A dlaczego by nie? :) Nie wiem na 100% dlatego napisałam, że chyba z Wary. Informacja od znajomego, który mieszka w Dynowie i interesuje się taką tematyką. Nikt nie wnikał w szczegóły, taka luźna rozmowa dlatego napisałam, że prawdopodobnie.
Wersja do druku
A dlaczego by nie? :) Nie wiem na 100% dlatego napisałam, że chyba z Wary. Informacja od znajomego, który mieszka w Dynowie i interesuje się taką tematyką. Nikt nie wnikał w szczegóły, taka luźna rozmowa dlatego napisałam, że prawdopodobnie.
Jeżeli to prawda to byłaby to chyba (*) dość rzadka sprawa, aby przeniesiony z cerkwi ikonostas montować w kościele (kaplicy) w postaci przegrody pomiędzy ołtarzem a wiernymi. W obrządku rzymskim ikonostasy traktowano raczej jako przeszkody i często je demontowano, ikony (lub większe fragmenty ikonostasu) wieszano np. na ścianach świątyni. W Końskiem widoczny na zdjęciu fragment jest zamontowany właśnie w postaci przegrody, dlatego tak mnie to zajmuje.
Dzięki za informacje.
(*) chyba, bo ja tam się nie znam, czasem mi się tylko coś wydaje :mrgreen:
No i pięknie Panie! Dzięki za podzielenie się wrażeniami z tych wędrówek. Z mapki widzę, że zostawiłeś sobie na zaś przejście Grabówką w kierunku ku morzu, więc pewnie na tym nie skończysz opowieści i niedługo znów będziemy mieli przyjemność poczytać i pooglądać jak tam jest i czy jakieś cerkwie udało Ci się wytropić :)
W planach co najmniej dwie "cerkiewne" wycieczki, Grabówkę zostawię sobie na samodzielną, jej samej poświęconą wędrówkę.
A piękna! :mrgreen: Od lat mi te okolice zaprzątały głowę, tak w pośpiechu się je mija jadąc w Bieszczady a warte są poświęconej im chwili.
Kiedyś pisałem, że
i ten czas wreszcie nadszedł. Na ryneczku byłem kilka chwil przed siódmą rano, zmieniłem buty na turystyczne, zjadłem naprędce śniadanie i w pełnej gotowości oczekiwałem. Zimno było, leżał szron ale słońce świeciło obiecująco :smile:
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_01.jpg
Chwilę posiedziałem na przystanku, chwilę pogadałem z błyszczącym w pierwszych promieniach słońca Królem.
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_02.jpg
A potem czekałem. Na przystanku ma się rozumieć, bo gdzie trzeba czekać na autobus PKS jak nie na przystanku PKS? Otóż właśnie, jak teraz już wiem w Mrzygłodzie czeka się nie na przystanku a przy głównej drodze. Ja sobie siedziałem na przystanku a autobus tylko śmignął drogą, nawet zmachać nie zdążyłem :sad: A w filmie "Hasło" tak ładnie na ryneczek zajeżdżał! Jeszcze wyskoczyłem na drogę ale autobus już zniknął za zakrętem. Jakby to powiedzieli Włosi: Arrivaderci! Został mi do powąchania tylko smród z rury wydechowej...
No cóż, widocznie tak miało być :smile: Postanowiłem iść w odwrotnym kierunku niż zaplanowany, przynajmniej przez pół dnia. A na drugie pół plan miałem sobie przygotować podczas wędrówki pierwszą połową :mrgreen:
Przeszedłem sobie jeszcze przez cały ryneczek
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_03.jpg
a potem niezmiernie hałaśliwym mostem
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_04.jpg
przekroczyłem San i już byłem... koło cerkwi oczywiście! W Tyrawie Solnej mianowicie:
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_05.jpg
Aleś mi zabił klina.
Onegdaj (czyli lat temu wiele) zacumowałem swoim czerwonym pojazdem na rynku w Mrzygłodzie z zamiarem przekroczenia hałaśliwego mostu na Sanie i udania się dalej.
Gdzie ?
To miałem wymyślić po drodze. Szedłem i myślałem , aż wylądowałem pierwszy raz w życiu w Hołuczkowie. Bardzo sympatyczna miejscówka.
.....teraz próbuję sobie przypomnieć poprzez zrobione zdjęcia i nie mogę odnaleźć w pamięci który to był rok, a na dysku odpowiedniego katalogu.
Czekam więc z niecierpliwością , na Twoje rejestrujące zapiski , może dzięki temu coś odnajdę
Ty już wylądowałeś, ja dopiero idę i się zastanawiam. Hołuczków jest wśród propozycji, na razie postanowiłem dojść do wcześniejszej wsi a dalej się zobaczy.
Za cerkwią w Tyrawie Solnej z radością opuściłem asfalt,
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_06.jpg
niestety jedynie na chwilę bo znów mnie do niego ściągnęło. Dopiero za przysiółkiem Podczerniawa
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_07.jpg
mogłem się zatopić w łąkach i zagajnikach. Podczas przekraczania jaru małego potoku
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_08.jpg
zobaczyłem, ku swojemu zaskoczeniu - wszak dopiero połowa marca, pierwsze, namacalne oznaki wiosny. Przylaszczki już się rozpędzają, pomimo szronu już gotują pąki na słońce.
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_09.jpg
Czyżby... wiosna? :smile:
Wiosna wiosną, ale iść dalej trzeba. Na szczęście daleko już nie było do zabytków polskie motoryzacji
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_10.jpg
i ludowego budownictwa.
