"Chata Cioci Jimi" 8-)
Wersja do druku
"Chata Cioci Jimi" 8-)
Jimichata.:smile:
zaraz padnę...
Wg Krukara nazwa wsi Prełuki wywodzi się od "przez ługi" czyli przez łąki. (łuh, ług). Może coś związanego? np "Chata na łuhu".
Pozdrawiam
Długi
Też się odważę.
"Ciepła Chata"
Jak zapewnia Jimi ma być przecież ciepła, więc... człowiek lgnie do ciepła, ciepło przyciąga, ludzie ją tworzący wyglądają mi na ciepłych, nazwa prosta i łatwo wpada w ucho a i... rym też potrafi złapać :)
A może " Pod Sokoliską "
To są te Sokoliska a nie ta Sokoliska ;)
No i jeśli już to najbliżej Kremenec (tam gdzie najnowsze osuwisko) lub Szczob nad Rubaniskami (po drugiej stronie Osławy)
Tam gdzie teraz leśniczówka, funkcjonowała w leciech 80-tych Tawerna pod Zielonym Słoniem, zachowała się nawet księga pamiątkowa ;)
No nie wiem . Krukar wspomina o górze na której gnieździły się sokoły po łemkowsku Sokołyska . Te Sokoliska ,ta to była by Sokola czy też Sokołowa -cccchyba tak.
Zapewne Jimi ma już swoją nazwę mimo to dodam :
Cichy Kąt
Szeptowisko
Szumne
Ciepły Kąt
Pozdrawiam..
Zgadzam się z Hero. Ty sama nazwałaś i niech tak zostanie;)
Pozdrawiam!
ps. Cały czas trzymam kciuki.
Dzięki wam ! Nazwa wbrew pozorom ciągle jest pod znakiem zapytania, więc ciągle jesteśmy otwarci na pomysły. Niektóre z Waszych propozycji mi przypadły do gustu ;)
Chata Na Łokciu albo Pod Łokciem.
Jimi mi podsunęła taki pomysł:
"Jedna z trzech"
może wrócić do starej nazwy, nawet wiem kto będzie stałym gościem ;)
https://lh4.googleusercontent.com/-w.../ORL_8777b.JPG
Dziękujemy Wam za inwencję twórczą. Pomysły fajne, niektóre wesołe ;) Nazwę wybraliśmy i rozstrzygającą kwestią był wpis Hero ;D :
"Ja bym obstawał przy nazwie "Chata w Prełukach", myślę, że już się się zakorzeniła na Forum i pod tym hasłem jest stuprocentowo identyfikowalna :)"
Gratuluję dobrego wyboru, trzymam kciuki i pozdrawiam;)
Wojtek z...
Jimi - dżem REWELACJA !!!! ..mniaaaammmmm ....:!: :razz:
Tomas, dziękuję ;-) Zbieranie (auć) i obieranie (uff) dzikiej róży stało się wręcz moim hobby ;-)
Teraz jesteśmy światowi! Mamy stronę: www.chatawprelukach.pl a nawet ... facebooka! www.facebook.com/chatawprelukach ;P
trud okupiony cierniowymi ranami , daje nirwanę w gębie !! :mrgreen:
co do FB - fajnie ;)
Jimi- mam takie same garnki w sloneczniki! :-D
I wszystkim mieszkańcom Chaty w Prełukach, radosnych i ciepłych Świąt Bożego Narodzenia i żeby Jimi w Nowym Roku zrealizowała swoje plany.
Z głębi serca - Życzę.
Pozdrowienia z Prełuk!
Szczęśliwego Nowego Roku!
Sylwester i cały pobyt był bardzo rodzinny. Pierwszy raz spędzałem Sylwestra z dziećmi i to właśnie obecność dzieci, wg mnie, w największym stopniu wpływała na rodzinną atmosferę.
Był to też pierwszy Sylwester w "nowych" Prełukach - analogie do "Sylwestra na wylewce" w pobliskim schronisku nad Smolnikiem oczywiste - powspominaliśmy oczywiście.
