tylko po to, żeby pokazać przeciwwagę
Wersja do druku
tylko po to, żeby pokazać przeciwwagę
Ale jaka to przeciwwaga?ja to też jest obrzydliwe
Z Twojego punktu widzenia, ale to się może zmienić kiedyś...Chciałabym się dowiedzieć, obiecaj, że o tym napiszesz
Obiecuję, że jeśli kiedykolwiek uznam jakąkolwiek krew za fajną (poza tą w kaszance, ale ta już, że tak powiem zmieniona z lekka) to Ci o tym powiem!
a na razie krew jest dla mnie obrzydliwa i powoduje mdłości jeśli widzę ją na żywo, o jej zapachu już nie wspomnę.
Krysiu my tu gadamy o kobiecie - ciele z ciała i krwi z krwi, a Ty tu zaraz jakieś nadprzyrodzone moce ściągasz na ten ziemski padoł. Toż ewolucja nie jest dowodem na istnienie czy nieistnienie Boga czy bogów, to jest teoria naukowa, a nie teologiczna. Ewolucja się tyczy nas - istot żywych, a nie aniołów czy innych Ainurów. Nie komplikujmy sobie niepotrzebnie Świata.
No to posłuchaj w całości i wtedy powiedz jaki masz dowód na ewolucję, jakikolwiek? Ale wpierw zobacz jak Martin mutuje chomika i go do końca wysłuchaj :razz:
No bo skoro ewolucja jest teorią naukową to poproszę o naukowy dowód na jej istnienie;-))
ale nie bo tak ktoś nawet i mądry napisał, a dowód , konkret, ale nie na mutacje w ogóle, że istnieją, ale na ewolucję jako taką
Krysia, żeby Martina słuchać to trzeba by być psychologiem. Na prawdę nie jestem nim, by zbawiać każdy ciężki przypadek. Widzisz Krysiu ewolucją sterują popędy. Spójrz na siebie czy nie masz popędów. Na prawdę nie musisz szukać dowodów niewiadomo gdzie. Spójrz na siebie Krysia. Każdy z nas jest dowodem na istnienie doboru naturalnego i płciowego. A dobór płciowy na prawdę cuda potrafi zdziałać w geologicznie dość krtótkim okresie czasu. Krysia wiesz ile milionów plemników przepadło w walce o zapłodnienie komórki jajowej, z której powstałaś. Widzisz Krysiu sama jesteś dowodem na procesy ewolucyjne. A Bóg jest na prawdę zbyt mądry by wszystkim ręcznie sterować. Krysiu nie rób z Boga debila.
A wracając do wątku sama jesteś również przykładem kobiety XXI wieku. Po co szukać jakiś dziwolągów.
Właściewie to Cię rozumiem. Bo ja też nie lubię widoku krwi i zapachu, tylko, że akurat przy porodzie własnego dziecka nie zwraca się na to uwagi. To przysłowiowy pikuś! Jednak opowiem co innego, jak to jest być postronnym świadkiem. Kiedyś chciałam być lekarzem i pracowałam w szpitalu jako sanitariuszka (salowa), aby zdobyć punkty na studia (wybrałam max wersję 8 mies. = 8 pnkt.). Byłam na oddziale dziecięcym, swoją drogą też wiele się nauczyłam (choćby i szczotką dobrze zamiatać). W owym czasie był też znajomy lekarz na stażu, który pracował na porodówce i mnie tam zabrał. I widziałam poród, ostatnie chwile - wyjście dziecka, to było niesamowite (coś co rekompensuje wszystko inne), dopiero jak zaczeli kobitę zszywać to mi się słabo zrobiło i odpłynęłam. Cieszę się, że mogłam to na własne oczy zobaczyć, choć jestem biologiem (a może dlatego) to strasznie mnie to fascynuje.
