Re: Wyścigi zaprzęgów - wyjątkowo głupie pytanie...
Cytat:
Zamieszczone przez Piotr
...wyjątkowo zresztą hałasliwych piesków...
:shock:
Proponuję spotkanie Twojego i moich psów. Gwarantuję, że jedynie Twój będzie wydawał z siebie jakieś dźwięki (no chyba, że się będzie bał).
Wyścigi zaprzęgów-wyjątkowo głupie pytanie...
Sznowny Panie Piotrze! Po pierwsze nie znam Irka...Chyba że chodzi o mojego wujka, ale on nie ma komputera...i nie ma też pojęcia co to internet. Nie ja więc Tobie ale Ty mi coś wmawiasz...Po drugie wracając do tematu...dlaczego uważasz (tak wynika z Twojej wypowiedzi) że organizatorzy zawodów mają jakieś układy? Czy nie mieści Ci się w głowie, że można coś zorganizować ot tak, bo się chce bez niczyjej protekcji i układów?Bo są chęci i ludzie... Poddajesz w wątpliwość w swoich wypowiedziach dobre chęci iszczerość oranizatorów. Że takie wyścigi jak np. te w Przysłupiu "ktoś" pewnie załatwił, (jakaś klika, silna grupa pod wezwaniem?itp.) że "cel uświęca środki?:" Jaki cel i jakie niby środki? nie rozumiem? Jeśli wiesz i masz jakieś dowody na temat tego "celu" i tych "środków", chętnie posłucham. Oj...nieładnie szafować oskarżeniami nie mając nic na ich udowodnienie...
Poza tym na Jasło wolno chodzić z psami...że na smyczy? no te w zaprzęgu też luzem nie biegają...Co do wakacji , mam psy i wszędzie z nimi jeżdżę a i Bieszczady, w których mieszkam przeszłam z nimi u boku. Dla chcącego , nic trudnego i nie mam tu na myśli omijania przepisów, poprostu planuję wakacje tak bym mogła na nie pojechać z moimi czworonogami, skoro zdecydowałam się na ich posiadanie. Jeśli je mam to liczę się też z konsekwencjamii z ich posiadania, a więc tego że nie wszędzie są mile widziane, i że nie wszędzie je mogę zabrać. Jeśli jest miejsce, gdzie nie mogę z nimi jechać to tam nie jadę...Moje psy są dobrze ułożone( mimio, że zaprzęgowe i "hałaśliwe") i towarzyszą mi wszędzie: w banku, na poczcie, w parku, na Mazurach, nad morzem, w górach i wierz mi nigdy!!! nie miałam z ich powodu problemów...Myślę, że większą rolę powinniśmy przywiązywać do kwestii uświadamiania społeczności, bo tak naprawdę to od nas ludzi będzie zależało jak ta nasza przyroda będzie wyglodała za kilka lat. Jak to mówią jaki Pan taki kram...A propo...psy się nie pędzi( ale słownictwo staropolskie i znane, zwłaszcza tu w Bieszczadach...cha!cha!)A i jeszcze informacja dla innych...te psy też szczekją, tyle, że rzadziej i też potrafią ugrzyźć. Kochani wiem że chcecie dobrze, ale bez przesady w końcu to drapieżniki...ratlerek też...
Odbiegłam od tematu...sorry...Piotrze nie mówię, że nie masz racji co do kwestii ochrony tych gór...ale dlaczego takimi argumentami? Wyścigi? cóż Ci one zawiniły, kiedy codziennie trwa wyrąb ,turyści wjeżdzają czym się da wszędzie i za nic mają zakazy. Impreza zorganizowana jak już ktoś tu słusznie napisał nie ma szans odbycia się bez pozwoleń i stosownych papierów. Że gmina Cisna zaciera ręce? równie dobrze mogłaby to być każda inna gmina, widocznie ta wykazała chęć. Nie możesz pisać , że ktoś sobie uprawia prywatę bo nic o tym nie wiesz. Typowo Polskie...jak komuś coś wychodzi to zamiast radości, zawiść u sąsiada, ale wszystko pod płaszczykiem dobrych chęci... Pozdrawiam.
Re: Wyścigi zaprzęgów-wyjątkowo głupie pytanie...
Cytat:
Zamieszczone przez kimo
Że takie wyścigi jak np. te w Przysłupiu "ktoś" pewnie załatwił, (jakaś klika, silna grupa pod wezwaniem?itp.).
