-
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Szkoda, że temat umarł śmiercią naturalną ....
Któż nie czytał tej powieści. Ja pierwszy raz czytałem powieść Gerharda w latach 70-tych. Była to wówczas jedna z nielicznych pozycji opisujących te trudne czasy.
Powieść jest niezle napisana i czyta się ją świetnie. To jedyna jej zaleta.
Niestety, jest to przykład tendencyjnej i kłamliwej propagandy komunistycznej.
Gerhard celowo wrzucił do jednego worka zbrodnie UPA i walkę takich organizacji jak NSZ czy WiN, przedstawiając w ten sposób walkę niepodległościowego podziemia w kategoriach zbrodni ludobójstwa i pospolitego bandytyzmu.
Np. opisana w powieści Gerharda śmierć Żubryda nie ma nic wspólnego z prawdą.
Majora Żubryda oraz jego ciężarną żonę Janinę Żubryd (z d. Praczyńska) zamordował Jerzy Vaulin ps. "Bronek" w lesie pod wsią Malinówka (gm. Haczów, powiat Brzozów) strzałami w tył głowy.
Jerzy Vaulin, ur. w 1926 r w Warszawie, w okresie wojny działał w Szarych Szeregach, a następnie był żołnierzem AK. Po wojnie został agentem UB, a następnie członkiem oddziału mj. Żubryda.
Jerzy Vaulin jest z zawodu reżyserem filmowym. Pracował w Zespole Filmowym "TOR", robiąc głównie propagandowe filmy o wojsku. Obecnie jest na emeryturze, pracuje dorywczo jako dziennikarz i mieszka w stolicy.
W latach 1999-2002 przed Sądem Okręgoym w Krośnie odbył sie proces J. Vaulina o zabójstwo małżeństwa Zubrydów. VAulin nie został skazany z powodu przedawnienia karalności tych czynów. (na podstawie: W. Basak, Rzecz o majorze Antonim Żubrydzie, Krosno 2008, s 162)
A swoją drogą polecam w/w książkę. Jest to monograficzna praca naukowa, oparta na aktualnie dostępnych źródłach. Książka zawiera wiele cennych danych takich jak kompletny skład osobowy Samodzielnego Batalionu Operacyjnego NSZ "ZUCH" majora Antoniego Żubryda, (który Gerhard nie wiedzieć czemu nazywa oddziałem "Serca Gorejącego", mimo, że oddział nigdy takiej nazwy nie posiadał). Ponadto można tam znaleść relacje naocznych świadków, zdjęcia małżeństwa Zubrydów zrobione przez UB już po zabójstwie itp.
-
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
sam używasz w swym tekście słowa "powieść". Zatem skąd zarzut, że "to" nie na faktach?:razz:
-
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Czemu napisałem "powieść" ? - hmm...
Gerhard sam w "Posłowiu" pisze: "Łuny w Bieszczadach są powieścią tylko jeżeli chodzi o niektóre osobiste przeżycia i mysli bohaterów. Wydarzenia opisane w tej książce są prawdziwe. Z życia wziołem sylwetki bohaterów, ludzi, których znalem w tamtych latach. Stronę banderowską i winowską opisywałem na podstawie zeznań licznych jeńców oraz dokumentów jakie wpadły w nasze ręce."
Co to wobec tego oznacza ?. Powieść na faktach ?
Autor sam w ten sposób określił swoje dzieło. Powieść jeżeli chodzi o stronę narracyjną - ale przedstawione fakty i wydarzenia są zdaniem Autora prawdziwe.
To chyba tyle.
-
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
"Autor sam w ten sposób określił swoje dzieło. Powieść (,) jeżeli chodzi o stronę narracyjną - ale przedstawione fakty i wydarzenia są zdaniem Autora prawdziwe."
no a zdaniem co poniektórych Czytelników - nie są łone, te fakty, prawdziwe.
Ergo - o czym tu dyskutować?
-
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Nie pamietam zrodla ale czytalem gdzies wypowiedz Gerharda ze chce napisac Łuny od nowa.Łagodniejsza wersje pierwowzoru,ale jak wiemy nie zdarzyl.A co do negacji calkowitej tej ksazki,to jest to lekkie przegiecie.O tym jak zaciete walki toczono w bieszczadach po wojnie swiadcza juz nawet nie dokumenty a masa popalonych wsi.Przyklad popularny to Suche Rzeki gdzie do tej pory mozna znalezc resztki zabudowan.
