-
Odp: Beda strzelac do wilków
dlaczego?
ja tam życzę wilkowi smacznego i niech zjada te bydło, skoro bydlaki mają takiego gospodarza, który tak się o nie martwi. No naprawdę już pisałam to jak zostawić kluczyki w otwartym aucie w nocy w centrum miasta i mieć pretensje, że ktoś nam je ukradł.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
..no tak.. ale mam marzenia o świecie harmonii i spokoju.. bez złodziei samochodów (bez samochodów) i zjadanego bydła... choć jak się głębiej zastanowić, to harmonija właśnie będzie polegać na tym, że to wilk będzie zjadał krowy, a nie człowiek... i niech mu wtedy na zdrowie
-
Odp: Beda strzelac do wilków
no właśnie;-)))
przeciez wilk raczej na sałatkę się nie przerzuci, a więc ja mu jeszcze raz życzę smacznego
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Pisząc o tych i owych wyczynach Homo Non Sapiens,zaglądam mu na zaplecze,gdzie trzyma swoje graty i kwity,to czasem wymaga tour de situation,ale jest ciekawsze,niż biadanie nad kierdelem puszczonym bez pana na 200 ha,gdy wilki szukają sklepiku z pożywieniem.No ale czytanie męczy, Zawsze pozostaje taniec z gwiazdami lub ach jak oni śpiewają. Lingwistyka i szał to inne kierunki. Już w starej Grecji faceci szukali światła - ze świecą. pozdrawiam i bez urazy.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Pisząc kolejne posty nigdy nie napisałem że jestem za wybiciem jakiegokolwiek drapieżnika (nawet zjadającego sałatę). Chodziło mi oto że zwłaszcza wilki atakują coraz częściej w takich miejscach, w których nie atakowały nie, dlatego że ktoś tam nie wypasał bydła a wcześniej owiec czy czegokolwiek innego. Wilków jest coraz więcej i tak jak mówicie, że ludzie wkraczają na ich tereny tak one będą zapuszczały się coraz dalej. Cały czas chodziło mi oto co zrobić z takimi zjadaczami sałaty. Zdjęcia wilka, które załączyłem do jednego z postów zrobiłem właśnie w takim miejscu, poprzecinanym kilkoma dość ruchliwymi drogami, o wzmożonej działalności rolniczej stosunkowo dużym skupisku ludzi.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
A gdzie te biedne wilki mają się podziać jak cały kraj jest utkany siecią ruchliwych dróg, wszędzie są ludzkie domostwa itd?
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
Grzesiek
Wilków jest coraz więcej i tak jak mówicie, że ludzie wkraczają na ich tereny tak one będą zapuszczały się coraz dalej.
Gdybyś wiedział o czym piszesz to byś wiedział że piszesz bzdury.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Skoro od 2001 roku są pod ścisłą ochroną, nie mają naturalnych wrogów to chyba ich przybywa. W połowie lat 70 naliczono ich 100 po trzydziestu latach jest ich 700 (taką liczbę podaje MŚ). To Twoim zdaniem jest ich mniej czy więcej? co tu jest bzdurą?
-
Odp: Beda strzelac do wilków
W połowie lat 70 naliczono ich coś około 100 obecnie jak podaje MŚ jest ich 700. To Twoim zdaniem jest ich mniej czy więcej?
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
Grzesiek
Skoro od 2001 roku są pod ścisłą ochroną, nie mają naturalnych wrogów to chyba ich przybywa. W połowie lat 70 naliczono ich 100 po trzydziestu latach jest ich 700 (taką liczbę podaje MŚ). To Twoim zdaniem jest ich mniej czy więcej? co tu jest bzdurą?
To prawda że ich przybyło od lat 70-tych,jest ich 500-600 raczej niż 700,tu masz rację.Natomiast pierwsze zdanie jest nieprawdziwe(to miałem na myśli pisząc o bzdurce,bez urazy ;) ),wcale ich nie przybywa,od paru lat mimo ścisłej ochrony jest ich tyle samo.Powodem jest kurcząca się baza pokarmowa,ataki na zwierzęta hodowlane też są tym spowodowane.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
orsini
mysle ze powinnas zaczac lobbowac w sejmie druga akcje "wisla"
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Nie rozumiem?co upa ma do wilka???
