Nastawiłem staropolską orzechówkę. Cóz należy się uzbroić w cierpliwość do sporzycia będzie zdatna dopiero w 2010 r.
Wersja do druku
Nastawiłem staropolską orzechówkę. Cóz należy się uzbroić w cierpliwość do sporzycia będzie zdatna dopiero w 2010 r.
rety !! ..co za ćwiczenie siły woli :lol:...ale jak się doczekasz, Twój trud będzie wynagrodzony...mniammm
ja w tym roku próbuję "szyszkówki"- zebrałem zielone szyszki sosnowe, zalewa się to to wodą, sypie cukier, zakręca w słój i na słoneczny parapet.Parę tygodni i jest winko.Szyszki można zalać póżniej jeszcze spirytusem. samo winko b.smakowite.No i zdrowe !! Polecam !!:wink:
Właśnie zlaliśmy z Renatką tę z moreli. Wyszła SUPER!!!
Pozdrawiam
Morelówka zimą to jak słoneczko zza chmur!
właśnie wypiłem łyczek wiśniówki otrzymanej od Renatki i Bertranda
PYSZNA, wspomnienia sierpniowe lecąąąą
Długi
Dziś ostatecznie zlałem (już się nadaje do...) z wiśni i cz.porzeczki (smorodina jak mawia Tadeusz). Bedę miał z sobą w B. 23-25 tego m-ca
Pozdrawiam PF
Właśnie zlaliśmy tę z czarnego bzu zrywanego za Czereśnią. Też jest niczego sobie :-)
No to Bertrand może czas zrobić pyrlandzką degustację?
Oczywiście
zlewam z dzikiej róży...