Warszawę, Bydgoszcz i wszystkich pozostałych zapraszamy 14 lipca na pół oficjalne spotkanie bieszczadzkie. Karczma pod Kotwicą, godz. 18. Znak rozpoznawczy : wino Bieszczady.
Wersja do druku
Warszawę, Bydgoszcz i wszystkich pozostałych zapraszamy 14 lipca na pół oficjalne spotkanie bieszczadzkie. Karczma pod Kotwicą, godz. 18. Znak rozpoznawczy : wino Bieszczady.
Jutro o godz. 18 zapraszamy do Karczmy Pod Kotwicą (ul. Łazienna, ) na toruńskie spotkanie bieszczadzkie . Bydgoszczy czekamy..
Dziękuję za zaproszenie :) Niestety z przyczyn pracowych nie dane nam jest do Was dojechac... Ale nic to, wypijcie nasze zdrówko :)))
KaHa i Pierek
Dzięki-pozdrawiamy!
swiezo po spotkaniu i na goraco.WUKA I RESZTA (wymieniam tylko WUKE) była pierwsza supeer ludzie juz czekam na następne spotkanie oby z mej strony dłuższe-pozdrawiam obecnych i nieobecnych:-)zdjecia zamieszcze jak tylko dam rade
Obyś,Diable1410 ,zadomowił się w naszym gronku na stałe.Baaaardzo było fajnie a myślę,że to dopiero początki ,bo plany mamy bogate a pomysły niewyczerpane!Dzięki,że byłeś!!!
Spotkanie było bardzo owocne. Oprócz osób ze stałego grona dojechał, jak stoi wyżej, Diabeł 1410, gościliśmy też zaprzyjaźnionego ze mną, a teraz już z nami, producenta filmowego (jak to dumnie brzmi!)-są już zalążki pomysłów na bieszczadzkie dokumenty. Być może powstanie też niezależnie od koszulki forumowej nasza toruńsko- bieszczadzka koszulka. Na następnym spotkaniu mamy uchwalić przeniesianie Torunia w Bieszczady.Zapraszamy wszystkich. 28 lipca. Miejsce i godzina spotkania jeszcze nie sprecyzowana.
oj piskal piskal- na inteligentnego człowieka wygladasz -pomysl jak wygladal bedzie kramik z piernikami i beretami pod tarnica:-)
A foty gdzie!? Widziałeś gdzieś na nich mohery????
"oraz Wojtek, człowiek z ogłoszenia, który natychmiast został skierowany na to forum z zadaniem zalogowania się. Zobaczymy jak wywiąże się z tego zadania. Tak więc przy okazji został przeprowadzony werbunek. "
Piskal - "Panie Prezesie melduje wykonanie zadania"
Żem się zalogował.
Teraz mam nadzieję często gościć.
WUKA - tomik już zapakowany i zabezpieczony przeciwdeszczowo. Zdjęcia pokazujące proces lektury po powrocie z Krainy Wiecznych Jezior.
Witaj Wojtku TUTAJ TAKŻE! Pięknej pogody na jeziorach i dużo dobrych wrażeń.
Dzięki WuKA. Będę pilnie trenował kondycję przed wyprawą w B.
A jak dobrze pójdzie to potem może i pierwsza dziesiątka w Biegu Rzeźnika :-)))))
wszystkich obecnych przepraszam za brak zdjec postaram sie to w najblizszym terminie naprawic.pozdrawiam
No czekamy,czekamy!
Niedaleko od Torunia,
(a własciwie bardzo blisko),
bieszczadnicy się spotkali
we wsi zwanej..Toporzysko!
Właśnie wróciłam z kolejnego spotkania,tym razem gościł nas Piskal z Julią pod własnym dachem.A następne ..już pojutrze w Toruniu!
A co sobie będziemy żałować fajnego towarzystwa???
Potwierdzam. W Piskalówce gościłem wraz z Julią WUKĘ z rodziną:Michałem, Asią i Gosią, wnuczką. Poza tym Diabła 1410 z Diabłową i Wiolę, nie związaną z forum.Był obiad piskalski (WUKA napisz,że pyszy, bo mnie nie wypada), osy, szerszenie, muzyka z płyt czarnogrających i piwo.Umówiliśmy sie co do najbliższego spotkania,toruńsko- bieszczadzkiego już we wtorek o 17 w Tratwie (ul. Flisacza-zapraszamy wszystkich! )
Potwierdzam,że...pachniało przepięknie piskalowym,sztandarowym daniem (buuu!dieta nie pozwoliła spróbować!)Z powodu..zmotoryzowanych kobiet,nie było nam też dane docenić KIMBowego winka Hero!.Wszystko,jak zwykle,zostało udokumentowane fotograficznie!
