-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Jasne ze pamietam ;) jechalem co najmniej dwa razy na odcinku Zagorz - Przemysl, pamietam chwile grozy jak sie wychylilem
przez okno na zakrecie a tata pokazywal mi soldatow stojacych na schodach na koncach pociagu z bronia, a przynajmniej tak to
zapamietalem. Ale przekraczania granic zupelnie nie pamieta, mialem pare lat raptem.... Kurde, ma ktos jakiekolwiek zdjecia z
tamtejszego pociagu? (wiem, nie mozna bylo, ale....)
P.
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
Petefijalkowski
(...). Kurde, ma ktos jakiekolwiek zdjecia z
tamtejszego pociagu? (wiem, nie mozna bylo, ale....)
P.
Jadąc tamtym pociągiem w Krościenku zrobiliśmy sobie parę zdjęć. Jakiś gorliwy kolejarz nas namierzył i skutek był taki że, pod eskortą dotarliśmy do Ustrzyk dolnych.
Tam już czekał gazik WOP-u i odstawili nas na strażnicę. Zaczęły się przesłuchania , co, kto i dlaczego.
Ot wykryli imperialistycznych szpiegów, którzy chcieli zachwiać spokój pokojowego Układu Warszawskiego.
Ale, to teraz brzmi jak bajka. Może zwrócić się do IPN-u o rehabilitację ?
Wrzucam z internetu niemiecką stronkę gdzie m.in zdjęcie starego przejścia w Krościenku
.
http://www.fotos-hochladen.net/image2i3joz7c9.jpg
http://www.drehscheibe-foren.de/fore...58400,page=all
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Jeździł przez Lublin, gdzie wsiadaliśmy z plecakami i koczując w przejściach dojeżdżaliśmy do Ustrzyk Dolnych...na terenie bratniego kraju na sąsiednich torach ustawione były pociągi towarowe skutecznie utrudniające obserwację szpionom (jakimi byliśmy zapewne). Pozdrawiam z łezką w oku
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
ech..to były czasy....nas zatrzymali , tzn. pociąg cały, bo ktoś otworzył okno i wywalił jakieś śmieci...:mrgreen:
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Po otwarciu przez pasażera okna (często dla draki lub z przekory) czerwonoarmiści biegali z pianą na pyskach i szukali winnego:razz: ...pytam: i komu to przeszkadzało??!!;)
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
...pędziłem tędy słynnym naonczas międzynarodowym pośpiechem Warszawa - Zagórz
Czy ktoś jeszcze pamięta ?...
Pamięta , pamięta...był rok 1970 pazdziernik ok 20-tego , ooo długo by gadać (pisać) , ale pociąg chyba był wtedy relacji Stróże W-awa, przez Zagórz... Chyrów ..Przemyśl ..Lublin.Na pewno nie był z Zagórza, bo jechałem z Krosna do Warszawy.
ps ale ten temat .."międzynarodowego pociągu" był już tu na forum poruszany , łącznie z załączonymi zdjęciami.
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
A kiedyś wystarczyło 20 minut aby z Przemyśla dojechać do Niżankowiec
(nie mówiąc już o tym że bezpośrednio do Wiednia też nie było problemem)
http://dobromyl.org/forum/index.php?...tach=393;image
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Pochylam nisko czoło przed Twą wiedzą i zbiorami. Pozdrawiam
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Jeszcze króciutko, aby zakończyć temat miasteczka Niżankowice (Нижанковичі).
Czy są tam zabytki ? - zapytałby turystyczny przewodnik .
Owszem, owszem, czemu nie. Więcej o swoim kościele z ponad 600-letnią historią opowie wam babcia Jania , która chętnie udostępni klucze
i pokaże wnętrze świątyni.
https://lh5.googleusercontent.com/-e.../hm12_2057.jpg
.
Ponoć jeszcze starsza jest cerkiew pod tym samym wezwaniem (św Trójcy).
Miejscowi uważają ją za bardzo ważny zabytek.
.
https://lh5.googleusercontent.com/-F.../hm12_2113.jpg
.
stoi też na środku ryneczku rozwalający się ratusz z dziurawym herbem miasta na dachu
widocznie nie jest już tak ważnym zabytkiem, a może nawet niepotrzebnym.
