę w lesie żeby trafić w miejsce gdzie przebywa... czasami nie po to żeby go zobaczyć ale żeby sie z nim nie spotkać warto wiedzieć takie szczegóły:) >>>
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Dziś miałem farta w czasie wykonywania pochłaniających obowiazków służbowych w trakcie obchodu granic leśnictwa spotkałem trzydziesci żubrów...
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
..szczęściarz....
ja w trakcie sprzątania komórki znalazłem ze 40 , ale pustych... ;-(
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Lucynko ... a posiadasz może jakiekolwiek materiały, jakąś plansze występowania żubrów w Bieszczadach? Jakies skupiska, czy cos w tym rodzaju?? Prowadzono pewno badania odnośnie ich wystepowania....
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Monitoring prowadzony jest na bieżąco. Co roku powstają opracowania na temat zimowego i letniego występowania oraz liczebności.
-
1 załącznik(ów)
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
A`propos żubrów - ktoś w coś wdepnął :twisted: (wczorajsze)
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Ten odbity trop w żubrzym g. to prawdopodobnie trop kuny.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
chyba wdepnęła na szczęście.... będzie dlugo żyła :) Pozdrawiam
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/866877131
Cytat:
20 marca 2008 - 0:01
Ukraińcy poluja na żubry
W okolicy Łokcia nad Sanem znowu ktoś urządził polowanie na żubry. Tym razem żadne zwierzę nie zginęło, ale próby nielegalnych odstrzałów są ponawiane.
Rocznie po ukraińskiej stronie może tracić życie nawet do 10 bieszczadzkich żubrów.
Kilka dni temu przez San przeszło na Ukrainę stadko bytujące w Nadleśnictwie Stuposiany. Żubry w poszukiwaniu pożywienia zimą i na przedwiośniu schodzą niżej z wyższych partii gór. Strzały słyszeli pogranicznicy oraz polski leśnik.
- Jakimś cudem nie padła ani jedna sztuka, sprawdziliśmy to dokładnie - mówi Jan Mazur, nadleśniczy ze Stuposian.
My chronimy, oni zabijają
Spłoszone zwierzęta, jakby wiedzione instynktem samozachowawczym, przekroczyły z powrotem San i znowu są bezpieczne. Stadko 24 żubrów to oczko w głowie leśników i przyrodników ze Stacji Badawczej Fauny Karpat PAN w Ustrzykach Dolnych. Dzięki ich staraniom z roku na rok przybywa tych królewskich zwierząt. Podczas niedawnej inwentaryzacji naliczono ich w Bieszczadach 270.
- To efekt wielu lat naszej ciężkiej pracy. Niestety, coraz częściej niszczony przez kłusowników ze Wschodu, którzy przy każdej nadarzającej się okazji strzelają do żubrów - mówi doc. dr hab. Kajetan Perzanowski, szef SBFK PAN.
promocja
Niewyjaśnione śledztwo
O nielegalnym polowaniu Polacy powiadomili ukraińskich przyrodników. Sprawa zabijania bieszczadzkich żubrów bulwersuje także pracowników Instytutu Ekologii Karpat we Lwowie. To właśnie oni, a zwłaszcza dr Oksana Maryskewycz próbowali wyjaśnić, kto zastrzelił w 2006 r. trzy żubry, które przeszły na Ukrainę w okolicach Łokcia. Sprawę próbowała rozwikłać lwowska prokuratura, ale sprawców nie złapano.
Strefa dla wybranych
Wiadomo, że przy granicy dzikie polowania na żubry (ale też jelenie i wilki) urządzają ukraińscy notable, nierzadko po suto zakrapianych imprezach. Oni polują dla trofeów. Inaczej tamtejsi strażnicy graniczni lub kłusownicy z okolicznych wiosek, których nie obchodzą trofea, lecz mięso.
Jak zapobiec zabijaniu bieszczadzkich żubrów?
- Na Ukrainie z nikim nie można się w tej sprawie porozumieć - twierdzi anonimowo leśnik z Lutowisk. - Strefa przygraniczna dostępna jest tylko dla wybranych, w jej obrębie nie działa żadne koło łowieckie, a polowania odbywają się na podobnych zasadach jak za PRL-u. Wówczas w okolicach Arłamowa czy Mucznego, gdzie wstęp miała tylko partyjna elita, do zwierząt strzelano z broni maszynowej.
Krzysztof Potaczała
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
bertrand236
Smutne i wkurzające...
Z tego co wiem,to oni tak od zawsze.
-
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
A od zawsze. Być może wreszcie ten temat zostanie nagłośniony. Kiedyś u e-górzystów zaczęłam mówić o problemie kłusownictwa na Ukrainie. Nikt mi nie chciał uwierzyć, że żubry są po drugiej stronie, tuż przy granicy zabijane.
Czyżby nasz Ulubiony Dziennikarz stał się proekologiczny? Już nie żubry ups wilki polują na ludzi i psy ale ludzie na żubry.