-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
A mnie ciekawi jakie rozwiązania prawne zastosowano by zniszczyć te tablice gdyż jak się nieoficjalnie dowiedziałem Wojewoda nie wydawał decyzji o ich usunięciu. (Zaznaczam, że moje tajne źródła mogły zostać wprowadzone w błąd).
W artykule zamieszczonym w Gazecie Bieszczadzkiej pracownicy Zarządu Dróg Wojewódzkich mówili, że to nakazem IPN.
W tzw. ustawie dekomunizacyjnej rola IPN ograniczona jest jedynie do opiniowania:
Art. 5b.
1. Wojewoda, w drodze decyzji, nakazuje właścicielowi albo użytkownikowi wieczystemu nieruchomości, na której znajduje się pomnik, który nie spełnia warunków określonych w art.5a ust. 1, usunięcie tego pomnika.
2. Wydanie decyzji o usunięciu pomnika wymaga opinii Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu potwierdzającej, że pomnik nie spełnia warunków kreślonych w art. 5a ust. 1.
Od takiej decyzji wojewody można się odwołać do ministra właściwego do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego.
Jak można przeczytać w prasie, IPN często nie ogranicza się tylko do wydawania opinii ale jest gorliwym inicjatorem takich działań (jak choćby w przypadku zmian nazw ulic w Kołobrzegu, do których nie doszło dzięki działaniom Wojewody, który nie uległ naciskom IPN-u i wykazał, iż dane nazwy czy nazwiska niekoniecznie propagują komunizm).
Ostatnio (pod koniec maja) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił zarządzenia zastępcze wojewody pomorskiego o zmianie nazw kilku ulic w związku z tzw. ustawą dekomunizacyjną.
W uzasadnieniu podano m.in., że
"Skoro celem ustawy jest wyeliminowanie zjawiska propagowania komunizmu przy pomocy określonych symboli, to należy zinterpretować pojęcie symbolu. Symbol to znak zastępujący i reprezentujący coś, przywodzący na myśl jakieś pojęcie, czynność czy przedmiot. Aby daną osobę czy grupę osób uznać za symbolizującą określony system polityczny musi zostać w sposób niebudzący wątpliwości, że symboliczny charakter tych postaci znajduje odzwierciedlenie w odbiorze społecznym, że one jako symbole są rozpoznawalne, że kojarzą się społeczeństwu z tym symbolem, że mogą funkcjonować jako element propagowania systemu komunistycznego" - wyjaśnił. (…)
"Z całą pewnością jednak, zdaniem sądu, nie symbolizują komunizmu osoby czy grupy osób, które pozostawały w różny sposób związane z tym systemem lecz nie są odbierane w kręgach społecznych szerszych niż znawcy historii jako takie symbole" - uznał WSA.
Sąd dodał, że celem ustawy było "zapobieżenie propagowania systemów totalitarnych", a nie "eliminacja osób, które w przeszłości z tym systemem były w różny sposób związane". "W nazwach tych ulic nie mamy do czynienia z postaciami, które w sposób jednoznaczny kojarzyłyby się z ustrojem totalitarnym, którego niewątpliwie propagować nie można. To są postacie, których rola w historii Polski może być przedmiotem debaty (...) Z całą pewnością można znaleźć lepszych patronów, ale decyzja co do tego musi należeć do gminy, która jest do tego uprawniona" - zaznaczył.
(źródło: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykul...zynskiego.html)
Również pod koniec maja WSA uchylił decyzje o zmianie 12 nazw ulic w Warszawie - tu głównie powołano się na błędy proceduralne.
Zmiana nazw ulic odbywa się w oparciu o inną procedurę niż usuwanie pomników ale jest to ta sama ustawa i ten sam zakres pojęciowy dotyczący tzw. dekomunizacji.
Czyli można próbować się odwoływać, lecz niestety w Zarządzie Dróg Wojewódzkich (będących właścicielem terenu) brakło odważnego i wypadało jedynie posłusznie wykonać decyzję (o ile taka była w ogóle wydana).
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
Również pod koniec maja WSA uchylił decyzje o zmianie 12 nazw ulic w Warszawie - tu głównie powołano się na błędy proceduralne.
Zmiana nazw ulic odbywa się w oparciu o inną procedurę niż usuwanie pomników ale jest to ta sama ustawa i ten sam zakres pojęciowy dotyczący tzw. dekomunizacji.
Czyli można próbować się odwoływać, lecz niestety w Zarządzie Dróg Wojewódzkich (będących właścicielem terenu) brakło odważnego i wypadało jedynie posłusznie wykonać decyzję (o ile taka była w ogóle wydana).
