5 załącznik(ów)
Odp: A moze jakies aktualne fotki?
Dziś troszkę wiało, troszkę padało, troszkę było widać ale przez większość trasy było nawet świetnie widać, że nic nie widać, szlak pojawiał się i znikał, oblodzony trawers Krzemienia wykręcał nogi we wszystkie niewidoczne strony świata, mimo licznych pokładów źródeł wody mineralnej, transformatorów i linii wysokiego napięcia mapa działała prawidłowo, kompas pokazywał północ całkiem po przeciwnej stronie niż południe a na dodatek nie pokazywał gdzie jest wschód i zachód!!! W każdym razie było fantastycznie!:
Załącznik 36909 Załącznik 36910 Załącznik 36911
Załącznik 36912 Załącznik 36913
4 załącznik(ów)
Odp: A moze jakies aktualne fotki?
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
Czy "zielone ludziki" są już po tej stronie granicy?uuuu Ale chyba nie ma jeszcze tyle śniegu co by na rakietach "przylecieli". Więcej mgły było dzisiaj niż śniegu :(
Odp: A moze jakies aktualne fotki?
To są chyba te "zielone ludziki" co to błądzą po granicach i pewnikiem szykują się do abordażu;) , a zdjęcia faktycznie takie mleczne ale fajne.
Odp: A moze jakies aktualne fotki?
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
...Ale chyba nie ma jeszcze tyle śniegu co by na rakietach "przylecieli". Więcej mgły było dzisiaj niż śniegu :(
No nie było może wielkiego, śnieżnego szaleństwa ale też nie ma co narzekać, mi się całkiem podobało :)
Traska zajęła nam po odjęciu przerw około dwie godziny więcej niż czas "mapowy". Myślę, że bez rakiet trzeba by doliczyć jeszcze godzinkę lub dwie w zależności od wagi i kondycji wędrowca. Te dwie godzinki to na odcinku Przełęcz 1286 - Przełęcz Bukowska, reszta zgodnie z mapą. Śniegu wiele nie ma, ale bez rakiet zapadaliśmy się co chwilkę w borowiny pokryte skorupką zlodowaciałego sniegu a w rakietach szło się "górą". Od Wołosatego do Tarnicy szlak jak autostrada, z tym, że cielętniki i ścieżka mocno oblodzone ale do góry szło się z "buta" bez problemu. Za przełęczą szlak zniknął i pojawiał się w miejscach mocno przewianych, za Kopą Bukowską i pomiędzy Haliczem i Rozsypańcem. Jedyny zauważony przez nas znak szlaku na tym odcinku jest na zdjęciu powyżej, udało nam się trafić na słupki ze szlakowskazami na przełęczy Rowiń Jackowa i pod Kopą Bukowską. Oba zaatakowaliśmy troszkę z innych stron niż gdyby iść do nich po szlaku mając widoczność :)
Odp: A moze jakies aktualne fotki?
Kusicie, kusicie. Aż właśnie sprawdziłam autobusy na weekend -a może ktoś jeszcze ma ochotę na mleko? Zerknęłam na prognozy, niby mają dosypać śniegu przez najbliższe dni!
4 załącznik(ów)
Odp: A moze jakies aktualne fotki?
Odp: A moze jakies aktualne fotki?
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
No...... nie ma co narzekać, mi się całkiem podobało :)... ale bez rakiet zapadaliśmy się co chwilkę w borowiny pokryte skorupką zlodowaciałego sniegu a w rakietach szło się "górą". Od Wołosatego do Tarnicy szlak jak autostrada, z tym, że cielętniki i ścieżka mocno oblodzone ale do góry szło się z "buta" bez problemu....... Oba zaatakowaliśmy troszkę z innych stron niż gdyby iść do nich po szlaku mając widoczność :)
Dzięki Bazylu za opis Waszej trasy ...ja też lubię taką zimę i pogodę ...no od czasu do czasu, może być też inwersja ;)
A z Tarnicy do Wołosatego w zimie tak już chyba zawsze jest ...to jest jak "rynna bobslejowa" :)
Pozdrowienia Janusz
ps. co do oblodzenia , to niedawno szliśmy na Grzesia , a idąc Dolininą Chochołowską raki mało ... przydały by się łyżwy ;)
Odp: A moze jakies aktualne fotki?
Ale to do schroniska. A w górę na Grzesia pewnie nawet raki nie były za bardzo potrzebne. Byłem na Grzesiu parę razy w zimie i zawsze było tak samo - w dolinie na drodze ślizgawica, a w górę na szlaku nieubity śnieg.
9 załącznik(ów)
Odp: A moze jakies aktualne fotki?
Pozazdrościłem Uszatkowi tego "rawkowania" i zorganizowałem sobie dzisiaj podobną wyprawę na Rawki tyle że bez desek.Pogoda mi się łysła, było w miarę słonecznie, bezwietrznie i lekki minus czyli super warunki, widocznosc też dobra, zarówno na kierunku Ukrainskim jak i Tatry, aż nie chciało się schodzić. Tłumów nie było ale szlak przetarty , na grzbiecie wywiane i dosyć twardo także miło się wędrowało. Ogólnie mimo feri tłoku nie ma ,chyba wszyscy wybyli w Tatry czy inne Alpy;)Załącznik 36973Załącznik 36974Załącznik 36975Załącznik 36976Załącznik 36977Załącznik 36978Załącznik 36979Załącznik 36980Załącznik 36981
Odp: A moze jakies aktualne fotki?
Kurcze, nie zrobiłeś zdjęcia na Jasła... A ja tam stałem i ci machałem :-) (znaczy w niedzielę).. Zdjęcia.. bedą...