tak chcialem tylko powiedziec ze jak trafilem do watku poniewczasie to po kasowaniu postow etc ni chuchu nie wiem o co chodzi.
Dlatego jestem przeciwny kasowaniu czegokolwiek.
Ech.
Wersja do druku
tak chcialem tylko powiedziec ze jak trafilem do watku poniewczasie to po kasowaniu postow etc ni chuchu nie wiem o co chodzi.
Dlatego jestem przeciwny kasowaniu czegokolwiek.
Ech.
Witam wszystkich,
Podobnie jak Szanowny Przedmowca tez nie bardzo kumam o co chodzi z kasowanymi postami, ale skoro temat jest i dotyczy Lopienki to prosba o aktualne informacje jezeli ktos je posiada, bo przeczytalam dopiero dzisiaj i mocno sie zaniepokoilam.
Lepsze jest wrogiem dobrego.
Czy w najbliższe wakacje można liczyć na to, ze baza w Łopience będzie czynna ?
z wiarygodnych źródeł: ks. Marek reprezentuje "Przystań św. Benedykta" z Jarosławia, działania prowadzone są o przejęcie zespołu cerkiewnego,
czy po drodze jest wikaremu z Polańczyka do Łopienki? nie koniecznie. Teren parafii Polańczyk nie sąsiaduje bezpośrednio z terenami Łopienki. Co innego parafia w Górzance. A ks. Bartnik sam nie zrezygnował z pracy w Łopience. podpisów w sprawie Łopienki może na razie i nie trzeba zbierać ale ks. Piotra na pewno trzeba wspierać i głośno o tym mówić, żeby aż do Przemyśla było słychać.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i proszę o merytoryczne wypowiedzi.
TAKCytat:
Czy w najbliższe wakacje można liczyć na to, ze baza w Łopience będzie czynna ?
Lech
Dobre wieści zawsze w cenie. Dzięki.
A co znaczy ta kartka w cerkwi?
Proponuję zatopić się w lekturze.
No właśnie zapomniałam napisać, gdy wstąpiłam na majówkę na Łopienkę to dziewczyny (!) remontowały mostek i zadowolone stwierdziły że jednak nikt Łopienki nie odbiera i ruszyły z remontami. Fantastyczna wiadomość też że stali się "formalnymi gospodarzami", gratulujemy!
Ja też nie wiem,ale patrząc na polski krajobraz podejrzewam że to ten klecha,pozbawiony jakiegokolwiek gustu wsiór,który chciał Łopienkę przejąć.
Nie - to nie on...
Mamy w Klubie bohaterskie dziewczyny, nawet mostek potrafią zrobić!
Pozdrawiam
Info: Baza czynna od 7 czerwca do 10 września.
Wspaniała wiadomość od Towarzystwa Karpackiego :)
Do zobaczenia w lipcu w Łopience :)
Ostatnio byłem w Łopience i delikatnie mówiąc byłem zszokowany kiedy to na parkingu podszedł do mnie znanym w Bieszczadach "parkingowy" i wręczył mi takowy kwitek:
http://img40.imageshack.us/img40/6380/parkzq.jpg
Nawet jak się kilku dziennie jeleni znajdzie to idzie żyć...
Nie wytarłem sobie tym zadka aby Wam pokazać ten cud natury :)
takie o tam tego... wojna światłości z ciemnością trwa!Cytat:
Szanowni Koledzy Przewodnicy
Towarzystwo Karpackie z Panem Zbigniewem Kaszubą przejęło od Starosty
Leskiego cerkiew w Łopience. Zamierza w niej prowadzić jakiś remont (oby
nie otynkowali wnętrza!!! i wymówili na czas remontu obiekt ks. Markowi
Wasągowi - wikariuszowi z Polańczyka, który z polecenia arcybiskupa
Józefa Michalika miał tam prowadzić wakacyjną ewangelizację turystów.
A zatem nie będzie już w Łopience niedzielnych Mszy Św. o 15.00 - w
godzinę miłosierdzia, które zapoczątkował ks. Piotr Bartnik. Nie będzie
też Mszy Św. o uzdrowienie i uwolnienie. Od lipca każdego 17 dnia
miesiąca o godz. 18.00 będą one koncelebrowane przez kapłanów w
Polańczyku w sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości.