-
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
A może to, że chciał coś pisać od nowa było poczatkiem jego końca. Cholera przemawia przeze mnie spiskowa teoria dziejów, więc kończę swoje wywody.
-
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
hmmm..teoria jak teoria..ale jakieś elementy układanki mogą pasować.Mało prawdopodobne, by zginął biedak za "Łuny...".
Istotny jest raczej motyw, że zginął na parę dni , przed referowaniem w Biurze politycznym sprawy nt.śmierci gen.Świerczewskiego.Referat miał prowadzić wspólnie z min.Naszkowskim.( do którego parę dni wcześniej dokonano włamania-splądrowane mieszkanie, uduszona służąca,a nie zgineły wartościowe przedmioty...jedynie rozpruty sejf...).Czy można te sprawy łączyć;) ?....
Dodam, że Gerhard zaraz po śmierci generała "co się kulom nie kłaniał" , był próbowany wkręcany ,w jego śmierć...że niby współpracował z ukraińcami, OUN itd. ( ja osobiście uważam, że o ile współpracował-to raczej z NKWD )
-
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Cytat:
Zamieszczone przez
diabel-1410
Łagodniejsza wersje pierwowzoru,ale jak wiemy nie zdarzyl.
Sora, nie łagodniejszą, a ostrzejszą. I nie tyle nie zdążył, co cenzura lub autocenzura nie dozwoliła. Poza tym liczy się to, co autor napisał, nie to, co autor miał zamiar napisać, albo o czym myślał, by napisać.
Co do rzekomo tajemniczej śmierci - niskie pobudki jej sprawców, wsio ...
Temat przerobiony i zamknięty.
-
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Co do niskich pobudek-to , że niby nie zezwoliłby na ślub córki ?..a zięciulo zaciukal teścia ?...niby z koleżką wynieśli coś z chaty ( no i rąbneli autko) ale w spodniach pozostawili 12 tyś. zł ( na owe czasy sumka dość znaczna !! )
Hipotez na temat śmierci WIKTORA LWA BARDACHA ( Jana Gerharda) było wiele. Cóż-być może nawineli się głupkowaci smarkacze..to się ich szybko powiesiło i sprawa zamknięta. Amen.
-
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Podyskutować owszem można, ale tajemnice śmierci Gerhard podobnie jak Świerczewski zabrał ze sobą do grobu...
...i raczej bardzo znikome istnieją szanse na dojście prawdy
-
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Ot prawda a do ksiazki mimo ze nie oddaje faktow historycznych dalej to ja osobiscie bede wracal.
-
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Cytat:
Zamieszczone przez
MikoX
Łuny w Bieszczadach ... kłamstwo na kłamstwie. Komunistyczna propaganda w 90 % z 10% domieszką prawdy. Podobno Gerhard przed śmiercią chciał napisać "prawdziwe łuny w bieszczadach" ale ... nie zdążył. Zginął w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach.
Poza tym - czy w tej walce WP (też KBW) z Ukraińską Powstańczą Armią rzeczywiście byli jacyś polscy bohaterowie ? Nie wydaje mi się.
MikoX uzupełnij wiedzę, zanim napiszesz ewidentne głupoty. To nie jest kwestia "nie wydaje się" . Są źródła, są materiały i ze wszystkim można się zapoznać. A tytułem uzupełnienia dwie z trzech dywizji wysiedlających Ukraińców zostalo sformowanych na Wołyniu, z ocalałych tam chłopaków po ukraińskim ludobójstwie na Polakach. Przykro pisać. Jak chcesz bronić niewinnych to zacznij ich szukać a nie cytowAĆ BANDEROWSKĄ propagandę.
Gerhardt napisał powieść, a nie relację historyczną, przypominam, a nad głową miał ostrą cenzurę. Dodatkowo, przez wiele lat nie pozwolono pisać o tych sprawach innym, bo temat jest drastyczny. Wersja Gerharda jest wręcz lajtowa.
MikoX, Polecam pracę Siemaszków o rzezi wołyńskiej na początek. Nic nie będzie takie samo jak ją przeczytasz. NIC.
tu masz link do aukcji allegro
http://allegro.pl/item598848571_e_i_...a_wolyniu.html
Można kochac Bieszczady, ale to nie powód do publicznego bredzenia.
