Nie możemy.Cytat:
Zamieszczone przez Marcin
Ziarnko do ziarnka. Oni wbrew pozorom aż tak mało nie zostawiają, bo jest ich całkiem sporo. Po zsumowaniu mogłyby wyjść zadziwiwjące wyniki. Oferta jest zróżnicowana, przynajniej z tego co mi sie wydaje - owszem super luksusowych kwater jest tyle,że można policzyć na palcach, ale i takich przybędzie. Zresztą ludzi z tzw. pozycją nie przyciągają wyłacznie komfortowe warunki. Czasem przyciagają przeciwności - ucieczka od tego co jest na codzień. Odwolam sie tu do lat 60-tych czy 70-tych, kiedy to turystów było bardzo dużo - kto wie czy ni więcej niz obecnie (w niektórych miejscowościach). Np. w takiej Komańczy czasem cięzko było uświadczyć wolne miejsca, przyjeżdżali zarówno plecakowcy, którzy tu zaczynali wędrówkę, jak i ludzie zamozni, często na eksponowanych stanowiskach - dziennikarze, profesorowie, politycy, dyrektorzy poważnych instytucji. Na polowania przyjeżdżali dygnitarze, ministrowie (np.Cz.Kiszczak) i ich świta. Dziś nie przyjeżdżają lub przyjeżdżają sporadycznie, a przecież wtedy warunki oraz cała baza gastronomiczno-kulturalna były znacznie gorsze, niż obecnie.Cytat:
Zamieszczone przez Marcin
BTW: http://www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll...ION00/50209024
Nie ma takiego zagrożenia - nikt Bieszczadów nie zamyka dla nikogo i nie chce zamykać.Cytat:
Zamieszczone przez Marcin
Nie jest, nie ma co uogólniać.Cytat:
Zamieszczone przez Marcin
Niektórym sie poprzewracało jeszcze przed książką.Cytat:
Zamieszczone przez Marcin
Pod ladą był zawsze lepszy towar... :) Ale fakt - nie rzeba było sie prosić aby ktos go kupił. Teraz trzeba.Cytat:
Zamieszczone przez Marcin
Głupich nie sieją.Cytat:
Zamieszczone przez Marcin
