Chciałam tylko Kulczykowi uśmiech przesłać, teraz może dobry znaczek wybiorę ;)
Wersja do druku
Chciałam tylko Kulczykowi uśmiech przesłać, teraz może dobry znaczek wybiorę ;)
Dobry :mrgreen:
Chyba wiem do czego pijesz ale trochę się zmieniło. W tym roku to najczęściej bywam na Roztoczu szeroko rozumianym i jego okolicach. Pewne zmiany w Niskim nie podobają mi się i jeżdżę tam znacznie rzadziej niż w poprzednich latach.
Marysiu nie miał bym sumienia pozbawić ciobana jego ostatniej instancji przeciw misiom .:-P
Na jeden dzień robimy sobie przerwę od gór. Jedziemy na Wyżynę Siedmiogrodzką głównie dla kościołów warownych ale również by sprawdzić co jeszcze zostało po Sasach. Pierwsze dwa zdjecia to cerkiew w Proieni oraz monaster Cornet potem to kościoły w okolicach Sybina.
https://i.postimg.cc/TYpTXHBq/Rom6-773.jpg
https://i.postimg.cc/jjKVC831/Rom6-783.jpg
https://i.postimg.cc/KzqCqmcX/Rom6-787.jpg
https://i.postimg.cc/y84trQKN/Rom6-791.jpg
https://i.postimg.cc/xjk9w4wG/Rom6-797.jpg
https://i.postimg.cc/yx7XZRCs/Rom6-821.jpg
https://i.postimg.cc/wBWTYy93/Rom6-829.jpg
https://i.postimg.cc/9F3X2jHP/Rom6-836.jpg
Kościoły jak widać raczej zaniedbane (dwa są w trakcie remontu).
Kilka fotek z miasteczek Sasów siedmiogrodzkich.
https://i.postimg.cc/nctN3Sph/Rom6-820.jpg
https://i.postimg.cc/4NM6syNL/Rom6-809.jpg
https://i.postimg.cc/ryfGZQ6L/Rom6-804.jpg
https://i.postimg.cc/QCC7rZLZ/Rom6-816.jpg
https://i.postimg.cc/tCLx8c28/Rom6-814.jpg
https://i.postimg.cc/XJHZL1rH/Rom6-834.jpg
https://i.postimg.cc/3JDyjBY1/Rom6-837.jpg
Przedostatnie zdjęcie bardzo klimatyczne, mgiełki, prześwitujące słońce, a w dole srebrna poplątana pajęczyna przewodów elektrycznych, charakterystyczna dla rumuńskich miasteczek i wsi, jak oni w tym się odnajdują? Wozy konne rejestrowane, każdy ma tablicę :smile: Każde zdjęcie to gotowiec na pocztówkę, cudne.
Uśmieszki dla Kulczyka jak najbardziej się należą
za to że nasącza nas klimatami za jakimi tęsknimy ......:razz:
Zagadka dla Marii (wiem , że się interesuje flora ) lub jakiegoś innego fachowca . Co to za kwiatek. Rósł wysoko bo prawie na 2 tys.. Liście wypisz wymaluj sasanka tylko kwiat bardziej jak rumianek.
https://i.postimg.cc/0jHGcCz0/Rom6-700.jpg
Ostatnie już pasmo górskie a właściwie jego część. Góry Trascau. Zaczęliśmy od pięknie położonego monasteru Rimet.
https://i.postimg.cc/xThymtD0/Rom6-847.jpg
Potem w górę . Powinniśmy zaczepić o któryś z wąwozów ale nam głównie zależało na strzechach. Inaczej budowane niż u nas. Miedzy krokwiami przeplatane są dość spore gałęzie (w całości) a miedzy nie jakimś tajemnym sposobem upychane słoma. Jest ich sporo. Wiele przegrywa walkę z czasem ale kilkadziesiąt trzyma się całkiem dobrze.
