-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Wchodzimy na Popa, deszcz już wisi w powietrzu, lada moment lunie. Od razu spotykamy ichniejszy, stacjonujący tam GOPR, spotykamy trójkę Polaków i razem z nimi pytamy o możliwość noclegu w ruinach obserwatorium. Nie ma takiej możliwości -odpowiada ratownik. Ja zszokowana -dlaczego nie ma, skoro od niedawna jest specjalna części wyznaczona dla nocowania turystów a obserwatorium odnawiane jest dzięki polskim środkom. Nie można -jutro rano będzie tutaj polski minister. Mi wcale obecność ministra nie przeszkadza ale słucham dalej. Napotkani Polacy zaczynają negocjować warunki, że wszyscy wstaniemy rano i wyjdziemy -ratownik ulega i otwiera nam owo wilgotne pomieszczenie wyglądające jak piwnica. Ogarniamy się, zaczęło lać -dość mocno. Na każdego przychodzi kiedyś moment, że musi wyjść na zewnątrz za potrzebą -każdy wraca zlany mówiąc, że za rogiem mocno tnie. Ja wyszłam na zewnątrz -jest ok ale gdy minęłam winkiel jedną nogą to w podskokach raz, dwa za niego wróciłam -trzeba to obmyśleć strategicznie. Zastanawiamy się jaki to polski minister jutro tu przybędzie. Jojo tymczasem wbił się na pogawędkę do ciepełka do ratowników. Gdy tak siedzimy o suchym pysku -nagle zjawił się zlany deszczem Mirosław -Hucuł z Werchowyny. Pyta nas nieśmiało czy może z nami przenocować. Ma walutę przetargową - przyjmujemy go bardzo ochoczo. Później przygotowujemy się do noclegu. Dla mnie chłopcy przeznaczyli w tym celu stół, który ciągle kiwał się na nogach -właściwie miałam wrażenie, że nawet jak się nie ruszam a tylko na nim siedzę to on się dalej kiwa. Zatem nie trzeba siedzieć a leżeć. Jak już weszłam na niego ostrożnie to nie schodziłam, nawet starałam się za wiele nie przewracać z boku na bok. Jojo zapewnił dodatkowo, że myszy nie będą spadać z sufitu. Na dole spali chłopcy -najwyżej spadnę na Mirosława. Wyścielili sobie elegancko folią NRC. Wyspałam się bardzo dobrze. Nad ranem miałam obawy, że trzeba już się zbierać, bo przecież będzie polski minister. Patrze na dół czy mogę schodzić i jak to zrobić, żeby nie podeptać -ba nie zmiażdżyć chłopaków wraz z całą konstrukcją mojego stołu -patrzę, a Mirosława nie ma!!!
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Cytat:
Zamieszczone przez
jojo
bo już sobie myślałem że sam se piszę, sam se wklejam i sam se czytam.
Czytają joju i już wiedzą o co chodzi z panną młodą, bo temat bardzo zaciekawił na początku opowieści:-)
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Czytają, codziennie zaglądają i wyglądają dalszej części:-)
No i jeszcze ten польський міністр został, chyba na deser:wink:
-
3 załącznik(ów)
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Cytat:
Zamieszczone przez
maciejka
Czytają, codziennie zaglądają i wyglądają dalszej części:-)
No i jeszcze ten польський міністр został, chyba na deser:wink:
No to jak czytają i Jimi się też fajnie opisała spotkanie ze Słoniem to pasuje coś wkleić z tego Popa Iwana.
Tak teraz w trakcie remontu wygląda obserwatorium
Załącznik 43290
Turystyka się rozwija, szlaki malują drogowskazy i tabliczki wieszają
Załącznik 43291
Punkt ratowniczo-poszukiwawczy (jak już Jimi wspomniała taki nasz GOPR) całkiem sprawnie pracuje - całorocznie. Warto sobie wpisać w komórę numer (oby się nigdy nie przydał !).
