10 załącznik(ów)
Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach
Można tam było długo stać i upajać się widokami.
Załącznik 41835 Załącznik 41836
Podobnie też było na Krasnej.
Załącznik 41837
Jednak jeszcze długa droga mnie czekała i trzeba było ruszać dalej w kierunku Smolnika kolorowymi „alejkami”.
Załącznik 41838
Po wyjściu na rozległe łąki wokół Smolnika, ukazał się moim oczom widok, od schroniska na Szybenicy…
Załącznik 41839
… po cerkiew.
Załącznik 41840 Załącznik 41841
Potok Riabyczny okazał się niemiłym zaskoczeniem, gdyż próby znalezienia dogodnego miejsca do przeprawy bez zdejmowania butów, okazały się nierealne. W efekcie przybył mi do pokonania jeszcze jeden bród więcej. Natomiast Osława, okazała się głębsza niż zakładałem i pomimo zawinięcia maksymalnie nogawek spodni, uległy one dokładnemu zamoczeniu. Gdybym je zdjął, a to przecież niewiele czasu by trwało, szedłbym dalej w suchych :-(.
Załącznik 41842
Idąc już dalej asfaltową ścieżką, miałem okazję przyjrzeć się wiejskim zabudowaniom oraz z bliska rzucić okiem na przydrożny krzyż ...
Załącznik 41843
... oraz podziwiać pasmo Jasieniowej, teraz już z dołu.
Załącznik 41844
10 załącznik(ów)
Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach
Nadszedł czas na następną niespodziankę, czyli przejście torami kolejki. Na krótkim odcinku, jaki na siłę przeszedłem, posmakowałem słodkich, dojrzałych owoców tarniny oraz złośliwy charakter jej kolców w towarzystwie jeżyn.
Załącznik 41846
Gdy zobaczyłem potok Mikowy i na nim drewniany most, to postanowiłem czasowo zrezygnować z przedzierania się torowiskiem.
Załącznik 41847
Po dotarciu do Mikowa, ponownie skręciłem na dobrze widoczne torowisko. Początek był zachęcający, jednak czym bliżej mostu, tym więcej rosnących drzew utrudniało przejście.
Załącznik 41848
Niektóre próbują opanować nawet most.
Załącznik 41849
Przyjemny widok na bród, pierwszy raz widziany z góry :-).
Załącznik 41850
Upływ czasu zrobił pewne spustoszenie na drugim przyczółku mostu, ale jeszcze można bezpiecznie przejść. Natomiast dalsza wędrówka była urozmaicona różnego typu przeszkodami. Słabo widoczna, ale wydeptana ścieżka wzdłuż torowiska, sugeruje, że takich amatorów silnych wrażeń jest więcej.
Załącznik 41851
Dla takich widoków, warto miejscami przedzierać się przez chaszcze.
Załącznik 41852 Załącznik 41853
Następny most już w Duszatynie.
Załącznik 41854
Dalsza wędrówka po torowisku, była możliwa po wyjściu z Duszatyna. Przed trzecim i ostatnim mostem ciekawy wąwóz, który powstał po usunięciu części wzniesienia, aby linia kolejowa mogła przebiegać w poziomie.
Załącznik 41855
6 załącznik(ów)
Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach
Na trzecim moście widać również, szczególnie na przyczółkach, jak przyroda próbuje zawładnąć terenem, który odpuścił sobie człowiek.
Załącznik 41856
Widoki z mostu na prawo i lewo, wspaniałe.
Załącznik 41857 Załącznik 41858
Jesienne widoki w końcowej części marszu po zachaszczonym torowisku.
Załącznik 41859
Jeszcze jeden dowód na siłę przyrody, która próbuje wyrównać to, co człowiek kiedyś jej zabrał.
Załącznik 41860 Załącznik 41861
W moim odczuciu, trasa dość atrakcyjna i urozmaicona. Nawet sam spacer drogą asfaltową od Smolnika do Mikowa, pozwolił bliżej przyjrzeć się zabudowie i warunkom w jakich żyją tutejsi mieszkańcy.
Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach
Pięknie,pięknie,pięknie tylko żal trochę a nawet bardzo,że nie dane mi było uczestniczyć w tej wędrówce. Gratuluję wyprawy,dziękuję za relację i zazdroszczę wrażeń.
Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach
Bo dolina Osławy to jedno z piękniejszych miejsc w Bieszczadach
Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach
Pięknie. I prawie nie znam tamtych stron. Musimy kiedyś razem, Zbyszku, połazęgować. Tylko, że terminy naszych pobytów najczęściej się mijają. Szczególnie interesuje mnie dawna trasa kolejki.
Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
zbyszek1509
...
Dalsze wędrowanie to już „bułka z masłem”. (...)
Schodząc z Jasieniowej, chwilami po błotnistej drodze zrywkowej,...
Po dalszych 20 min. marszu, las się przerzedził i ustąpił miejsca widokom na Osławicę i jeszcze dalej.
Dla Zbyszka to bułka z masłem, ale jak kilka lat temu razem z Heniem i Ciepłym_dwa_posty_na_forum spacerowaliśmy właśnie tym odcinkiem tj. od Karnaflowego w kierunku Krasnej, to jakże zaskakujący był widok, który zobaczyliśmy schodząc jak nam się wydawało z Jasieniowej na te widokowe łąki opisywane powyżej, gdyż jak już wyskoczyliśmy z lasu to zamiast rozległych panoram ukazał nam się nasyp kolejowy biegnący wzdłuż Osławicy :) Ale tak to jest jak nie chce się wyciągnąć kompasu i mapy z plecaka.
Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
zbyszek1509
(...)W moim odczuciu, trasa dość atrakcyjna i urozmaicona. Nawet sam spacer drogą asfaltową od Smolnika do Mikowa, pozwolił bliżej przyjrzeć się zabudowie i warunkom w jakich żyją tutejsi mieszkańcy.
Dla urozmaicenia wątku, pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą.
Trasa jest atrakcyjna, ale określiłbym że jest trudna, dlatego nie polecałbym jej osobom bez pewnego poziomu umiejętności.
Większość turystów rusza tylko na szlaki "udostępnione" a tu nie ma oznaczeń, nie ma wyraźnych miejsc rozpoznawalnych, na tej trasie trzeba kierować się umiejętnościami i przyrządami, będąc zdanym głównie na siebie.
Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach
Dziękuję za ciekawe komentarze i spróbuję jeszcze coś od siebie dodać, aby uzupełnić relację.
Cytat:
Zamieszczone przez
Sroka
Pięknie,pięknie,pięknie tylko żal trochę a nawet bardzo,że nie dane mi było uczestniczyć w tej wędrówce. Gratuluję wyprawy,dziękuję za relację i zazdroszczę wrażeń.
Jarku, również żałuję, że nie dane nam było więcej wspólnie powędrować. Ten jedyny raz, to zdecydowanie za mało. Mam cichą nadzieję, że jeszcze nie jedną wyprawę w Twoim towarzystwie uda się nam zorganizować. Obiecuję, że jeszcze coś z ostatniego pobytu opiszę, abyś zobaczył jakie piękne są bieszczadzkie zakątki, a szczególnie jesienią w miejscach bez tłumu turystów.
Cytat:
Zamieszczone przez
długi
Bo dolina Osławy to jedno z piękniejszych miejsc w Bieszczadach
Gdybym przypadkowo uczestniczył w rankingu na najpiękniejsze miejsce w Bieszczadach, to przyznaję, że nie potrafiłbym jednoznacznie odpowiedzieć. Zarówno miejsca na wschodzie jak i na zachodzie Bieszczadów posiadają swój niepowtarzalny urok, którym mogą zauroczyć nawet tych najbardziej wybrednych.