Marcin co Ty bredzisz, ja chce dowód na ewolucję, a nie, że istnieje dobór naturalny czy popęd!bo to nie jest żadna ewolucja, a przekazywanie życia,ja chce dowód na to, że zaczęło się wszystko od pierwiastków, które jakimś cudem zmieszały się i powstało białko. To jak wrzucenie bitów do jednego wora i po milionie lat wyskakuje Windows. No proszę Cię...
Więc ja chcę naukowy dowód na istnienie ewolucji. Bo na razie to ja powiem, że za milion lat wyrośnie nam wszystkim z pupy fortepian, i dowodem na to są popędy i dobór naturalny.
Ja z kolei wezwę Boga na świadka jak można nie widzieć ewolucji!
A więc Krysiu Ciebie interesuje nie ewolucja a powstanie/stworzenie życia. Ewolucja się dzieje i jest na to mnóstwo dowodów. A pradzieje życia, któż je z nas zna. Tak to już jest Krysiu, że świat jest dużo bardziej złożony niż nam się wydaje i jesteśmy w stanie pojąć. Ludzie to skończone istoty - nie wymagaj od nich wszechwiedzy. Ty po prostu Krysiu nie wiesz o czym mówisz. My tu o współczesnych kobietach, a Ciebie nurtują poczatki życia ;)
Ale proszę o merytorykę, nie można powoływać na świadka tego, kogo nie widać, i kto nie mówi w taki sposób, aby go wszyscy zrozumieli.
Merytorycznie i naukowo: czekam na dowód na EWOLUCJĘ
ale podkreślam ewolucję, a nie mutacje, które powodują , ze dany gatunek się dostosowuje do otoczenia, na ewolucję, a nie na dobór naturalny.
Albo uznajemy, że za milion lat wyrośnie nam z tyłka fortepian!o!
Marcin nie lej wody
podaj przykład, ale KONKRETNY
tak jak możesz podać nazwę łacińską wilka, a nie opisywać go , że wilk jest dziki, ma duże oczy i kły
Ty nie chyba nie myślisz, że Cię Pan Bóg stworzył w całej doskonałości siódmego dnia (najpierw byłaś białkiem, no choćby z żebra Adama:-P).
oj! nie przepraszam, siódmego to odpoczywał, więc nic by z tego nie wyszło:-P
no to podaj mi dowód na to, że byłam tym białkiem.
ale konkretny, a nie bo tak Cię w szkole uczono,więc tak jest
W szkole też Cię uczono, że Związek Radziecki jest naszym bratem i wiele innych bzdur jak choćby historię Polski zwłaszcza najnowszą przedstawiano
ooo fajna książka:
Jonathan Wells, Ikony ewolucji. Nauka czy mit?, Wydawnictwo "W wyłomie" 2006, ss. 232. Jonathan Wells w sposób systematyczny bada 10 klasycznych „przykładów” ewolucji Darwina (prebiotyczna zupa, ćmy krępaka nabrzozka, struktury homologiczne, archeopteryks, rysunki zarodków Haeckla, eksperyment Millera-Ureya i inne) i rozprawia się z nimi. Opierając się na publikacjach wiodących naukowców autor przekonująco wykazuje, że „dowody” potwierdzające ewolucję Darwina oparte są na błędnym rozumowaniu, zmyśleniach lub zawierają błędy rzeczowe.
Wells wykazuje, że szablonowe argumenty znajdujące się w większości podręczników szkolnych na potwierdzenie teorii ewolucji są w rzeczywistości nie tylko w sposób oczywisty fałszywe, ale, co gorsza, ciągle przytacza się je jako „dowody”, mimo iż wiadomo, że są fałszywe. Książka w szokujący sposób obnaża niezwykle słabe podstawy naukowe teorii ewolucji i wzbudza pytanie: „Skoro te wszystkie ikony ewolucji są nieprawdziwe, to gdzie są prawdziwe naukowe argumenty przemawiające za ewolucją?”
