Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Tarnica - najwyższa z górek bieszczadzkich po polskiej stronie - to wyzwanie i mekka dla pierwszo-przybywających.
Wydaje im się , że jak już tam bedą to zobaczą całe Bieszczady
.
\
https://lh4.googleusercontent.com/-e...hma13_9787.jpg
.
.\a gówno zobaczą, ledwie czubek, .... i to w dodatku zadeptany.
Ten czubek zadeptany może pokazać tylko sir Bazyl
....................................
pozostańmy
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
A potem pozostało do dotarcie tej wyr afinawanej knajpy z widokiem na Tanicę
.
https://lh4.googleusercontent.com/-W...hma13_9784.jpg
3 załącznik(ów)
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
....
Ten czubek zadeptany może pokazać tylko sir Bazyl
A proszę bardzo, Tarnicy czub
Załącznik 32765
Grzebienia czub
Załącznik 32764
Caryńskiej czub
Załącznik 32763
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
a u mnie ...
Zazdrości czub...i to jaki...
gratuluję
:)
ja to mam ołóweczek zaczarowany ...schowany pomiędzy weselnym boczkiem ,rozsypaną tabaką -w bocznej kieszeni spodni,
a Heniu,Bazylek
...noszą ze sobą całą paletę woskowych ,kolorowych kredek...i to zagranicznych !
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Ja tak zastanawiam się ile kg trzeba więcej niż inni uczestnicy wypraw nosić, aby taki czub "ściągnąć". W odpowiedzi mogą być tylko parametry szkiełka ;)
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
Dlugi
Ja tak zastanawiam się ile kg trzeba więcej niż inni uczestnicy wypraw nosić, aby taki czub "ściągnąć". W odpowiedzi mogą być tylko parametry szkiełka ;)
Gdybym nie widział, to nie chciałbym uwierzyć w to, jak ten bazylowy "gówniarz" ściąga na mega-zoomie. Tak więc w tym przypadku nie może być mowy o przeładowaniu kilogramami szkła.
(chyba że inne szkło mamy na myśli)
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Gdybym nie widział, to nie chciałbym uwierzyć w to, jak ten bazylowy "gówniarz" ściąga na mega-zoomie. Tak więc w tym przypadku nie może być mowy o przeładowaniu kilogramami szkła.
(chyba że inne szkło mamy na myśli)
Czyli lustro trza sprzedawać a inwestować w kompakta? Widziałem pod Tarnicą osobników z lufą na 0.5m, podziwiam samozaparcie, ja coraz częściej przekonuję się do kita.
Inwestycja w "inne szkło" nigdy stracona nie jest, ale na końcu trasy, nie w trakcie... (a może moje założenia są błedne?)
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Jak nie jesteś sam to takie "szkło" 0.5 jeszcze nikomu nie zaszkodziło - nawet w trakcie....byle "aparat" był sprawny. Moje założenia również mogą być błędne.
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Dlaczego tak się dzieje na świecie że gorszy pieniądz wypiera lepszy ?
Nie wiem.
Dlaczego gorsze aparaty wypierają lepsze ?
Nie wiem, ale to fakt.
. Jeśli jest jeszcze dość siły, to nie należy się rozstawać z jakością bo warto. ( choć sam , po wielu latach noszenia lustrzanki poddałem się.)
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Eeee tam. Nie wyobrażam sobie nosić jakiegoś pudełeczka zamiast lustra i obiektywów.