-
Odp: Beda strzelac do wilków
no trzeba zrobic miejsce wilkom i pozbyc sie ludzi!
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Dlaczego???
Jak widzisz żyją i jedni i drudzy i nikt nikogo nie zjada, no poza ludziem, który ostrzy strzelby na wilków.
Ty chyba za dużo się naczytałeś Czerwonego Kapturka?że wilk zjadł babcię itd...
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Ktoś tu napisał,że wilki nie mają naturalnych wrogów. Nie mają? A człowiek?
Ktoś inny pisze,by zarządzić Akcję "Wisła",czyli jak rozumiem,wysiedlić ludzi i trzody,zostawić wilki. Nędzny to "żart",doprawdy. i na poziomie krawężnika.
A co do człowieka - tak ogólnie - to patrząc na jego "wyczyny",współczesne i historyczne,jest to,tout proportion gardee,ktoś niebezpieczny dla samego siebie.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Nieczuję się urażony tym że czegoś do końca nie sprawdziłem. Każdy z nas ma nieco inne zdanie na ten temat. Podałem liczbę 700 bo taką znalazłem na jakimś dokumencie MŚ, nie mogę dotrzeć do spisów zwierzyny które co roku robią leśnicy. To byłoby ciekawe porównanie różnych dany. Jak coś uda mi się znaleźć to podeślę (oczywiście jak już to będą dane z mojego regionu). Miłego dnia wszystkim życzę zwłaszcza Panu z Krakowa z którym doszedłem do jakiegoś wspólnego zdania:). A i słowo do Juraja: owszem jeden człowiek zagraża a drugi stara się pomóc, tak to już jest. W przypadku wilków moim zdaniem tych drugich jest więcej, a skoro jest tak jak pisze Browar to oby ich było jeszcze więcej.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Od pewnego czasu notuje się wzrost liczebności drapieżników, ale to nie znaczy że rośnie ich zagęszczenie.
Wilki i rysie pojawiają sie w miejscach gdzie zostały wytępione.
Spotyka sie je w mniejszych kompleksach leśnych. Od niedawna pojawiły się w okolicach Rzeszowa w leśnictwie Bratkowice.
Czy sa negatywne skutki?
Nie!
Wysoki stan jeleniowatych utrzymywany przez źle prowadzoną gospodarkę łowiecką powodował duże straty w gospodarce leśnej.
Za kilka lat o ile ich nie odstrzelą "biorąc za psa" struktura populacji jelenia wróci do normy.
Prawdziwi mysliwi cieszą się że pojawił sie drapieżnik ,który utrzymuję populacje zwierząt łownych w dobrej kondycji.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Bieszczadzkie samorządy chcą przywrócenia wilka na listę zwierząt łownych
Krzysztof Potaczała
Wilk znowu powinien być zwierzęciem łownym, bo szkody przez niego wyrządzane są nie do opanowania - apelują bieszczadzcy samorządowcy. Czy ktoś im pomoże?
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcsi.dl...der=0&MaxW=280 (stock)
To kolejna już próba zwrócenia uwagi na tzw. wilczy problem w Bieszczadach. Tym razem włodarze bieszczadzkich gmin przedstawili swoje racje podczas dzisiejszej wyjazdowej sesji Sejmiku Województwa Podkarpackiego w Ustrzykach Dolnych.
W imieniu Związku Bieszczadzkich Gmin Pogranicza (ZBGP) głos zabrał Włodzimierz Podyma, wójt Lutowisk. - Bieszczady są ostoją wilków i nikt nie kwestionuje ich prawa do przebywania tutaj, ale ich zwiększona liczebność (obecnie ok. 250-300 sztuk - przyp. KP) musi niepokoić.