Załącznik 43292
-
5 załącznik(ów)
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Jest też tabliczka informująca kto głównie (albo między innymi) daje kasę na remont
- czyli tytułowy польський міністр - czyli znaczy się również m.in. wszyscy czytający tą relację z wycieczki.
Załącznik 43295
Tam gdzie otwarte drzwi można zanocować.
Załącznik 43296
Patrząc co się dzieje nad nami na niebie, skorzystaliśmy ... i rankiem już nie żałowaliśmy.
Załącznik 43299Załącznik 43300
Jimi już trochę napisała o Hucule Mirku.
Mirko (ten śpiący pod stołem Jimi) - Hucuł z pod Kosowa przyjechał pierwszy raz w swoje huculskie góry.
Kupił sobie wcześniej pierwszy w życiu namiot i z kolegami rozbił się na półce pod Białym Słoniem.
Jak się zaczęła "dupówa" i namiot zaczął przemakać, Mirko ewakuował się do "lokalu" który myśmy zaczęli okupować.
Przytulił się do nas, "pogadaliśmy" i zasnęliśmy. Tak koło 2-3 w nocy pojawili się jego kumple i kumpela z namiotem Mirka - czyli czymś co przypominało bardzo dużą piłkę pompowaną z której wystawały druty czyli maszty. Namiot Mirka w czasie kiedy on sobie smacznie chrapał, fruwał po całej półce obijając się o inne namioty trzymane przez lokatorów za maszty od środka.
Jak wtedy było mógłby opisać nasz forumowicz - Komisarz Von Ryba, który wraz z inną załogą spędzał tę "uroczą" noc na Jeziorem Niesamowitym.
-
4 załącznik(ów)
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Rankiem porobiliśmy sobie zdjęcia z Hucułem Mirko (spod Kosowa w kierunku na Werchowynę:wink:),
który jak widać na zdjęciach był radosny i z pewnością pokochał Swoją Czarnohorę ....
Załącznik 43301Załącznik 43302Załącznik 43303
Fotkę zrobiliśmy sobie też z jednym z ratowników, który czekał na polskiego wice-ministra
nie wiadomo jakiego ministerstwa - może obrony (pytaliśmy nawet czy nie chodzi przypadkiem o Ministra Antoniego), może spraw zagranicznych lub może wewnętrznych. Miał się pojawić na Popie Iwanie właśnie dzisiaj.
Załącznik 43304
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Cytat:
Zamieszczone przez
jojo
Fotkę zrobiliśmy sobie też z jednym z ratowników, który czekał na polskiego wice-ministra nie wiadomo jakiego ministerstwa
Wiadomo, wiadomo: Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Białego Słonia odwiedził nie wiceminister, ale sam minister i to w dodatku wicepremier.
-
1 załącznik(ów)
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Szkoda jednak, że nie ma już tej noclegowni na pierwszym piętrze...był piec, stół, półki, porządny "kopulodrom" i widoki na przyszłość :) Załącznik 43305
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Cytat:
Zamieszczone przez
qubutek71
Szkoda jednak, że nie ma już tej noclegowni na pierwszym piętrze...był piec, stół, półki, porządny "kopulodrom" i widoki na przyszłość :)
Załącznik 43305
Masz rację qubutek 71. Sam też kiedyś spałem tam. Ale taki czas. Tam na dole jest trochę jak w piwnicy bez drenażu. Jedynie Jimi mniej niż pozostali "zaprzyjaźniła" się z wszechobecną wilgocią (bo okupowała stół). Zresztą chyba była jedyną osobą na wycieczce pod którą stół by się nie złożył do parteru. Ale cóż - jak się nie ma co się lubi to się lubi .... norę bez nocnego tsunami. Dobrze że jest to co jest (zwłaszcza w zimie). Jedyna pozytywna zmiana od tego czasu o którym piszesz qubutek71 to to, że w środku kompletnie nie ma śmieci.