https://i.postimg.cc/T2Hr8CPr/Rom6-864.jpg
https://i.postimg.cc/KjVLnvW9/Rom6-858.jpg
https://i.postimg.cc/VkXMCwWR/Rom6-872.jpg
https://i.postimg.cc/CL3k55k5/Rom6-870.jpg
https://i.postimg.cc/d3dHkXHT/Rom6-881.jpg
https://i.postimg.cc/NMKPYLRD/Rom6-876.jpg
https://i.postimg.cc/SKsg7j14/Rom6-885.jpg
https://i.postimg.cc/hPW3WDv8/Rom6-883.jpg
https://i.postimg.cc/15QM7v7J/Rom6-893.jpg
To musi być zawilec narcyzowy, one lubią tak wysoko rosnąć. W strzechach słoma i gałęzie przekładane są dodatkowo płaskimi kamieniami, pewnie dla dociążenia, budowlańca oko przepatrzyło dokładnie technikę wykonania. Nie wiem, czy pamiętasz atak zimy przed wiu laty w tych górach, śniegu nawaliło, że tylko strzechy ster zły w bieli. Żeby dostać się do domu albo do zwierząt, rozbierali te strzechy i od góry wchodzili. Patrząc na wiek pozostałych w tej wiosce mieszkańców, pewnie niejeden został tam po tej zimie na zawsze. Pod woziliśmy kiedyś mniszkę z tego klasztoru do wsi Cheia powyzej Ramet, prześliczna dziewczyna, aż dziw, że do klasztoru poszła. Jesienią moczą się w strumieniu wielkie drewniane kadzie drewniane, na moszcz winogronowy, tez bym taką przygarnęła ;) Dalej wszechobecny biały pył na drodze?
- - - Updated - - -
Piszę z telefonu, dlatego czasami dziwne słowa czy literówki się zdarzają, ale myślę, że ogólnie treść do ogarnięcia :-P
Wiedziałem kogo zapytać.;)
Pył tak wszechobecny. Wysypuja tam drogi takim wapiennym tłuczniem i to pewnie stąd.
Zbliżamy sie do końca tej przydługiej relacji.
Jedno miasto , które obejrzeliśmy to Oraszne. W nieco pond 20 tys. mieście trzy cerkwie , dwa kościoły protestanckie , synagoga i ciekawe choć zaniedbane kamienice.
Był jeszcze nieśmiały plan na Sybin ale odpuściliśmy z powodu upału i godzin szczytu w mieście.
https://i.postimg.cc/hjWDHfJW/Rom6-474.jpg
https://i.postimg.cc/nzJx3g5n/Rom6-482.jpg
https://i.postimg.cc/rsq8w3Cf/Rom6-477.jpg
https://i.postimg.cc/G2d0FY82/Rom6-492.jpg
https://i.postimg.cc/cLhkpjrs/Rom6-485.jpg
https://i.postimg.cc/SxSDfrVH/Rom6-487.jpg
I na koniec taki misz-masz jaskinie , wodospady i wąwozy spotkane po drodze.
https://i.postimg.cc/xTCXGNMt/Rom6-168.jpg
https://i.postimg.cc/XqNpzphN/Rom6-24.jpg
https://i.postimg.cc/W3T3ddsm/Rom6-421.jpg
https://i.postimg.cc/3x0WVMLG/Rom6-335.jpg
https://i.postimg.cc/02FypW8y/Rom6-623.jpg
https://i.postimg.cc/NGNM0GST/Rom6-613.jpg
https://i.postimg.cc/ncynsXks/Rom6-634.jpg
Tu nie opisywałem fotek gdyby ktoś był zainteresowany którymś z miejsc to służę pomocą.
Pare słów podsumowania. Biwakowaliśmy na dziko 3 razy w dolinach 7 wysoko w górach. Pod tym wzgledem Rumunia się nie zmienia . Nikt nie powie złego słowa a wręcz przeciwnie.
Ludzie niezmiernie życzliwi , bezinteresownie pomocni. Chętnie pozują do zdjęć a niekiedy wręcz domagają się fotografowania. Nie wiem czy to już pisałem ale moim skromnym zdaniem lubią Polaków bardziej niż oni sami siebie.
Ceny nieco wyższe niż w Polsce i podobnie płynne . Cena paliwa nijak się miała do informacji z netu - niestety in plus.
Pewnie w relacji są błędy merytoryczne proszę poprawiać - fachowiec ze mnie od Rumunii żaden. Jak sam się przyłapałem część nazw napisałem fonetycznie ale chyba lepiej napisać Szureanu niż Sureanu bez kreski przy S.
Miłego oglądanie i byśmy mieli okazję powiedzieć sobie "buna ziua" gdzieś w tej górskiej krainie.:razz:
Pierwsze skojarzenie trafne w 100%. Tak, to sasanka alpejska. Zawilec narcyzowy ma zupełnie inne liście i nieco inaczej ułożone płatki w koronie kwiatu. Ciekawostka taksonomiczna: dawniej ten gatunek należał, jak wszystkie sasanki, do rodzaju Pulsatilla a teraz włączono go do Anemone, czyli teraz to też jakby "zawilec". Ale nie wiem, na jakiej podstawie (może na takiej, że "Kopernik też była kobietą").