Podyma przedstawił przykłady wilczych ataków na stada owiec i kóz, a także na psy pasterskie i domowe. Każdego roku ofiarami wilków pada kilkaset owiec, a odszkodowania wypłacane rolnikom przez Skarb Państwa nie rekompensują rzeczywistych strat.
- Coraz większym problemem staje się też fakt, że wilki, wbrew przyrodzonemu instynktowi, przestają bać się ludzi - zaznaczył wójt Lutowisk. - Drapieżniki te pojawiają się w bezpośrednim otoczeniu osad, a nawet w zagrodach powodując uzasadniony strach wśród gospodarzy. Czy tak ma być nadal?
Samorządowcy z Bieszczadów podkreślili, że nie mogą nie reagować na sygnały od miejscowej ludności, gdyż ponoszą ustawową odpowiedzialność za jej ochronę przed zagrożeniami.
- Mamy świadomość podzielonej opinii publicznej i wynikającej z tego trudności zmiany statusu wilka, zwłaszcza w kontekście szczególnej aktywności organizacji ekologicznych -mówili wójtowie i burmistrzowie.
Co zaproponowali, by poprawić sytuację rolników? Przede wszystkim zmianę statusu wilka, który, ich zdaniem, powinien na powrót stać się zwierzęciem łownym.
Ponadto wprowadzenie stałej dopłaty dla hodowców owiec na budowę trwałych i skutecznych ogrodzeń, a także odszkodowań dla gospodarzy, którzy w wyniku wilczych ataków stracili psy.
- Mieszkańcy się skarżą, a my jesteśmy bezsilni - mówił Włodzimierz Podyma. -Wiele już razy podejmowaliśmy różnorakie próby rozwiązania wilczej kwestii, ale daremnie. Próbowali też pomóc parlamentarzyści, lecz i to nic nie dało.
Wójt dodał, że nastroje społeczne w stosunku do wilków są coraz gorsze i nie można wykluczyć, że najbardziej zdeterminowani rolnicy, którzy ponoszą największe straty w stadach owiec, będą próbować na własną rękę poradzić sobie z drapieżnikami.
- Dopóki to możliwe, hamujemy takie niezgodne z prawem zapędy - uzupełnił.
Radni Sejmiku z uwagą i zrozumieniem wysłuchali wystąpienia wójta Podymy, ale nie są oni władni do podejmowania decyzji w sprawie chronionych zwierząt. Leży to w gestii ministra środowiska i parlamentu.
Na sali obecni byli posłowie, m.in. Elżbieta Łukacijewska i Adam Śnieżek. To w nich samorządowcy z Bieszczadów upatrują szansy na to, że sprawa wilków i powodowanych przez nie szkód zacznie być traktowana w Warszawie poważnie.
Źródło:
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/896652527
-
Odp: Beda strzelac do wilków
A świstak zawija te swoje sreberka.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
W imieniu Związku Bieszczadzkich Gmin Pogranicza (ZBGP) głos zabrał Włodzimierz Podyma, wójt Lutowisk. - Bieszczady są ostoją wilków i nikt nie kwestionuje ich prawa do przebywania tutaj, ale ich zwiększona liczebność (obecnie ok. 250-300 sztuk - przyp. KP) musi niepokoić.
Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie mogła doliczyć się tyle sztuk na całym swoim terenie, a nie tylko w Bieszczadzkich gminach...!!! ale w gazecie to nie ma znaczenia... liczy się efekt.
Ciągle wydaje mi się że ten "głos strachu" jest głosem nielicznych mieszkańców... Szczeże mówiąc nie udało mi się spotkać jeszcze wśród tubylców takich panikarzy jak ci co się w tej gazecie wypowiadają.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
To nie jest "głos strachu" tylko lobby mysliwskie... Klusowanie tez jest na porządku dziennym....
