Odp: Powódź w ukraińskich Karpatach
Verid, strasznie ziejesz nienawiścią, chciałbym Ci tylko przypomnieć, że w latach 70-80 nie było internetu więc twarde dane przedstawię jeżeli wydobędę je z archiwum LP :)
Jesteś jak Tomasz apostoł, dopóki nie zobaczysz, nie uwierzysz. Może przyjedź do mnie przejdziesz się poza szlakiem pod Wielką Rawkę i wtedy mi uwierzysz.
Proszę przeczytać i wyciągnąć wnioski : https://www.bdpn.pl/dokumenty/roczniki/rb23/art05.pdf
https://www.lasy.gov.pl/pl/informacje/aktualnosci/o-bieszczadzkim-lesie-w-historycznym-kontekscie
Odp: Powódź w ukraińskich Karpatach
Ad personam sobie odpuść, biblijne czy nie. Stwierdzasz kategorycznie że "kiedyś to było" więc mówię "udowodnij". Odczucia mnie średnio obchodzą bo ty masz jedne, ja mam inne i to dowodzi absolutnie niczego.
Wizyta poza szlakiem pod Rawką, jakkolwiek przyjemna, również nie dowiedzie niczego bo nie leżą tam dokumenty mówiące o wydobyciu drewna większym niż kiedyś.
Podawanie linków do artykułów o gospodarce leśnej, drogach zrywkowych itp nadal niezmienne sugeruje że usiłujesz mi wcisnąć dane o które nie pytałem. Jedyne co z nich można ewentualnie ekstrapolować to wniosek wręcz odwrotny do twojego stwierdzenia czyli że kiedyś lasów było mniej a teraz jest więcej więc można wydobywać więcej. Co za tym idzie, skoro lasów kiedyś było mniej więc i wydobycie mniejsze niż teraz.
Odp: Powódź w ukraińskich Karpatach
Pora zakończyć ten temat, ale postaram się specjalnie dla ciebie zdobyć informacje na temat pozyskania drewna na tych terenach dawniej. Ty jesteś jak matematyk twarde dane i po sprawie.
Ja natomiast bez tych liczb, jestem przekonany o słuszności moich racji. Zacytuję fragment pracy Bohdana Szymańskiego Warszawa 1975.
Charakterystyka gospodarki leśnej okresu międzywojennego w Polsce : Mowa również o tych terenach :
Niezwykle mroźna zima 1928/29 która spowodowała ogromne szkody, głównie w drzewostanach bukowych i jodłowych południowej
Polski, głównie w lasach prywatnych, w wyniku szkód wycięto około 5 mln m³ drewna.
file:///C:/Users/jolie/AppData/Local/Temp/491-szymanski_b-prace-ibl.pdf
Odp: Powódź w ukraińskich Karpatach
Dobrze by było uporządkować dyskusję w tym temacie opierając się na dobrych danych. Ponieważ ich nie mamy i mieć nie będziemy,szukamy po omacku. Z moich rozmów z leśnikami bieszczadzkimi wynika, że gospodarka leśna jest w miarę optymalna. Natomiast powoływanie się na dane WWF dla jest nieuzasadnione, bo oni mylą się co krok. Podaję link do danych z 4 czerwca. https://www.rmf24.pl/fakty/polska/ne...w-,nId,4535758
Gdyby dyrekcja zapór spuściła wodę 4 i 5 czerwca, to nie byłoby podtopień od Soliny aż do Sanoka i dalej. WWF z RMF zablokował zrzut wody i n
arybek, którego bronił WWF i tak spłynął, a szkody są dużo większe niż się ekologom nie śniło.
Odp: Powódź w ukraińskich Karpatach
Cytat:
Zamieszczone przez
Piotr Niedziela
Gdyby dyrekcja zapór spuściła wodę 4 i 5 czerwca, to nie byłoby podtopień od Soliny aż do Sanoka i dalej.
Ten zablokowany zrzut wody nie miał na celu przygotowania zapory do przyjęcia fali powodziowej ale "przeczyszczenie" starego koryta Sanu od zapory w Myczkowcach do miejsca gdzie woda z elektrowni wraca do Sanu, zrzut miał trwać jedynie 10min.
