Jak dozbieram jeżynek, to obiecuję choc połóweczkę własnej naleweczki na leśnych owockach Ci dostarczyc;> Nie moze być, żeby 12 l. nalewki wsiąkło w szmatę i nic!!
Łączę się w smutku,
Derty
Wersja do druku
możnaby do wiadra i recykling zrobić.... ale po co. Szczury miały bal
kolejny słoik chlasł. Tym razem 10 litrów moich jeżyn konserwowych.... poszło do miski- recyklingu nie będzie.
Coś jest chyba na rzeczy, choć nie myślałem o tym w ten sposób. Tak czy owak największe skarby są w wiadrach fermentacyjnych. Maliny konserwowane, miód pitny... iii
i to co trzeba :)! Tak więc o to się nie boję.
Witam znalazłem w lesie piękne drzewko głogu, troszkę czytałem o nalewkach z tej rośliny ale cholerka jakieś takie sprzeczne to postanowiłem zwrócić się o pomoc fachowców. Proszę o jakiś fajny przepisik na naleweczkę z głogu. Jestem laikiem w tej dziedzinie ale kiedyś trzeba spróbować tym bardziej że żoneczka patrząc na mój brzuszek jakoś przestała wierzyć w dobroczynne działanie piwka :wink: Naleweczka z głogu jako dobrze działająca na serducho da fajną alternatywe:mrgreen: Spiryt tanio mam w Czechach, w sąsiedztwie pszczelarza to tylko chęci i działać no i to wspaniałe drzewko za darmo owoce. Nie bardzo wiem czy to się dryluje jak tak to do "nowego roku" robota i chyba się dużo zmarnuje bo pestka taka duża a miąszu mało. Jak naleweczka wyjdzie to kogo zaniesie w Góry Stołowe ma u mnie poczęstunek:lol:
ps. Jak głóg ususzyć na herbatkę bo kupuje po 8,50 zł za 20 sasetek a tu tyle naturalnego dobra.
nalewka to musi tak:
głóg zasypać cukrem, i po 2 dniach zalać spirytem.
Ale to tak po mojemu. Z malinami i jeżynami wychodzi, z głogiem nie próbowałem.
A ten pszczelarz to ile sobie za litr miodu liczy
Dzieki dotychczas brał 20 złociszy a teraz życzy sobie 22 zł ale miodzik pewny z naszych Gór Stołowych ja jestem zadowolony.
właśnie zlałem moją radosną twórczość i uwieczniłem w butelkach. Ledwo się na stole mieszczą. i tak:
jeżyn wyciąg mocno słodki: sumarycznie 14 literków
koncentrat malinowy zabezpieczony przed zamarzaniem: 15 litrów.
Myślę że z tą ilością przez całą zimę nie zapomnę aromatu leśnych owoców. Czy można już zacząć sezon jesienno zimowy?