Temat wraca jak bumerang, a zawyzone ilosci niby maja zrobic wrazenie.....
nie czytalam wszystkich wypowiedzi i moze sie powtarzam, ale rynce opadaja na to wszystko...i czy w ogole jest na to jakas recepta? Zeby chronic to co powinno byc chronione? smutne to jest .... ale lobbing jest lobbing.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Namnożyło się nam tych samorządowych wilków,a instytucji,sejm nawet jakiś mają,a każdy chce mieć wilcze futro na wilczej skórze. Gdyby tak na jeden tylko dzień zawiesić prawo,jakie jeszcze jest,byłoby po zwierzynie. Jeszcze trochę i paniskom zrobi się zwierzyniec,jak jakim królom,a oni zaczną z trybun walić po pijaku i po pańsku,"bo som za nos odpowiedzialny",no nie? Patrzcie,już publicznie chcą brać sprawy w swoje ręce.Ano,niech sobie biorą,jak to na wypasach bywa,gdy chłopina samotny a tęskniący.Mamy im jeszcze kundle kupować,ogrodzenia porządnie stawiać i pewnie gorzałę dowozić na te ich parlamenty,żeby mądrze gadali. Na szczęście jeszcze wilk ma ostoję,póki co.Trzeba jakie wojsko postawić przed samorządowcami,tylko gdzie je znaleźć?! Tu i tam są jakieś koszary chronione przez agencje ochrony,bo taniej.A żołnierze pilnują Arabów. Jednak kto wie,co uchwali sejm z publicznego naboru,kiedy serce zawyje,ze chce do kniei bo lud zagrożony i wójty...
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Jak podaje rzecznik RDLP w Krośnie na ich terenie doliczono się 466 wilków (dane z 2008 roku)
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Zamieszczone przez
Grzesiek
Jak podaje rzecznik RDLP w Krośnie na ich terenie doliczono się 466 wilków (dane z 2008 roku)
Coś ci się chyba pokręciło.W całej Polsce żyje na wolności około 600 -700 wilków, więc na pewno ta lczba jest błędna.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
...tutaj natomiast się kolonują, dwoją i troją w oczach miejscowych..
-
Odp: Beda strzelac do wilków
…
Jeśli komuś się pokręciło to rzecznikowi RDLP w Krośnie, wielu leśnikom pracującym w terenie itd., moim zdaniem może być zawyżona o 10%, to tylko moja opinia, a poza tym nie mam powodu nie wierzyć tym którzy stykają z tym zagadnieniem na co dzień. Nie bardzo rozumiem co masz na myśli pisząc „w oczach miejscowych” przecież RDLP w Krośnie to nie tylko Bieszczady!
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Już dawno chciałem wyrazić swoje zdanie w tym temacie.Bodajże w 1996r w Ośrodku Muzealno-edukacyjnym RPN w Zwierzyńcu była wystawa na temat wilków.Przeraziło mnie to, jakie cierpienie potrafi człowiek zgotować dzikiemu zwierzęciu.W latach 60-tych pojawiły się wilki na Roztoczu.Nie robiły nikomu krzywdy,a natychmiast ruszyli pseudomyśliwi z obławą i w większości watahę wybili.Dla mnie,prostego człowieka jest to niepojęte.Nie znam sie na statystykach,ale wiem jedno,populację wilka to nie interesuje - ONE CHCĄ ŻYĆ.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
..ech, to ludziska są gorsi od wilków !!
Okrutnie odnoszą się do "swoich" domowych zwierząt, a co dopiero do dziko żyjących ?..
ile to razy, łażąc po lesie rozpieprzałem jakieś wnyki ?...czy kiedyś się to zmieni ?
komuś się wydaje -to takie szlachetne i męskie-strzelać do wilka ......
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Bieszczadzkie samorządy chcą przywrócenia wilka na listę zwierząt łownych
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/896652527
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Miałem sen: strzelano do samorządowców wyjętych spod prawa... A swoją drogą samorządowcy na szczęście jeszcze nie stanowią praw państwa i prawa łowieckiego,choć mają tęgie lobby. Liberalizm chce puścić wszystko,tylko nie posady i milionowe odprawy. Oglosić trza hasło:" każdy samorządowiec Królem Ubu, każdy obywatel ma prawo smarkac na samorządy". Może ktoś oprzytomnieje? A ludziska za dużo chleją. Przeleci w dali chudy wilczek,śmiertelnie przerazony,ze żyje,a już nasze patrioty gorzały widza miliony wilków. Mówi sie nawet po katach,ze wilki chcą się parzyć z babami! Hej,póki jest przemysł zbrojny bezrobotny,wytoczyć harmaty. Nowe dygnitarskie gęby potrzebują wilczych skór!