- - - Updated - - -
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Wiadomo, wiadomo: Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Białego Słonia odwiedził nie wiceminister, ale sam minister i to w dodatku
wicepremier.
No toś mnie bartoromeo "przyspieszył" wycieczkę, ale nic to i tak wicepremier się już zbliżał ....
Ale wtedy jeszcze chłopcy ratownicy nie wiedzieli kto ma się pojawić i koncepcje były różne. Przeważała że to ma być polskij wice-minister chyba obrony narodowej lub spraw zagranicznych.
A myśmy sobie myśleli że to chyba jakieś jaja ...
No bo nawet gdyby to był Minister ON Antoni, to w ten dzień na Popie Iwanie helikopter pewnie nie dałby rady wylądować (m.in. była też mgła ...)
-
8 załącznik(ów)
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Przyszedł czas spadać w deszczu do Szybenego.
Po drodze krótki postój na Mariczejce. Piękne miejsce, kiedyś trzeba się będzie tam dłużej zatrzymać
Załącznik 43306Załącznik 43307Załącznik 43308
może nawet na nocleg
Załącznik 43309
Za Jez. Mariczejka ekipa pogoniła w dół a ja się wolniej turlałem przez Czarnohorski las w deszczu.
Nagle słyszę warkot silnika. Myślę sobie Polskij Wice-Ministr jedzie, to se przynajmniej pyknę fotkę czym się porusza.
No i pyknąłem. Potem się okazało że ten gruzawik był pełen BORowików - taki wysyp już w czerwcu !!!!
Załącznik 43310Załącznik 43311
No to pojechał myślę mój minister.
Ale idzie sobie dwóch młodych dżentelmenów pod parasolami, no to pozdrawiam standardowo: ściastliwo.
A Oni mi: Dzień Dobry. Znaczy Nasi. Pytam czy z Szybenego tak na leciutko. A oni że nie, że śpią w Werchowynie i że są z delegacją.
Jaką? - pytam. No Wicepremiera Glińskiego - odpowiadają.
A gdzie ten Wicepremier -pytam.
A Oni że idzie troszkę niżej. Pomyślałem se wtedy: taaa.... Premier idzie na butach He He....
No dobra, dobra - pożegnałem się i spadam ...
A tu patrzę, rzeczywiście Idzie Premier pod parasolem, a wokoło BORowiki w strojach joggingowych.
No to myślę sobie - tyle lat chodzę po górach ale Premiera jeszcze nie spotkałem - trzeba to uwiecznić.
Ku zaskoczeniu BOR-owików krzyknąłem: Dzień Dobry Panie Premierze !
Czy mógłbym sobie z Panem pyknąć fotkę? , bo mi koleżanka i koledzy nie uwierzą kogo spotkałem (grzecznie zapytałem)
A Premier: że oczywiście, że nie ma problemu.
Zdjął okulary, parasol dał Borowikowi i już pozujemy do fotki.
Aparat przekazałem w dobre ręce Biura ... Rządu.
i PYK:
Załącznik 43312
Jeszcze poprosiłem Pana Oficera żeby poprawił
I PYK:
Załącznik 43313
Od polityki staram się być generalnie daleko. Oczywiście obserwuję, wyciągam wnioski, głosuję....
Ale dla Pana Piotra szacun.
Po pierwsze:
Rano każdy z uczestników wycieczki jakby go zapytano, powiedziałby że польський міністр przyleci helikopterem, przyjedzie gruzawikiem lub Hummerem albo innym Gazikiem.
A On: szedł sobie pod górę w deszczu na butach. SAM NIÓSŁ SWÓJ PARASOL !!! - a swoje lata ma.
(przypomniałem sobie dużo, dużo młodszego "ministra" co swojego parasola nie był w stanie utrzymać i ofycyjer musiał mu pomagać).
