Zima też ma swoje uroki - wczoraj widać było z Bieszczadów Tatry :-) A skoro widać było Tatry to siłą rzeczy widać było też wszytko dookoła, jak na dłoni. Ludzi mało (na trasie na Rawki z Przełęczy Wyżniańskiej spotkałem może z 10 osób), mróz niezbyt wielki, szlaki przetarte. Czasy przejść praktycznie letnie, jeżeli podąża się wydeptaną w śniegu ścieżką. I cicho tak, jak latem w takich ruchliwych miejscach nie bywa chyba nigdy. Coś fantastycznego :-) A żeby było w temacia wątku to negatywy już są w laboratorium. Wieczorem, jak coś się będzie nadawało do publikacji ;-), pojawią się i zdjęcia.Cytat:
Zamieszczone przez KAHA
Bartek