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_11.jpg
I choć to właśnie dla budownictwa przyszedłem do Siemuszowej, to najbardziej interesowała mnie cerkiew.
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_12.jpg
Cerkiew, i leżący na górce nad nią cmentarz.
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_13.jpg
Jak już sobie wszystko pooglądałem to przyszedł czas na odpoczynek: 3 godziny w drodze, kilka kilometrów w nogach i - najważniejsze - brak decyzji co dalej. Mała przekąska, herbata z termosu i pięknie grzejące słoneczko nie mobilizowały do szybkiego podejmowania decyzji :smile:
Słonko nie mobilizowało, ale decyzję trzeba było podjąć. Poszło dość prosto bo dlaczego by nie iść do Hołuczkowa, skoro iść można :smile: A na dodatek czeka tam na odwiedziny cerkiew. Do Hołuczkowa więc! Będąc już w drodze zatrzymałem się jeszcze na chwilę aby z oddali popatrzeć na cerkiew w Siemuszowej i jej oba cmenatrze...
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_14.jpg
... a potem górka skryła mi widoki do tyłu i pozostało już wyłącznie patrzeć przed siebie. A było na co! Jakieś zwierzęta się tu i ówdzie plątały...
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_15.jpg
... a na dodatek wiosna, jak się okazało, nie miała obaw i działała już na pełnych obrotach!
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_16.jpg
I tak sobie szedłem przez wiosenne łąki, zagajniki, aż - nagle i niespodziewanie - zza drzew wyłoniła się cerkiew. Właśnie ta, w Hołuczkowie.
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_17.jpg
I to był koniec drogi... na wschód. Teraz trzeba był jakoś wrócić do Mrzygłodu :smile: Po śladach nie chciałem, przeskoczyłem więc na drugą stronę drogi Tyrawa-Tyrawa (Solna-Wołoska) i wdrapałem się na leżący za nim grzbiecik. Łaziło się górą całkiem przyjemnie, nawet nie zauważyłem kiedy się skończył i zaczął prowadzić mnie w dół.
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_18.jpg
Wędrowałem za dróżką, czasem jakiś kwiatek delikatnie ominąłem aby tej rzadkiej jeszcze oznaki wiosny nie zniszczyć...
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_19.jpg
Dróżka w dół ściągnęła mnie do przysiółka, gdzie - jak wszędzie - nowe powoli zastępował stare. Czasem z oporami, czasem bez.
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_20.jpg
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_21.jpg
Przysiółek się skończył, na rozstajach wybrałem drogę w prawo. Droga, jak to droga, szybko się skończyła :wink: ale po chwili znalazłem następną. Tylko... dziwną jakąś. Z mostkiem tam, gdzie wody nie było
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_22.jpg
i ze strzałkami kierującymi mnie cały czas do tyłu. Jak uparta nawigacja samochodowa ("Zawróć, kiedy to możliwe").
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_23.jpg
Czyżbym szedł pod prąd?
Te strzałki kierujące wstecz nie dawały mi spokoju, porzuciłem więc tę ścieżkę i przez szczyt Zarzeczka szybko dotarłem na łąki nad Tyrawą Solną. A stamtąd były już tylko dwa kroki na hałaśliwy most
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_24.jpg
i do Mrzygłodu z piętnastowiecznym kościołem,
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_25.jpg
zabytkowym lamusem
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_26.jpg
i odkrytym, ku mojej wielkiej radości, "starym" królem Władysławem. "Starym", bo na pomniku w ryneczku stoi obecnie nowiutki, błyszczący król. Na szczęście ten stary jest, trzyma pieczę nad edukacją młodego pokolenia.
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_27.jpg
Pogadałem sobie z nim chwilę, ale niedługo - zmęczony już byłem :smile: Na ryneczek było już niedaleko, na szczęście moje autko czekało tam gdzie miało czekać i pomysłów na miarę porannego PKSu nie miało.
I to już koniec kolejnego dreptania po okolicach Mrzygłodu.
Ciekawe jak to jest z taką podmianą króla, czy zabytkowego można strącić z piedestału bo wymyślono, że trzeba go zastąpić bardziej wymuskanym? Bartku, czy masz może zbliżenie na nowego bo jak patrzę na zdjęcie ze strony pierwszej, to nie jestem pewien czy to ten sam król :)
Ten sam czy nie ten sam... Ważne, że nowy. Błyszczący. No i miecz większy :wink:
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_28.jpg
Trochę mi zeszło, ale udało się.
Twoja relacja Bartku, była inspiracją do grzebania w zakurzonych katalogach, musiałem się wrócić parę lat wstecz (okazało się że to było w2006 roku)
, przy okazji można śmiało polecić to miejsce osobom ciekawym świata ...?
Hołuczków.
Załącznik 42862
Za ryneczek, dwóch królów, mostek z wodą i bez wody, za widoczki cerkiewne i niecerkiewne, a przede wszystkim za powiew wiosny - pięknie dziękuję bo miło się Twoimi śladami wirtualnie wędrowało :))
Powiew wiosny w górach to już chyba głowę urywa :smile:
A tymczasem...
http://www.bmiller.pl/forum/2017/wesolych_swiat.jpg
Wesołych Świąt!
Halo! Czy to czasem nie Szuflandia?;)
Dorzucam jeszcze trochę słoneczności wraz ze świątecznymi życzeniami: zdrowia, spokoju i wiosennego optymizmu!
I oczywiście wielu bieszczadzkich wędrówek!:-D
https://images82.fotosik.pl/509/87b3ad9ded61227agen.jpg