-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
tolek banan
Znalazłem taką definicję Pani Lucyny Beaty Pściuk
Kuchnia bieszczadzka, bojkowska
Bardzo często spotykam się z pytaniem jaka jest tradycyjna kuchnia bieszczadzka. Prawdę powiedziawszy trudno
mi na nie odpowiedzieć albowiem jest to temat bardzo złożony.
Moim zdaniem czegoś takiego jak tradycyjna kuchnia bieszczadzka nie było, nie ma i nie będzie. Możemy co
najwyżej mówić o tradycyjnych daniach serwowanych kiedyś przez
górali ruskich, którzy żyli na naszym terenie.To była bardzo ubożuchna kuchnia chłopska, charakterystyczna
dla ludzi zajmujących się hodowlą i rolnictwem, w dużej mierze była
oparta na nabiale (mleko i jego przetwory), ziemniakach oraz kapuście.Przeważnie jadano jeden posiłek,
tylko najzamożniejsi mogli pozwolić sobie na dwa. Bojkowszczyzna w
wyniku przesiedleń przestała istnieć, pozostała po niej tylko niewielka spuścizna, w tym kilka przepisów na
chłopskie jadło. Nasz region był wielonarodowy, wieloetniczny
więc także potrawy które u nas jadano było różnorakie wynikające ze specyfiki danej kultury. Tutaj szczególną
uwagę należy zwrócić na kuchnię żydowską.
Moim zdaniem należy także pamiętać, że inaczej jadano po dworach, a inaczej w miejskich kamienicach, a zgoła
inaczej w chłopskich chatach. Tamta Sanocczyzna przestała istnieć.
Na teren Bieszczadów i okolic przybyli nowi osadnicy wraz ze swoimi potrawami. Ponad to kuchnia ciągle ewoluuje,
zmienia się, dostosowuje do nowych trendów, zwyczajów żywieniowych.
Ma na nią niebagatelny wpływ zamożność mieszkańców.
A topinambur gdzie? a kasze?
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Odświeżam temat i mam bardzo konkretne pytanie.
W piątek jadę na imprezę w Bieszczady. jedziemy około 10 z Krakowa w 5 osób samochodem, na miejscu koledzy chcą obejrzeć Solinę, potem ja chcę zrobić zdjęcia cerkwi w Smolniku a na wieczór powinniśmy dotrzeć do Mucznego.
Mam pytanie - gdzie na trasie Sanok - Solina - Czarna - Smolnik - Muczne można coś dobrego i niezbyt drogiego zjeść.
Chodzi raczej o porządny obiad a nie przekąski. Raczej bliżej Sanoka niż Mucznego, gdyż w Mucznem mamy być wieczorem.
Oprócz tego - jaki jest obecnie stan przejezdności Małej Obwodnicy, na trasie do Czarnej, bo pamiętam, że były z tym problemy
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Ja polecam bar na stacji BP, po prawej stronie przy wyjeździe z Sanoka. Jeśli tam zajrzycie na pewno nie pożałujecie :)
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
W samym Sanoku bar Smak. Ciągle koło okienka siedzi duch baru z lat siedemdziesiątych - ruuskie do żurkuuu...
Ruskie i nie tylko: pyszne. I rewelacyjnie tanio.
Dalej na trasie Wilcza Jama w Smolniku. Ceny wyższe, ale to co dostaniesz jest warte ceny.
Pozdrawiam
Długi
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Mała w całości jest przejezdna, na razie nie mamy żadnych kłopotów z drogami.
Bar Smak jest godny pieśni, co za klimat, Buba byłaby zachwycona, a jedzenie rewelacyjne. Tam żywią się przewodnicy, za znakomite ruskie chyba płaciłam 6 zł. Na potrzeby UM w Rzeszowie zrobiliśmy ranking knajp godnych polecenia, typowali przewodnicy i kucharze, wygrał bar Smak w Sanoku. Na drugim miejscu jest coś ze Szwejkiem w tle, jak mam ochotę na coś innego niż dania barowe to tam stołuje się. Za 15 zł dostaje się półmisek ziemniaczków pieczonych lub frytek i mięsko wraz z bukietem surówek, dania kuchni galicyjskiej. Trzecia była Rajska w Sanoku, tu już drożej. Po trasie za Sanokiem masz stację paliw, obok jest sklep sportowy, tam za 12-15 zł masz cały niezły obiad. W Lesku jest bar Magda, w sezonie jest świeże jedzonko, poza sezonem nie wiem. Przewodnicy stołują się i pizerni Roma, jedzenie rewelacyjne, ale droższe niż w Sanoku.