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Temat o wilkach, to podsyłam ciekawy filmik, może komuś się spodoba.
http://www.tvp.pl/wiedza/przyroda/dz...-tropem-180409
-
Odp: Beda strzelac do wilków
-
Odp: Beda strzelac do wilków
W tym kraju wyrazny jest brak konsekwencji i powszechne odwracanie kota ogonem.
Wilk jest chroniony pomimo to wciaz ginie z reki ludzkiej .Skoro smiertelnosc tego gatunku jest wysoka (bo dochodza jeszcze czynniki mniej lub bardziej naturalne) czemu ma wrocic na liste zwierzat lownych. Padnie odpowiedz aby pomoc pasterza. Chiba jednak nie- przeciez wtedy nie dostana odszkodowan.
Moze aby poprzez zredukowanie a raczej powazne zredukowanie liczebnosci zahamowac fale szkod.
Znowu kicha bo wilki bily, bija, i bic beda owce, taka natura. Tutaj odstrzal nie da wiecej niz inne srodki zapobiegawcze. No chyba ze wybijemy je do nogi lub prawie moze to o to chodzi.... moze.
Widze tu jeszcze jedna opcje Wilk ma byc zwierzyna lowna aby ci co tera wala do niego na nielegalu nie musieli sie kryc aby wrzucic go na polowania dewizowe i trzepac na nim kapuche.
Nie mam nic przeciwko temu aby Wilk wrocil na liste zwierzat lownych jednak tylko wtedy gdy pozyskanie bedzie scisle kontrolowane wedle limitow wytyczonych przez niezaleznych ekspertow. Bez machlojek i kretactwa.Czyli Polsce tego nie widze a zwlaszcza w Bieszczadach.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
POWIAT PRZEMYSKI: Ktoś zabrał martwe zwierzę i zamaskował ślady krwi...
Kto zabił wilka?
Kilka dni temu na jednym z ekologicznych portali pojawił się alarmujący wpis: w lesie koło Bełwina ktoś postrzelił wilka. Autor nadmienił, że w dniach, kiedy znaleziono wykrwawione zwierzę, w okolicy polował jeden z przemyskich radnych.
http://www.zycie.pl/scale-img.php?li...pload/wilk.JPG
fot.Henryk Kopel
Zdjęcie postrzelonego wilka.
Usiłowaliśmy sprawę wyjaśnić. W bełwińskich lasach poluje koło łowieckie Ponowa. Prezes Ryszard Miśniak, pytany, czy coś wie na temat martwego wilka, odparł: – Wiem, że sprawą interesuje się policja. I że jakiegoś wilka faktycznie znaleziono. Nie jest jasne, czy był z naszego terenu, czy przyszedł już postrzelony. Ja w każdym razie w lecie nigdy u nas wilków nie widziałem...
Rzecznik KMP w Przemyślu młodszy aspirant Mirosław Dyjak: – Faktycznie, mamy takie zgłoszenie. Na razie postępowanie jest w sprawie, a nie przeciwko. Policjanci sprawdzają przede wszystkim, czy polowanie było legalne, to jest czy osoba polująca posiadała uprawnienia, a także – czy została złamana ustawa o ochronie zwierząt. Zdarza się bowiem, że w niektórych sytuacjach odstrzał wilka jest dozwolony. Nie wiadomo jeszcze, kto strzelał, więc pogłoski o radnych póki co włożyłbym między bajki.
Strzelano z broni myśliwskiej?