Odpowiem wszystkim w jednym wątku,bo za długo by pisać - z góry przepraszam za brak formy "Pan/Pani - jesteśmy w usenecie.
Cieszę się, że udało mi się sprowokować dyskusję, gdzie wreszcie padly jakieś argumenty, bo musiały.
Przeczytajcie jeszcze raz post rozpoczynający ten wątek, bez emocji, spokojnie. Zauważycie, że postawiłem tam pytanie, z gory zakladając swoją niewiedzę w tym temacie. Pytanie - nie zarzut. I dopiero trzeba bylo pójść dalej (stawiając kwestię uszczypliwie), aby wreszcie ktoś (Grzes, kimo) na nie konkretnie odpowiedzieli. Wiem co to jest impreza zorganizowana i jakiki prawami się rządzi - chciałem sie dowiedzieć czy ta spełnia te wymogi i się dowiedziałem, tak?
Nigdzie natomiast nie postawiłem zarzutu o "załatwianiu", kombinowaniu, itp - odnośnie tej konkretnej imprezy, jak równiez o łamaniu prawa (nieważne czy słusznego), bo ta część była ogólna (co podkreslałem) - dotyczyła całokształtu działalności w kierunku promowania turystyki w Bieszczadach.
Kimo - mój pies równiez jest w miare dobrze ułozony, jednak jak wiesz na teren BdPN (z malymi wyjątkami) żaden pies wchodzić nie może, a w lasach na smyczy i w kagańcu (w całej Polsce). Jak Wam impreza wychodzi,to dobrze - z tą zawiścią sasiada, to raczej przesada - za daleko nasze płoty od siebie stoją.
Grzes - nie musimy sie spotykać, u mnie tam gdzie chodzę z psem, ciągle się z tym stykam - trenują. W czasie biegu jest ok, ale przed startem (i po), czyli gdy psy stoją w zaprzęgu, jazgot jest naprawdę nie do wytrzymania, dla nieprzyzwyczajonego człowieka. A zareczam, że nie są to zaprzęgi jamników - te odrózniam od pozostałych. Pojedynczo jest ok, bo sąsiad ma - jeszcze nie słyszałem, żeby wydał on z siebie głos :) Chyba, że jak ucieka przed moim, to coś tam popiskuje ;) Rozszerzę też Twój przykład o OS - widzisz drogę się wtedy zamyka, ale wtedy nadal zapieprzają po drodze, a nie po chodniku - czy gdyby psy nie leciały na np. Jasło, tylko stokówkami gdzieś bliżej zabudowań, to impreza byłaby gorsza?
Doczu - tez sprowadzasz to do tego ze postawiłem zarzut odnosnie konkretnej imprezy, a to nie jst zgodne z rzeczywistością. Natomiast jesli chodzi o całokształt - to tak, podtrzymuję swoje zdanie. Dowody - ok, będę o tym pamietał przy kolejnym wyjeździe w Bieszczady, notes+aparat wystarczy. I do tego tematu wrócę, możesz byc pewny (od razu dodaje na wszelki wypadek, że pisząc "tematu" nie mam na mysli wyscigów zaprzęgów).
Ok, odrobię lekcje, zbiore materiały (dłuuugo to potrwa) i do tematu wrócę.
Re: Wyścigi zaprzęgów-wyjątkowo głupie pytanie...
Cytat:
Zamieszczone przez Piotr
Doczu - tez sprowadzasz to do tego ze postawiłem zarzut odnosnie konkretnej imprezy, a to nie jst zgodne z rzeczywistością.
A jak mam rozumiec poniższe :
"I się zgadza, mnie tez wkurzają "ekolodzy" chociaz nie jestem przyrodnikiem. Tyle tylko, że imho sprowadzacie wątek na zupelnie inne tory.Zacząłem ten wątek, aby zadać ogolne pytanie (i posłużylem się przykładem psow), ktore brzmi:
Jak długo jeszcze pod pretekstem "promocji regionu", będzie przyzwolenie na łamanie prawa przez mieszkańców Bieszczadów i ich uprzywilejowanych gości oraz za zgodą służb które mają za zadanie przepisy egzekwować, a nie je naginać."
Fakt w wątku inicjującym nie zarzucasz łamania prawa, ale powyższe zdanie wyraźnie wskazuje, że chciałeś sobie "pojechać" po łamiących prawo, wykorzystując Wyścigi psich zaprzęgów, a to trochę nie fair, bo wrzucasz tę impreze do jednego worka z "imprezami" - pisane w cudzusłowiu celowo.