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Bar "Smak" ma jedną wadę - aby tam wstąpić trzeba wjechać do centrum Sanoka, a tym razem Sanok chcemy ominąć obwodnicą.
Chodziło mi raczej o knajpy wzdłuż trasy.
Przy okazji zapytam o drogę powrotną. Wracając w niedzielę chcemy zahaczyć o Haczów i Blizne, około godz. 14-15 będziemy zapewne w rejonie Strzyżowa.
Czy w tamtej okolicy jest jakiś godny uwagi obiekt kulinarny ?
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Chodziło mi raczej o knajpy wzdłuż trasy.
Chata Starych Znajomych. Chyba mają zniżki dla grup.
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
Chata Starych Znajomych. Chyba mają zniżki dla grup.
Miejsce zacne, a rosołek pyszny :wink: Nie wiem tylko, czy łapie się do kategorii "niezbyt drogie", ale ja też polecam.
-
1 załącznik(ów)
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Załącznik 30184 "Piwniczka" w Ustrzykach Dolnych!
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Jeśli UD i ma być tanio to polecam Bieszczadzką - są zestawy obiadowe. Ale to na piętrze.
Jest też "Niedźwiadek". No i pizza w "Orliku". : )))
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
W "Niedźwiadku" w tygodniu (poniedziałek-piątek) też są zestawy obiadowe. Smaczne i niedrogie.
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
O tej Piwniczce non stop słyszę same dobre słowa. Skusiłam się, byłam tam na koncercie, mają bardzo dobre naleśniki z owocami i śmietanką. To miejsce ma swój niepowtarzalny klimat, nie zdziwię się, gdyby została zaliczona do najlepszych restauracji w Bieszczadach. W naszym rankingu była w czołówce. Ustrzyki Dolne wg przewodników to kulinarne el dorado. Kilka miejsc jest godnych polecenia. Od dziecka uwielbiam jeść pizzę w Orliku, to miejsce spotkań przewodników. Bardzo dużo dobrego słyszałam o Młynie - skansen młynarstwa, mnie nie kupili, ale bardzo wiele osób chwali tamtejsze jedzenie. Bieszczadzka i Niedźwiadek też są dobre, ale to już inna liga. Niegdyś dobrze karmili w barze Ewa obok muzeum, zmienili kucharkę, jedzenie tylko przeciętne. Fajnie karmią w takim barze w budynku Nadleśnictwa, nie pamiętam nazwy. Na rynku, czyli bazarze jest sklep Jadczyszyna, a w nim rewelacyjne proziaki i chleb z suszonymi owocami. Chlebek polecam wszystkim włóczącym się po górach, zajmuje niewiele miejsca, jest pyszny i sycący, jem go bez dodatków.
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
Sonka
(...)W naszym rankingu była w czołówce. Ustrzyki Dolne wg przewodników to kulinarne el dorado.(...).
Życie pokazuj że kryterium przewodników rozmija się z tymi które preferują turyści indywidualni.
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Hmm, tylko z Sanoka przez Solinę do Smolnika i do Mucznego nie jedzie się przez Ustrzyki Dolne (co przewodnik i pilot wiedzieć powinien).
Niemniej dziękuję za wszystkie propozycje ( i idę się pakować).
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Hmm, tylko z Sanoka przez Solinę do Smolnika i do Mucznego nie jedzie się przez Ustrzyki Dolne (co przewodnik i pilot wiedzieć powinien).
Niemniej dziękuję za wszystkie propozycje ( i idę się pakować).