Prawdopodobnie nie będzie też odpustu w pierwszą niedzielę października
w Łopience, skoro parafia w Polańczyku nie jest właścicielem obiektu.
Jeśli pójdziecie z wycieczką do Łopienki uświadamiajcie ludziom, aby
naiwnie nie wkładali pieniędzy do tzw. skarbonki, która opróżniają
systematycznie pilarze lasowi i osoby z bazy studenckiej (kto pierwszy
zdąży). Walczył o jej likwidację ks. Piotr i ks. Marek, aby bez skutku.
Jest nadal i komuś zależy na stałym dopływie kasy!!!
Różne bzdury pisano na temat Łopienki w internecie, ale nie reagowałem.
Prawda nie potrzebuje adwokatów - obroni się sama. Jezus jest Prawdą.
Co zamierza Towarzystwo Karpackie - nie wiem? Może mają ks. obrządku
greckokatolickiego? A może nie chcą, aby w Łopience oddawano Bogu chwałę
i zamierzają z cerkwi zrobić sobie zabytek na koncerty. Czas pokaże.
Odnoszę wrażenie, że nie o chwałę Bożą chodzi w tym miejscu.
Ks. Piotr Bartnik ani żaden ksiądz katolicki nie odprawi Mszy Św. w
Łopience ponieważ jurysdykcję na tę świątynię otrzymała z Kurii
Przemyskiej parafia w Polańczyku (z uwagi na obraz Matki Bożej
Łopieńskiej w kościele w Polańczyka) do której - dla celów
ewangelizacyjnych - nasz biskup przemyski przyłączył Łopienkę i tam
trzeba wszystko teraz załatwiać, śluby, chrzty, Msze Św. itd. Poza tym
musi się na taką uroczystość zgodzić właściciel obiektu - Towarzystwo
Karpackie!!! Za ile? Nie wiem.
Kogo z Was interesuje prawda o storpedowaniu inicjatyw ewangelizacyjnych
w Łopience przez Towarzystwo Karpackie, niech porozmawia przy okazji
pobytu w Polańczyk z ks. dziekanem. Dowie się u źródła o co chodzi.
Dobrze, że nie jestem członkiem Towarzystwa Karpackiego!
Martwię się teraz o ks. Piotra Bartnika, aby i Jemu nie zaszkodzili. Kto
z Was jest może związany z Towarzystwem Karpackim niech będzie ostrożny,
aby nie został wmanewrowany w kolejne obłudne protesty i wyjazdy do
kurii w Przemyślu. Proszę - miejsce czyste sumienie przed Bogiem,
abyście byli nieskalani i bez skazy przed Jego obliczem.
Serdecznie pozdrawiam! Staszek Orłowski
Zle że nie jestem członkiem Towarzystwa Karpackiego.
Nie wiem dlaczego przypomniała mi się taka bardzo stara piosenka:Cytat:
Jeśli pójdziecie z wycieczką do Łopienki uświadamiajcie ludziom, aby
naiwnie nie wkładali pieniędzy do tzw. skarbonki, która opróżniają
systematycznie pilarze lasowi i osoby z bazy studenckiej (kto pierwszy
zdąży). Walczył o jej likwidację ks. Piotr i ks. Marek, aby bez skutku.
Jest nadal i komuś zależy na stałym dopływie kasy!!!
Cytat:
Bo pomiędzy bogobojnym ludem
A niech cholera go pokręci
Zawsze się zajdzie jakiś student
Ech studenci - abstynenci, impotenci
Urwać im łeb
Ło Jezuuu... Nawet w Łopience wojna. Czy wszędzie musi być wojna polsko - polska? Koszmar po prostu.
Czy jak widzisz na ulicy jak się napier.... pseudo-kibice Legii i Wisły też krzyczysz : Ło Jezuuu...(...)Czy wszędzie musi być wojna polsko - polska?
Co ma piernik do wiatraka ?
Co ma wojna polsko-polska do Łopienki ?
Czy nie widzisz ciemnoty ?
Czy sądzisz że ciemnota występuje tylko w Polsce ? Jeśli tak , to co tu jeszcze robisz ?
