Eeee, kompasik mam śliczniutki;-)
więc nie do tego mi gieps potrzebny.
O taki mam:
http://www.okazje.info.pl/sh/sport-i...ager-9020.html
Wojtku ten Twój jest z...lusterkiem?to wersja dla kobiet?;-))))
Wersja do druku
Eeee, kompasik mam śliczniutki;-)
więc nie do tego mi gieps potrzebny.
O taki mam:
http://www.okazje.info.pl/sh/sport-i...ager-9020.html
Wojtku ten Twój jest z...lusterkiem?to wersja dla kobiet?;-))))
O i tu się mylisz. Na rowerze zgoda, niepotrzebny, zresztą i tak wyłącza się przy prędkości >10 mil/h (16 km/h), a nawet jak się nie wyłączy, to i tak pracuje nieprawidłowo ze względu na zakłócające żelastwo roweru. Natomiast w wędrówkach pieszych jak najbardziej się przydaje, zwłaszcza przy chaszczowaniu.
Mi sie tez marzy nabycie nawigacji do skodusi!!! (na rower tez sie pewnie nada ) Po prostu jak to zobaczylam to zachorowalam na ten model!! :-D
http://images37.fotosik.pl/1443/daf176164901c486med.jpg
Hehehe;))))
a ja jestem posiadaczką ślicznej Dakotki od wczoraj i walczę z mapami;-)))
Czy jest opcja wywalenia tego całego chłamu z nich?Nie interesują mnie bankomaty, cmentarze, hotele itd. chciałabym, żeby zostały same drogi wszelakie i warstwice, i starczy.
No właśnie rower to wolność;)
Na GPS-ach to ja się zupełnie nie znam i nie potrzebuje tych nowoczesnych technologii, ale wymarzony model Buby bym jeszcze potrafiła załapać.
Genialne to zdjecie Buba
Teraz tak patrze na ta fotke ze to auto na niej to tez jakas skoda wiec model bedzie pasowal ;)
Czy do taaakiego GPS'a skodę dają jako "gratis"?
Buba taki model mam !!! :mrgreen: ....podwędze wnukowi i masz ;)
No waypointem będzie początek śladu chyba?
A da się wywalić z mapy wszystko co nie jest drogą i warstwicą?po kiego grzyba tam tyle tego naćpali!
Wgrałam jeszcze mapę Gruzji, tę to chyba jakiś nekrofil składał, bo z tryliard ikonek pt cmentarz jest, i nic więcej prawie;-))))
Jeżeli zawsze ruszasz z domu, to w GPSie musi być ten waypoint raz na zawsze zapisany. W innym przypadku przed ruszeniem w drogę zawsze zapisujesz aktualną pozycję, do której chcesz wrócić. Nazywasz ten waypoint np. BAZA i później jak po sznurku GPS Cię do niego zaprowadzi. Tak jest najprościej.
Na początek musisz znać dwie funkcje:
1/ Zapisanie punktu, w którym się znajdujesz przed wyruszeniem w w drogę.
2/ Ustawienie nawigowania do konkretnego punktu np. do domu.
No nie z domu, bo tu wszystko znam. Możesz mnie wywieźć i zostawić w środku lasu, a i tak wrócę do domu.
Nie wiem jak, ale nie ma szans, żebym się zagubiła. Mam giepsa w głowie;-)
Więc to na wyjazdy mi potrzebne.
Ale myślałam, że skoro i tak zapisywać będę ślad, to zawsze na niego wrócę w którymś momencie, w ostateczności po prostu po nim wracając.
Jesteś jak weksel?
Weksel?Nie kumam
no jest takie powiedzenie: wraca jak weksel
Aha, to nie znam;-)
Kłania się nisko jeden z ćpających:)
Mapa UMP jest tworzona (i bezpłatnie udostępniana) przez grono pasjonatów. I cały czas trwa dyskusja, co umieszczać, a no nie. Punktem dyskusyjnym były nawet rodzaje dróg, jakie powinny się tu znaleźć. Skrajni automobiliści głosowali tylko za takimi drogami, którymi da się przejechać samochodem. Ja byłem w stronnictwie piechurów i dzielnie rysowałem wszystkie ścieżki dla sarenek. Dziś jest kilka wariantów mapy - automobiliści mogą pobrać mapy bez ścieżek i innych drobiazgów.
Podobna dyskusja była (i ciągle trwa) o zakresie obiektów, jakie nanosimy na mapę. Bo jednych interesują bunkry i okopy, innych cerkwie i zamki, jeszcze innych stacje paliw, hotele i bankomaty lub szkoły, biblioteki i kina. Aby nikt nie był pokrzywdzony, na mapie znalazło się wszystko.