.
https://lh6.googleusercontent.com/-1.../hm12_2118.jpg
.
mnie osobiście zainteresował bruk, prawdziwy galicyjski bruk , taki jaki rekonstrukcje przeprowadzono w sanockim skansenie (misteczko galicyjskie)
A tu , na tym zapomnianym końcu świata istnieje do dzisiaj i służy mieszkańcom lepiej niż wysepki pseudo-asfaltów
.
https://lh5.googleusercontent.com/-6.../hm12_2119.jpg
.
Warto też zaglądnąć na plac sportowy, gdzie młodzież (i nie tylko) może rozwijać swą tężyznę
Samemu, bez żadnych opłat fitnesowych też można poćwiczyć.
.
https://lh4.googleusercontent.com/-P.../hm12_2065.jpg
A na koniec spojrzeć na to wszystko z innej perspektywy
To ostatnie zdjęcie przedstawia bramę zamykającą granicę (od polskiej strony)
i nadal po głowie chodzi mi ze zdziwieniem to zdanie że to wszystko : tak blisko, a jednak tak daleko ....
.
https://lh6.googleusercontent.com/-x.../hm12_2367.jpg
gdyby ktoś chciał więcej obrazków zobaczyż i pospacerować po Niżankowicach zapraszam do galerii
https://picasaweb.google.com/1137487...9/Ukraina2012#
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Heniu kokietujesz nas, dobrze wiesz że interesuje :)
to była odpowiedź na moje : wiem ze mało kogo to interesuje.
A ja miałem tylko na myśli zainteresowanie ogólne, a nie forumowe.
Zainteresowanie ogólne tematów pogranicza jest znikome. Przykładowo : mnie jest znane tylko jedno pisane wydawnictwo na ten temat. Ciężko jest znaleźć coś więcej informacji.
.
Kolejny przykład jaki wrzucam dotyczy m. SZERBIN ( Щербин )
Cóż to za miejscowość, ni to wieś która jest , a właściwie jej nie ma.
Gdzie jej szukać ?
Wystarczy przesunąć się 10 km w lini prostej od Wołosatego.
Przecież to tak blisko a tak daleko
Ta odręczna mapka pokaże obszar kolejnej penetracji
A co tam znajdziemy ?
O tym w następnym odcinku
https://lh4.googleusercontent.com/-5.../s640/mapa.jpg
)
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
...
Kolejny przykład jaki wrzucam dotyczy m. SZERBIN ( Щербин )
Cóż to za miejscowość,.... Wystarczy przesunąć się 10 km w lini prostej od Wołosatego.
Przecież to tak blisko a tak daleko
...O tym w następnym odcinku
Dobrze , dobrze ... ale ja się nie mogę doczekać następnego odcinka.:) i bardzo mnie frapuje ;:mrgreen: co oznaczają ? te przerywane żółte kropki w ciągu czerwonego szlaku.
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Bym powiedział że tunele. Wygląda że pociągowa wycieczka się szykuje ;)
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Kiedy tak oglądam zdjęcia z tamtej strony granicy, lub jeszcze bardziej - kiedy sama tam bywam czuję taki smutek, nie tyle smutek co coś takiego co się nazywa "melancholią". Tak samo kiedy jestem w południowo-wschodniej Słowacji i widzę piękne miejscowości, pełne wspaniałych gmachów teraz chylące się ku upadkowi, z 70 % bezrobociem, z budynkami rozbieranymi przez złomiarzy. Od 20 lat, od upadku komuny tam co jakiś czas bywam i nie widzę aby coś się zmieniało, a nawet jest chyba coraz gorzej. Wszyscy bardziej przedsiębiorczy ludzie stamtąd wyjeżdżają do większych miast lub za granicę, zostają starsi ludzie, ewentualnie na Słowacji - Cyganie.
To dotyczy Słowacji, Ukrainy, Rumunii, niektórych rejonów Polski i zapewne jeszcze innych krajów Środkowej Europy.
Jednocześnie inne rejony tego samego kraju nie można powiedzieć, że "kwitną" ale rozwijają się jakoś normalnie.
A jednocześnie bardzo lubię takie miejsca, gdzie czas się zatrzymał. To chyba niesprawiedliwe z mojej strony wobec tamtejszych mieszkańców, bo oni mają przecież prawo do rozwoju.