Sorry, ale się zapieniłem.
-
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
w sumie, chyba powinienem był najpierw przeczytać kiedy to MikoX napisał,żadna nowość :) Ale jak się zapieniłem nad jego "jedynie słusznym" poglądem, znaczy miałem prawo...
-
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Cytat:
Zamieszczone przez
Pawelk
Podyskutować owszem można, ale tajemnice śmierci Gerhard podobnie jak Świerczewski zabrał ze sobą do grobu...
...i raczej bardzo znikome istnieją szanse na dojście prawdy
sporo analiz na temat śmierci Świerczewskiego wyszło, temat kopalnia, wbrew pozorom. Spod pióra Gerharda wyszła chyba po 1980 roku relacja w wojskowym przeglądzie historycznym, mam go gdzies jeszcze ale musiałbym odszukać bo gdzieś jest szczelnie zadekowany... Po analizie wlotów kul wynikało, że stuknęli Świerczewskiego raczej swoi, bo ponoć nie pasował do Biura Politycznego... UPA tam była raczej przez przypadek, czytałem przedruki meldunków z litopysow UPA bodajże... Hipotez jest kilka, wszystkie ciekawe.
-
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Cytat:
Zamieszczone przez
wp.krzysztof
Szkoda, że temat umarł śmiercią naturalną ....
Któż nie czytał tej powieści. Ja pierwszy raz czytałem powieść Gerharda w latach 70-tych. Była to wówczas jedna z nielicznych pozycji opisujących te trudne czasy.
Powieść jest niezle napisana i czyta się ją świetnie. To jedyna jej zaleta.
Niestety, jest to przykład tendencyjnej i kłamliwej propagandy komunistycznej.
Gerhard celowo wrzucił do jednego worka zbrodnie UPA i walkę takich organizacji jak NSZ czy WiN, przedstawiając w ten sposób walkę niepodległościowego podziemia w kategoriach zbrodni ludobójstwa i pospolitego bandytyzmu.
Np. opisana w powieści Gerharda śmierć Żubryda nie ma nic wspólnego z prawdą.
Majora Żubryda oraz jego ciężarną żonę Janinę Żubryd (z d. Praczyńska) zamordował Jerzy Vaulin ps. "Bronek" w lesie pod wsią Malinówka (gm. Haczów, powiat Brzozów) strzałami w tył głowy.
Jerzy Vaulin, ur. w 1926 r w Warszawie, w okresie wojny działał w Szarych Szeregach, a następnie był żołnierzem AK. Po wojnie został agentem UB, a następnie członkiem oddziału mj. Żubryda.
Jerzy Vaulin jest z zawodu reżyserem filmowym. Pracował w Zespole Filmowym "TOR", robiąc głównie propagandowe filmy o wojsku. Obecnie jest na emeryturze, pracuje dorywczo jako dziennikarz i mieszka w stolicy.
W latach 1999-2002 przed Sądem Okręgoym w Krośnie odbył sie proces J. Vaulina o zabójstwo małżeństwa Zubrydów. VAulin nie został skazany z powodu przedawnienia karalności tych czynów. (na podstawie: W. Basak, Rzecz o majorze Antonim Żubrydzie, Krosno 2008, s 162)
A swoją drogą polecam w/w książkę. Jest to monograficzna praca naukowa, oparta na aktualnie dostępnych źródłach. Książka zawiera wiele cennych danych takich jak kompletny skład osobowy Samodzielnego Batalionu Operacyjnego NSZ "ZUCH" majora Antoniego Żubryda, (który Gerhard nie wiedzieć czemu nazywa oddziałem "Serca Gorejącego", mimo, że oddział nigdy takiej nazwy nie posiadał). Ponadto można tam znaleść relacje naocznych świadków, zdjęcia małżeństwa Zubrydów zrobione przez UB już po zabójstwie itp.
Nie znalem tej wersji śmieci Żubryda, ciekawe, poszukam tego źródła.