W podsumowaniu: UMP to nie tylko sieć dróg, to kompendium krajoznawcze Polski i coraz bardziej nie tylko Polski. Dla wędrowca górskiego pożytecznymi elementami są szczyty, potoki, punkty widokowe, schrony przeciwdeszczowe, pola namiotowe, schroniska, agroturystyka, cerkwiska, zabytki, osobliwości przyrodnicze itp.
Jeśli tego nie polubisz, możesz po prostu nie oglądać. Jeśli chcesz tylko wracać po śladach, zwiększ skalę mapy i będziesz miała tylko drogi. Wejdź sobie też w „Konfigurację”, potem „Mapa” i „Zaawansowane ustawienia”. Tu można ustawić szczegółowość.
A gdybyś jednak chciała koniecznie powyrzucać te wszystkie "po kiego grzyba" – możesz to zrobić i korzystając ze źródeł mapy UMP (są dostępne nieodpłatnie), skompilować własną mapę. Opis, jak to zrobić, wykracza poza tematykę naszego forum. Odsyłam do „Garniaka”.
Waypointem będzie początek śladu, jeśli przed rozpoczęciem wędrówki ustawisz tam waypointa. Wracanie po tracku nie jest najlepszym pomysłem. Po pierwsze, urządzenie wykonuje okresowo archiwizacje tracka, czyli pewien odcinek jest przenoszony do archiwum a wyświetla się tylko ostatnia część. Wtedy początku nie widzisz. Dodatkowo – do waypointa możesz nawigować, ze wszelkimi dobrodziejstwami tego mechanizmu.
No właśnie nie chcę tego oglądać;-)zaśmieca mi obraz, powiększanie nic nie daje, ikonki też się powiększają.
dlatego się pytam jak to wywalić;-)
Miałam nadzieję, że może to jest jakieś prostsze, jeden dwa klicki i gotowe;-) swojej mapy na pewno nie stworzę-jestem noga z komputera.
Z tym waypointem teraz rozumiem-dziękuję!
No to ja doprecyzuję, również jako jeden z tych ćpających ;-)
Wszystkie te punkty są zaszyte w mapie i nie można ich tak po prostu wyrzucić bez ingerencji w treść mapy. Niestety Garmin nie daje nam możliwości wyłączenia wyświetlania punktów, jak to ma miejsce w innych nawigacjach. Może kiedyś. Mapy do Garmina składają się z kilku warstw (leveli). To jakie obiekty są widoczne na ekranie zależy od umieszczenia ich na tych levelach przez autora(ów) mapy. Dla zoom 800 m i mniej wyświetlane są wszystkie obiekty. Powyżej 800 m niektóre obiekty mogą być niewidoczne. Tak więc poza zmianą zoomu użytkownicy nic nie mogą zrobić w kwestii wyświetlania punktów, czy innych obiektów na mapie.
We wszystkich spotykanych Garminach symbole POI miały stałą wielkość, niezależnie od skali. W Twoim modelu jest inaczej?
A możesz mi wskazać taki rejon na mapie UMP (poza terenami miast), gdzie razi natłok POI? Najlepiej współrzędne, ale może też być nazwa wioski lub co tam wymyślisz. Może jakiś szalony kartograf uprawiał tam jakąś radosną twórczość? Daj namiar, zobaczymy. Bo ja raczej odczuwam niedosyt dodatkowych informacji, które na terenach pozamiejskich - w porównaniu z mapami papierowymi - są ubogie.
Ano właśnie pozamiejskich...
Miasto Katowice ostatnio mnie wkurzyło;-)
Wydzieliłem OT do odrębnego wątku. Ponieważ tam jest wszystko i nic nie mam koncepcji jak go nazwać - jak wymyślicie coś lepszego to poprawię.
Krysiu, ja tym razem bardzo poważnie się pytam o rejon (pozamiejski), gdzie się aż roi od POI. Bo Katowice - jak słyszałem - są miastem i to całkiem dużym.
A przy okazji - dobrze Ci się po tych Katowicach jeździło na rowerze?
Tytuł jest tak dobrze trafiony, że na pewno nikt lepszego nie wymyśli ;)
Krysiu, zajrzałaś do dokumentacji ?
Zobacz na str. 23: Map Setup, Advanced Map Setup, Detail - tutaj możesz wybrać poziom szczegółowości wyświetlania.
No nie wiem jak w podmiejskim, na razie patrzyłam na miasto, bo tam jadę.
Jak naniosę jeszcze tam kesze to już w ogóle będzie nieczytelne.