Pewne tematy w Łopience nie zostały zawczasu uregulowane i teraz dochodzi do tarć.
Byłem ostatnio w bliźniaczej Hucie. Spokój. Tam wcześniej wszystko było unormowane i nie ma przeciągań każdy w swoją stronę.
Enrico, spokojnie - walki kibiców to inny świat, innymi się prawami rządzący. Choćby dlatego, że kibice nie uzurpują sobie monopolu na prawdę, sprawiedliwość i Pana Boga.
Z wojną polsko - polską chodziło mi o to, że ten konflikt jest taki banalnie i beznadziejnie typowy. Polska jest pełna takich konfliktów, secesji, podziałów, rozłamów, dąsów i obraz śmiertelnych różnych grup. Ludzie, którzy te grupy tworzą walczą ze sobą zamiast działać razem i się wspierać, zamiast działać na rzecz skądinąd wspólnego celu zwalczają się nawzajem. A że zwykle dzielące ich różnice są w sumie drobne, to i wojny są cholernie "krwawe", bo nie ma nic gorszego i krwawszego niż wojna domowa i bratobójcza.
Szkoda, że ludzie tak czy inaczej z Łopienką związani walczą ze sobą i się oczerniają, zamiast czynić dobro. Bo patrząc z zewnątrz trudno zrozumieć śmiertelną wojnę, skoro toczy się ona o świątynię - miejsce jakby nie było święte, tak ciężko doświadczone przez historię i emanujące pozytywną energią.
A ludzie postronni, tacy jak ja, co to do Łopienki zachodzą raz na czas z plecakiem, to nawet nie wiedzą dlaczego ta wojna, o co ta wojna, i kto tu jest "ten dobry", a kto - "ten zły". Jedni i drudzy twierdzą, że to oni są dobrzy...
Takie sytuacje budzą moją żywiołową niechęć. Nie do miejsca. Do ludzi.
Czy odpowiedziałem na wszystkie Twoje pytania, don Enrico?
Nie śledzę wątku od początku i chyba się zgubiłem:smile:...ale jedno jest pewne, że mimo(podobno) jakiejś wojny polsko-jakiejśtam Łopienka powstała z gruzów i jaśnieje w Biesach. Zamiast pierdaczyć o podziałach może zrobilibyśmy coś dobrego dla Łopienki własnie?
Pozdrawiam
A masz jakieś propozycje?
Teraz tę Twoją poszerzoną myśl można bardziej zrozumieć. W przeciwieństwie do pierwotnej, gdzie wypowiedź na temat świątyni rozpocząłeś od - lekkomyślnie rzuconych i niepasujących tu, zastosowanych w formie przerywnika - słów "Ło Jezuuu...".
O konfliktach między ludźmi na tle zbliżonym do religijnego wiemy od tak dawna, od jak dawna znane są jakiekolwiek przekazy historyczne. Teraz na szczęście rzadziej kończą się rzeziami wiernych i krucjatami na niewiernych. Chyba lepiej zamiast żywiołowej niechęci zastosować życzliwą tolerancję, niezależnie od tego, po której stronie się stoi.
No nie żebym się kłócił, ale przerywnik na początku zdania? To nie był przerywnik, tylko jak najbardziej będące na miejscu westchnienie "do góry", co by dobry Pan Bóg jakoś ogarnął to zamieszanie i zaprowadził pokój między chrześcijany....
Moja wypowiedź dotyczy konfliktów wszelkiej maści, nie tylko tych religijnych/na tle religijnym. Mnóstwo mamy takich konfliktów w Polsce. Gdzie dwóch Polaków, tam dwa (abo i trzy) zdania. To o to mi chodziło, gdy pisałem o wojnie polsko - polskiej. Nie idzie mi tylko o Łopienkę. Ale też i nie o politykę i wojny międzypartyjne.
hmmm....
od początku istnienia tego wątku, ile razy tu zaglądnę to przypominają mi się słowa, które jakoś chyba ze dwa lata temu z lekkim żalem wypowiedział Pewien Mój Bieszczadzki Znajomy - że Łopienki to już nie ma, jest za to Łopieniusia, Łopieniuńka, Łopieńcia, Moja, Mojsza, Najmojsza, Nasza, Naszsza, Najnaszsza...