I to nas właśnie różni. Was przewodników studenckich, i nas przewodników wyszkolonych przez PTTK, tych co w Bieszczadach bywają sporadycznie od nas lokalsów. Znajomość terenu, sieci dróg itd. My jeździmy z Soliny przez Ustrzyki Dolne do Mucznego, dziś taką trasę zrobię. Myczkowce-Solina-Ustrzyki Dolne-Czarna-Muczne-Tarnawa rano, a popołudniu wrócę małą obwodnicą.
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Życie pokazuj że kryterium przewodników rozmija się z tymi które preferują turyści indywidualni.
Pełna zgoda. W rankingu przewodników nie ma ani jednego obiektu z Ustrzyk Górnych (Schronisko pod Rawkami nie liczy się), Wetlinę reprezentują dwa: Chata Wędrowca i Stare Sioło. U nas mocno stoi w rankingu Smerek z aż trzema polecanymi: Dolny Smerek, Paweł Nie Całkiem Święty, Zajazd Niedźwiadek Cisna słabiutko: herbaciarnia Biesy i Czady, Troll, Siekierezada, ale tylko piwo "Siekierezada". W naszym rankingu przoduje Sanok, potem Ustrzyki Dolne i Polańczyk, Smerek i Lesko. Nie ma ani jednego obiektu z Soliny, Mucznego. Na pewno nie będzie pokrywało się to z opiniami turystów indywidualnych. Wśród indywidualnych typuję Wetlinę przed Ustrzykami Górnymi. Na forum daję głowę wygra Pod Caryńską w Ustrzykach Górnych, a jak Buba się postara to i Kremenaros.
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Basiu, "Piwniczkę" poleciłam ja, bo w swojej trasie wymieniłaś Czarną. Jeździć można w pętelkę, ósemkę i jak się komu żywnie podba. "Piwniczkę" sprawdziliśmy wielokrotnie, także z małym dzieckiem (porcja duza, cena niska, zabaweczka, soczek gratis - miło!).Smacznie, niezbyt drogo, miło, przytulnie, klimatycznie! Moim zdaniem WARTO!
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
Sonka
I to nas właśnie różni. Was przewodników studenckich, i nas przewodników wyszkolonych przez PTTK, tych co w Bieszczadach bywają sporadycznie od nas lokalsów. Znajomość terenu, sieci dróg itd. My jeździmy z Soliny przez Ustrzyki Dolne do Mucznego, dziś taką trasę zrobię. Myczkowce-Solina-Ustrzyki Dolne-Czarna-Muczne-Tarnawa rano, a popołudniu wrócę małą obwodnicą.
Można również jechać z Mucznego do Sanoka np. przez Cisną, lub przez Komańczę, jeżeli chce się po drodze więcej zobaczyć.
Ale nie wtedy kiedy chce się do celu dojechać najkrótszą drogą.
W swoim pierwszym poście podałam trasę przejazdu i zapytałam o obiekty gastronomiczne konkretnie przy tej trasie.
Złośliwości sobie wypraszam, w ten sposób więcej dyskutować nie będę.
W temacie - zjedliśmy w "Chacie Starych Znajomych" i bardzo polecam ten lokal.
Kapitalny wystrój i atmosfera, ciekawe potrawy i pyszna kawa, a za 17-20 zł można się było najeść po uszy (pierogi, gołąbki, krokiety itd.)
Przy okazji - polecę również Muczne "Pod Bukowym Berdem". Sam obiekt nie specjalnie ładny, w środku nie miałam okazji zobaczyć, bo spaliśmy w namiotach, ale jedzenie przepyszne.
A sprawozdanie z całego wyjazdu zamieszczę w innym temacie.
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
W kwestii złośliwości to do mnie??? Ani mi przez myśl nie przemknęło, że tak to odbierzesz. Napisałam ze szczerego serca co polecam. Jeśli nie tym razem to innym można skorzystać. Najlepiej jednak chyba się wcale nie odzywać, co czynię zresztą coraz rzadziej. Pozdrawiam.
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
Napisałam ze szczerego serca co polecam.