Najmłodsza "bieszczadniczka"ma 5 miesięcy,ale już pierwsze spotkanie za sobą!
Tym razem na prośbę diabla-1410 wrzucam - jako zaległą ilustrację drugiego spotkania - kilka zdjęć z jego aparatu. Bywalcy forumowi plus toruński producent filmów dokumentalnych.
jakby nie było.... zazdroszczę Wam spotkan... Warszawka ostatnio się opóźnia i nic nie robi...
życzę Wam wielu udanych i owocnych spotkań :))
i czekamy na więcej fotorelacji :)
Wczoraj odbyło się kolejne spotkanie toruńsko-bieszczadzkie,a właściwie toruńsko-bydgosko-bieszczadzkie, ponieważ dołączył do nas Cord. Frekwencja rośnie.Nastąpiła tradycyjna wymiana lektur, wrażeń i doświadczeń. Znaleźliśmy też lokal, gdzie będziemy mogli robić pokazy zdjęć i filmów oraz posłuchać bieszczadzkiej muzyki. To pub Zezowate Szczęście na ul. Ducha Świętego na toruńskiej starówce. Najbliższe spotkanie 18 sierpnia o godz. 17.
Zapraszamy!
Chcemy też na któreś z najbliższych spotkań zaprosić przedstawiciela lokalnej prasy. Liczymy na to, że nasza grupa jeszcze się powiększy. Planujemy również od czasu do czasu spotykać się w Bydgoszczy, można by wtedy połączyć to z koncertem artysty śpiewającego piękne wiersze WUKI. Stolicą naszych spotkań pozostanie jednak Toruń.
Wyglada na to, że stanowimy najprężniejszy ośrodek bieszczadzkich spotkań w Polsce. Nie piszemy tego, żeby się chwalić, ale żeby zmobilizować inne miasta.
Podpisano:
Samozwańczy rodzice chrzestni toruńsko- bieszczadzkich spotkań.
Matka chrzestna WUKA, ojciec chrzestny Piskal (a jak wiadomo, że zacytuję Wojtka Myśliwca, rodziców się nie wybiera).
Ps. Dokumentacja fotograficzna wczorajszego spotkania wkrótce.
A ja, mimo że nie byłam na Waszych spotkaniach, potwierdzam, że jesteście jak na razie najsilniejszą grupa ;) I tak trzymajcie :))
Najkrócej mówiąc - konsekwentnie realizujemy ideę, którą można zamknąć rymem - "Przenosimy góry pod Torunia mury".
Kaha napisała :
bo Warszawka (i nie tylko) wyjechała w Bieszczady.Cytat:
... Warszawka ostatnio się opóźnia i nic nie robi...
Ale jak wszyscy powrócą ... to dopiero się będzie działo.
hehehe.... tylko jak ja koncze o 16 prace to byłabym o 18,30 (czyli całkiem niezle....) tyle ze nast. dnia ide do pracy- w związku z tym powinnam od razu wsiadać w pociąg powrotny....
warszawka milczy juz od lutego.... to kiedy wróci??
Ja mysle ze zabrakło takiego jednego.... on chyba wie o kogo chodzi ;)
Fakt pub świetny i towarzystwo przednie :). Co do koncertu zespołu "Tak" to będzie w Lizard Kingu na Kopernika 3 o 20.
Wizualne podsumowanie dwoch ostatnich spotkan. Niedzielna "Piskalówka" i wtorkowe "regulaminowe". Nowe twarze i (o dziwo!) górsko - anielska aranżacja naszego nowego miejsca multimedialnych spotkań w "Zezowatym szczęściu".
Najbliższe spotkanie toruńsko-bieszczadzkie już jutro, 18 sierpnia o godz. 17 w klubie "Zezowate Szczęście", ul. Ducha Świętego. W programie m.in podsumowanie Bieszczadzkich Aniołów, na który to festiwal pojechała nasza kochana poetka WUKA.
ZAPRASZAMY!
Kolejne toruńsko- bieszczadzkie spotkanie za nami! Nie muszę pisać, że wyjątkowo udane. Do stałej grupy dołączyła Agata, sympatia Corda i człowiek z łapanki, a w zasadzie z baru, przypadkowy klient,który przez 4 dni samotnie przemierzał Bieszczady, nie pierwszy raz zresztą. Trochę skupiliśmy się na nowym miesięczniku, WUKA zreferowała swój wyjazd na Bieszczadzkie Anioły. Nasz totem, czyli wino Bieszczady już na honorowym miejscu w barze klubu Zezowate Szczęście. Urochomiliśmy rzutnik z filmami , które w Bieszczadzie robił mKwinto, m.in. ze zmarłym w tym roku Bodziem Sikorką. Za dwa tygodnie projekcja, jedna z wielu, jak przypuszczam, świetnej nowelki "Wolna sobota" wg scenariusza Jerzego Janickiego. Będziemy też umawiać się na pieszą wycieczkę. Warszawo, pijemy do was.I pozdrawiamy. Dzieje sie dużo, a będzie się dziać jeszcze więcej. Dokumentacja fotograficzna jak zwykle wkrótce.