Po drugie: w trakcie krótkiej pogawędki Premier powiedział, że szedł już wcześniej na Popa Iwana z Dzembronii. No a z tamtej strony to już na pewno nie da się niczym wyjechać. Więc nie była to żadna pokazówka.
Po prostu wygląda na to, że Pan Piotr lubi chodzić po górach.
Bartolomeo wkleił już wyżej linka dotyczącego wizyty Premiera na Ukrainie i Popie Iwanie.
Nasza JIMI przysłała też innego linka z jeszcze szerszą relacją
http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&...K_v4XEa5iKXT7g
Może ktoś będzie miał ochotę sobie poczytać.
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Po takiej fotce awans na prezesa NBP masz zapewniony.
-
3 załącznik(ów)
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Po spotkaniu z Premierem, poturlałem się dalej za resztą wycieczki, przez malowniczą Połoninę Wesnarka
Załącznik 43320Załącznik 43323
Spieszyliśmy się na marszrutkę z Szybenego do Werchowyny, ale jak zeszliśmy w dolinę to stwierdziliśmy,
że tak szybko z tych gór się zawijać nie wypada i coś nam się po po tych 2 dniach na połoninach należy.
Marszrutka sobie pojechała - a my w magazin.
Załącznik 43327
- - - Updated - - -
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Po takiej fotce awans na prezesa NBP masz zapewniony.
No nie Heniu, Pan Wicepremier jest od Kultury, to może jakiś teatrzyk albo opera ...
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Przepraszam, że Ci w relacji wywróciłem kolejność :wink: Sama relacja super, dzięki! :smile:
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Przepraszam, że Ci w relacji wywróciłem kolejność :wink: Sama relacja super, dzięki! :smile:
EEE tam Bartek przecież Wicepremier już był tuż tuż - zmotywowałeś mnie, żeby to podciągnąć troszkę bo tydzień się kończy i wycieczkę też już trzeba skończyć. I zacząć nową ......:-)
-
10 załącznik(ów)
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Poznaliśmy też Liesorubów z Szybenego.
Załącznik 43329
Po magazinie wesoło pomaszerowaliśmy do miejsca spoczynku
było troszkę przytulniej niż poprzedniedniej nocy w Hotelu Biały Słoń *****
Załącznik 43330Załącznik 43331Załącznik 43332
Załącznik 43333Załącznik 43334Załącznik 43335
Ale pod wieczór zaczęło nam się nudzić i poszliśmy znowu na wycieczkę po kurorcie
Załącznik 43337Załącznik 43336Załącznik 43338
-
5 załącznik(ów)
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Z metą oczywiście w ... magazinie
Załącznik 43339
Wicepremier też wracał do Werchowyny (Żabiego)
Załącznik 43340Załącznik 43341
Po magazinie z powrotem do naszej miejscówki
Warto ją polecić - jakieś 300-400 metrów od Zastawy (posterunku pograniczników) na północ w kierunku Werchowyny po prawej stronie, trzeba przejść przez mostek na Czarnym Czeremoszu.
Pani sklepowa przy Zastawie wie gdzie i może zadzwonić do właścicieli.
Załącznik 43342Załącznik 43343
Za noc zapłaciliśmy 150 UAH (jakieś 22 złote/twarz) - nocleg z pościelą, prysznic, wanna,
obiadokolacja taka, że nie daliśmy rady skonsumować (a jedzenie było smaczne).
