Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Cytat:
Zamieszczone przez
creamcheese
Nie byłem tam od czasu rozpoczęcia budowy, więc to co piszę jest tylko porównaniem filmików i fotografii z netu ze wspomnieniami dawnych, nie używanych już dróg leśnych. Koleiny zarośnięte zielskiem przez wiele lat pozostają nadal koleinami. Pozdrawiam
Nie przesadzajcie.
Myślę że Parkowi (trochę) zależy na zachowaniu przyrody (to ironia była).
Ale tak serio to nie wyobrażam sobie aby to tak zostało. Nie wierzę aby wrócił do stanu sprzed budowy, bo droga będzie musiała być przejezdna cały rok albo jego dużą część, no bo przecież w końcu na górze ktoś zainwestował...
Bądźmy dobrej myśli. I nie zakładajmy od razu że będzie gorzej - będzie inaczej - to na pewno.
Na pewno będzie bardziej pro-turystycznie. Według mnie idzie to w kierunku schronisk karkonoskich...
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
"Jego budowa zakończy się w marcu. Obiekt już powinien być użytkowany. Opóźnienie, to skutek pandemii oraz trudnych warunków górskich w jakich prowadzona jest ta inwestycja.
Zadaszone zręby obiektu z jodłowych bali można zobaczyć z parkingu u podnóża połoniny Wetlińskiej. Jeszcze okazalej, nowe schronisko prezentuje się z bliska. Pogoda sprzyja ekipie budowlanej.
Ryszard Pac, wykonawca dachu - Takich budów jest bardzo mało, to są jednostkowe, i no jest to jakieś wyzwanie, które będzie do zapamiętania na całe życie.
Przeszkadza też wiatr, niekiedy porywisty. Inwestycja realizowana jest powyżej tysiąca metrów nad poziomem morza. To najwyżej położony obiekt o charakterze turystycznym w Bieszczadach.
Przemysław Wasiak, Bieszczadzki Park Narodowy - Ekipy, które tutaj pracowały ze strony wykonawcy musiały się do tych warunków po prostu przystosować przygotować i to na pewno też spowodowało pewne opóźnienia do tego, oczywiście bardzo trudne warunki atmosferyczne w pierwszym roku budowy.
W tej chwili budowa schroniska zaawansowana jest w około 70 procentach. Przed zimą obiekt będzie zadaszony, a także kompletnie wyposażony w drzwi i okna.
- Ogrom tej inwestycji znajduje się pod nami, tu są wybudowane duże piwnice, w której znajdują się oczyszczalnia bardzo nowoczesna ścieków, w której znajdują się zbiorniki, do których zbierana będzie woda deszczowa, w której znajduje się generatorownia, miejsca w którym będzie również magazynowana energia, tutaj jest zaplanowana farma fotowoltaiczna.
Na parterze i piętrze będą dwie sale z węzłami sanitarnymi. Obie z przeznaczeniem dla turystów. Będzie też salka edukacji przyrodniczej, dyżurka GOPR-u oraz straży parkowej. Nowe schronisko zastąpi kultową Chatkę Puchatka. Koszt budowy to 4 miliony 200 tysięcy złotych."
https://rzeszow.tvp.pl/56552822/nowe...ie-wetlinskiej
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Trochę stare (data mniej więcej ta sama co artykułu niżej - październik 2021) ale za to ze zdjęciami.
https://nowiny24.pl/schronisko-na-po...43/zd/52713399
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Nowy schron z odległości wygląda imponująco. W pierwszych dniach października szliśmy od Smereka i całą poloninę odkrywałem na nowo. Było warto.
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Tydzień temu mogłem zajrzeć do środka na bardzo krótko bo dłużej nie chciałem. Dużo ludzi ale tydzień i dwa wcześniej była prawdziwa okupacja. Podobno ludzie w górę i w dół od Wyżnej szli gęsiego jeden za drugim i gdyby tak jeden się pośliznął to byłby efekt domina. W środku inaczej niż kiedyś, niby belki solidne ale drewno nie było suche bo pęka. Kibelek zastawiony rzeźbą z napisem awaria- trudno uwierzyć choć idzie zrozumieć, że przy tej liczbie byłby dworzec pks-u z PRL. Po kiego było wszystko rujnować to nie wiem. Tamto było czymś więcej i trzeba było zadziałać jakoś kompromisowo. Pod nowym dachem zmieściłoby się i stare i nowe. Śniła mi się połonina podobno jest ok i wiele tłumaczy.
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Nie wiem czy jeszcze kogoś interesuje nowa wersja duplikatu Chatki Puchatka ... ale chyba tak
Znajomy przez 3 kilometry posuwał się ślimakiem (samochodem) aby dotrzeć samochodem na Przełęcz Wyżną , co by załapać się za jedyne 40 zeta na miejsce parkingowe,
skąd można wyruszyć na najbardziej obleganą traskę bieszczadzką ( po opłaceniu biletów wstępu)
Trasa nie była nowa, ale zdecydowanie nowocześniejsza , dostępna do szerszej oferty pojazdów,
myślę że , jak to kiedyś Hero rzucał pomysł o dorożce na górę , tu wkrótce będzie miał szansę się urealnić.