Stefanek, mój 8-lerni bratanek (w Prełukach dowiedział się o istnieniu forum i czyta ten wątek!), z którym często podróżuję, zna większość najfajniejszych miejsc noclegowych w regionie; np. Balnica, Łupków, Wisłoczek, Jasiel, no i ulubiona przez Stefanka Kalnica ( "U Oli" i Michała).
No i Kalnica, ta koło Jaworca, została zdetronizowana!
A do Kalnicy właśnie się wybieraliśmy 29-go, a do Prełuk mieliśmy wpaść w odwiedziny w drodze powrotnej, no ewentualnie na jeden nocleg. Okazało się, że w Kalnicy jest już ekipa Sylwestrowa i nie ma miejsca, więc na ten jeden nocleg wybraliśmy się do Prełuk, wyrównaliśmy wcześniej jeszcze tylko porachunki z Połoniną Wetlińską.
Bardzo ciężko się wyjeżdża z Prełuk, więc zostaliśmy na jeszcze jeden nocleg i teraz mieliśmy wracać w Sylwestrowe popołudnie.
Wymyśliliśmy sobie, że pojedziemy jeszcze na zakupy Sylwestrowe do Komańczy, kupimy szampana dla dzieci, wrócimy do Prełuk i pożegnamy się symboliczną lampką szampana z gospodarzami.
Wyprawa do sklepu, to nie była zwykła wyprawa - to była wyprawa Żukiem!
http://imageshack.us/a/img7/4368/pj19.jpg
Dwoje dzieci, trzy psy, czworo dorosłych i Żuk - to dopiero przedsięwzięcie! Trzęsło jak na Uazie, albo na gruzawiku - super!
http://imageshack.us/a/img842/1185/nl46.jpg
Okazało się, że szampana dla dzieci nie było, ale jeden z naszych gospodarzy, Igorek, wyczarował jakoś tego szampana.
Czekaliśmy sobie spokojnie pod sklepem na to aż skończą Sylwestrowe zakupy, czekaliśmy w nieświadomości, że plan naszego powrotu do domu właśnie się sypie, bo w międzyczasie gospodarze się w sklepie ugadali, że zaproszą nas na Sylwestra.
Oczywiście rezygnacja z takiego zaproszenia byłaby grzechem ciężkim.
Możliwe, że w najbliższy weekend będziemy próbować rewanżować się za gościnę.
Jeśli chodzi o jakieś wędrowanie, to przez trzy dni nie ruszyliśmy się z Prełuk, udał się tylko spacer prawym brzegiem Osławy (jakieś kilkadziesiąt minut) wzdłuż ruin dawnych zabudowań i krzyży. Zaintrygował mnie szczególnie jeden:
http://imageshack.us/a/img835/5104/9mwz.jpg
"Anna Czuwa
1936"
Nie sposób się dzisiaj dowiedzieć jakaż to była historia pani Anny, która dożyła swych dni w Prełukach,
a może ta Anna cały czas czuwa nad Prełukami?..
A Bunia czuwała, by nas wilcy nie napadli, bo tropy jakieś były na drodze starej.
Podczas najbliższego pobytu planujemy poznać lewobrzeżne Prełuki, ale to też spacer na kilkadziesiąt minut, więc nie wiadomo, czy w dwa dni damy radę.. chata działa jak magnes.
heh - same znajome widoki ! ...a Setka za kierownicą - bezcenne !!! (u mnie wskakiwała do bagażnika )
Też mnie zaintrygował ów krzyż ( wotywny ? ) .Można by go w porze wiosennej wyczyścić .....
Bardzo miło nam czytając ten wątek ;-) Jeszcze bardziej miło, że zdecydowana większość forumowiczów, którzy nas odwiedzili raz, w tak krótkim czasie zawitali po raz drugi -tak zrobiło aż 5 osób z forum ;D Co niektóre czworonogi też czują się tu jak u siebie ;D
"to była wyprawa Żukiem!"