Co do jakości powieści Gerharda, to można się zgodzić, że to literacka wizja, nie historyczna. Na plus zaliczałbym jej to, że dzięki niej temat ukraińskiego podziemia nie byl całkowicie nieznany w czasach PRL. Ja dzięki niej w ogóle cokolwiek wiedzialem, bo innych źródeł po prostu nie było. Jak potępiacie tę książkę, to robicie to z dzisiejszych pozycji, a trzeba pamiętac, że to był mocno cenzurowany temat. Może inaczej, celniej. Tematu publicznie nie było. Jak ktoś chodził po Bieszczadach za PRL to się mógl dowiedzieć że Mysłinski wydał "Strzały pod Cisną" i Gerhard swoją. I coś tam o Birczy. I koniec. Wobec mnogości źródel jakie uwolnione spoleczenstwo wydało po 1989 roku, te publikacje giną, ale to były filary owczesnej wiedzy zniewolonego społeczenstwa. I praca Gerharda, jak sam przyznawał, bo czytalem jego wywiady, też była zniekształcona. Ale się ukazała i w zasadzie - nie faktami a przekazem oddaje to co tam się działo. Trochę górnolotnie na koniec .
-
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Cytat:
Zamieszczone przez
Łapi
Nie znalem tej wersji śmieci Żubryda, ciekawe, poszukam tego źródła.
Nie tylko wersję śmieci Żubryda zakłamał Gerhard. Myślę, że najważniejszym w kwestii Żubryda zakłamaniem był fakt przedstawienia go jako gorliwego współpracownika UPA, a wszystkie zachowane dokumenty temu przeczą.
Żubryd nie tylko nie współpracował z UPA lecz nawet oponował takim propozycjom, które wychodziły od jego żołnierzy. Jego odział stanowił na Pogórzu swoistą ochronę niektórych wiosek polskich zagrożonych atakami UPA.
Nie zapominajmy, że to był oddział Narodowych Sił Zbrojnych.
No i w pył rozwala "fakty" Gerharda współpraca Żubryda z żołnierzami 34 pp., którzy pomagali w remontach broni, dostarczali Żubrydowi informacji oraz odmawiali waliki z "Żubrydowcami".
Wymienione przekłamania Gerharda nie zmieniają faktów cieżkich walk 34 pp z UPA i okrucieństw UPA na jeńcach i polskiej ludności cywilnej.
-
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Dorwałem za poduszczeniem wp.krzysztopfa rzecz o Żubrydzie i mocno ciekawa.
-
Odp: Co sądzicie o filmie Ogniomistrz Kaleń ? jest w całości na youtube
Sprawnie nakręcony film wojenny
-
Odp: Ogniomistrz Kaleń
Połączyłem 4 istniejące wątki o ogniomistrzu. Cokolwiek o nim mówić - popularny facet :)
-
Odp: Ogniomistrz Kaleń
Oglądnąłem sobie film (wcześniej widziałem go 100 lat temu), Gołas zagrał całkiem nieźle.Nawet jeśli wziąć pod uwagę propagandowo paskudny obraz Żubryda&co to film nienajgorszy,rola Kalenia nie przynosi ujmy.
-
Odp: Ogniomistrz Kaleń
Dyskusję o PZPR przeniosłem tutaj. W tym wątku proszę pisać o filmie.
-
Odp: Bombardier Strzelczyk czyli ogniomistrz Kalen
Cytat:
Zamieszczone przez
thaiski
Witam
Czy ktos wie gdzie lezy bombardier Strzelczyk ? Zolnierz ten byl jedna z ofiar zamachu na Swierczewskiego a jednoczesnie pierwowzorem ogniomistrza Kalenia z "Luny w Bieszczadach" ?
Pozdrowka
Witam serdecznie,
wiem ,że temat był poruszony już dość dawno, ale mogę udzielić informacji na temat miejsca pochówku bombardiera Strzelczyka
Leży on na Wojskowych Powązkach w Warszawie. Był to rodzony brat mojego Dziadka.
Serdecznie pozdrawiam
KM(S)
-
2 załącznik(ów)
Odp: Bombardier Strzelczyk czyli ogniomistrz Kalen
Cytat:
Zamieszczone przez
ka_str
Witam serdecznie,
wiem ,że temat był poruszony już dość dawno, ale mogę udzielić informacji na temat miejsca pochówku bombardiera Strzelczyka
Leży on na Wojskowych Powązkach w Warszawie. Był to rodzony brat mojego Dziadka.