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
Pięknie. I prawie nie znam tamtych stron. Musimy kiedyś razem, Zbyszku, połazęgować. Tylko, że terminy naszych pobytów najczęściej się mijają. Szczególnie interesuje mnie dawna trasa kolejki.
Zgadzam się z Tobą Piskalu, gdyż również w wielu miejscach jeszcze nie byłem, a gdy popatrzę na mapę, to widzę wiele białych plam :-(. Co do terminu następnego pobytu w Bieszczadach, do nawet zerknąłem do kalendarza na przyszły rok i okazuje się, że czerwiec jest przepołowiony świętem. W związku z tym, w rachubę wchodzi jedynie przełom maja i czerwca, aby móc spokojnie powędrować. Może tym razem nie miniemy się ?.
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
Dla Zbyszka to bułka z masłem, ale jak kilka lat temu razem z Heniem i Ciepłym_dwa_posty_na_forum spacerowaliśmy właśnie tym odcinkiem tj. od Karnaflowego w kierunku Krasnej, to jakże zaskakujący był widok, który zobaczyliśmy schodząc jak nam się wydawało z Jasieniowej na te widokowe łąki opisywane powyżej, gdyż jak już wyskoczyliśmy z lasu to zamiast rozległych panoram ukazał nam się nasyp kolejowy biegnący wzdłuż Osławicy :) Ale tak to jest jak nie chce się wyciągnąć kompasu i mapy z plecaka.
:-) "Bułka z masłem" to była dopiero, gdy odetchnąłem z ulgą po wdrapaniu się na stromą skarpę od torowiska kolejki i dotarłem do dobrze widocznej drogi zrywkowej. Natomiast samo podejście pod Karnaflów Łaz, było już bardziej wymagające niż zjedzenie "bułki z masłem". Relacja z Waszego zboczenia z zaplanowanej trasy, zmobilizowała mnie do zerknięcia na mapę, aby zobaczyć jak Wam to się udało. Pewnie przypadkowo zaliczyliście również Dyszową ?. Przyznaję, że nadmiar bardziej lub mniej widocznych dróg zrywkowych w tamtej okolicy, może dobrze zakręcić w głowie.
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Dla urozmaicenia wątku, pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą.
Trasa jest atrakcyjna, ale określiłbym że jest trudna, dlatego nie polecałbym jej osobom bez pewnego poziomu umiejętności.
Większość turystów rusza tylko na szlaki "udostępnione" a tu nie ma oznaczeń, nie ma wyraźnych miejsc rozpoznawalnych, na tej trasie trzeba kierować się umiejętnościami i przyrządami, będąc zdanym głównie na siebie.
Natomiast ja, całkowicie zgadzam się z Tobą Heniu. Sama trasa na pewno nie jest łatwa, a to z racji braku widocznych punktów orientacyjnych i mnogości dróg zrywkowych. Bez odpowiedniego wyposażenia lub znajomości terenu, można nabić wiele dodatkowych kilometrów. Przyznaję, że w okolicach Kryżi trafiłem dosłownie na rondo dróg zrywkowych, które na krótko zakręciło mi w głowie, pomimo posiadanego wsparcia satelitarnego. Czasami, nawet dobrze widoczna ścieżka lub droga zrywkowa, może człowieka wyprowadzić na "manowce". Natomiast, chwilowe błądzenie niesie ze sobą dodatkowe atrakcje, które na długo pozostają w pamięci.
Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
zbyszek1509
Zgadzam się z Tobą Piskalu, gdyż również w wielu miejscach jeszcze nie byłem, a gdy popatrzę na mapę, to widzę wiele białych plam :-(. Co do terminu następnego pobytu w Bieszczadach, do nawet zerknąłem do kalendarza na przyszły rok i okazuje się, że czerwiec jest przepołowiony świętem. W związku z tym, w rachubę wchodzi jedynie przełom maja i czerwca, aby móc spokojnie powędrować. Może tym razem nie miniemy się ?.
20 maja jest KIMB, zostanę prawdopodobnie do 26 lub 27 maja. Może się uda?