Dodam, że w moim rodzinnym Wrocławiu również skutecznie zawalczono z "dekomunizacją"
http://www.radiowroclaw.pl/articles/...-Kulczynskiego
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
A mnie ciekawi jakie rozwiązania prawne zastosowano by zniszczyć te tablice
Nie jest przypadkiem tak, że władze lokalne (sołectwo? gmina? powiat? wojewoda?) mogą na podległym im terenie ustawiać tablice jak chcą i gdzie chcą? Jeżeli mogą ustawiać to pewnie mogą i demontować.
IPN i ustawa były potrzebne aby zmusić władze lokalne do działań, których same nie chciały podjąć. Może w tym przypadku lokalny samorząd chciał i zdjął bez oglądania się na ustawę dekomunizacyjną.
Trzeba byłoby sprawdzić jakiej kategorii są drogi, przy których stały tablice (w obrębie pasa drogowego jak przypuszczam), wtedy będzie wiadomo kto nimi zarządza. A jak będzie wiadomo kto zarządza to wiadomo kogo pytać. Nie wiem jednak, czy na takie pytanie (kto wydał decyzję o demontażu tablic) postawione przez obywatela gmina lub powiat (czy kto tam jeszcze) musi odpowiedzieć.
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
To jest barbarzyństwo! Nie ma też już i pomnika w Wołkowyji... Nie sądziłam, że dożyję takiego dnia...
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Historia zrobi to samo tymi, co teraz są bezkarni, bo dokonaliśmy takiego wyboru
i zemści się na popychadłach i wyznawcach tej religii:twisted:
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Którego pomnika w Wołkowyi już nie ma? Jakoś nie mogę sobie przypomnieć żadnego poza tym staruszkiem jeszcze na zjeździe, od strony Polańczyka. Na nim oryginalną tablicę zdjęto już lata temu. Czy to ten zburzono czy jakiś inny?
PS Bywlacze, daj spokój historii, już ona sobie sama poradzi :twisted:
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Tak, tego właśnie od strony Polańczyka. Nie ma go. Owszem, przez długie lata stał w krzakach sam postument, ale jakieś może 3-4 lata temu zamontowano ponownie na nim tablicę, pewnie nie oryginalną, ale była.
Ten pomnik, jak się doszukałam autorstwa Andrzeja Rozborskiego, artysty plastyka i nauczyciela z Terki miał symbolizować kikut komina spalonej chałupy wiejskiej. Ufundowany został przez lokalną społeczność, Tyle lat tam był, czy z tablicą czy bez niej, ale był. I nie ma nic, ani kamyczka. To jest niepojęte, zawracanie kijem Wisły.
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Cytat:
Zamieszczone przez
jojo
Piękne zdjęcia. Ten kraj trzeba zaorać. Odpryskiem zawsze ktoś/coś dostanie. Pięknie to wygląda, trawką zarośnie i może się wypleni ten komunizm/homosovieticusa z Polszy.
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Dziękuję za materiał poglądowy. Cenne zdjęcia.
Wielu naszych ojców i dziadków budowało Pętlę Bieszczadzką.
Z wielu portali zniknęły informacje o tych historycznych czasach.
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Absurdów ciąg dalszy, zostało wszczęte postępowanie w sprawie usunięcia pomnika obrońców Birczy. Dla nieobeznanych z Birczą krótka informacja z Wikipedii kto, kogo i przed kim bronił:
Wcześniej zniknęła nazwa Bircza z tablicy przy Grobie Nieznanego Żołnierza, najwyraźniej teraz z tego samego powodu ma zniknąć pomnik. Jaki to powód? Ja nie wiem, ale władze powołują się na ustawę z 1 kwietnia 2016 roku o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki.
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Dziś w lokalnej prasie pojawiła się notatka, że wojewoda podkarpacka wnioskuje o zawieszanie postępowania w sprawie usunięcia pomnika w Birczy. Jest więc szansa, że temu akurat pomnikowi się upiecze.
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Przy okazji podpytam - szlajając się kiedyś przez Birczę na Kalwarię przy skrzyżowaniu drogi DK28 z ulicą Graniczną zobaczyłem drogowskaz do pomnika upamiętniającego walki o Birczę położonego gdzieś na wzgórzach. Przy następnym skrzyżowaniu o ile pamiętam był jeszcze jeden drogowskaz ale później już żadnej wskazówki. Odpaliłem Mapy.cz, później MAPS.ME, próbowałem się jeszcze poratować Compass-em, ale niestety brak informacji mnie pokonał.