...
A gdy już dotrzemy do schronu na Wetlińskiej wita nas napis witalny : Nie pytajcie o lody i o piwo ...?
Dobrze nie pytam już o nic
Przecież to nie jest zacofana Słowacja, gdzie w najwyższych schroniskach tatrzańskich piwo jest naturalnie dostępne.
(ostatnio to testowałem również w kolibach na Niżnej Fatrze)
...
Czy ktoś miał okazję tego doświadczyć ?
Co o tym myślą przeciętni turyści i gestorzy :
Cytat:
Chatka Puchatka, schron położony na Połoninie Wetlińskiej w Bieszczadach, to wyjątkowe miejsce. Docierają tam setki turystów, a wielu dziwi się, że na miejscu nie ma kuchni, nie można napić się piwa lub toaleta w budynku jest zamknięta. O blaskach i cieniach pracy opowiedziała nam Magdalena Leńska, która prowadzi bufet w Chatce.
*
https://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,31096079,magdalena-lenska-o-chatce-puchatka-turysci-przychodza-zdziwieni.html
A turystom jak się nie podoba niech jadą gdzie indziej , my mamy ich w Bieszczadach już powyżej uszu
p.s. a z tą toaletą to przesada , wystarczy zejść kilkaset metrów poniżej grani i już tak nie wieje.
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Miałem wątpliwą przyjemność odwiedzić rzeczony obiekt w zeszłym roku. W tym roku spojrzałem z dołu i dałem sobie spokój.
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Cytat:
Zamieszczone przez
Gar
Miałem wątpliwą przyjemność odwiedzić rzeczony obiekt w zeszłym roku. W tym roku spojrzałem z dołu i dałem sobie spokój.
Tak to jest jedna z największych porażek w ostatnim czasie w Bieszczadach . Była i Jest niezła kasa na projekty i budowę , są ogromne dotacje itd. Jest szacowna bogata instytucja BPN z ogromnymi zasobami ludzkimi i finansowymi.
Tylko nie ma LUTKA, który przez tyle lat praktycznie SAM "ogarniał" to piękne miejsce. Tyle mam do powiedzenia w temacie.
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Hero rzucał pomysł o dorożce na górę
To nie ja temat wymyśliłem, tylko u mnie pytali pseudoturyści "gdzie są te dorożki, którymi się wjeżdża na górę".
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Cytat:
Zamieszczone przez
Hero
To nie ja temat wymyśliłem, tylko u mnie pytali pseudoturyści "gdzie są te dorożki, którymi się wjeżdża na górę".
Maz rację, precyzyjnie to ująłeś.
Odp: Schron BdPN na p.Wetlińskiej
Nie było mnie kilka lat w Bieszczadach, jakoś w ostatnich latach bliżej mi było na Słowację tudzież Rumunii. Miesiąc temu wróciłem i mam kilka spostrzeżeń. Zmieniło się trochę... Co prawda, jeśli w najbardziej oblegany weekend października wyszło się o 6 rano z Wetliny, to i Połonina była pusta (6 osób na całym szlaku). Nigdy nie przyłączałem się do masowego narzekania na nowy schron, bo ani go wcześniej nie widziałem, ani nie miałem sentymentu osobistego do starego. Zmiany zawsze będą – to już wiem. Niemniej jednak, po odwiedzeniu nowego schroniska ogarnął mnie jakiś taki smutek. Niby nowe, ciepło w środku, ale właściwie nic więcej. Coś kupić można, ale przekaz jest jakiś taki: "o nic nie pytaj i nie zawracaj głowy".
Kibelki niby ładne, wszystko nowe, tylko co z tego, skoro pozamykane, pozagradzane i z napisami "nie dotykać", "nie wchodzić". Najbardziej przykre był widok ogromnego telewizora z jakimś programem muzycznym (nie, nie SDM). Brawo dla rodziców, którzy na pytanie pana z obsługi, czy włączyć dzieciom bajkę, grzecznie odmówili, mówiąc, że im to niepotrzebne. Zebraliśmy się więc czym prędzej i zeszliśmy na dół. Znamienne było to, że kilka osób (również obsługa) pytało nas, czy idziemy GSB, bo mieliśmy plecaki z karimatą i śpiworem. Jak się później przyjrzałem, to na kilkaset spotkanych osób tylko my takie mieliśmy.
Same Bieszcady piękne jak zwykle i warto było wrócić, Nowa wiata pod Czerteżem super, śmiesznie to wygląda jak kilkadziesiąt metrów na północ jest druga wiata w której długa lista czego nie wolno a po słowackiej coś w stylu "Witaj gościu, rozgośc się, zapal ogień, przespij i wody nabierz". Następnym razem jest plan na Słowackie Beszczady