Serdecznie pozdrawiam
KM(S)
Jasne....
Poniżej zdjęcie nagrobka z kwatery wojskowej cmentarza przy ul. Dmowskiego w Sanoku
-
Odp: Bombardier Strzelczyk czyli ogniomistrz Kalen
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcin
Jasne....
Poniżej zdjęcie nagrobka z kwatery wojskowej cmentarza przy ul. Dmowskiego w Sanoku
jasne....
tylko ,że ciało ekshumowano i przeniesiono na Cmentarz Wojskowy ul Powązkowska w Warszawie, gdzie była cała jego rodzina. Pochowano go nie daleko Świerczewskiego. Nie długo postaram się dostarczyć zdjęcie. Mam także wycinki z gazet z pogrzebu.
-
Odp: Bombardier Strzelczyk czyli ogniomistrz Kalen
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcin
Jasne....
Poniżej zdjęcie nagrobka z kwatery wojskowej cmentarza przy ul. Dmowskiego w Sanoku
Dla niedowiarka..
http://www.kuzmicz.pl/tlo-historyczn...wierczewskiego
pozdrawiam
-
Odp: Ogniomistrz Kaleń
Ten fragment to trochę mało jak dla mnie... zrób zdjęcie nagrobka warszawskiego to uwierzę.
-
Odp: Ogniomistrz Kaleń
oj, Wołoszańskiego trzeba chyba zawezwać ....:mrgreen:
-
Odp: Ogniomistrz Kaleń
Cytat:
Zamieszczone przez
Marcin
Ten fragment to trochę mało jak dla mnie... zrób zdjęcie nagrobka warszawskiego to uwierzę.
chętnie dostarczę zdjęcia ale nie żebyś uwierzył...
Chciałam odpowiedzieć na pytanie a nie prowadzić dyskusję na temat tego kto ma rację, szczególnie jeśli chodzi o moją rodzinę
Pozdrawiam
-
Odp: Ogniomistrz Kaleń
zapewne tu nie chodzi o rację...sprawa jest prosta- grób symboliczny i faktyczne miejsce pochówku.Szkoda tak młodego człowieka...Zeskanuj artykuł , wstaw zdjęcie.
Pozdrawiam !
-
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Cytat:
Zamieszczone przez
davson
Pasjonująca lektura... .Mam wrażenie,że Artur Bata obficie czerpał z tego dzieła pisząc swoją książkę.Nie wypiera się zresztą tego podając w bibliografii jako jedno ze źródeł "Łuny w Bieszczadach".Mój apetyt na lekturę z Tego miejsca i Tego czasu zaostrza się... .Co będzie następne?Hmmm...
Pozdrawiam.
Witam jeśli kręcą CIĘ te sprawy tak jak mnie to polecam takie książki jak,OPERACJA WISŁA-EDWARDA PRUSA, autora bardzo licznych pozycji na temat walk z OUN -UPA,następnie książkę GRZEGORZA MOTYKI, pt-W KRĘGU ŁUN W BIESZCZADACH,gdzie autor obnaża liczne przekłamania GERHARDA, STANISŁAWA ŻURKA,UPA W BIESZCZADACH,następnie JÓZEFA PAWŁUSIEWICZA książkę pt, NA DNIE JEZIORA,który zorganizował oddział samoobrony i walczył z UPA W BIESZCZADZIE, wymieniłem tylko trzy pozycje z licznych pochłoniętych prze zemnie .mam nadzieję że pomogą CI zrozumieć jak to było naprawdę, bo ja jako 14 letni chłopiec wychowany na ksiązce GERHARDA ,wtedy innych nie było, uwierzyłem w mit o dzielnym WP i o bandytach z UPA, a prawda jest bardziej złożona o czym się przekonałem stojąc nad zbiorową mogiłą ofiar naszego WP w mojej ukochanej wiosce TERCE.....gdzie rozstrzelano i spalono w chacie kilkudziesięciu niewinnych ludzi.ale za komuny to był temat tabu....i takich przykładów jest kilka, nie gloryfikuję UPA ona ma bez wątpienia krew niewinnych na rękach,ale nasze wojsko też nie było nieskazitelne jak się wtedy pisało.POZDRAWIAM I ŻYCZĘ MIŁEJ LEKTURY.