to Ten Znajomy właśnie kiedyś do Łopienki mnie zaprowadził, i za to pierwsze spotkanie i pierwsze wrażenie jestem Mu wdzięczna ogromnie. Bo to pierwsze wrażenie pozostało i pozwala mi nadal odnajdywać w Łopience - chociaż przez chwilę - taką prostą, prawdziwą radość myśli i ducha. I jest tak, pomimo że nie czuję potrzeby, żeby była Ona moja, mojusia, Łopieniusia. Nie czuję potrzeby "pójścia na barykady" i bronienia jej przed czymś. No właśnie - PRZED CZYM??? Łopienka jest Świątynią - więc zarówno miejscem na ziemi jak i przestrzenią dla ducha. I potrzebny jest jej zarówno dobry Gospodarz jak i dobry Duszpasterz. I wcale to nie oznacza, że obie te funkcje muszą być połączone ale nie oznacza również, że jedna wyklucza drugą. Radością dla Łopienki byłoby, żeby szukały wspólnej drogi w zgodzie...
Dobre :) Ale coś w tym jest.Cytat:
Łopienki to już nie ma, jest za to Łopieniusia, Łopieniuńka, Łopieńcia, Moja, Mojsza, Najmojsza, Nasza, Naszsza, Najnaszsza...
Krótko komentarz do sprawy:
Zarząd koła prowadzącego bazę zapoznał się z treścią listu p. Orłowskiego. Informacja o tym, jakoby bazowi kradli pieniądze z kasetki jest nieprawdziwa, baza wybiera skarbonkę na PISEMNE upoważnienie kolegów z Towarzystwa Karpackiego.
Pozostałych spraw nie komentujemy, pozostawiamy tą przyjemność panu Kaszubie.
Jeśli chcecie mieć Łopienkę otwartą dla wszystkich jak dawniej to nie rozdmuchujcie tej sprawy, powstrzymajcie się od komentarzy i napędzania audytorium autorowi owego listu.
Jestem świadom, że nie znając sprawy ciężko jest wyrobić sobie obiektywny pogląd, więc pozwólcie działać osobom zainteresowanym, które od 30 lat gospodarzą w tym pięknym miejscu.
to sprostowanie powinno tu zawitaćCytat:
Informuję Kol. i Kol. Przewodników - jako Wasz kolega przewodnik (a nie
Prezes Stowarzyszenia), że 1 lipca br. w niedzielę wieczorem z
inicjatywy Pana Zbigniewa Kaszuby rozmawialiśmy obaj w ORW Caritas w
Myczkowcach o Łopience. W poniedziałek rozmawiałem też o Łopience z ks.
dr. Markiem Wasągiem - wikariuszem w Polańczyku - delegowanym w ub. roku
przez Ks. Arcybiskupa J. Michalika do ewangelizacji w Łopience. Co zatem
nowego o Łopience mogę Wam dziś - po obu rozmowach – przekazać jako
katolik i kolega?
1. Pan Zbigniew Kaszuba potwierdził informację o przejęciu przez
Towarzystwo Karpackie cerkwi w Łopience od starosty leskiego Pana Pańko.
2. W świątyni tej będzie prowadzony remont podłogi, a ściany wnętrza –
zapewnia Pan Kaszuba - nie będą tynkowane, przez co obiekt zachowa swój
urok.
3. Towarzystwo Karpackie zamierza urządzić w Łopience ścieżkę
historyczną wokół doliny łopieńskiej, która połączy istniejące tam ongiś
dwory, ważne miejsca, cmentarz, odsłonięte fundamenty kilku domów itp. z
informacją, że tam kiedyś istniały. Będzie to próbą odtworzenia
najnowszej historii nieistniejącej dziś wsi (podobnie jak na ścieżce z
Kalnicy do Zawoju) - podobnie jak projekt - Bieszczady odnalezione.
4. Towarzystwo Karpackie zamierza wydać cegiełki z podaniem konta
bankowego na zbieranie funduszy na realizację swoich planów w Łopience.
5. Po rozmowach Pana Zbigniewa Kaszuby z Ks. Dziekanem Parafii w
Polańczyku w okresie wakacji od 1 lipca do końca sierpnia br. w każdą
niedzielę o godz.15 - w godzinę Miłosierdzia - będą odprawione Msze Św.
dla turystów, którzy tam się znajdą.