W okresie podtopień w Sanoku zrzut z zapory był w szczycie mniej więcej dwa razy większy niż ten wstrzymany ale cały czas poniżej poziomu powodującego podtopienia. Podtopienia nie są więc efektem zarzutu/braku zrzutu z zapry Myczkowce, mówiąc po ludzku: padało nie tylko powyżej zespołu elektrowni Solina-Myczkowce (wypowiedzi przedstawiciela PGE Energia Odnawialna oraz Zespołu Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce tutaj). Wg dyrektora Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Krośnie wstrzymanie zrzutu od 4 do 23 czerwca (kiedy w końcu był realizowany) dało szanse młodemu narybkowi na "podrośnięcie" i przeżycie (ten sam artykuł).
Odpowiadając więc wprost: podtopienia i tak by były, niezależnie od tego czy te 10min zrzutu 4/5 czerwca by zrealizowano czy nie.
Pobawiłem się odrobinę liczbami podanymi w artykule i wychodzi mi (proszę mnie poprawić jeżeli się mylę), że 22 i 23 czerwca wpływ wody do zbiorników Solina-Myczkowce był na takim poziomie, że tę wodę, którą w wyniku niezrealizowanego zrzutu zatrzymano, zbiorniki otrzymywały przez te dwa dni w ciągu każdych kilku minut (mniej więcej co 6 minut). Jeżeli podane w artykule liczby i moje obliczenia :wink: są prawidłowe, to rzeczywiście ten zatrzymany 10-miutowy zrzut nie miał żadnego znaczenia.
Nie bronię WWF bo ich nie lubię od czasu wyrzucania przez nich pieniędzy ze zbiórek w błoto (tablice przy drogach w Bieszczadach), ale jeszcze bardziej nie lubię powtarzania niepotwierdzonych plotek.
Odp: Powódź w ukraińskich Karpatach
Cytat:
Zamieszczone przez
Ostatni Mohikanin
Pora zakończyć ten temat, ale postaram się specjalnie dla ciebie zdobyć informacje na temat pozyskania drewna na tych terenach dawniej. Ty jesteś jak matematyk twarde dane i po sprawie.
Tak, ponieważ interesują mnie fakty. Odczucia, co widać na powyższym przykładzie, w obrębie tego samego tematu mogą być diametralnie różne więc się na nich nie chcę opierać.
Cytat:
Zamieszczone przez
Ostatni Mohikanin
Ja natomiast bez tych liczb, jestem przekonany o słuszności moich racji. Zacytuję fragment pracy Bohdana Szymańskiego Warszawa 1975.
Charakterystyka gospodarki leśnej okresu międzywojennego w Polsce : Mowa również o tych terenach :
Niezwykle mroźna zima 1928/29 która spowodowała ogromne szkody, głównie w drzewostanach bukowych i jodłowych południowej
Polski, głównie w lasach prywatnych, w wyniku szkód wycięto około 5 mln m³ drewna.
file:///C:/Users/jolie/AppData/Local/Temp/491-szymanski_b-prace-ibl.pdf
A ja po raz kolejny podkreślę (bo mimo poprzednich prób ciągle to do ciebie nie dotarło i dalej mi podpychasz opracowania jak to się źle stało i dlaczego) że wpływ realizowanej gospodarki, zimy tej czy innej oraz turystów nie jest tematem tego o czym z tobą rozmawiam a to na podstawie czego uznajesz swoją rację za najmojszą i czy potrzebujesz do tego liczb nie leży w granicy moich zainteresowań. Podałeś tezę o zwiększonym wydobyciu drewna "kiedyś" względem "teraz" a ja twierdzę że to bzdura i podaję stosowne linki na uzasadnienie dlaczego. Po pierwsze dlatego że RDLP otwarcie się chwali zwiększonym wydobyciem drewna z roku na rok, po drugie dlatego że wraz z tymi "przechwałkami" idą zapewnienia o zwiększających się zasobach lasów. Ciężko wydobywać "kiedyś" więcej niż "teraz" mając "kiedyś" mniejsze zasoby surowca niż "teraz". Kontr argumentu się nie doczekałem - jedynie kilka "łatek" (do apostoła to chyba jeszcze nigdy nikt mnie nie przyrównał), garść subiektywnych odczuć i spektakularny pokaz pogardy dla czyjejś wiedzy bez jakiegokolwiek poparcia dla własnej.