-
Odp: "Łuny w Bieszczadach"-J.Gerhard pierwowzór literacki filmu "Ogniomistrz Kaleń".
Cytat:
Zamieszczone przez
delux
... STANISŁAWA ŻURKA,UPA W BIESZCZADACH,..nie gloryfikuję UPA ona ma bez wątpienia krew niewinnych na rękach,ale nasze wojsko też nie było nieskazitelne jak się wtedy pisało.
Akurat u Żurka to LWP było nieskazitelne a wszystko co złe to UPA.
Moim zdaniem wszystko co się wtedy działo było nieludzkie tak jak nieludzka jest wojna i jak nieludzka jest polityka. Nie oceniajmy pojedynczych strzelców czy striłców...
-
Odp: Ogniomistrz Kaleń
Uważam że książkę "Operacja Wisła" E. Prusa można sobie bez żalu podarować...
Pomijając wątpliwej "jakości" życiorys autora, książka ma charakter ostrego paszkwilu i nierzadko rozmija się z prawdą, zdarzają się w niej niedomówienia, obraża inne osoby czy wręcz zawarte w niej są fakty z pogranicza prawdy i fałszu.
Bibliografia jest równie wątpliwej wagi...
Książka faktograficznie jest na poziomie podobnym do tych znanych nam z "Łun"
...jako książkę przeczytać polecam- żeby mieć obraz całości
jako źródło historyczne - stanowczo odradzam...
-
Odp: Ogniomistrz Kaleń
oho -WITAJ ! dawno Cię nie było .......też Prusa odradzam - subiektywny i tendencyjny , zresztą- pisane '' pod zamówienie''.../ najlepsza była swego czasu heca z fałszywką w sejmie../
-
Odp: Ogniomistrz Kaleń
Może ktoś ma czas i ochotę
taki czeski ;Ogniomistrz Kaleń : http://www.youtube.com/watch?v=2UdxQ...eature=related
-
Odp: Ogniomistrz Kaleń
Jakże miłe zaskoczenie, że jeszcze ktoś mnie pamięta.
Cześć Tomas! To że się nie wypowiadam nie znaczy że mnie nie ma i jestem nieobecny. Życie rzuciło mnie daleko od moich ukochanych pagórków Bieszczadem zwanych. Serce boli a dusza się smuci z takiego obrotu sprawy, ale życie... Samo życie. Dlatego też nie wypowiadam się w tematach ogólnych, bo jestem po prostu zbyt daleko od nich. Natomiast temat historyczne jakże bliskie mojej osobie z większym lub mniejszym zainteresowaniem staram się śledzić i uzupełniać w miarę wiedzy i czasu (najgorzej z tym ostatnim)
Ehhhh życie...
Wracając do tematu:
Książkę zakupiłem - a co. W księgarni dziwnie na mnie ekspedientka popatrzyła, ale ogólnie to już mnie tam znają z "dziwnych" wyborów literackich.
Książka przeczytana w okresie tzw. "Jesienno- wiosennej smuty". Jeśli ktoś interesuje się tematem bądź historią naszych Bieszczad książki z marszu nie przeczyta- nie da się. Przynajmniej ja miałem takie trudności. Książka kilkukrotnie lądowała na półce z etykietką "szkoda czasu" Książka przez swoją treść jest z gatunku tych ciężkostrawnych dla nieobeznanego z tematem czytelnika. Dla laika NIE MOŻE być źródłem wiedzy historycznej gdyż tak jak pisałem wcześniej zdarzają się większe lub mniejsze "pomyłki" żeby nie napisać kłamstwa. Fakty często są naciągane, pomijane lub interpretowane w sposób tak pokrętny, że nierzadko trzeba czytać test kilka razy żeby domyślać się ścieżki rozumowania autora.
Fakty a także wypowiedzi innych osób są ofiarą mało zgrabnych manipulacji słownych. Rozkładanie na czynniki pierwsze wypowiedzi wyrywanie z kontekstu słowa czy inne formy są niemalże na każdej stronie.
Cytaty są często cytowane w sposób wręcz ośmieszający tych którzy są cytowani.
Kalendarium na końcu książki pomija często ważne i istotne daty czy fakty.
Całość nie jest napisana w sposób przyczynowo skutkowy; za to najczęściej pokazane są skutki działalności ukraińskiej, jako tych nieludzkich ociekających krwią bestii. Wszyscy Ukraińcy są w książce ukazani jako osobniki żywiące się krwią Lachów, czy to starzec czy niemowlak.