-
8 załącznik(ów)
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Rankiem wyspani przez mostek na Czeremoszu Cz. na marszrutkę
Załącznik 43344Załącznik 43345Załącznik 43346Załącznik 43347
Do wieczora jechaliśmy sobie z przesiadakmi (w ulewach) w marszrutkach, busikach, miejskim autobusie
Szybene- Ilci- Iwano-Frankiwsk - Dolina - Drohobycz (tu zwiedzanie miasta autobusem miejskim)
- Sambor - Turka
Załącznik 43348Załącznik 43349Załącznik 43350Załącznik 43351
(ostatnia fotka może się przydać planującym wypad na (lub pod) pasmo połonin od Sianek do Pikuja)
Potem już szybciutko - z dworca na górę do Romka (jak mawia nasz kolega Iwan - do BACY TURECKIEGO) ,
chwilkę pogadaliśmy i obejrzeliśmy zdjęcia z wyprawy Romka na pasmo graniczne Gór Marmaroskich i ptaków.
Kólko się zatoczyło. Wsiadamy w samochód, jemy smacznie w Rozłuczu i czekamy ponad 2 godziny w Krościenku.
I Rzeszów, Łańcut, Głogów Młp.
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
O widzę, że już koniec -komputer w domu odmówił mi ostatnio posłuszeństwa, więc nie mogłam pisać. Powrót udał nam się wybornie -autobusy same podjeżdżały do nas jak na zamówienie -nie czekaliśmy na nie praktycznie nic (głównie w biegu wyskakiwaliśmy z jednego prosto do drugiego). I tak łącznie na 8 autobusów dotarliśmy z Szybenego do Turki, nawet 12 godzin nam to nie zajęło. A była to niedziela. Dotychczas powrót z Czarnohory kojarzył mi się z długim powrotem i kiblowaniem na różnych dworcach, więc tutaj miłe zaskoczenie.
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Cytat:
Zamieszczone przez
Jimi
O widzę, że już koniec ....
Jeśli koniec, to melduję, że i ja wszystko przeczytałem.
Cytat:
Zamieszczone przez
Jimi
Powrót udał nam się wybornie -autobusy same podjeżdżały do nas jak na zamówienie ....
Różni ludzie mają róże hobby - jedni zbierają znaczki, inni złom a jeszcze inni uwielbiają jeździć autobusami ;-)
Cytat:
Zamieszczone przez
Jimi
I tak łącznie na 8 autobusów dotarliśmy z Szybenego do Turki, nawet 12 godzin nam to nie zajęło.
Czyli mieliście przeciętną szybkość dobrego kolarza :-)
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Cytat:
Zamieszczone przez
jojo
Z metą oczywiście w ... magazinie
Różni ludzie mają róże hobby - jedni zbierają znaczki, inni złom a jeszcze inni uwielbiają chodzić po sklepach. Ale cóż, po dwóch wyczerpujących dniach w górach trzeba trochę odpocząć :-)
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Cytat:
Zamieszczone przez
Jimi
O widzę, że już koniec
Szkoda że już koniec , bo miło się z Wami wędrowało, choć noclegu na wilgotnej posadzce na Słoniu nie specjalnie zazdroszczę
Cytat:
Zamieszczone przez
Jimi
. Powrót udał nam się wybornie -autobusy same podjeżdżały do nas jak na zamówienie -nie czekaliśmy na nie praktycznie nic (głównie w biegu wyskakiwaliśmy z jednego prosto do drugiego). I tak łącznie na 8 autobusów dotarliśmy z Szybenego do Turki, nawet 12 godzin nam to nie zajęło. A była to niedziela. Dotychczas powrót z Czarnohory kojarzył mi się z długim powrotem i kiblowaniem na różnych dworcach, więc tutaj miłe zaskoczenie.
I co ?
Niech ktoś powie że Jojo nie jest Mistrzem marszrutek i elektriczek .. łazików.. motorków i extra przemieszczania na Ukrainie ?
Niech stanie na udeptanej ziemi.
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Cytat:
Zamieszczone przez
jojo
...dla Pana Piotra szacun.(...)
Wazeliniarz :twisted::wink:
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
...Niech ktoś powie że Jojo nie jest Mistrzem marszrutek i elektriczek .. łazików.. motorków i extra przemieszczania na Ukrainie ?...
I Mistrz nad mistrzami!