Paweł Kardasz, myśliwy z Warszawy: – Mam w tamtych okolicach ziemię i las i akurat w tych dniach byłem na miejscu. Spotkałem kobietę, która znalazła postrzelone zwierzę. Poszedłem z nią, żeby sprawdzić, czy to wilk czy może pies. Tak się składa, że jestem myśliwym z wieloletnim stażem, autorem podręcznika dla myśliwych, więc pewne doświadczenie mam. To był wilk, może półtoraroczny albo dwuletni. Postrzelony prawdopodobnie z broni myśliwskiej. I były ślady krwi. Musiał iść z kilkaset metrów, może kilometr – dwa... Jednak następnego dnia wilka już nie było, wyraźnie natomiast widoczne były ślady maskowania – ktoś usiłował narzucać trawy w zakrwawione miejsca... W środowisku myśliwych tajemnicą poliszynela jest, że niektórzy myśliwi mimo zakazu w sekrecie na wilki polują. Moim zdaniem mogło tak właśnie być. O całej sprawie zawiadomiłem prokuraturę.
http://www.zycie.pl/informacje.php?r...my%B6l&nr=1616
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Poszerzam liste gatonkow z tej poliszynelowskiej tajemnicy ktore "rzekomo" padly w Bieszczadach z rak mysliwych Niedzwiedz brunatny, Rys .....o Zubrze akurat nie slyszalem moze za duzy
-
Odp: Beda strzelac do wilków
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
Bieszczadzcy hodowcy owiec dostali zaległe odszkodowania
Krzysztof Potaczała
Rolnicy, którzy czekali miesiącami na wypłatę odszkodowań za zagryzione przez wilki owce, dostali wreszcie pieniądze. Jednak od połowy sierpnia Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie znowu nie ma funduszy na ten cel.
(FOT. KRZYSZTOF POTACZAŁA)
Czy hodowcy i tym razem będą musieli uzbroić się w cierpliwość?
– Wypłaciliśmy część zaległości – informuje Magdalena Grabowska, pełniąca obowiązki dyrektora RDOŚ w Rzeszowie. – Teraz złożymy wniosek do Ministerstwa Środowiska o przelanie kolejnej puli pieniędzy na odszkodowania. Chodzi tu zresztą o szkody powodowane przez wszystkie zwierzęta chronione, nie tylko wilki.
Te ostatnie czynią jednak najwięcej spustoszeń. W jednym z gospodarstw w Hoszowie koło Ustrzyk Dolnych drapieżniki zdziesiątkowały liczące 58 sztuk stado owiec. – Zostało nam zaledwie 20 zwierząt – skarży się Józef Tomków. – Wilki zjadły zaledwie trzy owce, resztę podusiły i poraniły. Te ostatnie trzeba było dobić, bo strasznie się męczyły i nie rokowały nadziei na wyleczenie.
Gospodarstwo pana Józefa leży w środku wsi, kilkadziesiąt metrów od szkoły i sklepu. Dla wilków to nie przeszkoda. W dzień podchodziły do ogrodzonego pastuchem elektrycznym pastwiska, a nocą do koszara, w którym stały owce. – Po ostatnich atakach muszę zamykać je na noc do owczarni, choć o tej porze roku powinny jeszcze być na powietrzu – dodaje Tomków. – W okolicy kręci się wadera z dwoma młodymi, które uczy polować. To one dokonały takiego spustoszenia w moim stadzie. Parę dni temu widziałem też na obrzeżach wsi samotnego wilka.
– U nas, odpukać, od miesiąca jest spokój, ale do zimy jeszcze daleko, więc wszystko się może zdarzyć – mówi Grażyna Dydak z Rabego koło Czarnej. – Z doświadczenia wiem, że dzisiaj wilków w okolicy może nie być, ale jutro mogą niespodziewanie przyjść i urządzić rzeź na owcach. Żeby nie wiem jak człowiek pilnował, wilk niemal zawsze znajdzie sposób, żeby podkraść się do stada.