I super. Ja przy najbliższej okazji sprawdzę. Do tej pory w Dolnych zaglądałem do Niedźwiadka albo do Młyna, Orlik jakoś mi nie leży. Przy najbliższej okazji będę się stołował w Piwniczce :mrgreen:
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Skrót wiedzie z Soliny przez Łobozew i pasmo Żukowa do Ustianowej.
W ostatnią sobotę jedliśmy w "Pod Bukowym Berdem" w Mucznem obiad. Pomidorowa, schabowy, buraczki oraz nalewki. Pomidorowa z makaronem w skali 5 stopniowej tak z 3, ziemniaki z 3, schabowy z 3, a buraczki świetne +4. Nalewki +10. Bezpretensjonalna obsługa 5, poczucie humoru personelu 5, wystrój a'la cień PRL-u w zależności od podejścia do bubowej klimatyczności 2 lub 10. W sumie jedzenie przeciętne, ale mimo to najlepsze jakie kosztowali goście w Bieszczadach i po trasie w Bieszczady.
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
W kwestii złośliwości to do mnie??? Ani mi przez myśl nie przemknęło, że tak to odbierzesz. Napisałam ze szczerego serca co polecam. Jeśli nie tym razem to innym można skorzystać. Najlepiej jednak chyba się wcale nie odzywać, co czynię zresztą coraz rzadziej. Pozdrawiam.
Ależ skąd !
Przecież podałam cytat:
Cytat:
I to nas właśnie różni. Was przewodników studenckich, i nas przewodników wyszkolonych przez PTTK, tych co w Bieszczadach bywają sporadycznie od nas lokalsów.
Jestem przewodnikiem studenckim (mam też uprawnienia państwowe na całe Beskidy, ale głownie "uważam się" za studenckiego i zdecydowanie uważam, że przeciętnie (jako pasjonaci) ci wywodzący się z kół studenckich są znacznie lepsi w swoim fachu niż "lokalsi", którzy traktują przewodnictwo wyłącznie jako sposób zarobkowania, a nie jako pasję.
Oczywiscie są liczne wyjątki po obu stronach, więc nie mogę uogólniać.
Niemniej wypominanie tego, kto jest kim potraktowałam jako adresowaną do siebie złośliwość.
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Dalszą dyskusję w sprawie "lokalsi" vs "przewodnicy studenccy" proponuję prowadzić w odrębnym wątku (utwórzcie sobie, jeżeli uznacie za słuszne). Kłótnie nie służą dobrej kuchni :mrgreen:
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Co do "Pod Bukowym Berdem" - jadłam tam dwa śniadania w formie "szwedzkiego stołu" w cenie 10 zł. W tym oprócz tradycyjnej wędliny, sera czy warzyw pyszny twarożek, kilka sałatek do wyboru, a dziś dodatkowo marynowane rydze i śledzik w oleju. Oczywiście wszystko w ilości dowolnej, ile kto da radę zjeść.
Nie wiem czy te 10 zł to była specjalna cena dla nas czy zwykle śniadania tyle tam kosztują.
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Troszkę OT bo nie po trasie ale śmiało polecam Niedźwiadka w Smereku-śmieszne pieniądze i super jedzenie.Jadałem przedtem w Wetlinie ale od czasu kaszy gryczanej z gulaszem za jedyne 40 pln podziękowałem tamtejszym restauratorom.Jedyna wada ww to wystrój ale to sprawa uboczna
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
Napisałam ze szczerego serca co polecam. Jeśli nie tym razem to innym można skorzystać. Najlepiej jednak chyba się wcale nie odzywać, co czynię zresztą coraz rzadziej. Pozdrawiam.