I bardzo mi czasem szkoda pięknych budynków, o świetnej przeszłości, które się rozsypują - a jednocześnie takie miejsca są bardzo malownicze.
Mam bardzo mieszane uczucia, wobec takich miejsc zawsze jestem kimś "z zewnątrz" czuje się trochę intruzem, a jednocześnie bardzo mnie ciągnie do takich miejsc gdzie "wrony zawracają".
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
Dlugi
Bym powiedział że tunele. Wygląda że pociągowa wycieczka się szykuje ;)
A ja bym powiedział, że wiadukty.;) No, ale niech Autor nie da za długo czekać w niepewności. :smile:
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Kiedy tak oglądam zdjęcia z tamtej strony granicy, lub jeszcze bardziej - kiedy sama tam bywam czuję taki smutek,..... - a jednocześnie takie miejsca są bardzo malownicze..
Basiu , precyzyjnie to opisałaś ....takie same odczucia mam.
Tak dla przykładu ,historyczne zaszłości miedzy ubogą Galicją (z północnej strony pasma Pikuja) a Zakarpacką stroną , do dzisiaj kontrastują.
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Mam bardzo mieszane uczucia, wobec takich miejsc zawsze jestem kimś "z zewnątrz" czuje się trochę intruzem, a jednocześnie bardzo mnie ciągnie do takich miejsc gdzie "wrony zawracają".
ja też czuję się w takich chwilach, tak trochę..."kimś z zewnątrz"
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
Dobrze , dobrze ... ale ja się nie mogę doczekać następnego odcinka.:) i bardzo mnie frapuje ;:mrgreen: co oznaczają ? te przerywane żółte kropki w ciągu czerwonego szlaku.
Co oznaczają żółte kropki na kolejowym szlaku pomalowanym czerwoną kreskę ?
Odpowiedź już padła bo dlugi napisał :
Cytat:
Bym powiedział że tunele. Wygląda że pociągowa wycieczka się szykuje
I o to właśnie chodzi, to jest właśnie największa atrakcja okolic miejsca oznaczonego na mapie jako Szerbin.
A dokładnie tunele i wiadukty na tej linii pamiętającej czasy Franciszka Józefa.
Ruszajmy więc w podróż
https://lh6.googleusercontent.com/-J.../hm12_2497.jpg
.
Pociąg podmiejski zwany przez miejscowych "elektriczką" rusza z Mukaczewa i kieruje się na północ w stronę grzbietu Karpat.
Trzymając się ściśle rzeki Uż podąża w górę jej biegu aż do wsi Użok , znanej ze swej perełki w postaci cerkiewki gdzie mozolnie wspina się w górę przekraczając drogi wyniosłymi wiadukatmi
.
https://lh4.googleusercontent.com/-_.../hm12_2469.jpg
.
tylko po to aby zakosami żywcem przypominającymi serpentyny wcisnąć się w kolejne tunele
.
https://lh3.googleusercontent.com/-o.../hm12_2623.jpg
.
Jazda pociągiem dostarcza niebywałych wrażeń , bo nigdy nie wiadomo w którą stronę ten wąż się wywije.
Trzeba opanować trudną sztukę otwierania okien (większość jest zablokowana płaszczyzną pleksy) i wtedy próbować się wstrzelić
w odpowiedni kierunek, co by zrobić najlepsze zdjęcie.
Miejscowi patrzą ze zdziwieniem i politowaniem gdy biegamy od okna do okna.
Wreszcie pociąg z mozołem pokonywujący setki metrów przewyższeń dociera na stacyjkę Szerbin.
.
https://lh4.googleusercontent.com/-a.../hm12_2525.jpg
.
Nikt tu nie wysiada i nikt nie wsiada. Dlaczego ?
(o tym potem)
My skupiamy się na kolejnym okazałym wiadukcie pilnowanym przez człowieka pod bronią.
To taki odchodzący relikt zamierzchłych czasów , gdy władza radziecka pilnowała tych obiektów przed kradzieżą (?)
Dziś tylko nieliczne z tych budek są zasiedlone przez tych "ptaszków"
.
https://lh5.googleusercontent.com/-J.../hm12_2522.jpg
.
