A gdzie w końcu kończycie? Bo 2-go X prawdopodobnie będę w Bieszczadzie, to może mogli byśmy gdzieś tam...
Wersja do druku
A gdzie w końcu kończycie? Bo 2-go X prawdopodobnie będę w Bieszczadzie, to może mogli byśmy gdzieś tam...
Niby wszystko dopięte, niby przygotowane, a tu wyłonił się problem z niskim zagrzybieniem.
Może ktoś ma marynowane z ubiegłego roku ?
świeże są.... właśnie pod modrzewiami zagarnąłem całe wiadro kozaków
Uprasza się uprzejmie co by wiadrami ani szaflikami grzybów nie trzebić, bo jakże to by było, gdyby Joorg nadaremnie z jajami chodził ?
Znam tam parę miejsc a że będę już w czwartek to przynajmniej opowiem jak smakowały :twisted:
Browar!!! zostaw coś dla mnie !!!!!
Szlag by trafił! miałem być z Wami, a będę w Stalinogrodzie. :-( Może ktoś z tamtych okolic ma ochotę na jakieś "bieszczadzkie" spotkanie?
Pozdrawiam
Hmmmm...
a ja może bym i do Was wpadła?
;-)))))))
Gdzie Was znajdę w piątek?ewentualnie w sobotę?
A w sobotę gdzie będziecie?;-)
Nie do końca wiedząc czym jest RIMB, zostałam w to wciągnięta przez Komisarza von Rybę i wygląda na to, że jutro się spotkamy :) Zatem do zobaczenia!
Nie przejmuj sie tego czym jest Rimb nikt do końca nie wie, co roku jest gorzej a w tym roku ma być podobno beznadziejnie. Do zobaczenia jeżeli wierzysz w duchy;)
Ponieważ termin nie pasował mi od początku pozostaje mi tylko życzyć Wam zabawy równie 'beznadziejnej' jak na poprzednich RIMBach ;)
Mimo wszystko i wyzbieranych grzybów przez Browara też ,zabieram jaja ze sobą :-D ...czy nadaremnie to się okaże ;)
Do zobaczenia...i jak co roku ten RIMB też będzie zapewne do d...y , to wiem już z góry..ale mi to ;)
ps. jak by nie było grzybów to zrobimy na boczku;) , czyli na bekonie ....