Dzięki za relację.
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Różni ludzie mają róże hobby - jedni zbierają znaczki, inni złom a jeszcze inni uwielbiają chodzić po sklepach. :-)
A są i Tacy co przed wyjazdem na wycieczkę robią badania w labolatorium. Ja to w sumie pochwalam.
Choć wydaje mi się, że przed tą wycieczką nikt nie dokonał tej ważnej czynności.
Na szczęście nic się nie wydarzyło "grubszgo" jeżeli chodzi o wydarzenia medyczne.
A i jeszcze bilety na orient express kolega Kudłaty oddrukował w komplecie sztuk 5, co by nie było potrzeby sprawdzać badań labolatoryjnych poszczególnych uczestników wycieczki.:wink::-):grin:
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Szkoda że już koniec , bo miło się z Wami wędrowało, choć noclegu na wilgotnej posadzce na Słoniu nie specjalnie zazdroszczę
I co ?
Niech ktoś powie że Jojo nie jest Mistrzem marszrutek i elektriczek .. łazików.. motorków i extra przemieszczania na Ukrainie ?
Niech stanie na udeptanej ziemi.
Dzięki Dzięki za miłe słowa, ale tak na prawdę tamtej niedzieli mieliśmy po prostu jakieś farty/fuksy - sam się się nad tym zastanawiałem o co chodzi tak po 4 expresowej przesiadce (a nic nie było planowane po za tym, że musimy się dostać do Bacy Tureckiego przed północą).
A może po prostu rynek wymusza słuszne działania właścicieli busów/marszrutek aby podstawiać swoje "maszyny" tam gdzie pojawia się Klient (np. przyjeżdża innym busem czy marszrutką z dużego miasta czy małej wioski i może chcieć jechać dalej). Na dodatek Kierowcy potrafią współpracować ze sobą , pomimo że są jakąś tam konkurencją i mogło by im w sumie "zwisać" gdzie potem jedzie "skeszowany już" Klient i kto i gdzie jedzie w jakimś tam innym autobusie.
Tu przykład:
Kierowca który wiózł nas s Szybenego do Werchowyny, którego zapytałem czy jest potem połączenie na Iwano Frankiwsk,
powiedział że będziemy się mijać z jadącym na Iwano Frankiwsk autobusem i że on postara się zatrzymać jadącego kierowcę żebyśmy mogli szybciutko przeskoczyć na Iwano-Frankiwsk. I tak też się stało gdzieś pomiędzy Ilci a Werchowyną (i nie był to żaden przystanek !).
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
info o ministrze znalazłem
Minister Gliński z wizytą w Obserwatorium na szczycie Pop Iwan
http://studium.uw.edu.pl/minister-gl...ycie-pop-iwan/
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Cytat:
Zamieszczone przez
komisaRz von Ryba
Kolega Komisarz Ryba coś "przeoczył" że tym linkiem zajął się już wcześniej Kolega RomeoBarto vel Bartolomeo
cyt. "Wiadomo, wiadomo: Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Białego Słonia odwiedził nie wiceminister, ale sam minister i to w dodatku wicepremier." Po cytacie...
-
5 załącznik(ów)
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Zapomniałem jeszcze dodać do relacji z sympatycznej wycieczki, że marszrulką z Sambora od Turki jechali:
(w kolejności alfabetycznej,i według płci i wysokości, numerów buta oraz wagi...)
Załącznik 43353
Marko
Załącznik 43355
wesolutki Jojo
Załącznik 43354
jeszcze weselszy Kudłaty
Załącznik 43356
Jimmy Jimmy Joe
Załącznik 43357
i Ontusiowy
THE END !!!
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Dziękuję za relację!:grin:
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Cytat:
Zamieszczone przez
maciejka
Dziękuję za relację!:grin:
Maciejka
A ja dziękuję, że czytałaś.:lol:
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Cytat:
Zamieszczone przez jojo;
No bo nawet gdyby to był Minister ON Antoni, to w ten dzień na Popie Iwanie helikopter pewnie nie dałby rady wylądować (m.in. była też mgła ...)
