Odp: Nowe przejścia graniczne z Ukrainą w budowie
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
jak nie wolno jak 3/4 topicu o tym jest;-)
błąd;-))
jak dawno dawno temu (czytaj 5lat temu) jeździliśmy z psami na wystawy po Kijowach i innych to zawsze korzystaliśmy z usług takiego pana.
Raz znajomi nie skorzystali, powołali się na przepisy mówiące, że ze zwierzętami poza kolejką...
no to sobie postali tak jak i Ty;-))))
No nie wolno w tym sensie, że wolno tylko w Medyce, a przejść granicznych włącznie z planowanymi mamy 20.
I w artykule jest właśnie o tym, że KAŻDE drogowe przejście graniczne powinno być dostępne również dla pieszych i rowerzystów, a przede wszystkim dla nich. A nie że na 20 przejść w JEDNYM można przechodzić pieszo.
Na granicy ukraińsko-słowackiej są trzy przejścia niekolejowe, z czego w dwóch z nich można przechodzić granicę pieszo. A w jednym (Selmence) TYLKO pieszo. Da się? W Użhorodzie też można było przechodzić granicę pieszo, ale Słowacy to zablokowali (tam taka mentalność, że Ukraińców nazywa się mafianami i odgradza się od nich).
Odp: Nowe przejścia graniczne z Ukrainą w budowie
Vovk a czy Polaka w Slemencach puszczą? czy to nie jest przejście tylko dla Słowaków i Ukrainców?
Odp: Nowe przejścia graniczne z Ukrainą w budowie
Cytat:
Zamieszczone przez
krz.prorok
Vovk a czy Polaka w Slemencach puszczą? czy to nie jest przejście tylko dla Słowaków i Ukrainców?
Jak najbardziej. Przejście jest dla wszystkich. Selmence są bardzo ciekawym i zarazem strasznym miejscem. To do 1946 roku była jedna wieś, która przez kaprys Stalina została przedzielona na pół granicą państwową. Rozdzielili rodziny. Dopiero po kilkunastu latach można było podchodzić do obu stron granicy i tak rozmawiać. A dopiero od powstania niepodległej Ukrainy można było się odwiedzać. Ale to była wyprawa na cały dzień! Albo i więcej. Aby odwiedzić sąsiada mieszkającego 700 metrów dalej, trzeba było najpierw pojechać do Użhorodu, tam poczekać w kolejce, przejśc granicę, przejechać do Selmenców - zajmowało to jakieś 8-10 godzin. A później weszły wizy i była w ogóle dupa. Bo trzeba było dodatkowo jechać do Użhorodu po wizę (Słowacy musieli jechać do KoszyTc). Koszmar!
Całe te kilkanaście lat mieszkańcy Selmenców apelowali wszędzie gdzie się da, by im otworzyli przejście graniczne. Ale Bratysława i Kijów miały... ważniejsze problemy, bo nie chcę mówić brzydko. Sprawa otarła się o Kongres USA i Radę Europy, że to co się dzieje to łamanie praw człowieka. Zaraz po pomarańczowej rewolucji, w lutym 2005 otwarto piesze przejście graniczne. Miałem przyjemność być tam zaraz po tym, szczęście jakie towarzyszyło ludziom, którzy mogli się spotkać legalnie po 60 latach rozłąki, trudno opisać... W obu częściach wsi wielu ludzi jest bezrobotnych, teraz przynajmniej słowaccy Węgrzy z Selmenców mogą przejść do swoich ukraińskich ziomków, posiedzieć w karczmie, wypić z nimi kawę lub piwo... To niby tak mało, ale ludzie o tym marzyli przez 50 lat. Słowacy nakręcili świetny film dokumentalny o Selmencach - Hranica, byłem na tym w kinie, ale nie wiem, czy film jest dostępny w necie. Ale jak ktoś ma możliwość, to warto oglądnąć.
