->vm2301
Najpierw urwij kawałek liścia,rozetrzyj i powąchaj-pachnie czosnkiem ewidentnie.
Wersja do druku
->vm2301
Najpierw urwij kawałek liścia,rozetrzyj i powąchaj-pachnie czosnkiem ewidentnie.
Upolowalem ostatnio kwiatuszek. Taki mniejszy kuzyn zawilca.
Ma sprytne listki w ksztalcie serduszek ktore skladaja się jak parasolka.
Upolowalem co prawda nie w Bieszczadzie tylko w Niskim,
ale ale ?
Moze w Bieszczadach tez występują ?
No to upolowałeś szczawik zajęczy,w Bieszczadzie też jest.
Dodatkowa informacja przepyszny.
Mam zagadkę jaka roślinka nazywana jest też gładyszkiem lub gładyszem pospolitym?
dodatkowa informacja:szczawik zajęczy jest szkodliwy w wiekszych ilościach
8-) Hmm niech się zastanowię.
Już wiem nie wolno go spasać:wink:
Coś mi się zdaje, że zanim się cykle szkoleń skończą ja padnę martwa. Zawsze mówiłam, że los przewodnika jest ciężki.:mrgreen:
Co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Trzymaj się tego i eksperymentuj. Każdy pokarm, który łykamy okazuje się toksyczny w nadmiarze, a więc zajadaj z umiarem. Jeśli jednak zauważysz, że po którejś roślince jest Ci niedobrze - dawaj nam znać:D Raz - będziemy wiedzieli czego unikać na przednówku. Dwa - znajdziemy odtrutkę dla Ciebie:D
Szczawik zawiera spore ilości kwaśnego szczawianu potasu, który w nadmiarze jest szkodliwy. Poza tym jest to jednak doskonałe źródło Vit. C i bywało jedynym wybawieniem od szkorbutu łagrowych jeńców tam, gdzie roślina ta występowała. Ponadto ma różne inne właściwości lecznicze choćby dezynfekuje rany i otarcia.
Pozdrawiam,
Derty
PS: Gładyszek to Galanthus nivalis czyli przebiśnieg
Ja zawsze myślałem że Gładysz, to tylko nazwisko lejtnanta Krasnoj Armi, pogrzebanego na szlaku granicznym. :shock:
Co zaś do szczawika, to w wielkich ilościach to zielsko żarłem jako dzieciak, mieszkając na Podlasiu, i jakoś nigdy mi nie zaszkodził. A tu się dowiaduję, że to ma jakieś szczawiany potasu:?: No cuż chemikiem nie jestem.
Zdrowemu człekowi szczawian nie zaszkodzi:D Zdychają po tym tylko osobniki słabowite, anemiczne i niewydolne:D
A ten lejtnant to właściwie jak tam zginął, bo jakoś nigdy nie interesowałem się historią tego wojaka? Może nażarł się szczawiku?:O
Wszystkiego wiosennego,
Derty