Czytam(ogladam) tę relacje po raz któryś i wreszcie mi sie przypomniało to co zapomniałem.:-P
Można sie pomylić co do ministrów. Poniżej relacja z innego forum - szkoda że bez fotek ale ono właśnie umiera.
"gdy nagle zwraca się do mnie.....
i tutaj uważajcie, Minister Obrony Narodowej pan Antoni Macierewicz!
Aż mnie zatkało, z niedowierzaniem pytam:
- przepraszam, czy pan Antoni Macierewicz?
słyszę twierdzącą odpowiedź. Nagle do Ministra dzwoni telefon, odchodzi na bok, rozmowa służbowa, wobec tego rozkładam sprzęt foto i po zakończonej rozmowie zwracam się z prośbą o zdjęcie pamiątkowe. Jestem zaskoczony, nie ma żadnego problemu :
https://lh3.googleusercontent.com/U_...w1920-h1080-no
Po zdjęciu mówię:
- Panie Ministrze, ja z Tarnowa idę przez prawie tydzień i nie zawsze jest z kim pogadać, a tu proszę, pod Sokolicą ściskam prawicę Ministra Obrony Narodowej.. "
i link na potwierdzenie :
http://npm.pl/forum/viewtopic.php?f=23&t=5686
Podobnie jak jojo nie ekscytuje się polityką i staram się być z daleka ale... nie znasz dnia ani godziny.:-P
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Kulczyk1 - Fajną wycieczkę mi przypomniałeś. Trzeba by kiedyś jeszcze uderzyć na tego Stoha ale tym razem w stronę drugiego Popa Iwana.
Ten "mój" minister bardziej wymagającą górę se wybrał od Antoniego, no i z tego co się orientuję "mój" dalej chyba jest wicepremierem
a Antoni już dawno w międzyczasie został za sprawę tzw. Misia wymieniony i został w nagrodę marszałkiem seniorem.
Chyba się coś za dużo zacząłem interesować się polityką .....;)
Ale mam plan na przyszły rok: na Popa Iwana Marmaroskiego trzeba pojechać jak zdrówko dopisze i partia pozwoli.
Tam już na pewno nie spotkam żadnego ministra, premiera, wicepremiera, marszałka itd. itp. - może nawet nikogo nie spotkam .....
-
1 załącznik(ów)
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Cytat:
Zamieszczone przez
jojo
Tam już na pewno nie spotkam żadnego ministra, premiera, wicepremiera, marszałka itd. itp. - może nawet nikogo nie spotkam .....
Domyslam sie , że końcówka to parafraza z pewnego znanego podlaskiego kandydata albowiem w przeciwnym wypadku można sie poczuć zaskoczony tak jak ja poczatkiem sierpnia w tym roku . Łikend , szczyt borówkowy i obfity wysyp grzybów zaowocował tłumem w tamtych okolicach.
Motocykle z urobkiem kursowały nawet po niewidocznych na mapie ścieżkach leśnych.
Zreszta samych stricte turystów też było sporo mimo kiepskiej pogody. Wszystkie okoliczne staje i chałupki były zajęte my spaliśmy w bani w Bohdana.
Załącznik 46982
Lokal jak widać wypasiony , przed po lewej suszące sie namioty.
Nocleg kosztował 50 hr , identycznie jak browar w tym lokalu.
-
Odp: Stoh triplex, panna młoda, Pop Ivan i польський міністр
Cytat:
Zamieszczone przez
kulczyk1
... tak jak ja poczatkiem sierpnia w tym roku .
Ja myślałem tak bardziej o kwietniu lub październiku - wtedy większość "lokali" w Karpatach jest pusta i szansa że się nikogo nie spotka jest dużo większa.....