Gdy spojrzymy na ten sam wiadukt od dołu wrażenie się potęguje , a wzrok ucieka do nieba.
Jakże wspaniale musiało to wyglądać w wersji oryginalnej (kamiennej) zastąpionej teraz prze beton
https://lh5.googleusercontent.com/-4.../hm12_2543.jpg
.
tu jeszcze jeden obrazek pokazujący połączenie starego z nowym
.
https://lh5.googleusercontent.com/-3.../hm12_2492.jpg
i to nie koniec opowieści o Szerbinie.
-
1 załącznik(ów)
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Dostałem od kolegi zdjęcie potwierdzające że tamte tunele są nadal pilnowane.\
.
Załącznik 28201
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Napisałem wcześniej , że Szerbin to taka miejscowość , która niby jest a jej nie ma.
Jeśli spojrzeć z góry to jest :
.\
https://lh5.googleusercontent.com/-x.../hm12_2588.jpg
ale chodząc pomiędzy budynkami , trudno kogoś spotkać, bo w większości nie są to budynki mieszkalne.
Część ogrodzona drutem kolczastym wskazywałaby na militarny charakter.
Większość w miarę dobrym stanie, ale jakby opuszczona
Może jakiś dawny ośrodek wypoczynkowy ? ale po co te kraty w oknach ?
.
https://lh3.googleusercontent.com/-r.../hm12_2627.jpg
próżno szukać informacji w necie o Szerbinie.
Jedynie co znalazłem to to, że znajduje się tam pension o nazwie Usadba Szerbin
Po przeglądnięciu cennika (poza sezonem 100 zł/ dzień) nie było chętnych wśród nas aby tam się zalogować.
Gdyby ktoś jednak chciał zaznać tych "luksusów" podaję stronkę
http://sherbin-tour.narod.ru/
Nasza rzeszowska grupka wzmocniona siłami południowego księstwa wybrała wersję dla biedaków czyli namiotową
i wszystko by było fajnie gdyby nie to że postawiliśmy bazę na środku sistiemy.
No cóż poradzić , że zarasta ona w tak szybkim tempie że nie zawsze można ją rozpoznać.
Dzięki takiemu leśnemu położeniu trafiliśmy przypadkiem na śliczny wymurowany wodospadzik.
Kto i po co go stworzył w środku lasu ?
.
https://lh5.googleusercontent.com/-j.../hm12_2644.jpg
.
I taki sposobem mimo że dużo udało się nam dowiedzieć na miejscu o tym Szerbinie, to wciąż pozostało mnóstwo zagadek do rozwiązania z tym miejscem związanym.
Jeśli ktoś pomógłby je rozwiązać , to zapraszam.
Aha, proszę nie szukać w wikipedi , bo tam nie ma nawet takiego hasła jak Szerbin.
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Dostałem od kolegi zdjęcie potwierdzające że tamte tunele są nadal pilnowane.\
.
Załącznik 28201
hmm, to wygląda na karną służbę wartowniczą za niekompletny mundur
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Jazda pociągiem dostarcza niebywałych wrażeń , bo nigdy nie wiadomo w którą stronę ten wąż się wywije.
Trzeba opanować trudną sztukę otwierania okien (większość jest zablokowana płaszczyzną pleksy) i wtedy próbować się wstrzelić
w odpowiedni kierunek, co by zrobić najlepsze zdjęcie.
a na słuch?
http://img10.imageshack.us/img10/8494/dsc031912.jpg
nasłuch też był ważny.
szczególnie gdy czekaliśmy nad tunelem na zdawało się, że okrążającą nas elektriczkę, która gdy w końcu pokazała się przed wjazdem do tunelu, radośnie do nas trąbiła, gdy do niej machałem (to ten podwójny elektrowóz ze zdjęcia dona Enrica). ja zdjęcia nie mam bo machałem.
a tory są profilowane, tak że pandolino-teżewe się chowa:
http://img802.imageshack.us/img802/3867/dsc032022.jpg
wracając do Szerbina/Szczerbina, nie ma tam przysłowiowego niczego, żywego ducha.