Książka wyśmiewa i obraża niemalże wszystkich Ukraińców wymienionych na jej łamach zarówno tych żyjących jak i zmarłych. Autor najwyraźniej czerpie jakieś osobiste podniety z faktu śmierci przedstawicieli narodu ukraińskiego.
Pan Prus w swojej książce ośmiesza osoby posiadające tytuły naukowe a będącymi Ukraińcami (Polaków myślących inaczej niż on również) sam posiadając tytuł uczelni dość "kontrowersyjnej". Ironizuje lub obraża różne osoby poprzez ich życiorys, sam nie posiadając życiorysu do końca prawdziwego.
Ogólnie po przeczytaniu książki ktoś kto tematu nie zna ma wrażenie, że nabył wiedzę tajemną tą inną od obiegowej i tą jedynie prawdziwą.
Natomiast ja poczułem się jakby ktoś ze mnie na idiotę/durnia chciał zrobić, wmawiając mi kłamstwa czy pomówienia argumentując je z dziecinną naiwnością.
Ciekawa jest też bibliografia, składa się w niemalże całości z autorów pokroju Prusa.
Jednakowoż dla interesujących się tematem pozycja z cyklu tych ważnych ze względu na podejście do tematu pana Prusa jako Ukrainożercy.
Po zakupie a przed rozpoczęciem lektury warto zapoznać się z życiorysem pana Prusa, wielce ciekawy to on jest. Mnie osobiście zabrakło tam udziału w Powstaniu Warszawskim, lądowania pod Arnhem wraz z dywizją Sosabowskiego, wyzwalania Belgii na pancerzach czołgu u Maczka, ładowania na Iwo Jim'ie i zatknięcia czapki na Bramie Brandenburskiej wraz z czołgistami z Rudego 102...
Na czyje zamówienie powstała ta jakże wspaniała pozycja? Jaka fałszywka w Sejmie? O co chodzi Tomasz-Pablo? Można coś więcej na ten temat?
Warto sobie w internecie bodajże na YouTube pooglądać ukraiński serial: "Żelazna sotnia"- tak edukacyjnie, po prostu bez żadnych uprzedzeń...
-
Odp: Ogniomistrz Kaleń
witaj ! ....postać profesora Prusa jest mooocno kontrowersyjna ....wystarczy prześledzić życiorys / czy do końca prawdziwy? / Fakt, o zmarłych nie powinno się żle mówić...
udział w samoobronie wołyńskiej -Ok. Ale już udział Istebitielnych Batalionach , ....dalej kariera naukowa pod patronatem PZPR , wystarczy rzucić okiem na wydawnictwa w których publikował i kto był recenzentem owych prac /min. gen.MO ,Tadeusz Walichowski , rektor Akademii Spraw Wewnętrznych/...dalej należał do grupy narzuconej przez PZPR stowarzyszeniu PAX w stanie wojennym. W PZPR należał do grupy mocno wpatrzonej w Moskwę. Aktywna osoba w Zjednoczeniu Patriotycznym ''GRUNWALD '' / kto dziś pamięta ową przedziwną organizację ? / W III RP kręcił się koło Leppera , Giertycha , współpraca z Radiem ojca Rydzyka ( nawrócił się ? ) Gorąco popierał Jana Kobylańskiego ( gorliwie wspierając owego gościa przed oskarżeniami o współpracę z gestapo )
co do owej ''fałszywki'' - prawdopodobnie jego autorstwa - to tzw. UCHWAŁA KRAJOWEGO PROWYDU OUN z dn,22.06.1990 , rozprowadzona w sejmie RP. /....wybacz, nie chce mi się szukać linku do owej sprawy...../
co do wiarygodności jego prac..no cóż....ja jako laik, dyletant i lamer , potrafiłem znależć błędy często banalne, chociażby w nazwach miejscowości, nieścisłość faktów, przeinaczanie spraw o których na pewno wiedział /chociażby osoby Łapińskiego czy Wyszyńskiego -Chamiwka Jarosław /
Fakt faktem- w latach komuny - najbardziej poczytny, najczęściej wydawany ''autorytet'' w sprawach ukraińskich , zapewne mocno wpływowy na poglądy wielu z nas......
wystarczy np. porównać jak dany tytuł, zmieniał się w treści zależnie od lat jego wydania !!!! ...sa poprawiane całe fragmenty tekstu, modyfikowane.