-wcale nie! to była wyprawa AgroŻukiem ;D
"Trzęsło jak na Uazie"
-UAZa też mamy w zanadrzu. Polecamy także nasze wycieczki Gazikiem ;-) Czyli nie ma to jak stare, kultowe auta
wydaje mi się Miejscowy, że w Twoim opisie brakuje ważnych rzeczy -codziennych ognisk! Ja długo będę dochodzić do siebie po tych ogniskach, bo opowieści były nieziemskie ;-)
Cieszę się ,że już za tydzień i mi bedzie dane poznać to miejsce:razz: pozdrawiam gospodarzy.
no i rzeczywiście nie starczyło czasu na szukanie pani Anny, ani jej rodziny, na cmentarzach na lewobrzeżnych Prełukach - następna okazja pewnie wiosną (może przy okazji czyszczenia krzyży?..), bo pewnie Prełuki zasypało.Cytat:
Zamieszczone przez Miejscowy
Pierwszy drugi (drugi?) śnieg w Prełukach z perspektywy ciepłej kuchni:
Załącznik 33358
a w kuchni jest kuchnia prawdziwa, kuchnia opalana drewnem - potrawy przyrządzane na takiej kuchni smakują dużo lepiej niż na gazie.
"A samemu będzie można pokierować?"
-można ;) szczegóły off-roadów do uzgodnienia z Konradem, telefon na stronie
Puk, puk. Jest tam ktoś?
Gospodarze zapadli w sen zimowy...;)
eee -nie ....może tropi zwierzaki (na czworaka oczywiście ! :mrgreen: )
Może pogoniło ich za Cygński, przez Mirki na Wołcze Jamy pod Lechmanke przy Kołodiażnym.
Hehe Tomek. Faktycznie było tak, że dwa dni temu szłam po niedźwiedzich tropach na czworaka ;P Ale dlatego, że wspinałam się pod górkę a ślisko było. A może te ślady robił inny jeleń co też bez rękawiczek łazi po śniegu. Partyzant, blisko ale nie do końca. Właściwie miałam tam iść wczoraj ale po drodze ścinka, więc wolałam darować sobie zbędne pytania. Poszłam więc na północ od Kołodiażnego -na Polanki za dwoma (trzema?) niedźwiedziami. Miśki skurczybyki wszystkie pouciekały z Prełuk bo dwie ścinki na Kołodiażnym. Dziś zaczęłam remont kancelarii (chatka to dawna leśniczówka) ;)
Załącznik 33423Załącznik 33424Załącznik 33425Załącznik 33426Załącznik 33427
W zasadzie fotografowanie tych tropów zrobiło się już nudne ;P
super łapki !!! :lol:
Pozdrawiam !
Kto ukrywa swoje prawdziwe Jimie ?! Kto trzyma z wilkami i depcze po piętach Niedzwiedziom ?! Dlaczego tak jak inne panny nie ucieka ze słoikami do miasta szukać księciunia ?! No kto ?!
Nie ze mną te numery Horpyno !!!
(chyba mam słabszy dzień).
dobre, dobre z tą Horpyną ;)
Wypalane zakładki do książek - produkcja Prełuki ;D Seria z fragmentami wierszy Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego.
Załącznik 33504Załącznik 33505
Jest jeszcze jeden napis, który się schował podczas sesji zdjęciowej - "Chciałbym i mój ślad na drogach ocalić od zapomnienia" oraz drugi już sprzedany (ale zostanie szybko powielony): "A na ziemi tego roku było tyle wrzosu na bukiety". Zdjęcia niebawem na stronie. Kontakt: chata [@] chatawprelukach.pl
15 zł. Możliwość wysyłki pocztą.
Jimi ! Chcę Cię zapytać czy zapasy prowiantu robisz na bieżąco, czy twoja spiżarnia jest wypełniona na tyle, że do lata spokojnie. Nie to, że chcę straszyć ale teraz są dobre ceny na wiele towarów, pełne hurtownie i sklepy. Ceny cukru są rewelacyjne, wiem, wiem powiesz - nie słodzę, Jimi - cukier to nie tylko herbata! Świnie tanie, to i konserwy i mięso są jeszcze tanie a co do mąki, to zważywszy na różne anomalie pogodowe taniej nie będzie. Dobrze mieć sporo róznych pojemników, beczek, słoików itp. z tym, żeby nie chować wszystkiego w jednym miejscu, bo wiesz...
Ja tam nie to, że panikuję ale wybieram się do sklepu. Cześć !