Dziekuje bardzo za odpowiedz. Z tego co sie wiem to podczas kiedy moj pradziadek pracowal w Łupkowie to zmarl mu syn byl to chlopiec chyba 3 latni , ktory zostal pochowany w Sanoku.
Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam
Wersja do druku
Dziekuje bardzo za odpowiedz. Z tego co sie wiem to podczas kiedy moj pradziadek pracowal w Łupkowie to zmarl mu syn byl to chlopiec chyba 3 latni , ktory zostal pochowany w Sanoku.
Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam
Dzisiaj kalendarz wskazuje datę 26 marca
Gdyby się tak cofnąć wiele lat wstecz, to pod tą datą w roku 1946 znajdziemy się w Łupkowie o ogniu wydarzeń. Istniejąca tu placówka WOP-u w strażnicy nr 173 ściągnęła z okolicy (Radoszyce i Wola Michowa) wszystkich ludzi bo wzmogła się aktywność UPA. W sumie w Łupkowie zgromadziło się ponad 120 chłopa niestety słabo uzbrojonych z brakami amunicji i zaopatrzenia
Nad ranem 26 marca zaatakowała sotnia Didyka. Po kilkugodzinnej walce atak zostaje odparty, ale nie ma szans na dalszą obronę.
Podjęto decyzję o wycofaniu się na czechosłowacką stronę .
Po paru godzinach przejechał z południa pociąg składający się z lokomotywy i wagonów pancernych (?) do którego doczepione zostaje kilka następnych. Część załogi i cywilów wsiada , reszta idzie jako ubezpieczenie. Pociąg ciężko pnie się pod górę , bo tunel był zawalony, a tymczasowe tory biegły wierzchem przełęczy.
Uciekający patrząc z góry mogli zobaczyć płonące budynki WOP.
I tu pytanie, gdzie była ta strażnica ?
Na przedwojennych mapach WIG-owskich brak informacji.
Może okupant niemiecki zbudował swoja "kasarnię" czyli posterunek graniczny , która potem była strażnicą WOP-u ?
Dzisiejsze "Radosne Szwejkowo" było kiedyś strażnicą WOPu, ale zbudowane zostało w późniejszych czasach
Jeszce Łupków ma wiele swoich tajemnic do rozwiązania.
Witam Wszystkich Użytkowników Forum
Ostatnimi czasy zabrnąłem w tematykę historii Łupkowa i natknąłem się na taką fotkę - myślę że powinna trochę rozjaśnić sprawę schroniska. A to że Łupków tajemniczy jest - to prawda - ale to temat na "później" ;)
Załącznik 46147
zdjęcie ( około 1915 r ) wykonano z wierzchołka wzniesienia na którym jest wlot ( portal ) Łupkowskiego tunelu.
Pozdrawiam
Budynek podobny do Wachhausu w Chodaczowie (strzelnice i baszty w narożnikach). Miejsce jak najbardziej stosowne na tego typu obiekt a i nazwa zdjęcia by sie zgadzała.
Zdjęcie z czerwca 2011 r.
Załącznik 46148
Pamiętam, że gdzieś czytałam, że była to kasarnia. Na tej stronie został ten bydynek okreśłony jako komora celna. Pewnie spełniał jedną i druga funkcję.
A to zdjęcie znacie?Załącznik 46239
Niestety nie Szwejka...
Chociaż blisko.
Mianowicie autor "Dobrego wojaka Szwejka" Jaroslav Hasek tak napisał w swojej książce:
"Za dworcem, na skale, Niemcy z Rzeszy pokwapili się już z ustawieniem pomnika na cześć poległych brandenburskich żołnierzy czcząc ich napisem: „Den Helden von Lupkapass” i wielkim orłem cesarstwa odlanym w brązie. U dołu na cokole znajdowała się bardzo rzeczowa uwaga, że ten symbol odlany został z armat rosyjskich, zdobytych przez pułki niemieckie przy wyzwalaniu Karpat."
znowu Łupków ?
....a co to się dzieje , czyżby przygotowania do kładzenia rur gazowych ?
Miejscowi mówią że będzie przekop pod cmentarzem w Starym Łupkowie . Nie wiem , bo niewiele widziałem, idąc po ciemności w stronę Końca Świata.