żywego ducha? nic bardziej mylnego!
posiedzieliśmy chwilę na stacji i w przeciągu minut, minęły nas dwa uzbrojone po zęby, niespiesznie pieszką, patrolujące tory patrole.
nie zwróciły jednak na nas uwagi, bo kolega J (23?) dołączył do nas później, ale wtedy jeszcze nie znaliśmy tego związku przyczynowo-skutkowego.
słupek z oznakowaniem szlaków:
http://img829.imageshack.us/img829/8215/dsc032542.jpg
na które zasadniczo nie wolno wejść bez zezwolenia
o czym nas poinformował pewien wesoły harcerz, który nas odwiedził w nocy i nie chciał z nami się napić.
dał mi nawet nr tel. do harcerskiej placówki w Werchnej/Werchowinie Bystrej, która zezwala, albo nie zezwala na wejście.
tunel w Szerbinie/Szczerninie - jakby nas ustrzelili to jakoś tak by wyglądało:
http://img440.imageshack.us/img440/3171/dsc032262.jpg
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Bo w okolicach Szczerbyna są sami szpiedzy i konfidenci, nawet się na... znaczy się przespać za tunelm w krzakach spokojnie nie można ....
No i jeszcze nie wiadomo gdzie dokładnie jest sistiema !
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
jojo
(...)
No i jeszcze nie wiadomo gdzie dokładnie jest sistiema !
Doszło do tego , że to co kiedyś było groźne i niedostępne, teraz trzeba odszukiwać w gąszczu
ale na tym polega zabawa, być może już wkrótce przejdzie do przeszłości (na fot. zachowane fragmenty)
.
https://lh6.googleusercontent.com/-T.../hm12_2569.jpg
.
Bawiąc się w odszukiwanie sistiemy możemy wybrać się na do skały Dobosza
i na pięknym miejscu wypoczynkowym rozłożyć się na wiosenną balangę
.
https://lh4.googleusercontent.com/-x.../hm12_2568.jpg
.
skała Dobosza umiejscowiona jest po "tamtej' stronie
od niej to już tylko kilka minut aby dotrzeć do magicznego punktu na mapie Polski czy szczytu znanego pod nazwą Opołonek
Ten najbardziej na południe wysunięty fragment naszego kraju jest niestety niedostępny (od polskiej strony) a szkoda bo jest widokowy.
https://lh3.googleusercontent.com/-G.../hm12_2567.jpg
.
cała galeria zdjęciowa tu
https://picasaweb.google.com/1137487...38729/Szerbin#
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
a ta sympatyczna babcia nas zapętliła:
http://img233.imageshack.us/img233/2107/dsc03184i.jpg
była pierwszą osobą, z którą rozmawialiśmy po przekroczeniu granicy.
jakie było nasze zdziwienie, gdy parę dni później, gdy szliśmy na powrotną elektriczkę,
zauważyliśmy w oknie odległego zabudowania postać, która krzyczała:
- JA Z WAMI JECHAŁA!..
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
a poznajecie te góry z resztkami śniegu?
http://img10.imageshack.us/img10/3158/dsc032572.jpg
mieliśmy do nich kilka kilometrów,
ale mieliśmy do nich ponad 200 kilometrów..
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Z przeleczy nad Husnem byl chyba podobny troche widok..
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
Miejscowy
a poznajecie te góry z resztkami śniegu?
(...)
mieliśmy do nich kilka kilometrów,
ale mieliśmy do nich ponad 200 kilometrów..
Tak daleko stąd , a tak blisko ....do tego szczytu zwieńczonego krzyżem.
-
1 załącznik(ów)
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
I wyjaśniła się jedna z zagadek związanych ze Szerbinem.
Chodzi o ten ślepy tor pokazany na fot.
Załącznik 28472
Jest to nasyp z trakcją elektryczną, ale bez szyn. Ten tor przez pewien czas bocznikuje funkcjonującą linię kolejową.
Jest pokazany na "czeskiej" mapie Użańskiego Parku jako większe zakole.
Po co drugi tor z drugim tunelem ? - zadawaliśmy sobie pytanie.
Odpowiedź dostałem od Alesza z Pragi
cytat:
"Tez juz wiem, dla czego w Siankach byla bocznica - byl tam wosjkowy ukryty chemycznyj zaklad (tak jak po Szerbinem bocznica - zapas benzynu)."