W tym roku wilki zagryzły w Bieszczadach i Beskidzie Niskim 412 owiec, 12 krów, 9 koni i 4 kozy. Wartość oszacowanych szkód przekroczyła 400 tys. zł. Do 15 maja RDOŚ wypłaciła rolnikom 175 tys. zł, a do 18 maja – 147 tys. zł. Na wypłatę kolejnych odszkodowań potrzeba 208 tys. zł.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/161087316
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Ta okropna rzeź w gospodarstwie pana Józefa,w środku wsi!... No,no,mają ludzie talent,choć nie widać. Może pan Józef zostanie ;literatem? ZLP centrala - w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu.Dadzą od ręki odszkodowanie,złapią sie za głowe i krzykną: litosci,Józef,ty nie pisz więcej!
-
Odp: Beda strzelac do wilków
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/677309005
Cytat:
Bieszczadzcy hodowcy owiec znowu drżą o swoje stada
Krzysztof Potaczała
Wkrótce owce wyjdą na pastwiska, a w ich pobliżu będą czekać wilki. Już teraz można być pewnym, że do jesieni zagryzą w Bieszczadach sto, a może więcej owiec. Łatwy łup, ale po trosze z winy rolników.
(FOT. KRZYSZTOF POTACZAŁA)
Fakty są takie: wilk jest pod ochroną, więc nie wolno na niego polować. A spośród dziesiątek hodowców owiec tylko nieliczni ogrodzili pastwiska siatką pod napięciem i wyszkolili pasterskie psy. Kto to zrobił wprawdzie nie uniknął strat w stadzie, ale są one nieporównanie mniejsze niż przed zastosowaniem zabezpieczeń.
- Rzeczywiście, coś one dają, chociaż wilki szybko się uczą i znajdują nawet sposób, jak przedostać się przez siatkę z pastuchem elektrycznym – opowiada Lidia Gajewska z Rajskiego. – Tak było u mnie, dopiero kiedy zamontowałam dodatkowe ogrodzenie pod napięciem wilki się zatrzymały. Być może dlatego, że owiec pilnowały cztery owczarki podhalańskie.
W 2009 r. Gajewska straciła 40 owiec. Większość w dzień. Sporo zagryzła wadera z młodymi, która już od paru lat gniazduje w okolicy Rajskiego i drugi rok z rzędu wyprowadziła szczenięta. – Kiedy małe dorastają, matka zaczyna je uczyć zdobywać pożywienie, a najłatwiejszym łupem są owce – tłumaczy pani Lidia. – To z tego powodu zrezygnowałam z wypasania owiec w Olchowcu, gdzie wilki atakowały najczęściej. Na szczęście odszkodowania płacone były przez wojewodę regularnie i mam nadzieję, ze tak też będzie w tym roku.
Renata Kozdęba z Lutowisk, właścicielka jednego z większych owczych stad w Bieszczadach, jest pewna, że gdy tylko wyprowadzi owce na łąkę, to jeszcze tego samego dnia w pobliżu pojawią się wilki. – Ich jest po prostu za dużo, więc można je spotkać w lesie, na pastwiskach, a nawet w pobliżu domów – twierdzi. – Dlatego powinno się zredukować te osobniki, który wyspecjalizowały się w atakach na zwierzęta gospodarskie.
Taki postulat podnoszony jest przez rolników od wielu lat. Bodaj dwukrotnie udało się uzyskać zgodę na interwencyjny odstrzał, ale nigdy nie został on wykonany w pierwotnym założeniu, czyli nie zabito wszystkich przeznaczonych do eliminacji drapieżników.
Według danych Wojciecha Śmietany z Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie, który od dawna bada wilki, na obszarze podległym Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie żyje nie więcej niż 200 wilków. Leśnicy podają nieco wyższe dane, natomiast hodowcy owiec twierdzą, że wilków jest nawet 300.
-
Odp: Beda strzelac do wilków
Cytat:
W Bieszczadach wilki zagryzły ponad 20 owiec. Atakują w dzień i w nocy
Krzysztof Potaczała
19 owiec rodziny Dydaków, po kilka u Świerczków, Królów i innych gospodarzy z Rabego w bieszczadzkiej gminie Czarna. Tyle zabiły wilki w ciągu tylko dwóch dni. Zabiją więcej, to pewne. Hodowcy nie mogą doczekać się odszkodowań za poniesione straty.
