Odp: Spaliła sie chatka...
Nie, nie powiedziałam. Nie chcę donosić na tych ludzi. Zarabiają grosze siedząc od świtu do zmroku świątek, piątek i niedzielę. Sama rozwiązuję takie problemy. Tak i tak mam opinię osoby, która wykańcza wszystkich, którzy staną jej na drodze. Dzwonię w wyjatkowych wypadkach, kiedy przez nieodpowiednie zachowanie grupy turystów zagrożone jest bezpieczeństwo czy życie innych ludzi lub zwierząt.
Odp: Spaliła sie chatka...
Cytat:
Zamieszczone przez
Piotr
Powiedz Buba tak z ręką na sercu - czytałaś Ty w życiu regulamin BdPN?:shock:
To tylko kilkanaście punktów, aż 3 minuty trzeba poświęcić i tam są odpowiedzi na Twoje pytania.
A to prawo ma być dla ludzi, czy ludzie dla prawa?
Odp: Spaliła sie chatka...
Cytat:
Zamieszczone przez
Barnaba
A to prawo ma być dla ludzi, czy ludzie dla prawa?
Prawo ma być dla ludzi. Żeby dyskutować czy jest tak w istocie, trzeba się najpierw z tym prawem zapoznać. A zatem: mógłbyś wykazać związek pomiędzy tym co zacytowałeś a Twoim postem? :shock:
Odp: Spaliła sie chatka...
Lucyna, nie musisz donosić na konkretną osobę. Wystarczy jak zgłosisz problem i odmówisz podania czasu i miejsca akcji. Można też to ubrać w słowa nie stawiające pani z budki w bardzo negatywnym świetle.
Czy Park zrobi z informacji jakiś pożytek, to już nie mamy na to wpływu. Ale chyba nie ukarze profilaktycznie wszystkich kasjerów/ek.
Odp: Spaliła sie chatka...
kiedys czytalam ale nie pamietam punktu "mozna spac we wiatach" ani "nie mozna spac we wiatach" ;) poza tym nie wiem czy regulamin parku zmienil sie w ciagu ostatnich 10 lat?? bo jesli chodzi o straznikow i ich zachowanie to zmienilo sie wiele od czasu kiedy pierwszy raz bylam w bieszczadach...a to nie tak dawno..97 rok..
Odp: Spaliła sie chatka...
Sądzę, że problem jest znany pracownikom BdPN.
Odp: Spaliła sie chatka...
Lucyna, nie namawiałem Cię do robienia donosów. Widzę jednak, że lubisz pisać. Jeżeli w jakiejś sprawie chciałabyś wystąpić z prośbą o interwencję, to podaję Ci lepsze adresy niż forum:
Bieszczadzki Park Narodowy: dyrekcja@bdpn.pl
Departament Parków Narodowych i Obszarów Natura 2000: WNiPN@mos.gov.pl
Państwowe Gospodarstwo Leśne "Lasy Państwowe": sekretariat@lasy.gov.pl
Departament Leśnictwa, Ochrony Przyrody i Krajobrazu: Departament.Lesnictwa.Ochrony.Przyro... u@mos.gov.pl
Minister Środowiska: Biuro.Ministra@mos.gov.pl
Pisz do dyrekcji Parku lub Lasów, kopia do odpowiedniego departamentu i ministra środowiska. Efekt będzie na pewno lepszy. My tu na forum o niczym nie decydujemy.
Wyobraź sobie, że pan Winnicki dostaje taki telefon z ministerstwa:
Co tam się u was dzieje? Turyści się skarżą, że nie dbacie o infrastrukturę. Na zejściu z Rawki ludzie kaleczą się o gwoździe wystające ze schodów. Nie dbacie o bezpieczeństwo turystów. Zróbcie z tym porządek. Dostajemy pisma, że w Parku nie ma wystarczającej ilości schronów, a wy zamiast je budować, to jeszcze zamykacie istniejące. O co chodzi z tym Negrylowem?
Odp: Spaliła sie chatka...
-> Andrzej
Twoja naiwność jest "porażająca" w sposób "oczywiście oczywisty".
A Lucyna napisała już "donos",tu, na forum.Na pewno został przeczytany przez kogo trzeba.
Odp: Spaliła sie chatka...
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
-> Andrzej
Twoja naiwność jest "porażająca" w sposób "oczywiście oczywisty".
Co tu jest naiwnego? Czy to, że podaję adresy tych, co rządzą Bieszczadami i ich zwierzchników? Czy to, że uważam, że samo biadolenie na forum nic nie daje?
Mój wyimaginowany "telefon z ministerstwa" tylko z pozoru wygląda naiwnie. Nie jestem na tyle naiwny, aby sądzić, że po jednym emailu Lucyny ktoś będzie interweniował. A co gdyby tak w jakiejś sprawie dostali tysiące emaili, listów i telefonów? Browar, pomyśl. Czy my, uczestnicy tego forum, gdybyśmy chcieli, nie dalibyśmy rady, spróbować razem wpływać na zmiany w Bieszczadach? Czy też uważasz, że takie rozumowanie jest naiwne?
Mam nadzieję, że moja "naiwność" pobudzi niektórych do większej aktywności i przestaną tylko narzekać i użalać się.
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
A Lucyna napisała już "donos",tu, na forum.Na pewno został przeczytany przez kogo trzeba.
Kogo masz właściwie na myśli? Nie potrzeba pisać do kogo innego? Wystarczy na forum?
Odp: Spaliła sie chatka...
->Andrzej
Zacznę od "donosu":ponoć(pewnie tak jest) forum jest czytane przez kogoś z BdPN-u.Jeśli tak, to przeczytany został post Lucyny.Ale też brak oficjalnego głosu na forum ze strony parku świadczy o lekceważeniu Twoich czy kogokolwiek spostrzeżeń czy wniosków.Czysta partyzantka.Tym bardziej wysłanie maila "wyżej",gdzie goście muszą działać(myśleć) bardziej globalnie,ogólnie moim zdaniem sprowokuje tylko zdawkową odpowiedź typu:"Szanowny Pan ma rację,zajmiemy się tą sprawą" i tyle.A biadolenie nie ma sensu.Chcesz działać to działaj.
PS Skąd chcesz wziąć te tysiące głosów??