Odp: Powódź w ukraińskich Karpatach
Cytat:
Zamieszczone przez
Verid
Dwa - po raz kolejny ponawiam prośbę o konkrety. (...)
Czytam forum ale jakoś nie mam motywacji do logowania i pisania tym bardziej. Tym razem Verid mnie zmotywował.:mrgreen:
Jego kwiecisty wywód - jak sam go nazwał - myślę, że Ostatniego Mohikanina wbił w fotel w tych jego rodowych Ustrzykach Górnych i przygniótł ciężarem zarówno elokwencji, erudycji jak i brzemieniem diagnozy psychologicznej jako histeryka, homofoba no i konfabulatora wespół z ojcem i dziadkiem. :twisted:
Nie martw się Mohikaninie. No takie czasy - co zrobić. Wraz z mądrymi i oczytanymi turystami oświecenie przychodzi w zacofane Bieszczady. :mrgreen:
No ale o konkretach miało być.
Dane z Bieszczadzkiego Parku Narodowego za Głównym Urzędem Statystycznym. Pierwsza liczba to powierzchnia lasów na 31.12, druga to pozyskanie drewna w m3 ogółem, trzecia w tym grubizny. Reszta z lat 2001-2019 i inne szczegóły na stronie GUS
2001: 24724 8179 8179
2010: 24719 6252 6252
2019: 24440 3227 3227
Jak widać przynajmniej w Parku pozyskanie drewna maleje. I to cieszy. Chociaż ja osobiście podpiszę każdą petycję (nie wiem co mogę więcej zrobić :roll:), która ochroni choć jedno drzewo w Bieszczadach. Nie tylko tych parkowych.
Odp: Powódź w ukraińskich Karpatach
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
No ale o konkretach miało być.
Tak. Dotyczących tematu dyskusji a nie jej chronionego fragmentu. Skoro krok dwie strony w tył to za dużo, rzucam się na pomoc:
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Może już czas postawić pytanie , czy intensywna eksploatacja drewna w Bieszczadach jest właściwa ?.
Cytat:
Zamieszczone przez
Ostatni Mohikanin
Intensywna eksploatacja ? To co teraz się wycina to tylko ułamek tego co się działo w latach mojej młodości.
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
Masz jakieś materiały na ten temat, które by potwierdzały to o czym piszesz? Czy to tylko takie subiektywne odczucie?
Czyli ta cała, ponoć motywująca więc zakładam że przeczytana relatywnie uważnie, szermierka słowna dotyczy Bieszczadów jako całości. Oczywiście zgodzę się że to bardzo dobra wiadomość że BdPN tej stopniowo zwiększającej się wycince o której za ten sam okres raczył wspomnieć rzecznik RDLP w przytoczonym wcześniej artykule nie podlega, jednakże nie odważyłbym się użyć tego faktu jako dowodu że skoro w podlegającym ochronie prawnej parku narodowym poziom wycinki jest redukowany to ma to jakiekolwiek przełożenie na obszary tej ochronie nie podlegające a zatem niemożliwym jest by obecnie wydobywano drewna więcej niż w latach młodości Mochikanina.
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
homofoba
Ksenofoba. Też trudne słowo jednak o innym znaczeniu.
Odp: Powódź w ukraińskich Karpatach
Ufff, przebrnąłem...
Wtrącę się tylko do dyskusji, zwracając uwagę na fakt, że po rabunkowej gospodarce z czasów IIWŚ obszar zalesień jednak rósł. Może zwiększone pozyskiwanie drewna jest akurat tym spowodowane, że drzewa osiągnęły wiek rębny? I tak daleko nam do gospodarki leśnej choćby Słowacji, gdzie stosuje się rębnię całkowitą.
A co do WWF mam swoje zdanie, i nie jest ono pozytywne...
Odp: Powódź w ukraińskich Karpatach
Verid, śpij spokojnie, nie było nas był las, nie będzie nas będzie las.
Czas na wyciszenie 8-)