-Cóż , trzeba będzie tam wrócić i zbadać dokładnie oba te miejsca.
Tu: podziękowania dla Alesza za informacje.
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
No to na to bym nie wpadł. Ale logiczne to jest !
-
1 załącznik(ów)
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Czy ten nasyp bez szyn to ciąg dalszy tego toru odchodzącego ze stacji dość ostro pod górę?
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Tez juz wiem, dla czego w Siankach byla bocznica - byl tam wosjkowy ukryty chemycznyj zaklad
ukryty sowiecki chemicznyj zakład w Bieszczadach - no pięknie, miejmy nadzieję, że nic po nim nie zostało..
a ja jeszcze pozwolę sobie wrzucić dwa widoczki na lewo (na zachód) od Pliszki.
co to za góra ze śniegiem z lewej strony Pliszki? daleka czy bliska?
http://img846.imageshack.us/img846/5951/dsc032612.jpg
i jeszcze bardziej na lewo
http://img841.imageshack.us/img841/8629/dsc032602.jpg
gdzieś tam też Czeremcha być powinna
lubię takie doliny
ale my tu gadu gadu a w międzyczasie...
-
8 załącznik(ów)
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Kolejny odcinek serialu "Tak daleko stąd ..." rozpoczął się w Siankach. To taka wieś którą po drugiej wojnie światowej Historia przecięła na pół.
Jedna połowa przetrwała , a po drugiej pozostały ledwie jakieś hrabiowskie nagrobki.
Ostatni świadek minionych czasów już też zakończył swój ziemski bieg. Zatrzymujemy się na chwilę zadumy przed grobem babci Kateriny
na wiejskim cmentarzyku , który zarastany przez bujną trawę, jest też przykładem przemijania.
.
Załącznik 28648
.
ale skąd się wziął w Siankach nasz dwuosobowy patrol ?
Otóż jest tam sklepik (górny), w którym oprócz płynów można liczyć również na nocleg
a bardzo sympatyczna gospodyni opowiada o miejscowych zwyczajach i historyjkach więc wciągnęliśmy go na listę obowiązkowych punktów turystycznych.
Załącznik 28649
.
dotarliśmy tam pociągiem podmiejskim (elektriczką) relacji Lwów - Sianki
Załącznik 28650
A nie było prosto, znaczy nie było łatwo.
.
Załącznik 28651
Dlaczego ?
bo Rynek w Starym Samborze kusił licznymi atrakcjami. Można było kupić świeży ekologiczny nabiał, ekologiczne spirytualia oraz króliki.
Nie dość tego , po opłaceniu niewielkiej kwoty w wysokości 1 hrywny można było zobaczyć na dworcu kolejowym funkcjonujący zabytek. Ten unikalny przysiadowy kibelek pochodzi z czasów gdy te tereny były częścią Austro-Węgier.
.
Załącznik 28652
Żegnamy się z psem dworcowym, który od niechcenia machnął ogonem
.\Załącznik 28655 Załącznik 28653
.
i zgodnie z gwizdem zbliżającej się maszyny zdążamy na peron, a tu ..... zaskoczenie.
Spotykamy bieszczadzkiego forumowicza który jak gdyby nigdy nic, spaceruje sobie po peronie i żegna podróżnych.
Jakże miłe i zaskakujące spotkanie z krajanem.
Ale wsiadanie do pociągu z rowerami już nie było tak miłe. Okazało się że podłoga wagonu jest na wysokości ok 1,5 m
i wydźwignąć samemu rower ponad to, było tematem nie do przeskoczenia.
Na szczęście było nas dwóch i skutecznie zatarasowaliśmy wyjście z wagonu
.
Załącznik 28654
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Henio, jak zwykle coś nowego i fajnego. I trafia mnie że tam nie byłem. I zżera mnie ciekawość
- jak dostarczyliście rowery do Starego Sambora ?
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Oooooooooo, miska ustępowa, typ "francuski" ;). Takie to jeszcze w kibelkach na autostradzie pod Paryżem widziałem
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
jojo
Henio, jak zwykle coś nowego i fajnego. I trafia mnie że tam nie byłem. I zżera mnie ciekawość
- jak dostarczyliście rowery do Starego Sambora ?
