Gdybym wiedziała dokąd to bym wysłała VM-owi czekoladki za ten post :mrgreen:
że selekcja ubraniowa jest w modnych klubach wielkomiejskich to słyszałam, ale że dotarła w Bieszczady to bym się w życiu nie spodziewała.:-?:cry:
Wersja do druku
Gdybym wiedziała dokąd to bym wysłała VM-owi czekoladki za ten post :mrgreen:
że selekcja ubraniowa jest w modnych klubach wielkomiejskich to słyszałam, ale że dotarła w Bieszczady to bym się w życiu nie spodziewała.:-?:cry:
Zjemy gdzieś w Bieszczadach...;)
Odważny ten VM...;):razz:
A jeśli ja zrobię taki numer, że przyjdę w sandałach i z parasolką a czekoladki będą w obciachowej bombonierce z małym białym kotkiem na okładce?:mrgreen:
czy masz wystarczająco mocne nerwy, żeby temu podołać?
pozdrawiam pozdrawiam pozdrawiam :grin:
To ja sobie wtedy ubiorę szpilki, kapelusz i jeszcze piórko w dupkę wetknę...;)
aaa tam zaraz parada równości :mrgreen:
po prostu I Bieszczadzkie Jedzenie Czekoladek w Stroju Mało Odpowiedzialnym;)
i tak to, "Bieszczadnikom", moment chemii netowej, odwala, LOL ... :-P
Ale za to jak fajnie odwala :)
Lubię jak tak odwala :)
A z drugiej strony jak to inaczej pod względem tzw. ubioru turystycznego wyglądały Bieszczady jakieś 20 lat temu.
Wtedy o ile pamiętam nikt się specjalnie nie zastanawiał kto jakie ma buty ,kurtki etc.
Miał to co mozna było dostać w sklepie a że mało można było dostać w sklepie
to i mało miał.
Nie,wcale nie tęsknie za tamtym czasem.
Troszkę czasem mierzi mnie ta "turystyczna moda" bo nie zawsze chodzi tu tylko i wyłacznie o bezpieczeństwo tudzież wygodę turysty.
Cóż jak śpiewał Dylan "... times they are a changing..."
Pod każdym wzgledem.
Jeszcze nie stary piernik :)
Pozdrawiam
Ale za to jak fajnie odwala :)
Lubię jak tak odwala :)
A z drugiej strony jak to inaczej pod względem tzw. ubioru turystycznego wyglądały Bieszczady jakieś 20 lat temu.
Wtedy o ile pamiętam nikt się specjalnie nie zastanawiał kto jakie ma buty ,kurtki etc.
Miał to co mozna było dostać w sklepie a że mało można było dostać w sklepie to i mało miał.
Nie,wcale nie tęsknie za tamtym czasem.
Troszkę czasem mierzi mnie ta "turystyczna moda" bo nie zawsze chodzi tu tylko i wyłacznie o bezpieczeństwo tudzież wygodę turysty.
Cóż jak śpiewał Dylan "... times they are a changing..."
Pod każdym wzgledem.
Jeszcze nie stary piernik :)
Pozdrawiam