Autor uzyskał dwa doktoraty: jeden z biologii molekularnej i komórkowej Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley (1994 r.) oraz z religioznawstwa Uniwersytetu Yale (1986 r.) Po ukończeniu studiów w Berkeley uczył embriologii na Kalifornijskim Uniwersytecie Stanowym w Harward, prowadził badania naukowe w Berkeley oraz pracował jako kierownik laboratorium medycznego w Fairfield w Kalifornii. W 1998 r. wraz z rodziną przeprowadził się do Seattle, gdzie jest obecnie członkiem Discovery Institute’s Center for Science and Culture.
Autor publikował w następujących czasopismach naukowych: Development, Proceedings for the National Academy of Sciences USA, BioSystems, The Scientist oraz American biology Teacher.
Krysiu ewolucja to stopniowy rozwój od form prostszych do bardziej złożonych. kwarki łączą się protony, neutrony... te tworzą jądra atomów. Atomy łączą się w związki. Związki łączą się w jeszcze większe związki. Duże związki organiczne tworzą struktury złożone z wielu związków. Skomplikowane struktury tworzą elementarne części rganeli komórkowych. I tak trwa ewolucja od zarania dziejów. O co Ci Krysia chodzi? Popatrz na siebie jesteś efektem działania przez miliny lat sił ewolucji.
Widzisz sam Marcinku, że nie jesteś w stanie mi podać ani jednego konkretnego dowodu na to,że tak właśnie było.
A mimo to w to święcie wierzysz-Twoje prawo.
Ja wierzę w Boga i w kreacjonizm-też na to nie mam żadnego dowodu tak jak i Ty na swoją ewolucję.
Ale od tego jest wiara właśnie
Krysiu a gdzie jest sprzeczność na lini Bóg - ewolucja. Po prostu większość ludzi przerażenie bierze na myśl o własnej małości. Jesteśmy jednym z wielu elementów świata. Tak to już jest poukładane. Twój windows też nie powstał z jakiejś mieszaniny. Powstawał przez miliony lat, żeby kilkanaście lat temu stać się tym czymś, co obserwujemy na naszych komputerach od kilkunastu lat.
Krysiu takie diaboliczne stworzenie jak Ty jako ikona dewotyzmu jest mało przekonujące. Ja w cale nie twierdzę, że Bóg nie istnieje. Po prostu nie potrzebuję za pomocą trzecich bytów tłumaczyć rzeczywistości. Jest teraz, a Ty Krysiu ciągle pragniesz dowodów z pradziejów na co? Na powstanie tudzież stworzenie życia. Ewolucja po prostu trwa. Dzięki niej istniejemy. I czy nie wystarczy fakt, że Bóg stworzył Świat, a reszta się już potoczyła tak jak się potoczyła.
Mechanizmami ewolucji są mutacje i dobór naturalny, co oznacza, że jeśli z tyłka wyrośnie Ci fortepian (choć taka mutacja nie jest możliwa), ale hipotetycznie i np. przyjdą czasy, że muzyka będzie największa wartością człowieka to wtedy przeżyjesz i masz szansę przekazać tę cechę potomstwu (o ile opanujesz swój wstręt do krwi) i następnie światem zawładną Krysie z fortepianem w tyłku http://forum.bieszczady.info.pl/images/icons/icon10.gif
Tak samo nie masz dowodów naukowych na istnienie ewolucji, jak ja nie mam dowodów na istnienie Boga-proste.
I widzisz mylisz się z windowsem, chyba, że masz na myśli Vistę ta i owszem wygląda i działa jakby powstała dziełem przypadku.
Polecam tę stronę:
http://creationism.org.pl/
jeśli kogoś temat interesuje. I jak ktoś znajdzie tam jakikolwiek błąd to ja pierwsza bym chciała usłyszeć plisssssssss
Maciejka to, że istnieją mutacje nie jest dowodem na ewolucję, a jedynie na to, że organizm żywy jest w stanie się zaadoptować do nowego środowiska!te mutacje, które stwierdzono, nie powodowały, że mi zaczyna kiełkować z pupy fortepian, a jedynie np stałam się bardziej odporna na promienie UV, ale czy to, że mogę się dłużej opalać spowoduje, że zmienię się w inny organizm???