Przez przejście w Krościenku
Cytat:
Zamieszczone przez
długi
Oooooooooo, miska ustępowa, typ "francuski" ;). Takie to jeszcze w kibelkach na autostradzie pod Paryżem widziałem
Ja takie spotykałem na kempingach we Włoszech , więc nazywam je typem włoskim
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez jojo
jak dostarczyliście rowery do Starego Sambora ?
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Przez przejście w Krościenku
a auto schowaliśmy w Samborze za rękawiczką ;)
Właściwy początek wyprawy, czyli pierwszy przystanek w przydworcowym barze w Satrym Samborze, gdzie aklimatyzowaliśmy się do, inaczej, wolniej płynącego na Ukrainie czasu
http://img189.imageshack.us/img189/252/dsc034372.jpg
Podróż do Sianek trochę nam się dłużyła, trasa nie jest tak fascynująca jak z Sianek do Mukaczewa.
Staliśmy z rowerami w przejściu. Trzeba było uważać, by rowery nie wypadły, gdy otwierały się drzwiczki-elektriczki.
Urozmaiceniem były rozmowy z miejscowymi podróżnymi i oczywiście ciekawe widoki zza brudnych szyb.
Po dotarciu do Sianek mieliśmy dylemat; który punkt gastronomiczno-handlowy wybrać: dolny czy górny. Później podobne dylematy często towarzyszyły nam podczas całej podróży. Ostatecznie wypchaliśmy rowery do górnego. Okazało się, że jest zamknięty, ale sympatyczna pani pracowała w polu, zauważyła nas i otworzyła przybytek. Z ciekawostek, opowiadała, że jak pracowała na Zakarpaciu, w Wołosiance za ladą, to miejscowi śmiali się z niej, Ukrainki, że: "Polka przyjechała do pracy". Chwaliła nas, że potrafimy się z nią dogadać, bo Polacy mają na ogół problem. Dostaliśmy też gratis orzeszki do piwa. Ciekawe czy na budynku pojawi się polski szyld: "Noclegi" (Henek zostawił na kartce wzór napisu) - jak kto będzie w Siankach, niech da znać.
A noclegi ekskluzywne; łóżka, ładne pokoje, 30 hrywien od osoby, ale najciekawsze, że jest sauna do dyspozycji i stawik po saunie.
-
8 załącznik(ów)
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
(króciutko, bo krótka jest przerwa pomiędzy meczami)
Ech Sianki, Sianki - patrzy człowiek w lewo i prawo i chce się rozerwać pomiędzy tym co na wschodzie i na zachodzie.
Wybieramy więc trzecią wersję czyli drogę pod górkę , która doprowadzi nas do międzynarodowej arterii komunikacyjnej przecinającej Karpaty przez przełęcz Użocką.
Szosa ta posiada świetną nawierzchnię asfaltową wykonaną przez najlepszych miejscowych fachowców którzy przez długi czas praktykowali w górzystej Szwajcarii. Praktykowali zapewne przy produkcji sera bo równie przewiewna wyszła nawierzchnia tej jezdni dzięki czemu osiągnięto zadawalający rezultat ekologiczny o dużej oddychalności podłoża i świetnie nadający się do testowania zawieszenia.
Ja mam wypasiony rower zaopatrzony w amortyzatory , toteż wydawał on dźwięki radości gdy podskakiwał sobie na dziurach w asfalcie.
Mój kolega , niestety nie dorobił się tak ekskluzywnej wersji więc tylko założył rękawiczki i zacisnął zęby.
A niepotrzebnie, bo już po przejechaniu jakichś 3 km w kierunku północnym skręciliśmy w stronę polskiej granicy kierując się na porządną , utwardzoną kamieniami drogę która wywiodła nas po niejakim czasie do wioseczki Tureczki Wyżne.
Ledwo wjechaliśmy pomiędzy domostwa a już aparat rejestrował kolejne zabytkowe chałupy, świetnie utrzymane i zamieszkałe.
.
Załącznik 28707
.
Krzyczę więc na mojego kompana STÓJ.
Przecież wjechaliśmy do skansenu, a nie kupiliśmy biletów !!!
Jak to tak ?
Może tam dalej jest kasa biletowa ?
Jedziemy paręset metrów i zamiast kasy urocza cerkiewka
.