Możecie mnie nakierować, gdzie to jest?
-
2 załącznik(ów)
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Dziś w lokalnej prasie pojawiła się notatka, że wojewoda podkarpacka wnioskuje o zawieszanie postępowania w sprawie usunięcia pomnika w Birczy. Jest więc szansa, że temu akurat pomnikowi się upiecze.
UFF Dzięki Bartolomeo za info - bo ja już myślałem że zmieniacze historii zrealizują swój plan też w Birczy.
I jadąc przez Birczę w ubiegły weekend zrobiłem sobie pożegnalne zimowe fotki pomnika.
Ale chyba jednak jeszcze ktoś tam jeszcze coś tam myśli i za parę lat sobie znowu będę mógł pyknąć takie same fotki np. wiosenne albo jesienne .....
Załącznik 45818 Załącznik 45819
-
1 załącznik(ów)
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
A ja, rok temu złapałem samego orła na tym pomniku.
Załącznik 45820
.
Nie mając świadomości , że będzie podlegał procesowi dekomunizacji
OT ! popatrz ,jak to się historia potrafi zmienić
Taki orzeł, niby w koronie, ale komucha
-----
Nie mam pomocy dla Dlugiego
Cytat:
Zamieszczone przez
Dlugi
Przy okazji podpytam - szlajając się kiedyś przez Birczę na Kalwarię przy skrzyżowaniu drogi DK28 z ulicą Graniczną(...)
Przewertowałem dostępne źródła i nic
-
4 załącznik(ów)
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Cytat:
Zamieszczone przez
Dlugi
Przy okazji podpytam - szlajając się kiedyś przez Birczę na Kalwarię przy skrzyżowaniu drogi DK28 z ulicą Graniczną zobaczyłem drogowskaz do pomnika upamiętniającego walki o Birczę położonego gdzieś na wzgórzach. Przy następnym skrzyżowaniu o ile pamiętam był jeszcze jeden drogowskaz ale później już żadnej wskazówki. Odpaliłem Mapy.cz, później MAPS.ME, próbowałem się jeszcze poratować Compass-em, ale niestety brak informacji mnie pokonał.
Możecie mnie nakierować, gdzie to jest?
Prawdopodobnie chodzi o ten pomnik.
Załącznik 45821
Załącznik 45822
Załącznik 45823
Załącznik 45824
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Kurde, dojechałem do poprzedzającego skrzyżowania, tak niedaleko byłem. Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja odwiedzić.
Dzięki Marco Polo
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Sprawę rozbiórki pomnika obserwuję z dużej odległości i z ulgą przyjąłem fakt, że postępowanie to zostało zawieszone. Przy okazji ominie nas wszystkich(przynajmniej chwilowo) obserwacja walki o pomnik, którą zapowiadała zdeterminowana społeczność lokalna. Jestem przekonany, że do rozbiórki z przyczyn określonych w ustawie dekomunizacyjnej nigdy nie dojdzie. Mam nadzieję, że społeczność Birczy i okolic na to sobie nie pozwoli. Sprawie bardzo pomógł senator Golba.
Nie wiem po co państwo polskie wystawia się na taką śmieszność a śmiać się ma kto.
Sprawie przygląda się społeczność ukraińska w Polsce, co niedawno wzmiankowane było w Naszym Słowie, która to gazeta jest tygodnikiem ZUwP. Gazeta zauważa nadanie imienia bohaterów Birczy jednemu z rond w Elblągu czy zawieszenie(krótkotrwałe) tablicy na Grobie NZ w Warszawie.
Prezes tego związku na swoim profilu pokazuje także inne mapy gdzie porównuje ilość zbezczeszczeń po jednej i drugiej stronie granicy, z których wynika że to po stronie polskiej dużo częściej dochodzi do profanacji pomników i mogił a władze w odróżnieniu od ukraińskich nie robią nic, i to wręcz ostentacyjnie.
Po co to mówię?
Po to by uzmysłowić, że druga strona pomniki buduje, wmurowuje pamiątkowe tablice, i opisuje dawne wydarzenia w sposób niezgodny z faktami bądź je przemilcza. Przykłady to choćby Bazaltowe(Janowa Dolina) czy Przebraże. Znawcy tematu znają przypadków wiele więcej.