To jak z chomikiem u Martina;-)
Krysiu ale ja nie mówię o tym jak powstało życie do czego Ty sprowadzasz ewolucję. Po prostu mówię że ewolucja trwa, a jednym z jej tworów jesteś Ty czy szerzej Wy Kobiety i to nawet te XXI wieku. Krysiu odrobina pokory plissss
Ty mówisz, że ewolucja trwa,a ja poraz kolejny proszę Cię o KONKRETNY na to dowód, ale dowód na ewolucję.
I nie ma takiego dobrze o tym wiesz :mrgreen:
Kiedyś zrozumiesz, że nie ma, bo ewolucja nie miała miejsca.
Krysiu Ty na prawdę albo nie czytasz albo nie chcesz czytać. Ja na prawdę nie mówię o powstaniu życia na Ziemii. Tylko o ewolucji czyli o tym, że wszystko, co żyje z czasem się zmienia. Jako weterynarz powinnaś to rozumieć. A Ty ślepo jakieś stronki z psychodelicznym Martinem nam podsyłasz, żeby nas katować. Krysia użyj tego w co miliony lat ewolucji Cię wyposażyły - własnego rozumu. Sama jesteśtym konkretem. Nie bądź zaślepionym ortodoksem, bo z tego się tylko tragedie rodzą.
hehehe
ależ Marcinku, ja cały czas czekam na to, aż mi podasz jeden, JEDEN, J E D E N naukowy dowód na swoją teorię.
O jeden maluni proszę
jeeeeeedeeeeeen
hihihi i o jeden za wiele :mrgreen:
Bo tak jak Ty piszesz to równoznaczne jest z moim twierdzeniem za milion lat ludzie będą mieli w pupie fortepiany i WY to czytający jesteście na to dowodem!tak będzie bo tak
Krysiu ale jaki Ty chcesz dowód i na co?
Na ewolucję
Dla ułatwienia może to:
http://creationism.org.pl/fakty
:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
no dobra i tak takiego dowodu mi nie podasz, bo go po prostu nie ma. NIE MA i koniec i to jest NAUKOWA teoria???
naukowa???na podstawie jakich dowodów???
bo tak???
Sama jesteś dowodem na ewolucję. Popatrz osobniki źle dostosowane, z wadliwymi mutacjami nie rozmnażają się. Ty na przykład planujesz się nie rozmnożyć. Tak bynajmniej kiedyś wspomniałaś, że przedłużenie własnej lini ewolucyjnej Cię nie interesuje. Z drugie strony wcale nie oznacza to, że dzięki Tobie Twoje rodzeństwo nie odniesie zwielokrotnionego sukcesu ewolucyjnego i część Twoich genów prztrwa w dzieciach Twojego rodzeństwa. No ale nie możemy wykluczyć, że jesteś tym ślepym zaułkiem. Krysia noż jaki mam Ci dać dowód. Na co? Ty ciągle jakieś bajki o pierwotnej zupie opowiadasz...
Krysia czy Ty chcesz dowód na to, że życie powstało z niczego?
Krysiu Bóg na prawdę nie jest debilem.
Ziewwwwww zieeeew zieeew
Marcin doskonale wiesz, że podając mnie za przykład nie podajesz dowodu na ewolucję
Robisz doktorat chłopie weź się w garść!
Bo wg Twojej teorii to Ty jestes dowodem na to, że za milion lat ludziom wyrośnie z pupy fortepian. Planujesz się rozmnożyć z tego co mówiłeś, więc powoli DNA będzie się zmieniało na takie, żeby Twoi potomkowie grali etiudy sobie siedząc na ławce w parku :razz:
nie z niczego, ale że za milion lat będziemy mieli w pupie fortepian.
Bo to tak samo logiczne jak to, że powstaliśmy od glonojada czy innej ryjówki
I JA TEŻ NIE MAM DOWODÓW NA TEN FORTEPIAN W PUPIE!!!