Załącznik 28708
.
a przy niej zagadkowy nagrobek, tak jakby zrobiony z niepotrzebnego nikomu słupka granicznego.
.
Załącznik 28709
.
Wyżłobienia na powierzchni nie pozwoliły jednoznacznie zidentyfikować czy gdzieś tu w pobliży graniczyły kiedyś państwa o symbolach PL - CS
Pytanie zostanie do rozwiązania dla specjalistów.
.
Załącznik 28710
.
z drugiej strony , gdzie cmentarz zarastała wysoką trawa cerkiewkę ubogacały wybujałe łubiny.
To takie naturalne jakby odpowiedź na przemijanie.
Zmieniamy kierunek jazdy, tak aby zjeżdżać z górki, w sumie to wygodniejsze no i może znajdziemy tą kasę do skansenu
Może to w tej chałupie, taka ni to chyża ni nie chyża
.
Załącznik 28711
.
Zza chałupy wybiegły dzieciaki. Oho ! dostanie się nam za brak biletów.
Ależ jakie było moje zaskoczenie , gdy się okazało że oni tylko chcieli sobie zrobić zdjęcie z moim kolegą SLAVKO
który jest bardzo popularny na Ukrainie i nie mógł się opędzić od rozdawania autografów
No wiec przerwa , aż przyniosą chłopcy aparat z domu i zrobią sesję pamiątkowych zdjęć
.
Załącznik 28712
.
Rowery radośnie podskakiwały sobie na kamieniach, my niewiele żeśmy się wysilali zjeżdżając z górki
i mieliśmy okazję podziwiać wystające z zieleni kolejne przykłady architektury cerkiewnej (tym razem w kolejnej wsi, nie wiedzic czemu nazwanej Tureczki Niżne)
Załącznik 28713
.
Tam też dotarliśmy do położonego w centrum bardzo ważnego obiektu.
Ale dlaczego tak ważnego ? i co się tam działo to dopiero w jutrzejszym odcinku , bo właśnie kolejny mecz EURO się zaczyna
(chyba że, Miejscowy pociągnie)
Załącznik 28714
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
bo właśnie kolejny mecz EURO się zaczyna (chyba że, Miejscowy pociągnie)
nie ma czasu nie ma czasu, obiecałem ukraińskim dzieciom, że będę Ukrainie kibicował, wracam do meczu
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
cyt:" i zgodnie z gwizdem zbliżającej się maszyny zdążamy na peron, a tu ..... zaskoczenie.
Spotykamy bieszczadzkiego forumowicza który jak gdyby nigdy nic, spaceruje sobie po peronie i żegna podróżnych.
Jakże miłe i zaskakujące spotkanie z krajanem."
Tak. Bardzo miłe zaskoczenie.
Dziwne że się więcej razy nie spotkaliśmy, bo Sianki też odwiedziliśmy. Byliscie tam przed nami, bo nam w Turce na popas i nie tylko, zachciało się przystankować. Przystanków było jednak dużo więcej. Później przez Użok, na Ublę, gdzie mi nawet przebieg mojego foresta Słowaczka spisała, Radoszyce i do domciu. Mam fajne foty z przebiegu 500 km i zapodam jak mi czas da.
Kurna, juz druga, o 7 cz wstać. Hehehe.
Najbliższą sobotę i niedzielę mamy wolną, i gdzieś by się człowiek poplątał po dalekiej, ale bliskiej okolicy...
-
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
[
Tam też dotarliśmy do położonego w centrum bardzo ważnego obiektu.
Ale dlaczego tak ważnego ? i co się tam działo to dopiero w jutrzejszym odcinku , bo właśnie kolejny mecz EURO się zaczyna
(chyba że, Miejscowy pociągnie)
Załącznik 28714
brzmi niezwykle intrygujaco! :-)
Cytat:
Zamieszczone przez
bogdaneg
Najbliższą sobotę i niedzielę mamy wolną, i gdzieś by się człowiek poplątał po dalekiej, ale bliskiej okolicy...
Ja tez mam wolne.. i co? i dupa... nawet tam nie dojade... :-(
jak ja wam cholernie zazdroszcze ze macie tam o te 400-500km mniej..
Blisko moze w sercu, ale odleglosc zabija ;)
dopiero w sierpniu...