Czas napadów na Birczę świadczy o tym, że wojna dla mieszkańców tamtych stron nie zakończyła się w maju 1945 roku i trwała o parę lat dłużej. Dzisiaj oficjalnie polska strona nie wie nawet z kim walczyła: czy z ukraińskimi nacjonalistami, bandami UPA, z partyzantką ukraińską, z ukraińskimi faszystami a może z ukraińskimi patriotami i kwiatem ukraińskiego narodu?Nie mówmy o polityce, nadmieńmy jedynie, że możliwości intelektualne "dobrej zmiany" z kilkoma wyjątkami są bardzo ograniczone i pora by to zauważyć.
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Ostatnie zdjęcie z tablicą informacyjna jest mało czytelne, dlatego dla zainteresowanych podaję link do pełnej wersji.
https://drive.google.com/open?id=1e_...jVIFcvQZorTZBU
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
IPN dzielnie walczy z komuną (jakieś premie i nagrody pewnie skapną za nieugiętą postawę burzycieli):
https://plus.nowiny24.pl/kontrowersj...ar/c1-14577947
(bezpłatny dostęp tylko do 50% tekstu ale dla meritum wystarczy)
W Rzeszowie w sprawie jednego z pomników Prezydent się nie poddał, oddał sprawę do sądu i wygrał.
-
Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
A ja, rok temu złapałem samego orła na tym pomniku.
A orła w Lesku nie złapałeś? Lokalna prasa pisze, że na polecenie IPN orzeł został zdemontowany z pomnika poświęconego ofiarom UPA. Tak - na polecenie IPN orzeł został zdemontowany z pomnika poświęconego ofiarom UPA. Wcześniej usunięto tablicę z nazwiskami ofiar.
---------- kolejny post --------------
Korekta: to nie jest pomnik ofiar UPA a pomnik poległych w walkach z UPA.
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Z powyższego artykułu:
"Burmistrz Leska: musieliśmy się dostosować do decyzji IPN
Burmistrz Adam Snarski tłumaczy, że nie miał wyjścia, bo Instytut Pamięci Narodowej uznał, że pomnik zalicza się do obiektów propagujących ustrój totalitarny. Udało się go ocalić przed całkowitym wyburzeniem, ale IPN postawił warunek: tablica z lat. 40 i tablica z nazwiskami milicjantów musi być usunięta. Nie ma też miejsca na orła bez korony."
O IPeeNie łaskawy! Jakże Ci dziękować za twą dobrotliwą postawę i możliwość pozostawienia betonowego postumentu! Gloria, gloria in excelsis IPeeNu!
Jaka decyzja? Czyja? Ta instytucja nie ma prawa do wydawania takich decyzji. Uprawnionym organem jest Wojewoda.
Ale czytamy dalej:
„- Wszelkie prace, które trwają przy pomniku, są działaniem wynikającym z konieczności wykonania postanowienia i dostosowania go do zapisów ustawy - mówi burmistrz Adam Snarski.”
„Dodaje, że władze Leska próbowały zachować pomnik w historycznym kształcie.
- Niestety, musieliśmy się jednak dostosować do ustawy i decyzji IPN
- konkluduje.”
Abstrahując od tego, czy to decyzja, czy postanowienie, ciekawe jak władze Leska próbowały zachować pomnik? Od decyzji można się odwołać – próbowali? A może żeby się nie narażać podporządkowali się i teraz próbują umyć ręce?
Szkoda, że Pani redaktor nie wyjaśniła do końca jak to wygląda.
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
W najbliższych tygodniach ciąg dalszy: ma zostać rozebrany zrujnowany "pomnik wdzięczności" z leskiego rynku.
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Kiedy czytam tego typu wiadomości co powyższe, nachodzą mnie różne refleksje - nie o autorach wpisów, ale o tych ludziach, którzy podejmują decyzje skutkujące w opisany przez forumowiczów sposób. Na pocieszenie - przytoczę słowa, które dodają otuchy (nie tylko zresztą w sprawie tablic czy pomników):
"Siadła wrona na czole wyniosłej jodły. Spojrzała władczo wokół i wydała okrzyk zwycięstwa. Tej wrzaskliwej zjawie wydaje się prawdziwie, że jodła zawdzięcza jej wszystko: swój byt, wysmukłą piękność, trwałą zieleń, siłę w walce z wichrami. Godny podziwu jest ten tupet wrony. Wielka dobrodziejka stojącej cicho jodły. A jodła ani drgnie; zda się nie dostrzegać wrony; pogrążona w zadumie, wyciąga gałązki ramion swoich ku niebu. Znosi spokojnie wrzaskliwego gościa. Nic nie zmąci jej myśli, jej powagi, spokoju. Wszak tyle chmur już przeszło nad jej czołem, tyle ptaków przelotnych tu się zatrzymało.