Ja Ci WUKA za Piwniczkę też dziękuję, bo jakoś do tej pory nie miałam okazji tam zajrzeć, a teraz wiem, że warto sprawdzić : ))
przy okazji wątku kulinarnego dowiedziałam się, że mam zadatki na przewodnika bieszczadzkiego - lubię jeździć do Czarnej przez Łobozew oraz uwielbiam pizzę w Orliku :mrgreen:
natomiast...z polecanego przez Sonkę baru Magda mam wspomnienia dalekie od zachwytu :| (może źle trafiłam)
lubię też...ruskie ręcznie lepione, spożywane na balkonie Ratuszowej :wink:
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Zastanawiam się od pewnego czasu, czy jest sens mówienia o bieszczadzkim jedzeniu. W Magdzie byłam kilka razy, w sezonie jadłam tam kilkakrotnie jednodaniowe, tanie obiady. Mają naprawdę dobre tradycyjne gołąbki, gołąbki z tartych kartofli, pulpeciki, bigos. Nie wiem jak jest poza sezonem. Coraz częściej łapię się na tym, że nasze bieszczadzkie restauracje, nawet te, które oceniamy bardzo pozytywnie są tylko przeciętne, tak je oceniają turyści. Ostatnio pracowałyśmy z vip, no prawie vip, byli to ważni samorządowcy i ludzie biznesu, zachwyciły ich Bieszczady, nasze walory przyrodnicze zostały odebrane mega pozytywnie, bez mała zakochali się w torfowiskach wysokich, cerkwiach, łatwych szlakach typu żółty na Wetlińską ale bardzo chłodno wypowiadali się o kuchni. Jedzenie tylko przeciętne, ani dobre, ani złe, drogie. Sama mam porównanie, za obiad w Zamościu grupa płaciła 17.50 zł, a podano nam rewelacyjną zupę z czosnkowymi grzankami, golonkę w kapuście i górę smażonych ziemniaków, herbatę. Za taki zestaw w Bieszczadach policzyliby z 50 zł.
Poza tym wszelkie krytyczne uwagi pod adresem tutejszych restauratorów są bardzo źle odbierane w Bieszczadach. W piątek doszło do awantury w Cisnej, po raz pierwszy widziałam koleżankę tak wściekłą. Grożą jej sądem koleżeńskim i interwencją w urzędzie marszałkowskim za niereklamowanie lub niedostateczne reklamowanie usług np.w Siekierezadzie. Nie właściciele ale jacyś sprzedawcy. Podobnie jest w Solinie. Podjęliśmy decyzję o skreśleniu obu miejscowości z większości programów.
Z drugiej strony jeżeli nasza pisanina na forum odnosi aż taki skutek, to powinniśmy chwalić lub ganić, może to coś zmieni w Bieszczadach. Będzie taniej, smaczniej w restauracjach.
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Obsługa - kelnerka ,w tych bieszczadzkich knajpach też kuleje. W Starym Siole renomowanej restauracji "kelner" ręką zmiata okruszki ze stołu , a plamy po piwie i jedzeniu pozostają i taki stolik proponuje gościom ,z Zakapiorze brak możliwości zamówienia 1/2 porcji co mnie zaskoczyło.
To takie moje spostrzeżenia z pobytu w Bieszczadach. Choć czystość stolików kuleje nie tylko w Bieszczadach, ostatnio byłem w sieciowej pizzerni - totalny syf na stołach i nikt się tym za bardzo nie przejmuje.
Jak myślicie dlaczego tak jest? Może macie odmienne spostrzeżenia?
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Nie w Bieszczadach, ale po drodze, za Krosnem, w OBI, jest bar. W tym roku 2 razy korzystałem, smacznie i nie drogo, pełny obiad od 12 czy 14 zł.
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
tolek banan
Jak myślicie dlaczego tak jest?
Znajomy prowadził pizzerię...pizza jak pizza, mogła być, ale.....podawano do niej najzwyklejszy ketchup.
Pytam: Wiesiu! Dlaczego nie serwujesz jakichś sosów do pizzy, przecież nawet samemu można je łatwo zrobić?
A on na to: Po co?? I tak przyjdą!!
I dlatego tak jest Tolku B.
Pozdrawiam...i myślę czy nie przenieść postu do "Historii z życia wziętych":mrgreen:
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Macie jakieś fatalne doświadczenia.
Jadłam w Bieszczadach w różnych miejscach i nie przypominam sobie aby było brudno. Również nigdy nie strułam się.
W "Siekierazadzie" jadłam w lipcu, jedli również uczestnicy obozu, który prowadziłam (każdy zamawiał sobie indywidualnie coś innego). Nikt nie narzekał.