Tam w tym miejscu co piszecie to usunęłam z Czech te cienie (reliefy). Zaraz zobaczę czy cmentarze i inne sklepy też są do usunięcia.
O dzięki, dałam najniższą z możliwych, tylko teraz pytanie...czy właśnie wywaliłam te znaczki, czy również polne dróżki?
edit:
znaczków w mieście nie wywaliłam, więc ciekawe co wywaliłam
Czy może ktoś potwierdzić że elektroniczny kompas czy to w Oregonie czy eTrex 30 wariuje przy jeździe rowerem? Przymierzałem się do kupna eTrex 20 ale gdy się głębiej zastanowiłem to doszedłem do wniosku że te wyznaczanie kierunków z kompasu na podstawie danych z satelitów bardzo często może przyprawić o zawrót głowy. Zwłaszcza przy automatycznym ustawianiu się mapy do kierunku marszu lub jazdy. W trudnych warunkach odbioru (las, gęsty podszyt) taki kompas chyba się nie sprawdza i mapa może skakać po ekranie, zwłaszcza przy powolnym marszu przez krzaki i wykroty na bagnach w lesie. Kompas elektroniczny jest tutaj chyba lepszym rozwiązaniem. Proszę o poradę. Zamierzam używać Etrexa 20 lub 30 do jazdy rowerem oraz do trekkingu po puszczy
Witaj.
Wiele lat używam Oregona 300.
W czasie podróży praktycznie z nim się nie rozstaję....
Od kilku miesięcy używam Go również podczas jazdy na rowerku.
Powiem tylko tyle: razem z uchwytem Touratech jest to bardzo wygodne rozwiązanie.
Owszem, można dyskutować o nierewelacyjnym wyświetlaniu ekranu, ale przecież on ma wskazywać lub zapisywać drogę.
Poza tym i tak zerkamy na niego tylko w momencie pierwszego piknięcia
i ewentualnie po następnych piknięciach żeby potwierdzić kierunek jazdy.
Rozpisałem się trochę za mocno :)
Jeśli chodzi o kompas to nie stwierdziłem dziwnego zachowania czy jak to piszesz wariacji.
Muszę również stwierdzić, że mapka mi nie skacze po ekranie i nie mam również zawrotów głowy :D.
Z tego co wiem to eTrex 20 nie posiada elektronicznego kompasu, Oregon już tak.
Najrozsądniejszym rozwiązaniem byłoby ( to oczywiście moje zdanie ) zakup używanego Oregona 300
i zaktualizowanie oprogramowanie do najnowszego z obsługą map "jnx".
Pozdrawiam
Ja używam od niedawna modelu Garmin Oregon 450 [tu był link] i bardzo sobie chwalę ;) Moim zdaniem w GPS-ach lepiej dołożyć trochę, bo tania chińszczyzna nie nadaje się do niczego.
Mam Garmin etrex H (300zł? o ile pamiętam) i jestem zadowolony.
Jak ma się papierową mapę kompatybilną to wystarczy, a z lokalizowaniem nie ma problemów w gęstym lesie, a nawet wewnątrz domu czy samochodu. Jest też dokładny (czasem potrzebuję znaleźć nawet konkretne drzewo i nie mam problemu).
Może dlatego, że to tania tajwańszczyzna, a nie chińszczyzna ^^
Polecam Garmina 62s tutaj ciekawy test tegoż urządzenia: http://www.garniak.pl/viewtopic.php?f=2&t=8524
Sam mogę od siebie dodać, że jestem z niego bardzo zadowolony, użytkuję go prawie 3 lata i nie doszukałem się wad, które przeszkadzałyby zwykłemu użytkownikowi. Na Bieszczady jest idealny - nie gubi sygnału nawet w bardzo gęstych krzakach :)
A już jest na rynku Garmin Monterra. Warto poczytać o jego możliwościach https://buy.garmin.com/pl-PL/PL/po-s...rod113522.html
Szybka ocena przydatności dla wędrowca pieszego:
- Zalety: Duży wyświetlacz, system Android, na którym można korzystać z wielu innych programów, można stosować różne standardy map rastrowych, więc nie tylko z mapy "pod Garmina"
- Wady: Duże wymiary, duży ciężar - 375 g. Dla porównania Oregon - 200g, eTrex 20 - 140 g. Poleciłbym raczej dla motocyklistów
Oj tam, oj tam, zaraz tam duży ciężar, ale robi też za aparat fotograficzny z przeglądarką i kamerą, ma też podwójne baterie, dyktafon, MP3, odtwarzacz video. Przecież to wszystko i tak nosi się w plecaku, więc jest zysk na wadze. :)
Fakt i na motor też się nada. Ooooooo i jeszcze jedna zaleta!