No ale najslodsze - Krywe, Tworylne - widzę zaliczyłeś, więc tour w sumie był dość udany...
Wersja do druku
No ale najslodsze - Krywe, Tworylne - widzę zaliczyłeś, więc tour w sumie był dość udany...
Przede wszystkim zabrakło Trohańca i kilku niżej położonych atrakcji
Też plątałem się po okolicy
Na Trohańcu nie ma nic nadzwyczajnego, poza drewnianym krzyżem ze szklanką od szrapnela i inskrypcją rodem z Rotundy:
"Nie płaczcie, że leżym tak z dala od ludzi,
a burze nam nieraz we znaki się dały.
Wszak słońce co rano wcześniej nas tu budzi,
i wcześniej okrywa purpurą swej chwały".
Poza tym krzaki, na stokach trochę okopów (ale to poniżej wierzchołka) z tej samej wojny, co w/w inskrypcja.
Pozwolę sobie nie zgodzić się.
Bardzo ciekawe są ścieżki prowadzące na ten szczyt, w tym ta wyjątkowa w wersji męskiej (czyli oznaczona trójkącikami).
Stojąc na szczycie zawsze mam dylemat : która dróżka zaprowadzi mnie lepiej do piwa : czy ta południowa na "belkę" czy północna do "ogródka"
Fakt, trzeba trochę wytężyć zmysły aby je odszukać, ale jaka radość potem gdy dojdziemy do celu.
na początku maja...
Wodospad w Wetlinie przy większym stanie wody... przepraszam za jakość (fotka z telefonu).
http://img705.imageshack.us/img705/9222/wodo.jpg
jakaś cisza w temacie, zatem - 2 czerwca 2012... soczysta zieleń i srebrzyście połyskujące w słońcu kłosy traw...dla mnie urzekająco :)Załącznik 28696Załącznik 28698Załącznik 28697
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png
Don Enrico, nie mam takich dylematów - na Trohaniec lazłem na dzikca, starym szlakiem zrywkowym a potem na durch przez krzaki wzdłuż bocznego grzbietu w górę.