– Poszły jak ty pójdziesz. Nie twoje to miejsce, nie czujesz się pewna i dlatego krzykiem nadrabiasz brak męstwa. To ja wyrosłam z ziemi i trwam korzeniami w jej sercu. A ty, wędrowna chmuro, co rzucasz cień smutku na złociste me czoło, jesteś igraszką wichrów. Trzeba cię spokojnie wycierpieć. Wykraczesz swoją nudną, bezduszną jakże ubogą pieśń – i odpłyniesz. Cóż zdołasz krzykiem zdziałać? Ja pozostanę, by trwać w skupieniu, by budować swoją cierpliwością, by przetrwać wichry i naloty, by spokojnie piąć się wzwyż. Słońca mi nie przysłonisz, sobą nie zachwycisz, celu mej wspinaczki nie zmienisz. Był las, nie było was – i nie będzie was, będzie las. Bajka. Nie bajka."
(kardynał Stefan Wyszyński, "Zapiski więzienne")
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Kardynał nie przewidział, że wrona "wykrakała" drwali...
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Ciekawi mnie - jeśli gdziekolwiek ostały się orły Piastowskie to oprą się dekomunizacji czy nie...
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Kardynał Tysiąclecia akurat przewidział bieg historii, bo jego alegoria o jodle i wronie spełniła się (nie chodziło mu o drzewo i ptaka). Warto jednak poczytać dalej aby zobaczyć, że Wyszyńskiemu chodziło o obronę wartości, o to aby patrzeć w daleką perspektywę historii. Warto być wyczulonym na szerokie i fundamentalne opcje.
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Cytat:
Zamieszczone przez
Piotr Niedziela
alegoria o jodle i wronie [...] (nie chodziło mu o drzewo i ptaka)
Dzięki łaskawco, nigdy bym się sam nie domyślił.
Cytat:
Zamieszczone przez
Piotr Niedziela
Warto być wyczulonym na szerokie i fundamentalne opcje.
Możesz to ogólnikowe stwierdzenie osadzić w dyskutowanym tutaj kontekście? Czy brak korony jest "fundamentalną opcją"?
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Cytat:
Zamieszczone przez
Dlugi
Ciekawi mnie - jeśli gdziekolwiek ostały się orły Piastowskie to oprą się dekomunizacji czy nie...
Mam nadzieję, że się oprą. A trochę ich w Polsce jest :wink:
Na moim rodzinnym Dolnym Śląsku - np. słynny ceramiczny orzeł w Ziębicach
https://www.polskaniezwykla.pl/web/p...towskiego.html
czy też orzeł na cmentarzu żołnierzy 2 Armii Wojska Polskiego w Zgorzelcu
https://polska-org.pl/922954,foto.html?idEntity=510177
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Jedyne co mogę to powiedzieć, że mam dość tego dziadostwa. To co się wyprawia przynosi mojemu państwu ujmę.
Orzeł w koronie czy bez, tak jak taki czy inny pomnik w przestrzeni, nie tylko miejskiej, zmusza wprost do refleksji nad minionym i skłania do szukania głębszych odpowiedzi.
I proszę pomników stawianych walczącym czy poległym w obronie rodzin i niewinnych ludzi nie mieszać z pomnikami tyranów, pedofilii i innych masochistów.
Ryzykować życie w obronie drugiego człowieka uważam za wzniosłe. Yad Vashem.
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Zatwarnica:
https://podkarpacia.pl/forum/2020/zatwarnica_pomnik.jpg
Zniknęła tablica, ale pomnik stoi - być może pojawi się tablica z "prawidłowym" tekstem. Na widocznym w tle cmentarzu leży co najmniej trzech z sześciu milicjantów poległych w walkach z UPA a wymienionych na usuniętej tablicy.
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Oby tylko tej "drogowej", poprawnej politycznie (z racji braku "trzech wrażych liter") nie usunęli...
Mam nadzieję, że to "odsprężynowanie" po poprzednich czasach w końcu jednak ustąpi miejsca szacunkowi dla historii, tej prawdziwej - nie podlegającej politycznym modom. Oby...
P.S. Tak z ciekawości - w Ustianowej Mig jeszcze stoi ? Jakiś czas nie byłem... A to dopiero "wraże"...