6. Będzie też odprawiona Msza Św. w pierwszą niedzielę października, ale
nie będzie to odpust, bo nie ma tytułu do odpustu.
To wszystko dla dobra turystów.
7. Nie będzie natomiast w Łopience Mszy Św. z modlitwą o uzdrowienie i
uwolnienie. Od lipca każdego 17 dnia miesiąca o godz. 18.00 będą one
koncelebrowane przez kapłanów w Polańczyku w sanktuarium Matki Bożej
Pięknej Miłości.
8. Parafia w Polańczyku nie jest właścicielem świątyni w Łopience i nie
ma możliwości inwestowania w nie swój obiekt. Dla dobra wiernych wyraża
zgodę na odprawianie w Łopience Mszy św. ślubnych pod następującymi
warunkami:
Aby odbył się ślub w Łopience para młoda musi uzyskać zgodę Pana
Zbigniewa Kaszuby na wynajęcie świątyni na konkretny termin i
równocześnie zgodę w Parafii w Polańczyku - która ma przyznaną
jurysdykcję - na odprawienia Mszy Św.
9. Ks. Piotr Bartnik może odprawiać Mszę Św. ślubną i każdą inną jako
proboszcz miejsca w swoim kościele w Górzance w ładnej scenerii
płaskorzeźbionego ikonostasu. Kapłani obrządku łacińskiego mogą odprawić
Mszę Św. w Łopience tylko za zgodą ks. Proboszcza Parafii w Polańczyku.
10. Parafia w Polańczyku wraz ze Szkołą Nowej Ewangelizacji w Przemyślu
w br. nie będzie prowadziła w Łopience w okresie wakacji letnich w br.
ewangelizacji turystów, ponieważ decyzją Starosty Leskiego Pana Pańko
została pozbawiona tej możliwości i nie jest właścicielem świątyni w tej
miejscowości. Wszelkie inicjatywy ewangelizacyjne będą prowadzone w
oparciu o własną bazę w Polańczyku lub w innych parafiach obrządku
rzymsko-katolickiego w Bieszczadach. Osoby zainteresowane informacje o
nich mogą uzyskać bezpośrednio w Polańczyku.
Tekst tego e-maila wysyłam również do wiadomości do Pana Zbigniewa
Kaszuby reprezentującego Towarzystwo Karpackie w sprawach Łopienki na
podaną mi jego skrzynkę elektroniczną oraz do ks. d-ra Marka Wasąga
wikariusza w Polańczyku, aby obaj byli zorientowani w treści
korespondencji wysłanej przeze mnie do Kol. i Kol. przewodników.
Serdecznie pozdrawiam! Staszek Orłowski
Masz rację asiu 999, moja najmojsza Łopienka jest w sercu i zawsze tam będzie. Zostałam poproszona o zgodę na umieszczenie kilku moich wierszy w tomiku - cegiełce na Jej rzecz. Dla mnie to radość, że mogę włączyć się w akcję pomocy tej świątyni. Niech trwa.
Byłam w środę 11 lipca w Łopience. W cerkwi trwały prace, była szlifowana podłoga.
Przypomnijcie mi z którego roku jest to moje zdjęcie
Załącznik 30127
Wiem, że wykopaliska nie są przez wszystkich mile widziane, ale powiedzcie, dlaczego w zacytowanym fragmencie (moje pogrubienie) jest mowa o pojedynczym cmentarzu? Nie ma ich więcej w Łopience?Cytat:
3. Towarzystwo Karpackie zamierza urządzić w Łopience ścieżkę
historyczną wokół doliny łopieńskiej, która połączy istniejące tam ongiś
dwory, ważne miejsca, cmentarz, odsłonięte fundamenty kilku domów itp. z
informacją, że tam kiedyś istniały.
Nie będzie już wypału w Łopience? :shock: :cry::cry:
https://www.facebook.com/NadlesnictwoBaligrodLasyPanstwowe/photos/a.407825122626402.55780280.407814182627496/1817628338312733/?type=3&theater
https://esanok.pl/2018/z-bieszczadzk...eo-00e8po.html