Ekspresowa jednoobrazkowa (tymczasem) dokumentacja dzisiejszego wirtualnego wędrowania.
Już jutro, 1 września o godz. 17 kolejne toruńsko- bieszczadzkie spotkanie. "Zezowate Szczęście", ul. Ducha Świętego. Zapraszamy wszystkich!!! Niech inni przejmują się wizytą Putina w Polsce, my nie będziemy.
PS. A tak w ogóle może bym wreszcie sprawdził pod jakim numerem na Ducha jest nasz klub.
Bawcie się dobrze :). Tym razem niestety nie dotrę
Kojejne toruńsko- bieszczadzkie spotkania za nami. Wczorejsze miało charakter zdecydowanie mniej bieszczadzki, bardziej towarzyski. Wszystkie są towarzyskie, ale bardziej merytoryczne. Brak mKwinto (niespodziewana delegacja) z rzutnikiem spowodowała brak projekcji świetnej noweli "Wolna sobota" i innych, prywatnych filmików z bieszczadzkich wypadów, ale co się odwlecze... Tak więc zabrakło dania głównego, ale przyprawy też były dosyć pikantne- trochę plotek z forum, wspomnień i planów oraz "wstrząsająca" poezja pewnego toruńskiego przewodnika.
Na wzgórzu stoi zamczysko okazałe
W nim wieża wbudowana na stałe.
Chris, jak ci się podoba?
Dołączył do nas Marek, mój osobisty przyjaciel, który od dłuższego czasu chce pojechać w Bieszczady. Niestety jego urlop kończy się dokładnie w dniu mojego wyjazdu.
Dokumentacja fotograficzna skromna, za to wyjątkowej urody. Gdy się ukarze wkrótce, będziecie wiedzieć, że bynajmniej nie siebie mam tu na myśli.
Następne spotkanie już w październiku, połączone będzie z werbunkiem. Może uda się zwerbować jakiegoś studenta, a najlepiej studentkę.
Pozdrówka!
Październikowe spotkanie będzie zdecydowanie poświęcone piskalowym opowieściom z wypadu (KIMB jesienny),wojtkowym z bieszczadzkiej inicjacji (o co zadba Ojciec Chrzestny-Piskal) no i planom wędrówkowym "ku kondycji"!
tylko kiedy to spotkanie sie odbedzie i gdzie.pytam bo juz kontrakt pod toruniem sie zaczął wiec bliżej mam niz z bydgoszczy
Jak wrócą "nasi" czyli Piskal i Wojtek!
Najblizsze toruńsko- bieszczadzkie spotkanie we wtorek, 6 października o godzinie 17. w klubie Zezowate Szczęście, ul. Ducha Św. Tematykę spotkania podała WUKA we wcześniejszych wątkach. Zapraszamy!
Za nami kolejne bieszczadzko- toruńskie spotkanie. Tym razem upłynęło pod znakiem Wojtka Myśliwca i moich reflekcji na temat ostatniego pobytu w Bieszczadach. I tym razem bez bydgoskiej części forum. Za to gościliśmy Tomka z zespołu Calcjumfolii (http://www.youtube.com/watch?v=ShfBo...eature=related , http://www.youtube.com/watch?v=uHq6ADNUIIk ), człowieka co prawda z Torunia, ale żeby go poznać WUKA musiała jechać do Cisnej. Przyszedł, jak sam mówił z fujarą, a tak naprawdę z fletem bocznym, ale później skoczył po gitarę, aby wykonać piosenkę na podstawie wiersza WUKI. Było to prapremierowe wykonanie. Baardzo fajna rzecz. Niemal z miejsca został desygnowany na naczelnego barda naszych spotkań.
Wybieramy się również do Bydgoszczy (Cord, czytaj uważnie) na koncert Leonarda Luthera, który też śpiewa wiersze WUKI. Datę zapomniałem, ale pewnie WUKA za chwilę to uzupełni.
Również szykuje się piesza wycieczka przez Barbarkę (miejsce mordu ludności cywilnej w czasie II wojny światowej) do Zamku Bierzgłowskiego. I też będzie trochę jak w górach, bo będziemy musieli sie wspiąć na brzeg terasy bydgosko- toruńskiej, czyli na prakoryto Wisły.
Następne spotkanie w "Zezowatym Szczęściu" 27 października.