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Polskich milicjantów w Lesku usunęli a pomnik ku czci armii radzieckiej stoi. Sierp z młotem ma się dobrze, bo wysoko, ale pomnik niszczeje, jest dewastowany. Źle to wygląda. Albo niech go już całkiem usuną, albo go odrestałrować, jakoś opisać i zostawić ku przestrodze. Nie widzę metody w tym szaleństwie.
-
2 załącznik(ów)
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Barbarzyństwa ciąg dalszy:
Będąc kiedyś w Baligrodzie zauważyłem, że z pomnika poświęconego poległym w walkach z bandami UPA żołnierzom Wojska Polskiego, odcięto diaksem nie tylko orła, krzyż walecznych, inskrypcję ale również tablicę z nazwiskami poległych. Pozostał jedynie szary, kamienny postument:
Załącznik 47472 Załącznik 47473
Kiedyś, za czasów gdy mroczne siły Mordoru po raz pierwszy chciały dokonać w imię jedynie słusznych przekonań aktu barbarzyństwa na pomnikach historii, pod wpływem audycji lokalnej TV i artykułów zamieszczanych w prasie jak np. ten pana Krzysztofa Potaczały: https://nowiny24.pl/belojannis-musi-zostac/ar/5979067
bezzwłocznie ruszyłem na południowy wschód gdyż za chwilę mogłoby być za późno, żeby na własne oczy zobaczyć pomnik Nikosa Belojanisa:
http://forum.bieszczady.info.pl/show...ll=1#post51698
Ostatnio, z artykułu pt. „Belojanis (nie) jest bohaterem” autorstwa Pauliny Bajda, zamieszczonego w wydaniu świątecznym Gazety Bieszczadzkiej (z 10.04.2020r., nr 6) dowiedziałem się, że pomnik zostanie zdemontowany.
W jego obronie próbowali interweniować mieszkańcy Krościenka chcąc zmienić tablicę na pomniku, której treść nie podobała się IPN ale tenże odrzucił taką propozycję. Ponadto „władze gminy Ustrzyki Dolne w piśmie do Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego, który z ramienia IPN nakazał rozbiórkę pomnika, argumentowały, że pomnik ma międzynarodowy charakter i może mieć wpływ na stosunki dyplomatyczne pomiędzy Grecją a Polską.
Pozostawienie obelisku rekomendował także Departament Polityki Europejskiej Ministerstwa Spraw Zagranicznych, który konsultował ten temat z Ambasadą RP w Atenach”.
Grekom i Polakom pomnik nie przeszkadza ale za to strasznie się nie podoba prezesowi IPN-u, Jarosławowi Szarek, który w uzasadnieniu dla dokonania tego aktu wandalizmu podkreślił, że „…w świetle przytoczonych faktów historycznych pomnik upamiętnia osobę działającą aktywnie w ruchu komunistycznym, włącznie z byciem członkiem KC Komunistycznej Partii Grecji. Zatem w sposób oczywisty postać Nikosa Belojanisa może zostać uznana za symbol komunizmu”.
Na komunistów, do których nic nie docierało mówiło się „partyjny beton”. Jak w takim razie nazwać tych teraz?
A na koniec ta ekscelencja w całej swej łaskawości głosi, że:
„w miejsce usuniętego pomnika może powstać upamiętnienie poświęcone Grekom osiedlającym się w Krościenku, którego treść i symbolika nie będzie stała w sprzeczności z ustawą o zakazie propagowania komunizmu”.
Cóż za dobrotliwy Pan! Nie jego ziemia, nie jego pieniądze, nie jego kompetencje a pozwala!
Pomnik był wybudowany za pieniądze greckiej społeczności zamieszkującej w latach pięćdziesiątych Krościenko i teraz na pewno te kilka starszych osób, które jeszcze pozostały, ulży swoim przeciążonym emeryturami portfelom żeby postawić nowy, nie stojący w sprzeczności pomnik.
Tych pomników i tablic jest już coraz mniej i niedługo nie będą mieli już co niszczyć. Co wtedy? Może zacznie się palenie książek o treści mogącej uchodzić za sympatyzujące z komunizmem bądź książek autorów należących do partii w jakimś okresie swojego życia?
Zacznę chyba robić jakieś skrytki pod podłogą czy podwójne ściany bo mam książki Tuwima, Broniewskiego, Neverlego i kilku innych autorów stojących w sprzeczności.
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Ze smutkiem czytam takie informację, podwójnym smutkiem.
Raz że się dzieją, a dwa że nie bardzo wiem, co mógłbym uczynić aby zaprotestować
Post na forum to mniej niż komar brzęczący.
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Ze smutkiem czytam takie informację, podwójnym smutkiem.