Poniżej cmentarza stały jakieś wielgachne maszyny pilnowane przez światełko w przyczepie kempingowej. Zagubiłem się w zagrodzonych parkanach (a przecież wiele razy tam szedłem)
Rano zrobiłem takie zdjęcie
Załącznik 47110
To słynny gazociąg łączący polskie i słowackie systemy. O róg cmentarza wojennego to niewątpliwie zahaczy.
https://podkarpacia.pl/forum/2020/cm...e_gazociag.jpg
Wygląda na to (patrzę okiem amatora), że gazociąg błędzie kładziony po lewej od widocznego na zdjęciu wału ziemi. Nie mam zdjęcia dokładnie z linii wału, ale bez wątpienia ten pas przygotowany pod gazociąg koliduje z cmentarzem. Może rzeczywiście pójdzie podkopem?
Mamy do rozgryzienia zagadkę jak gazociąg skrzyżuje się z cmentarzem.
Gdyby ktoś tam wędrował i chciał się podzielić obserwacjami, byłoby miło ...;)
.....
Ja szukam rozwiązania innej zagadki, może ktoś ma wiedzę tajemną ?
Po co w tunelu łupkowskim świecą się non-stop lampy ?
https://i.imgur.com/otubvxY.jpg
Nie świecą się non stop...
Załącznik 47112
Załącznik 47113
(to świecenie tu, to mój prywatny świecik, inaczej było by ciemno jak w... w nieoświetlonym tunelu)
Może akurat trafiłeś jakąś ichnią potrzebę, inspekcja czy coś...
Z moich doświadczeń (trzykrotnych)świecą się ciagle . Po co- nie mam pojęcia.
No cóż, moje doświadczenia były tylko dwukrotne i ani razu nie świeciły. Może po prostu mam pecha...
Oj! Znikąd nadziei dla tych co się dziwią światełkiem w tunelu.
Nie tylko się dziwię, ale zapraszam na zobaczenie po sąsiedzku obrazka w postaci rozświetlonego nocą przystanku kolejowego w Osławicy.
Naprawdę wygląda to efektownie wręcz kosmicznie i nikomu nie przeszkadza, że nie ma pasażerów na przystanku, bo już dawno nie jechał tutaj żaden pociąg
Liczy się efekt.
Tak sobie pomyślałem właśnie, że oświetlenie, bądź nie, tunelu może zależeć od rozkładu jazdy. Domniemując po nazwie plików zdjęć Verid-a, były robione we wtorek (tak mi z kalendarza wyszło). Z tego, co się orientuję w temacie, to są/były kursy weekendowe. Pytanie: w jakim dniu tygodnia powstały zdjęcia Henia ? Może taka informacja coś wniesie do rozwiązania zagadki ?
Sądząc po lodzie na ścianie, Heniu robił zdjęcia nie dawno a ostatni kurs weekendowy odjechał pewnie końcem sierpnia. Możliwe, że Słowacy robili kurs specjalny, możliwe też, że była tam wcześniej jakaś zorganizowana wycieczka i pieszo przeszła przez tunel...
Przechodząc przez tunel w czerwcu nie świeciła żadna lampa i wspomagaliśmy się latarkami, natomiast będąc w listopadzie po przejściu na słowacką stronę każdą następną lampę uruchamiała czujka(Big Brother?)
Temat robi się coraz ciekawszy, bo po pierwsze jak przyjeżdża Verid to wyłączają światła , innym natomiast oświetlają, a czasami działają czujki .
Krzychu napisał :
Kursu specjalnego nie było , bo śnieg leżał na torach , ale były ślady kilku osób .Cytat:
Możliwe, że Słowacy robili kurs specjalny, możliwe też, że była tam wcześniej jakaś zorganizowana wycieczka i pieszo przeszła przez tunel...
Tak aby uzupełnić temat tunelu to warto zwrócić uwagę że ma on dwa wloty : słowacki i polski
Stojąc od słowackiej strony można się dowiedzieć coś o jego historii , że był burzony przez jednych i odbudowywany przez drugich.
.
Spójrzcie od polskiej strony : jak gładko na szaro pomalowany , tylko dorobiony właściwy orzeł z flagą . Historia z tej perspektywy jest jednostronna jak poglądy IPN-u
.
https://i.imgur.com/QAUErda.jpg
.
https://i.imgur.com/dFPhY7c.jpg
2008, 2015, 2020.
https://podkarpacia.pl/forum/2020/lu...stus_forum.jpg
A mi nasunęło się kolejne pytanie - tajemnica. Skoro przez 15 lat figurka wrosła niemal całkowicie, a i drzewo ( co ciężko określić, bo brak odniesienia do jakiegoś znanej wielkości przedmiotu) nie wydaje się "stuletnie"), to kto, kiedy i dlaczego tę figurkę tam umieścił ?