Wybieram takie lokale jakie mi odpowiadają, jak jest brudno lub mi się nie podoba - to po prostu nie wchodzę.
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Z pewnością są też miejsca przereklamowane i bazujące na tym cenowo. Rozczarował mnie jeden z tego typu lokali w Wetlinie. Naprawdę nic nadzwyczajnego poza ceną dla bogatego snoba, bo nie przeciętnie zarabiającego turysty, emeryta czy studenta. Raczej takiego co objeżdża sobie okolicę wypasiona bryką niż schodzi na własnych protektorach ze szlaku. Brudu i dziadostwa nie lubię ( nie zetknęłam się z nim), ale nie szukam też czegoś co przynależy restauracjom z wyfraczonym kelnerem.
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
Sonka
Zastanawiam się od pewnego czasu, czy jest sens mówienia o bieszczadzkim jedzeniu. (...) Coraz częściej łapię się na tym, że nasze bieszczadzkie restauracje, nawet te, które oceniamy bardzo pozytywnie są tylko przeciętne, tak je oceniają turyści. Ostatnio pracowałyśmy z vip, no prawie vip, (...) Poza tym wszelkie krytyczne uwagi pod adresem tutejszych restauratorów są bardzo źle odbierane w Bieszczadach. W piątek doszło do awantury w Cisnej, po raz pierwszy widziałam koleżankę tak wściekłą. Grożą jej sądem koleżeńskim i interwencją w urzędzie marszałkowskim za niereklamowanie lub niedostateczne reklamowanie usług np.w Siekierezadzie. Nie właściciele ale jacyś sprzedawcy. Podobnie jest w Solinie. Podjęliśmy decyzję o skreśleniu obu miejscowości z większości programów. Z drugiej strony jeżeli nasza pisanina na forum odnosi aż taki skutek, to powinniśmy chwalić lub ganić, może to coś zmieni w Bieszczadach. Będzie taniej, smaczniej w restauracjach.
Sonko - chyba jakiś tam sens tego pisania jest skoro np Basia zjadła smaczny posiłek a np ja dowiedziałam się, że warto zajrzeć do Piwniczki :). Nie wiem jak reszta forumowiczów ale ostatnią myślą, która mogłaby mnie dopaść w tym temacie jest złe samopoczucie bieszczadzkich restauratorów. Myślę, że to raczej Oni właśnie powinni dołożyć wszelkich starań, żeby klient był zadowolony a nie odwrotnie. Ten biznes chyba na tym polega właśnie a oceny - zarówno te pochlebne jak i nieco gorsze są jego nieodłącznym elementem. Np mój malutki (na pewno nie dyskredytujący ;)) przytyk do baru był skutkiem tego, że Ty chyba dwukrotnie ten bar tu poleciłaś jako doskonały. Na podstawie tego co napisałaś w ostatnim poście nie wiem już teraz czy była to Twoja opinia czy zobowiązanie służbowe...:roll: Chyba muszę się przekonać i spróbować tych gołąbków z ziemniaczkami.:wink:
Nie jestem vip-em i nie jestem tez znawcą kuchni. Generalnie lubię np gulasz angielski w bułce na połoninie. :mrgreen: Ale czasami trzeba coś zjeść "gdzieś" i ja osobiście wolę, żeby było to świeże, proste, smaczne danie niż jakiś kulinarny "wygibas" za bajońską cenę, który w dodatku jest niesmaczny. Czasami...udaje się połączyć kulinarną fantazję z dobrą ceną. I wtedy w takie miejsce wracam chętnie, chętnie wysupłuję też pieniążki bo wiem, że warto.
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Ustalmy proszę jedno. Nie jestem tu służbowo, nie reklamuję obiektów. Mówiąc wprost mam w nosie interesy tutejszych gestorów. Interesuje mnie jednak promocja ciekawych miejsc, nie ważne, czy to są fajne, ogólnodostępne szlaki, czy knajpy, gdzie można dobrze zjeść.
Na pewno służbowy ranking byłby zupełnie inny: Solina - Kaskada przy ośrodku Halicz, Myczkowce - Solina Spa, Polańczyk -Unitra. Pokrywa się tylko Rajska, Piwniczka i Dolny Smerek. W większości obiektów nie nie jadłam, w niektórych nawet nie byłam więc nic na ich temat nie mogę powiedzieć.