Raz że się dzieją, a dwa że nie bardzo wiem, co mógłbym uczynić aby zaprotestować
W tej chwili nic nie możemy. Przed zamieszczeniem postu wyciąłem kilka wersów, że krew zalewa z bezsilności..., że nawet w mordę napluć się nie da bo się zasłaniają ustawą..., itd.
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Post na forum to mniej niż komar brzęczący.
A z tym się nie zgodzę. Wiele osób ma własne problemy i nie ma czasu szukać takich informacji więc nie bardzo wie jaka jest skala tych działań a dzięki naszym postom mogą się zapoznać z tematem i ocenić to postępowanie.
Nie napiszę, że milczenie jest zgodą bo tak nie uważam, ale niestety tak jest to przez tzw. "elity" polityczne (słowo elita strasznie do tych osobników nie pasuje) wykorzystywane. Chociaż tyle możemy: okazać niezadowolenie i wyrazić własne zdanie. Przynajmniej jeszcze to na razie możemy.
Ktoś ustanowił takie prawo, ktoś ustawę zatwierdził, można sprawdzić co to za ludzie i im odpowiednio podziękować.
Nawet korespondencyjnie.
Przepraszam wszystkich za politykowanie, nie lubię tego na forum ale nie potrafiłem jakoś bardziej oględnie tego napisać.
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Bolszewia wiecznie żywa...
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Smutne to bardzo.
Fotka z zeszłego roku. Po kliknięciu duża wersja.
http://s1.bild.me/bilder/221219/6377453aaa.jpg
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
Hej,
Zawsze miałem mieszane uczucia, gdy kolejne władze zabierały się za kolejne pomniki, tablice itd. Z jednej strony np. taki gen. Świerczewski był przedłużeniem karzącej ręki władzy ludowej. Inni czerwoni towarzysze, zasłużeni dla tej władzy, często mieli na rękach krew rodaków. W pierwszym odruchu człek zawsze myśli, gdy jeszcze gdzieś znajdzie jakąś tablicę czy inną pamiątkę z mrocznego PRL-u, żeby to uprzątnąć, zasłonić, 'zniknąć'. Ale to dlatego, że przynajmniej część mojego życia przebiegała w czasach panowania Moskwitów. Wiedziałem, jaki ustrój nam tu zamontowano, kto i jak to zrobił itd. Ale teraz wyobraźmy sobie, że jakiś człek młody przejdzie po tym placu po pomniku Waltera i co? Czy się tu jakoś dowie o cząstce naszej splątanej historii? Czy będzie miał powód do takiej czy innej refleksji? Czy można zostawić pomnik i opatrzyć go stosownym (np. wg IPN) komentarzem? Że nie bohater a zbrodniarz, czy inaczej jeszcze? Co za 2-3 i więcej pokoleń będą znaczyły takie zatarte miejsca? NIC. Pójdziemy dalej jakąś tam drogą, a zapomnienie będzie nam towarzyszyło i o tyle będziemy ubożsi, gdy będziemy chcieli rozumieć świat. Zabraknie nam tych argumentów, tych własnych refleksji nad historią. Wiem przecież, że lekcje historii dla młodych ludzi są tak samo emocjonalnie nieporuszające, jak lekcje np. ochrony przyrody - bez pokazania miejsc, wskazania na wielorakość pewnych uwarunkowań, złożoność zależności, całe zjawisko jest obojętne, nie odczujemy emocji. Szybko zapomnimy, a muzeum tego czy owego, urządzone przez IPN i inne instytucje? Ilu pójdzie do muzeum, a ilu zatrzyma się w Jabłonkach, by choćby zatlić pecika? I nawet bezwiednie przeczytać tablicę, która nie musi upamiętniać bohatera, tylko wspominać o czarnej karcie historii?
Sam nie wiem, nie mam jednoznacznej oceny takich działań IPN, ale coś mi mówi, że zacieranie śladów, to jakby pomocnictwo w zbrodniach...
Zapomniany Derty:)
-
Odp: Wandalizm w imię prawa - likwidacja pamiątkowych tablic.
https://solina.naszemiasto.pl/na-pom.../ar/c1-9269751 :
Cytat:
Na pomnik w Łubnem powróciła tablica z nazwiskami żołnierzy pomordowanych przez nacjonalistów ukraińskich
Dorota Mękarska30 marca 2023, 19:07
Na pomnik w Łubnem, poświęcony żołnierzom zamordowanym przez banderowców, wróciła tablica z nazwiskami poległych. Zdjęto ją w styczniu 2021 roku na mocy ustawy o dekomunizacji nazw i upamiętnień.