"Następną razą" postaram się zobaczyć na własne oczy.
Świąteczny prezent dla Henia. Lubisz wieści z Łupkowa, prawda? :wink:
łupkowskie róże
Załącznik 47446
Załącznik 47447
Ja też lubię, dzięki.
tajemniczy chlupków
Dzięki za prezent, już mnie kręci aby tam pojechać
Na Facebooku twierdzą, że to plebania a nie cerkiew. Zdjęcie z lotu ptaka zdaje się to potwierdzać, bo jakoś mało cerkiewny jest układ odkopanych ścian. Jest też jedno zdjęcie z widocznym w tle narożnikiem cmentarza wojennego.
Wychodzi na to, że temat Łukowa (i jego ciekawostek) przerósł mnie.
Bywało nie raz, że szwędałem się po okolicy w różnych porach i z różnym zapatrzeniem, ... ale nigdy nie było mi dane natknąć się na cmentarz wojenny.
No to jak to jest ?
Będąc tyle razy nie widziałem go ?
A może jest tylko go nie widać ?
Nie wiem sam od czego zacząć?
Bo cmentarz wojenny, choć z pierwszej wojny światowej, jest w Łupkowie od niedawna. :mrgreen: Taki mały paradoks... Ale jak byłeś ostatnio to z pewnością już był!
"W Łupkowie zakończono badania archeologiczne na terenie budowy gazociągu ze Strachociny koło Sanoka na Słowację. Do inwestora, apelowały o nie miejscowe stowarzyszenia. Obawiały się, że przebieg gazociągu naruszy cmentarz wojenny i pozostałości zabudowań łemkowskich. Dzięki temu, inwestor zmienił w tym miejscu technologię budowy gazociągu tak, by ocalić nieoznaczoną nekropolię oraz zabytki po mniejszościach etnicznych.
O tym, że na trasie budowy gazociągu w okolicach Łupkowa mogą być ważne ślady z przeszłości tych terenów mówiliśmy w Aktualnościach już pod koniec 2017 roku. Inwestor zlecił prace archeologiczne, które potwierdziły, że zaplanowany przebieg rurociągu mógłby naruszyć nieoznakowaną, zbiorową mogiłę 400 żołnierzy z czasu I wojny światowej. Dlatego już w najbliższych dniach zostanie wykonany głęboki przewiert pod nekropolią. Badania potwierdziły też istnienie tak zwanej popówki, czyli plebani przy cerkwi grekokatolickiej.
Mimo, że badania zostały zakończone, archeolodzy pozostaną w tym miejscu na dłużej. Od inwestora gazociągu dostali nietypowe zadanie. Teraz wykonywana jest dokumentacja, która pomoże w rekonstrukcji budowli.
Przedwojenny Łupków był dużą wsią zamieszkiwaną przez wiele mniejszości narodowości kresów wschodnich. Do dziś nie zachowała się jakakolwiek zabudowa. Jedynym ocalałym świadkiem historii jest stary cmentarz. Badania archeologów przyniosły też zupełnie nieoczekiwane odkrycia. Znaleziono między innymi grot oszczepu z epoki brązu, rękojeść z częścią głowni szabli węgierskiej, a także odznakę Obrońców Kresów Wschodnich przyznawaną Orlętom Lwowskim."
https://rzeszow.tvp.pl/47985854/zako...ny-na-slowacje
Cmentarz wojenny w Łupkowie jest potwierdzony na 100% (pierwsze zdjęcie), archeolodzy po lewej pracują nad pochówkami w kręgu, którego dalszy przebieg widać na zdjęciu jako ciemniejszy pas idący w kierunku prawego dolnego rogu zdjęcia. Oprócz tego w lewym dolnym rogu widoczny jest pas ciemniejszej ziemi - to jeden z rzędów mogił, drugi jest mniej więcej jak konar w prawym dolnym rogu. Co ciekawe, cmentarz wojenny został założony na starych pochówkach cywilnych.
Potwierdzony jest też cmentarz w Zubeńsku - drugie zdjęcie, choć tam (przynajmniej w jednym z odkrytych kręgów mogił) szczątki sa mocno przemieszane. Możliwe, że to z ponownych pochówków po ekshumacjach.
Prace mają też być prowadzone (już pewnie są w trakcie) na przypuszczalnym miejscu pochówków w Łupkowie nad dworcem.