Wilki w Rabem zabiły już blisko 20 owiec.
(Fot. Krzysztof Potaczała)
Była druga nad ranem, gdy Dydaków wyrwało ze snu beczenie owiec.
– Zanim wybiegłem z domu i dotarłem do ogrodzenia, w którym na noc zamykane są owce, było już po wszystkim – opowiada Antoni Dydak. – O świcie zacząłem liczyć straty. 10 sztuk leżało martwych, kolejne 9 trzeba było dobić, bo konały w męczarniach. Przyjechali spece od szacowania szkód, stwierdzili, że były chyba dwa wilki.
Wspięły się czy przeskoczyły?
Drapieżniki nie miały łatwego dostępu do owiec (dwumetrowa siatka), ale i tak sobie poradziły. Według Dydka, wspięły się po ogrodzeniu.
– Żadnego podkopu nie widać, ale mogły też przeskoczyć siatkę, niektóre wilki to potrafią nawet przy dwumetrowej przeszkodzie – podejrzewa.
Tego samego dnia wilki zaatakowały owce u innych gospodarzy z Rabego. Nie nocą, ale w dzień, kiedy rolnicy akurat pracowali przy sianie.
– Już mieliśmy pewność, że nie dadzą nam spokoju – mówią hodowcy. – W okolicznych lasach musi żyć wataha, która wyczuła łatwy żer we wsi. I nie odpuści, nauczyło nas tego doświadczenie z poprzednich lat, kiedy wilki atakowały kilka razy w tygodniu, a my musieliśmy trzymać przy owcach całodobowe warty.
Po zgodę na odstrzał
Wataha może mieć cztery lub sześć wilków i operuje nie tylko w Rabem, ale też w Zadwórzu (zjedzony źrebak i cielę), w Polanie (owce), Lutowiskach (owce) i kilku innych pobliskich wsiach.
– Szkód jest już tyle, że zaczynamy kampanię o przywrócenie odstrzałów na wilki – mówi Antoni Dydak. – Gdyby przed paru laty nas posłuchano, dzisiaj pewnie nie byłoby takich problemów. Wilków jest za dużo, jeśli nie ograniczy się ich liczebności, spustoszą gospodarstwa w Bieszczadach.
reklama
Zgodę na odstrzał wilków (choćby tylko interwencyjny) może wydać generalny konserwator przyrody. Hodowcy zapewniają, że stosowne pisma są już przygotowywane. Zanim jednak dotrą na ministerialne biurko, rolnicy chcieliby uzyskać odszkodowania za poniesione straty.
– Ostatnie wypłaty były w marcu, a od tego czasu niemal u każdego gospodarza wilki zarżnęły co najmniej po kilka owiec – zaznaczają.
Gdzie nasze pieniądze?
Agnieszka Marcela, zastępca dyrektora Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie: - Należne rolnikom odszkodowania za wilcze szkody wynoszą obecnie niewiele ponad 120 tys. zł. Pieniądze nie zostały dotąd wypłacone, ponieważ nimi nie dysponujemy. Już osiem razy zwracaliśmy się do rządu o uruchomienie rezerwy budżetowej państwa z przeznaczeniem na wypłatę zaległych odszkodowań. Wnioski są rozpatrywane.
Zdaniem dyr. Marceli, podobne problemy występowały w zeszłym roku, jednak udało się uregulować wszystkie należności wobec rolników, którzy ponieśli straty w zwierzętach.
– Można mieć nadzieję, że tak samo będzie teraz, proszę ze swojej strony o cierpliwość.
Od początku tego roku zanotowano 85 ataków na zwierzęta gospodarcze, w tym 4 na bydło, 8 na konie, 4 na kozy. Pozostałe dotyczyły owiec, których zginęło 223.
Na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie żyje około 250 wilków.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/661084410