Odp: Nowe przejścia graniczne z Ukrainą w budowie
Cytat:
Zamieszczone przez
vovk
Słowacy nakręcili świetny film dokumentalny o Selmencach - Hranica, byłem na tym w kinie, ale nie wiem, czy film jest dostępny w necie.
Znalazłem zwiastun:
http://www.youtube.com/watch?v=9v7Tk_gTfz8
Odp: Nowe przejścia graniczne z Ukrainą w budowie
Cytat:
Zamieszczone przez
vovk
Jak najbardziej. Przejście jest dla wszystkich. Selmence są bardzo ciekawym i zarazem strasznym miejscem. To do 1946 roku była jedna wieś, która przez kaprys Stalina została przedzielona na pół granicą państwową. Rozdzielili rodziny. Dopiero po kilkunastu latach można było podchodzić do obu stron granicy i tak rozmawiać.
Ja nawiązując do wątku o Unii Europejskiej chciałam napisać, że takich miejsc jest w Europie więcej, w tym duże miasta, jak Cieszyn czy Zgorzelec.
I tak na prawdę rozdzielone przez lata, dopiero po wejściu do strefy Schengen mogą się integrować.
Byłam ostatnio w Cieszynie, tam jest mnóstwo wspólnych inicjatyw polsko-czeskich - wspólna ściezka przyrodnicza, wspólne festiwale kulturalne, a choćby i to, ze zwiedzajac polski Cieszyn mogę sobie na 1 godz. wpaść do herbaciarni po stronie czeskiej.
I ja cały czas chodząc po tym pięknym mieście, bo obu stronach Olzy się cieszę, że jest tak jak tak jest, bo doskonale pamiętam, kiedy 25 lat temu wracając z wyjazdu w Małą Fatrę zgubiłam "kartę przekroczenia granicy" (pamięta ktoś co to było ? - taka długa wąska kartka).
Byłam na moście - 30 m m od granicy polskiej, a tymczasem kazali mi jechać do konsulatu (najbliższy w Ostrawie).
Na szczęście po wykopaniu absolutnie wszystkiego, do dna plecaka karta się znalazła.
Razem zajęło to przeszło godzinę, a potem "za karę" celnicy trzepali całą naszą grupę wyjątkowo dokładnie, co zajęło kolejne 2 godz. i paru osobom zabrali świeżo kupione tenisówki ( u nas tenisówek w sklepach nie było), za co te osoby miały potem do mnie uzasadnione pretensje.
I jak tu nie być euroentuzjastką, skoro ma się w pamięci takie historie ;)
B.
Odp: Nowe przejścia graniczne z Ukrainą w budowie
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
I jak tu nie być euroentuzjastką, skoro ma się w pamięci takie historie ;)
B.
Ale już jakbyś się tak zgubiła 10 lat temu byś nie miała takich wspomnień, bo nie było już żadnych kartek, nikogo nikt nie trzepał, a paszport się miało tak jak i teraz w szufladzie, wydany na 10 lat;-)
To jak tu być euroentuzjastą w moim przypadku?;-)
Odp: Nowe przejścia graniczne z Ukrainą w budowie
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
Ale już jakbyś się tak zgubiła 10 lat temu byś nie miała takich wspomnień, bo nie było już żadnych kartek, nikogo nikt nie trzepał, a paszport się miało tak jak i teraz w szufladzie, wydany na 10 lat;-)
To jak tu być euroentuzjastą w moim przypadku?;-)
Przez Cieszyn przejeżdżam lub bywam w nim po stronie czeskiej przynajmniej raz w roku, a zwykle częściej od lat 33.
I nigdy nie było tak dobrze, jak od wejścia do strefy Schengen, po prostu widać, że miasto się integruje.
A powstało jako jeden organizm miejski w CK monarchii, tylko potem zostało podzielone (akurat nie przez Stalina, tylko przez Radę ambasadorów w Spa w roku 1920).