ALE W TO WIERZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!
A WY JESTEŚCIE NA TO ŻYWYMI DOWODAMI, BO WASZE KOMÓRKI CODZIENNIE ULEGAJĄ MUTACJOM DOSTOSOWUJĄCYM WAS DO ŚRODOWISKA
Krysia plisss kuknij w lustro przed spaniem, a zobaczysz dowód.
Krysiu to, że będziemy mieć w dupie fortepian jest po prostu nie możliwe. No chyba, że sobie go tam włożysz, ale to nie jest ewolucja, a włożenie. ;)
No wiesz co może to na Twoją fotę luknę i zobaczę to brakujące ogniwo?i uwierzę :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
ej dlaczego fortepian jest niemożliwy??
ejże, to możliwe było wyewoulowanie (jakies trudne słowo) takiego homo sapiens od glonojada, a fortepian niemożliwy???
eeeeee
a ja wierzę , że tak będzie i Wy jestescie na to dowodami
Krysiu wiarę zostaw dla Boga, a naukę pozostaw nauce. Aż mnie ciarki biorą bo jeszcze inkwizycję śmiesz wskrzesić, by rozum wszelki stłamsić.
Marcin jaki rozum
ja ciągle czekam na KONKRETNY naukowy dowód
Nie jesteś w stanie go przedstawić
nie jesteś, bo go po prostu nie ma.
Jedyne co to możesz się naśmiewać, ale czy to jest merytoryka?
Podałam Ci www, jak znajdziesz tam jeden błąd, jakikolwiek i najmniejszy to proszę powiedz
wszystko
A skad wiesz czy stworzenie świata przez Boga nie odbywało się na drodze ewolucji?
Jesteś bystrym obserwatorem, widzisz, że już za naszego życia zachodzą zmiany w przyrodzie. Topią się lodowce, giną dżungle tropikalne, każdego dnia giną na zawsze gatunki. Pojawiają się nowe, czy widzisz ekspansję obcych gatunków w naszym kraju, których kiedyś nie było. One mają np. mniejsze wymagania glebowe, szybciej rosną, są odporne na mróz.
Krysiu ależ ja na prawdę podaję Ci dowód ,który możesz dotknąć, poczuć od środka, a Ty mnie zawalasz jakimiś stronami sekciarzy i guru w nausznikach. Mów to, co Ty myślisz, a nie posługuj się czyimiś chorymi wizjami, bo zachowujesz się jak obłąkany jehowita. Po prostu spójrz Krysiu w lustro przed snem, a zobaczysz najwspanialszy dowód ewolucji - kobietę XXI wieku. Dowodów na zmiany, które nazywamy ewolucją w przyrodzie są setki, tysiące, miliony, Maciejka Ci je wymieniła. Skoro już siebie nie zauważasz.
Maciejko to podaj konkretny naukowy dowód na ewolucję
No naprawdę
przestańcie lać wodę, konkretny i jeden.
Ja nie wiem jak było, wiem w co ja wierzę.
Teraz dzieki Wam uwierzyłam, że za milion lat będziemy biegali z fortepianami w pupach, bo taki jest dobór naturalny-ludzie kochają muzykę :-P
Marcin ja jako kobieta XXI wieku jestem dowodem tylko i wyłącznie na istnienie życia, a nie na ewolucję.
Musiałabym być tym brakującym ogniwem, żeby być dowodem na ewolucję!
a przepraszam Cię bardzo, ale nie czuję się żadnym brakującym ogniwem pomiędzy ryjówką, glonojadem, szympansem czy czort wie czym jeszcze, a człowiekiem.
BO JESTEM WLAŚNIE CZŁOWIEKIEM!!!
taaaaa srutututu
to co maciejka wymieniła to są dowody tylko i wyłącznie na to że żywy organizm jest w stanie się przystosować do zmiennych warunków, a nie ewolucji