Motam się, jestem przewodnikiem i łapię się na tym, że bywam zupełnie inaczej traktowana jak większość klientów. Czerwony polar z emblematem przewodnik wyzwala w restauratorach "pokłady życzliwości". Przykład sprzed kilku miesięcy, byłyśmy obie z Lucy w Cisnej w bardzo popularnej knajpie. Zamówiliśmy placki po bieszczadzku, dostałyśmy coś rewelacyjnego, 4 pyszne świeżutkie placuszki ziemniaczane z przepysznym gulaszem, znakomitymi ogóreczkami małosolnymi i bukietem surówek. Po pewnym czasie byłam tam ze znajomymi, placki ziemniaczane, tego nie dało się zjeść. Mniejsza porcja, gulasz z tłuszczu, ogórek byle jaki, surówka z kapusty. Podobnie było w innej ciśniańskiej knajpie swego czasu bardzo tu chwalonej. Dosiadłam się do innej znanej przewodniczki, pani Marii, zamówiłam zupę gulaszową. Była rewelacyjna, bardzo gęsta ze świeżymi lanymi kluseczkami. Kilka dni później zamówiłam to samo, odgrzewana w mikrofali zupina, dość dobra ale nie znakomita.
Nie cierpię gulaszu, w górach lubię proziaki, chleb z morelami od Jadczyszyna i konserwę gulasz wojskowy lub lisiecką.
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
Sonka
Nie jestem tu służbowo
Nie dostąpiłem łaski wiary w tej kwestii.
Cytat:
Zamieszczone przez
Sonka
Dolny Smerek
Ja mam z tym miejscem bardzo złe doświadczenia. Próbowałem trzy razy, z czego dwa razy odmówiono mi obsługi ("zaraz przyjeżdża grupa, wszystkie miejsca zajęte"), raz wydano jakieś proste danie (nie miałem możliwości wyboru, bo "zaraz przyjedzie grupa i wszystkie miejsca będą zajęte"). Odniosłem wrażenie, że turysta indywidualny nie jest tam mile widzianym gościem bo lokal jest nastawiony na obsługę grup zorganizowanych. Na szczęście w Smereku są także inne miejsca, gdzie można zjeść, i tamte dwa (Niedźwiadek i Piotr) polecam. Różnią się znacznie wystrojem (i cenami) ale oba są w swojej klasie dobre. I w obu przyjmą Was z radością nawet jak przyjedziecie samopas.
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Jeżeli będziecie głodni to wpadnijcie do Herbaciarni w Cisnej, Polecam dobre jedzonko pyszne kawy i herbaty (nawet te, co kobyłą zalatują. długi wie co mam na myśli). Dzisiaj jadłem pyszny żurek i hryczanyki...
Pozdrawiam
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
No to i ja coś polecę - znakomite smażone kanie z łąk łupkowskich.Również rydze z tarnawskich jedlin są świetne.Proponuję też czosnek niedźwiedzi na wiosnę w Prełukach koło pola zbierany - doskonały do jajecznicy,a również w sałatkach wiosennych np z ostrożeni tam rosnących.Z nim nawet konserwa turystyczna smakuje niebanalnie ;)
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
(....) Generalnie lubię np gulasz angielski w bułce na połoninie. :mrgreen:(...)
ale, ale, ale .... musi to być gulasz z konsrewy jarosławskiej , żadnej innej biedrobkowej itp.
Bez tego smaku nie ma mowy o bieszczadzkich klimatach.
To jest to. (w tłumaczeniu : To je onoo)
-
1 załącznik(ów)
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
No to dzisiaj ja serwuję :mrgreen:
i mam nadzieję, że don Enrico też otworzy swoją konserwę, bo jedna dla wszystkich nie starczy ;)
-
Odp: Bieszczadzki Szlak Kulinarny
Och, nie Asiu ! nie dzisiaj.
W domu nie smakuje mi tak jak na szlaku, ale za tydzień ...