Tak sobie myślałem że mogłem dopisać że to zagadka dla "chatkologów" no i nie trzeba było :D .Bingo! (jeżeli "chata pod Haliczem" to ta sama co pod K lub O)Cytat:
Zamieszczone przez Doczu
Wersja do druku
Tak sobie myślałem że mogłem dopisać że to zagadka dla "chatkologów" no i nie trzeba było :D .Bingo! (jeżeli "chata pod Haliczem" to ta sama co pod K lub O)Cytat:
Zamieszczone przez Doczu
Ta sama :D
Pozdrawiam
Tak na boku: Browar, Bartrand - dzięki za oświecenie, bo nie wiedziałem że te wszystkie nazwy to jeden i ten sam obiekt (znałem tylko O lub K). Już w głowę zachodziłem gdzie tam w pobliżu może być podobny obiekt. Ale jak przyjrzałem się tutaj na fofo to faktycznie ten sam eternit, te same skrzypiące okiennice, no i ten spad przed chatką.
A tak właściwie to dlaczego "pod Haliczem". Jeśli dobrze pamiętam to właściwie stamtąd widać Trumnę, ale czy Halicza?
Tak, tą chatę miałem na myśli. Rzeczywiście pisząc chata pod Haliczem można myśleć o tej w B, ale tam w okolicy raczej płasko :-)Cytat:
Zamieszczone przez Browar
Widać Halicz. Mam nawet gdzieś na swojej stronie, z zimowej galerii zdjęcie gdzie widać krzyż. I bynajmniej nie jest to krzyż na Tarnicy :-)Cytat:
Zamieszczone przez malo
ATSD to chata pod Haliczem nie jest kryta eternitem, lecz blachą.
EDIT+++++++++++++++++++++++
Oj - na stronie jednak nie zamieściłem tego zdjęcia, jednak na komputerze mam.
No coś cicho w temacie więc rzucam zagadkę(chyba trudne,dla chatkologów):
Gdzie jest ta kapliczka i jaka historia jest z nią związana :?:
O ile mnie pamięć nie myli, kapliczka ta jest w lesie. Konkretnie jakieś 300 - 400 mertów od drogi asfaltowej po lewej stronie ścieżki idąc pod górę. Ścieżka ta zaczyna się tuż przed przęsłem mostu wąskotorówki. A las jest pod władaniem Nadleśnictwa Stuposiany :wink:
Niestety historii kapliczki nie znam :cry: ale chętnie ją poznam
Pozdrawiam
Brawo Bertrand :D
Kilka (z 10) lat temu prace zrywkowe prowadził tam ś.p. Staszek Hodiak,wtedy chyba podleśniczy.Jeden z jego ludzi(nie pomnę nazwiska-opisywana już tutaj skleroza :( )próbował naprawić deta,det się odhamował i go najechał ze skutkiem :cry:
Staszek niestety też już nie żyje,utonął w Solinie :cry: ,ale tutaj pozostał po nim wzorcowo prowadzony las - przykład doskonale wykonanej roboty leśnika.
Dzięki za wyjaśnienie. Prawdę powiedziawszy kiedyś próbowałem się dowiedzieć dlaczego ktoś ją tam powiesił i nic mi z tego nie wyszło. Masz jednak rację, że niewiele ludzi przechodząc pod nią, ją zauważa.
Pozdrawiam
Może ktoś wie gdzie to byłło pstryknięte 8)