Cytat:
Zamieszczone przez Piotr
Natomiast jesli chodzi o całokształt - to tak, podtrzymuję swoje zdanie. Dowody - ok, będę o tym pamietał przy kolejnym wyjeździe w Bieszczady, notes+aparat wystarczy. I do tego tematu wrócę, możesz byc pewny (od razu dodaje na wszelki wypadek, że pisząc "tematu" nie mam na mysli wyscigów zaprzęgów).
Ok, odrobię lekcje, zbiore materiały (dłuuugo to potrwa) i do tematu wrócę.
W wypadku ogółu nie musisz niczego udowadniac, bo o łamaniu prawa przez ludnośc miejscową, to wiedzą chyba wszyscy. Jednak to nie dotyczy tylko Bieszczad.
Re: Wyścigi zaprzęgów-wyjątkowo głupie pytanie...
Cytat:
Zamieszczone przez Doczu
Fakt w wątku inicjującym nie zarzucasz łamania prawa, ale powyższe zdanie wyraźnie wskazuje, że chciałeś sobie "pojechać" po łamiących prawo, wykorzystując Wyścigi psich zaprzęgów, a to trochę nie fair, bo wrzucasz tę impreze do jednego worka z "imprezami" - pisane w cudzusłowiu celowo.
Tak, to mój błąd - mogłem nie posługiwac sie konkretnym przykładem, który okazał się nie do końa trafiony, ale w momencie pisania o tym nie wiedziałem, bo przeciez własnie w ten sposób chciałem przekonac się jak wygląda sytuacja (i po to ten post napisałem) w rzeczywistości i się dowiedziałem (dowiedzielismy) - przynajmniej teoretycznie, bo musimy wierzyć na słowo.
Cytat:
Zamieszczone przez Doczu
W wypadku ogółu nie musisz niczego udowadniac, bo o łamaniu prawa przez ludnośc miejscową, to wiedzą chyba wszyscy. Jednak to nie dotyczy tylko Bieszczad.
Oczywiście, dotyczy to każdego zakątku Polski. No ale my jestesmy na forum bieszczadzkim. Sęk w tym - że wiedzą wszyscy, ale nieoficjalnie. Żeby o tym rozmawiać i w jakiś sposób wpływać na minimalizację tego zjawiska, jednak dowody są niezbędne - dopóki nie będzie czarno na białym, temat jest zamknięty, bo albo komuś kto zacznie o tym pisać przyłozy się bardzo prostymi argumentami, ktorych bez konkretów nie da się obalić, albo sprawa skończy się w sądzie. Czyli pozostaje pytanie - czy warto o to "walczyć"?
Re: Wyścigi zaprzęgów-wyjątkowo głupie pytanie...
Cytat:
Zamieszczone przez Piotr
...Cieszę się, że udało mi się sprowokować dyskusję, gdzie wreszcie padly jakieś argumenty, bo musiały.
Przeczytajcie jeszcze raz post rozpoczynający ten wątek, bez emocji, spokojnie...
No i o to chodzi. Tak naprawdę o te emocje. Bo dopiero wtedy jest to prawdziwe, szczere, widać że komuś zależy, chce, czuć tą energię :D . Po obu (wszystkich, choć to niegramatyczne, chyba) stronach tej dyskusji!
Cytat:
Zamieszczone przez Piotr
Tak, to mój błąd - mogłem nie posługiwac sie konkretnym przykładem, który okazał się nie do końa trafiony, ale w momencie pisania o tym nie wiedziałem, bo przeciez własnie w ten sposób chciałem przekonac się jak wygląda sytuacja (i po to ten post napisałem) w rzeczywistości i się dowiedziałem (dowiedzielismy) - przynajmniej teoretycznie, bo musimy wierzyć na słowo.
Ale Ty lubisz wkładać kij w mrowisko :D :twisted: :D . Do ostatniej kropli krwi.
Re: Wyścigi zaprzęgów-wyjątkowo głupie pytanie...
Cytat:
Zamieszczone przez Piotr
p.s - pozdrów Irka...
Piotr to ze ktos laczy sie z netem przez komorke przez ere gpres i ma to same ip to nie znaczy ze udaje kogos innego, jak pewnie widziales z ip jakie ma kimo nie pisalem tylko ja wiec czemu kimo ma pozdrawiac mnie (przez to ze jest na bieszczady net link do wyscigow). Nie znam kimo tak jak on mnie chyba ze sie znamy ale o tym nie wiemy.