Pierwszy raz byłam w Wielkiej a potem Małej Fatrze w roku 1977.
Nie byłam na Słowacji tylko w roku 1982, bo wtedy granica była całkowicie zamknięta, ale zawsze samo przekraczanie granicy, obojętnie gdzie było dla mnie doświadczeniem bardzo nieprzyjemnym i upokarzającym (tym bardziej ze w latach 80 byłam dwa razy na zachodzie Europy i przekraczałam np. granicę francusko-szwajcarską lub francusko-włoską, więc widziałam jaka może być granica).
Koledzy być może pamiętają te cyrki z przymusem golenia się na Łysej Polanie (kiedy ktoś miał w paszporcie zdjęcie bez brody a w rzeczywistości miał brodę). Łysa Polana była z tego słynna.
Mamy różne doświadczenia życiowe i to wiele tłumaczy.
B.
Odp: Nowe przejścia graniczne z Ukrainą w budowie
No dokładnie, Ty wciąż wspominasz czasy głębokiej komuny, a ja jedynie czasy po '89.
Pewnie jakbym miała takie traumatyczne przeżycia to też bym tak myślała.
Ja pamiętam tylko normalne czasy i normalne granice, a więc da się, żeby było normalnie?
DA SIĘ;-)
Nie istnieje do wyboru tylko ZSRR albo Unia. Zresztą losy UE podzielą losy tego pierwszego, więc nie ma się co tu denerwować;-)))
To jest właśnie fascynujące-ta historia Polski, Europy, świata...
Moja teoria jest taka, że Bóg stworzył świat z nudów i sobie po prostu ogląda z góry, z dołu czy z boku jak film w kinie.
Odp: Nowe przejścia graniczne z Ukrainą w budowie
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
No dokładnie, Ty wciąż wspominasz czasy głębokiej komuny, a ja jedynie czasy po '89.
Lata 70 i 80 to nie była już taka głęboka komuna.
Głęboka to była w latach 50 i 60, tego nie pamiętam, zapewne było znacznie gorzej (o czym wiem z opowieści znajomych).
Granice praktycznie zamknięte w ogóle.
W latach 70 nieco zelżało, można było już wyjeżdżać nawet na zachód, co skwapliwie z moimi znajomymi wykorzystaliśmy.
W latach 80 komuna ponownie pokazała bardzo mocno już spróchniałe zęby i gryzła, co szczególnie dało się odczuć na granicach.
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
Pewnie jakbym miała takie traumatyczne przeżycia to też bym tak myślała.
Ja pamiętam tylko normalne czasy i normalne granice, a więc da się, żeby było normalnie?
Wiesz - jak dla mnie cenne jest przede wszystkim to, że całkowite otwarcie granic jest gwarantowane przez umowy międzynarodowe (Schengen) i żadne z państw należących do tej strefy nie może ot tak sobie się wyłamać i wprowadzić ni stad ni zowąd na tylko swoich granicach ponowne kontrole.
Oczywiście wiem, że mogą być wyjątki (kwestia terroryzmu, epidemii itd.) ale i te sprawy są regulowane przez układ z Schengen.
Cytat:
Zamieszczone przez
Krysia
Moja teoria jest taka, że Bóg stworzył świat z nudów i sobie po prostu ogląda z góry, z dołu czy z boku jak film w kinie.
A z tym to się całkowicie zgadzam :)
Żyję w tak ciekawych czasach, że czasem muszę się uszczypnąć - czy to prawda co się dzieje na świecie, czy śnię.
B.
Odp: Nowe przejścia graniczne z Ukrainą w budowie
Czy mi się tylko zdaje,czy problemy na przejściach granicznych z Ukrainą generują przeważnie celnicy i strażnicy ukraińscy? Jeśli tak,to czy Ukraińców przed ich strażnikami ma chronić Europa??? To jakieś jaja chyba są,albo niech zrobią sobie sami porządek,albo niech spadają na bambus.