-
Odp: Ogniomistrz Kaleń
Cytat:
Zamieszczone przez
tomas pablo
udział w samoobronie wołyńskiej -Ok. Ale już udział Istebitielnych Batalionach...
Nie czytałem Prusa więc nie będę go bronił, ale udział w Istriebitielnych Batalionach ujmy mu akurat nie przynosi.
http://www.65-lat-temu.salon24.pl/12...nkwd-i-polakow
-
Odp: Ogniomistrz Kaleń
trudno mi oceniać...co ja np. bym wybrał - wstąpienie do Istriebek / będących agendą NKWD/ , Śmierszy czy też Wołyńskiej Brygady....zapewne tam profesor przeszedł szkolenie i współpracę z wywiadem sowieckim.Trudne są te wybory Polaków- między pylicą, grużlicą a kiłą.
-
Odp: Ogniomistrz Kaleń
Artur Bata ''Bieszczady w ogniu'' cytat str.220:'' Wysoko postawiony dostojnik Kościoła prawosławnego powiedział kiedyś, że książka Jana Gerharda Łuny w Bieszczadach i oparty na jej motywach film Ogniomistrz Kaleń wyrządziły wiele złego obecnym stosunkom polsko-ukraińskim, przyczyniając się do podtrzymania, a nawet pogłębienia wzajemnych antagonizmów i uprzedzeń...'' Nie będę dalej przepisywał książki, kto chce niech sam czyta. Moim zdaniem gdyby włączyć do filmu sceny z relacji naocznych świadków niezbicie potwierdzone a świadczące o rzadko spotykanym w dziejach ludzkości barbarzyństwie, wtedy mielibyśmy problem. Oglądaliście gniot pt. Żelazna Sotnia ?
-
Odp: Ogniomistrz Kaleń
Kościół Prawosławny podobnie jak K.K też niejednokrotnie wikłał się w "politykierowanie". Zainteresowanych odsyłam np. do historii ośrodka kościoła prawosławnego w okolicach Chełma na Lubelszczyźnie... Można się zdziwić na jak małym obszarze jak dużo się działo w imię "bozi"
Kolego Partyzant...
Faktami historycznymi są też bardzo delikatnie mówiąc "wpadki" LWP...
Żelazna Sonia? Tak mam na CD. Ściągnąłem dawno dawno temu. Widziałem oglądałem, chyba rozumiem. Dlaczego stwierdzasz że "gniot"?
Rozumiem, że masz świadomość jakie filmy wojenne się tworzy. Bo ja rozróżniam trzy typy:
film wojenny dokumentalny
film wojenny o wydźwięku pacyfistycznym
film wojenny o przekazie propagandowym
Filmów wojennych-antywojennych w życiu obejrzałem z 10. Dokumentów dużo więcej. A reszta jest typowo propagandowa.
Odnieś się np do historii państwowości narodu ukraińskiego- to raptem w porywach 400lat! Polityka Chmiela daje podwaliny pod kraj dzisiaj zwany Ukrainą. My nie musimy szukać swoich bohaterów narodowych w dzielnych czołgistach z rudego 102.
Popatrz też na to w jakim kierunku rozwija się kinematografia na wschodzie. Popatrz co produkuje się w Rosji -oni też robią filmy o tych którzy dla większości świat są "trudni do określenia"
A że Ukraińcy przy dofinansowaniu rządowym nakręcili sobie serial o swoich upowcach? To co. Amerykanie nakręcili sobie Kompanię Braci (achhh ten patos dzielnych amerykańskich chłopców których los zmusił do udziału w wojnie) jakiś czas temu Pacyfik itd. Rosjanie dawno dawno temu skręcili Wyzwolenie i Siedemnaście mgnień wiosny a tak całkiem niedawno Strafbat. No niemiaszki mają swojego Ubota a My Pancerniaków i psa, i dzielnego J23- bez którego wojna by nie poszła tak gładko. Ostatnie lata to dość spory wysyp produkcji wojennych.
Na co liczyłeś oglądając Żelazną?
Wojna zawsze wygląda tak samo...