- Długo trwało załatwienie tej sprawy, ale wreszcie się udało - wzdycha mieszkaniec Cisnej, który 3 lata temu wraz z nieżyjącą już małżonką zaczął „chodzić” za tym, by tablica wróciła na dawne miejsce, czego życzyło sobie wiele osób ze środowiska lokalnego.
Żołnierzy wymordowano z zimną krwią
1 kwietnia 1947 roku w zorganizowanej zasadzce przez OUN-UPA pod Łubnem w Bieszczadach zginęło 31 polskich żołnierzy WOP Wojska Ochrony Pogranicza. Byli to kawalerzyści z 4. Bałtyckiej Brygady WOP z Koszalina, którzy mieli wzmocnić strażnicę WOP w Cisnej.
Na miejscu poległo 21 żołnierzy, natomiast 10 pozostałych banderowcy uprowadzili do lasu, gdzie ich w bestialski sposób zamordowali. Uratowało się z masakry tylko 2 osoby.
Poległych pochowano na cmentarzu wojskowym w Baligrodzie, natomiast w Łubnem postawiono im pomnik.
W styczniu 2021 roku na podstawie ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego systemu totalitarnego z pomnika zdjęto tablicę z nazwiskami poległych, orła bez korony, symbol odznaczenia „Krzyż Grunwaldu” i napis „Żołnierzom LWP, WOP i KBW poległych w walkach z faszystowskimi bandami UPA w latach 1944 - 1947 w 25-lecie LWP”.
Nakaz demontażu elementów z pomnika wydał Podkarpacki Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Rzeszowie. Wykonała go gmina Baligród.
Decyzję PWINB w Rzeszowie była podparta opinią Instytutu Pamięci Narodowej. W opinii wskazano rozwiązania zmierzające do upamiętnienia poległych i pomordowanych w wyniku działań UPA na terenie gminy Baligród.
Władze gminy, choć wykonały ciążący na nich obowiązek wynikający z obowiązującego prawa, broni w sprawie pomnika nie złożyły. Zwróciły się do prezesa Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie.
Pismem z dnia 7 marca br. poinformowano Roberta Stępnia, wójta gm. Baligród, że IPN negatywnie zaopiniował przywrócenie na pomnik tablicy z nazwiskami żołnierzy WOP, którzy polegli w walkach z UPA 1 kwietnia 1947r., ale przychylił się do wszelkich działań zmierzających do renowacji tego upamiętnienia, z równoczesnym umieszczeniem tablicy z inskrypcją zaopiniowaną przez IPN.
Zaproponowano następujące jej brzmienie: PAMIĘCI POLAKÓW, ŻYDÓW I UKRAIŃCÓW, MIESZKAŃCÓW GMINY BALIGRÓD, PRZEŚLADOWANYCH I MORDOWANYCH W LATACH 1939-1947 PRZEZ OKUPANTA NIEMIECKIEGO, UKRAIŃSKICH NACJONALISTÓW, FUNKCJONARIUSZY REŻIMU KOMUNISTYCZNEGO.
IPN zaproponował również umieszczenie przy pomniku tablicy informacyjnej, która pozwoliłaby naświetlić złożoną historię gminy Baligród. Taka tablica przy pomniku stanęła.
Tablica z nazwiskami poległych i orzeł w koronie sa na pomniku
Przed 76. rocznicą mordu na żołnierzach okazało się, że na pomnik wróciła również oryginalna tablica z nazwiskami poległych, a na szczycie pomnika zawisł orzeł. Obecnie dodano mu koronę. Pozostałych elementów, zdjętych w wyniku dekomunizacji upamiętnienia, nie umieszczono na obelisku.
Nie wiadomo na razie na mocy jakiej decyzji powieszono z powrotem tablicę z nazwiskami. Tej wiedzy nie posiada obecnie IPN Oddział w Rzeszowie, ani też biuro prasowe wojewody podkarpackiego.
Nie udało nam się w czwartek skontaktować z wójtem Robertem Stępniem, gdyż był bardzo mocno zajęty. Być może uda się uzyskać informacje z gminy w najbliższym czasie.
1 kwietnia br. przed pomnikiem ma odbyć się duża uroczystość. Organizuje ją wójt gminy Baligród i Związek Żołnierzy Wojska Polskiego Koło „Weteranów i Pionierów Ziemi Leskiej”. Okolicznościowym przemówieniom ma towarzyszyć hymn, wręczenie odznaczeń i oddanie hołdu żołnierzom.